Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na domiar złego

Tłumaczenie: Teresa Komłosz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,15 (138 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
16
7
38
6
31
5
32
4
5
3
6
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
On Top of Everything
data wydania
ISBN
978-83-7648-415-0
liczba stron
288
słowa kluczowe
los, Florence
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Słodko-gorzka opowieść o życiu, wszystkich jego wzlotach i upadkach oraz o tym, jak dobrze jest się napić popołudniowej herbaty. W ciągu jednego dnia życie Florence, szczęśliwej żony i matki oraz współwłaścicielki sklepu ze starymi meblami, wywraca się do góry nogami. Jej wspólniczka przejmuje interes, a ukochany mąż, od którego oczekiwała wsparcia, porzuca ją dla... mężczyzny. Jakby tego było...

Słodko-gorzka opowieść o życiu, wszystkich jego wzlotach i upadkach oraz o tym, jak dobrze jest się napić popołudniowej herbaty. W ciągu jednego dnia życie Florence, szczęśliwej żony i matki oraz współwłaścicielki sklepu ze starymi meblami, wywraca się do góry nogami. Jej wspólniczka przejmuje interes, a ukochany mąż, od którego oczekiwała wsparcia, porzuca ją dla... mężczyzny. Jakby tego było mało, dziewiętnastoletni syn Florence, Monty, wraca z Australii z dużo starszą od siebie kobietą, którą przedstawia jako swoją żonę. Czy może być jeszcze gorzej? Florence wierzy, że tak, dopóki w jej życiu nie pojawia się tajemniczy Will złota rączka... Czy Florence skorzysta z rady jednej z dawnych klientek, by zamiast użalać się nad sobą wzięła sprawy we własne ręce? Czy los da jej szansę na kolejne uczucie?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (348)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 194
Marlena | 2014-01-12
Przeczytana: 09 stycznia 2014

Czyta się przyjemnie, klimacik też fajny. Raczej nie przypadnie do gustu ludziom poszukującym mocnych wrażeń, gdyż akcja rozwija się dość powoli. Główna bohaterka jest też narratorką, po każdym rozdziale jakby list do czytelnika, pisany w imieniu jej najbliższych - siostry, męża, syna... Florence ma 39 lat i poznajemy ją w chwili, kiedy na głowę spada jej pierwsza trójka nieszczęść. Tak bo na Florence nieszczęścia spadają trójkami. Lubi swój dom, swoją pracę, kocha męża i czuje się przez niego kochana. Jej jedyny syn Monty jest ideałem - mądry, przystojny, nigdy nie sprawiał kłopotów wychowawczych, nigdy nie dochodziło między nimi do kłótni. Z mężem właściwie też nigdy się nie kłóciła. Pracuje w londyńskim sklepie z antykami, który prowadzi ze swoją przyjaciółką Charlotte. Niestety przyjaciółka chce uczynić ze sklepu wiodący dom aukcyjny, a Florence woli rozmawiać, nawet z najdrobniejszymi klientami, proponując im małą pogawędkę przy ciastku i herbacie. Wspólniczka wyrzuca ją z...

książek: 903
eduko7 | 2014-05-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 02 czerwca 2013

Nieszczęścia chodzą parami? Nieee, trójkami! Przekonuje się o tym bohaterka, ciesząca się życiem, ceniąca to, co ma, a w jednej chwili "tracąca grunt pod nogami". Najpierw w życiu zawodowym, później małżeńskim, a na koniec nie mogąc zrozumieć i zaakceptować wyborów syna. W krótkim czasie musi zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. "Na domiar złego" to książka, którą czyta się szybko, lecz przeżywa długo.

książek: 1231
Jusia | 2012-08-02
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

"Nikomu się nie udaje wieść błogiej egzystencji bez końca. Nikt nie jest w stanie ustrzec się przed problemami związanymi z ludzką naturą".
Florence miała dotychczas szczęśliwe życie, aż pewnego dnia spadło na nią za wiele, straciła pracę, mąż okazał się gejem, syn wrócił z rocznej podróży z żoną, która jest o wiele starsza od niego i na domiar złego..nasza bohaterka dowiaduje się o swojej chorobie. Florence jest przekonana że jej pech nie przychodzi parami a trójkami, łączy swoje nieszczęścia właśnie w trójki przez to wydaje jej się, że ma poczucie kontroli nad sytuacją, że panuje nad nią i nic ją nie zaskoczy.
Nie mam zamiaru zdradzać wszystkich "przygód" które ją spotykają, podobają mi się w tej książce emocje, na które bohaterka pozwala sobie i do których ma prawo, nie wiem jak sama zachowałabym się na jej miejscu pewnie podobnie miałabym humory, bałabym się, wpadałabym w złość, na tą niesprawiedliwość jaką przynosi nam życie, trudno jest się bowiem wyzbyć złości, urazy,...

książek: 3714
Sonja | 2014-11-09
Przeczytana: 09 listopada 2014

...Wszystkim tym, którym zdarzyło się mieć zły dzień.
Albo tydzień. Albo miesiąc...

Wzruszyłam się... Uśmiechnęłam. Wspaniała historia, bardzo kobieca, życiowa, dosłownie słodko - gorzka. O tym, że niestety - czasami nieszczęścia chodzą trójkami. O miłości do rodziny, przyjaciół. O tym, że nie każda burza jest straszna i najczęściej później dostrzegamy tęczę :)

książek: 3032
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2010

Florence jest prawie czterdziestoletnią kobietą i wiedzie spokojne, szczęśliwe życie. Nigdy nie pociągały jej podróże, więc nie żałuje, że nigdzie nie jeździła. Lubi swój dom, swoją pracę, kocha męża i czuje się przez niego kochana. Jej jedyny syn Monty jest ideałem - mądry, przystojny, nigdy nie sprawiał kłopotów wychowawczych, zawsze potrafił okazać matce uczucie i szacunek, nigdy nie dochodziło między nimi do kłótni. Z mężem właściwie też nigdy się nie kłóciła. Sielanka. Wisienką na torcie jest fakt, że Florence zawsze doceniała to, co ma i czuła się naprawdę szczęśliwa. Nie narzekała na lekko podupadający dom, bo wiedziała, że nie to jest w życiu najważniejsze, żeby podłogi i szyby w oknach błyszczały. Ogródek zarasta? Przecież nikt z niego nie korzysta, a ona lubi patrzeć przez okno na wybujałą roślinność.


Taki stan trwał przez 20 lat - byli sobie z mężem przyjaciółmi, kochali syna, wspierali się wzajemnie w swoich życiowych wyborach. To musiało kiedyś runąć. To było zbyt...

książek: 1645
Agnieszka-Wawka | 2012-02-06
Przeczytana: 23 stycznia 2012

Znów miałam przyjemność spotkać się z Panią Lynch i jej bohaterką Florence ok.czterdziestoletnią kobietą. Której życie w jednym monecie odwróciło się o 180 stopni. Najpierw praca: została odprawiona przez wspólniczkę z 30 tyś funtów ,następnie mąż oświadcza,że znalazł sobie kogoś innego i odchodzi. Tak zwyczajnie po 20 latach małżeństwa odchodzi i to o zgrozo nie do innej kobiety ale do ukochanego. Florence wie że jej nieszczęścia chodzą trójkami. Więc co dopełni czarę goryczy? Nie tego by się w życiu nie spodziewała!!!! Jej ukochany synek dziewiętnastoletni jedynak przyjeżdża po rocznych wojażach po dalekich krajach z żoną. I to jeszcze jaką masażystką, która jest młodsza od jego własnej matki tylko o cztery lata. Czara goryczy przelana. Bez pracy,bez męża,bez syna który miał być podporą w tym trudnym czasie gotowa jest się załamać .I gdy pierwsze emocje opadają,gdy adrenalina zaczyna zniżać swój poziom . Następuje pustka, marazm, cisza. Co zrobić w takiej sytuacji,co począć aby...

książek: 470
PrzyAromacieKawy | 2010-11-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 listopada 2010

"Na domiar złego" to kolejna książka, na która straciłam kilka dni swojego życia i czytania. Jak sobie pomyśle, że mogłam w tym czasie przeczytać coś bardzo wartościowego, co by mnie poruszyło i co by pozostało w mojej głowie na długo, to mnie krew zalewa! Zacznijmy od początku - główną bohaterką książki jest Florence. Ma 39 lat i akurat poznajemy ją w chwili, kiedy nieszczęścia spadają na nią jedno po drugim. Odchodzi od niej mąż, z rocznej podróży wraca jej 19-letni syn z... żoną! Wspólniczka wyrzuca ją z interesu.Ma kłopoty zdrowotne. Grzyb atakuje jej piękny, ale stary dom. Koszmarna sytuacja! Oprócz tego, że jesteśmy świadkami kolejnych nieszczęść i praktycznie w każdym rozdziale coś złego się dzieje, to jesteśmy jeszcze świadkami przemiany Florence. W jej domu pojawia się bowiem Will - robotnik, który przerabia jej dom na herbaciarnie. (dodam, że po pierwszym nieszczęściu pomysł podsunęła jej znajoma).
Jeśli myślicie, że przemiana ta jest pokazana w sposób kreatywny,...

książek: 767
BeataBe | 2011-06-18
Przeczytana: 16 czerwca 2011

Duże rozczarowanie. A miało być tak pięknie. Główna bohaterka po szoku spowodowanym utratą pracy, męża i częściowo syna, zaczyna nowe życie. Otwiera herbaciarnię.
Tylko tej herbaciarni w powieści ani widu, ani słychu. Na ostatnich kilku stronach powieści dowiedziałam się, że została otwarta.
Cała powieść jest o milionach nieszczęść jakie spotykają bohaterkę. Jak na jedną powieść i na jedno życie to autorka wykazała się niezłą wyobraźnią.
Do tego dochodzi irytujący sposób pisania o emocjach osoby przeżywającej dramat. Kobiecie wali się świat. Mąż po wielu szczęśliwych latach małżeństwa nagle odchodzi do innego mężczyzny. Bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. A autorka jest po prostu skandalicznie nieudolna w opisywaniu tych emocji.

książek: 273
muszka-pietruszka | 2014-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Ta książka łamie schemat powieści tej autorki... jest słodko i miło, ale tylko na początku. Potem zamienia się w dramat. Nie byłam na to przygotowana, nie chciałam jej kończyć, domyślając się, co będzie dalej... Oczywiście nie mogę winić autorki, że chciała napisać coś trochę innego niż zwykle. Po prostu ja sięgnęłam po nią po to, żeby się uśmiechnąć i odprężyć, jak zawsze, a dostałam zupełnie inną historię, n co nie przygotowała mnie okładka ani opis wydawcy...

książek: 441
Kinga Kulig | 2015-11-07
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2015

Tak dawno w swych dłoniach nie miałam doskonałej książki i tutaj nie chodzi o sam przebieg akcji, bo wydaje mi się on całkiem przeciętny - jedna sytuacja pociąga za sobą kolejne konsekwencje. Tym razem skupiłam się na głębszym przekazie treści; dokonałam pewnej analizy (co nie oznacza, że nie czynię tego przy innych powieściach). Tak właściwie o tej wysokiej końcowej ocenie zadecydowały ostatnie słowa jednego z bohaterów, który dopowiedział późniejszą historię matki.. (w tzw. epilogu).

Florence jest szczęśliwą żoną, matką dziewiętnastoletniego Monty'ego oraz jest współwłaścicielką sklepu z antykami, a który dzięki jej usposobieniu cieszy się sympatią lokalnej społeczności.

W ciągu jednego dnia życie Florence wywraca się do góry nogami. Jej wspólniczka przejmuje interes, co oznacza, że kobieta ląduje na bruku. Następnie dowiaduje się, że jej mąż od niej odchodzi po 20 latach małżeństwa, zrozumiawszy, że czegoś mu w życiu brakowało, do czegoś tęsknił - zakochał się, o tyle że w...

zobacz kolejne z 338 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd