Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zraniony pasterz

Tłumaczenie: Anna Łempicka
Wydawnictwo: M
7,56 (245 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
49
8
41
7
60
6
27
5
23
4
4
3
3
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le Pâtre blessé
data wydania
ISBN
978-83-7595-090-8
liczba stron
144
słowa kluczowe
Bog człowiek
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
emoteve

Inne wydania

Książka ta, chociaż przedstawia czasami okrutny obraz realnego świata, przeplatany z próbą oddania życia duchowego, jest niezwykle cenna. Otwiera nam oczy na wiele ważnych sytuacji, dodaje otuchy. To pełna uroku i wrażliwości książka o miłości Boga do każdego człowieka. Jej lektura pomaga otworzyć się na Spojrzenie, którego światło sprawia, że życie stanie się Życiem, a istnienie nabierze...

Książka ta, chociaż przedstawia czasami okrutny obraz realnego świata, przeplatany z próbą oddania życia duchowego, jest niezwykle cenna. Otwiera nam oczy na wiele ważnych sytuacji, dodaje otuchy.
To pełna uroku i wrażliwości książka o miłości Boga do każdego człowieka.
Jej lektura pomaga otworzyć się na Spojrzenie, którego światło sprawia, że życie stanie się Życiem, a istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością , będzie siać nadzieję. Mówi ona tylko jedno: jest ktoś kto cię kocha, nawet jeśli o tym nie wiesz, ktoś kto cię nigdy nie zostawi samego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (463)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 747
zuszka | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2016

Do tej książki autorstwa francuskiego duchownego katolickiego podchodziłam trzy razy. Wreszcie udało mi się dobrnąć do końca.
Do sięgniecia po nią skłoniły mnie bardzo wysokie i pełne zachwytu opinie czytelników. Spodziewałam się więc poruszających wrażeń - tak wiele emocji płynie od czytelników po skończonej lekturze!
Cóż - próbowałam analizować treść na wiele sposobów, w nadziei że znajdę gdzieś choć cząstkę tych wielkich wartości, które według czytelników plasująj ją na tak wysokiej pozycji. Niestety - nie dopatrzyłam się żadnych głębszych emocji. Książka mnie po prostu rozczarowała. Bardzo nijaka, nie wnosząca nic nowego, nie dająca czytelnikowi szans na zagłębienie się we własne refleksje w trakcie lektury.
Nie podobał mi sie styl pisarza - autor zwraca sie do czytelnika językiem rodzica do nieco krnąbrnego dziecka, które ma zachowywać się w z góry mu narzucony sposób. W pewien sposób narzuca całkiem oczywiste prawdy, które przecież zawsze - nawet pomimo swej...

książek: 255
BIETKA | 2014-01-18
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2014

" Zraniony pasterz" albo po prostu Pasterz, jest niewielką książką, którą kilka lat temu dostrzegł na mojej półce młody ksiądz podczas
odwiedzin duszpasterskich zwanych kolędą. Z entuzjazmem opowiadał o tym jak z młodzieżą przerobili ją na spektakl ewangelizacyjny.
Została napisana w formie przypowieści, w której przedstawione są dwie, przenikające się rzeczywistości: rzeczywistość dnia codziennego i rzeczywistość życia duchowego, oddane pięknym językiem poezji, który adekwatnie przekazuje nadprzyrodzone doświadczenia. Z każdego czasu, a więc potencjalnie, każdego z nas!

Bohater jest osadzony w kulturze Zachodu połowy lat osiemdziesiątych i uosabia setki młodych ludzi o zapętlonym życiu, o poranionych duszach, sercach.
Sam Pasterz - Jezus Chrystus - jest tym, o którym Emmanuel mówi:

-" No to musisz być strasznie żle kochany: nikt nie oddał wszystkiego tak jak Ty...i nikt nie jest tak wzgardzony..."

Poraniony Pasterz delikatnie, z wytrwałością i troską szuka poranionego...

książek: 723
asiek | 2010-10-06
Na półkach: Przeczytane

Wzrusza i uczy. Przesiąknięta miłością i troską Boga o człowieka. Zdecydowanie wywiera wpływ na życie i pozwala pojąć wiarę bardziej osobiście i indywidualnie.

książek: 695
Tiger | 2012-02-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 03 lutego 2012

Nie raz czytając tę książkę płakałam. Tak jak napisała jakaś czytelniczka "uświadomiłam sobie,że nie kocham Go dość mocno"
Naprawdę ta książka jest godna przeczytania, gdyż w każdym jej fragmencie możemy znaleźć pewną naukę czy myśl, która związana jest z życiem.
Dla mnie rewelacja!

książek: 223
Asheraa | 2012-03-29
Przeczytana: 28 lutego 2012

Czujesz się zagubiony w świecie? Często masz wszystkiego dość? Nie dajesz sobie z czymś rady? Ta książka napisana jest właśnie dla ciebie, bez względu na to jaką wyznajesz wiarę, albo czy jesteś ateistą...Jest refleksją nad życiem i prowadzi ku nawróceniu...ku prawdzie. -"należy czytać ją sercem, ale sercem zranionym". Nie będę wypisywać czy były tu opisy tego i owego, jedno jednak muszę powiedzieć. Jezus został tu ukazany, jak towarzysz człowieka, Ktoś kto jest taki jak my, pomimo swej boskiej natury...Z jedną jednak różnicą - jest czysty, Jego wygląd wyraża radość, świat spostrzega z innej strony. On pokazuje nam, że każdy człowiek, nawet taki, który utracił już wszelką nadzieję i jest skreślony przez społeczeństwo, ma niezaprzeczalną, ogromną wartość. Że to od nas zależy, co zrobimy z naszym życiem, ale i całym światem, że mamy na niego wpływ. Ponadto, daje otuchę. Nie ma człowiek takiej rany, której Bóg by już nie poniósł i nie zniweczył. W każdym cierpieniu i bólu mamy Kogoś,...

książek: 330
Vendie | 2010-09-21
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Tą książkę powinno się czytac sercem zranionym bo wtedy zrozumiemy jej sens i przesłanie jakie ze sobą niesie to najlepszy pocieszacz na świecie :) podnosi na duchu gdy mamy doła :D i cała prawda o Bogu, jako naszym przyjacielu, który jest spragniony naszej miłości.

książek: 633
advena | 2014-10-08

Przepiękna przypowieść, do której wracałam już wiele razy i na pewno jeszcze niejednokrotnie powrócę. Może na półce wygląda niepozornie, ale skrywa w sobie wielkie bogactwo mądrości, radości i nadziei.

książek: 295
Magdalena | 2015-08-09
Przeczytana: 09 sierpnia 2015

Książkę otrzymałam od koleżanki, gdy miałam chwilowy brak nastroju. Miała mnie podnieść na duchu, coś zrozumieć, ale poległa na tym zadaniu. Pomogła mojej koleżance, lecz nie mi.

Bohaterem książki jest młody, zagubiony człowiek, który czuje się samotny. Czuje, że jest nikim oraz że nikt go nie kocha. Spotyka Pasterza szukającego swoich owiec. Jako, że pasterzem jest Chrustus to bohater jest jedną z tych zagubionych owiec. W taki sposób Pasterz pomoga bohaterowi odnaleźć sens życia.

W tej niewielkiej książeczce przenikają się dwa światy. I wszystko byłoby ok, gdyby to całe przenikanie było inaczej zrobione. Bowiem w "Zranionym Pasterzu" efekt jest co najmniej dziwny. I tak też się czułam czytając tą książka.

Więcej: http://msmagi18.blogspot.com/2015/08/ksiazka-zraniony-pasterz.html

książek: 664
Scarlett | 2010-05-14
Na półkach: Przeczytane

Wielu moich znajomych po przeczytaniu tej książeczki mówiło, że zmieniła ona ich życie, kompletnie przewartościowała dotychczasowe spojrzenie na świat, wniosła nadzieję, stała się nieodłączną towarzyszką, do której zwracają się w cięższych chwilach.
Dla mnie była ona nie tyle odkrywcza i porywająca, ile po prostu... dziwna. Dziwna o tyle, że do mnie jakoś specjalnie nie przemówiła, nie zachwyciła mnie, nie porwała. Jednocześnie nie mogę napisać o niej, że jest nudna czy tandetna. Ona jest po prostu inna. :)

Kupiłam ją kilka lat temu i myślę, że dam jej jeszcze jedną szansę. Wrócę do niej na spokojnie, może znajdę w niej to, czym inni tak bardzo się zachwycają.

Na odwrocie "Zranionego Pasterza" znajduje się ciekawa myśl. Jedna z entuzjastek tej książki pisze, że "należy czytać ją sercem, ale sercem zranionym".

Jedno wiem na pewno - nie odpuszczę zbyt łatwo tej książce. :)

książek: 557
Anja | 2013-12-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Zadna ksiazka nie wzruszyla tak mocno jak ta.
Dzieki niej poznajemy milosc Boga, odkrywamy jak czesto w chwilach w ktorych nawet nie zdawalismy sobie z tego sprawy On byl przy nas. Jak przedzieral sie przez cierniste krzewy tylko po to aby do nas podejsc.Na kazdym etapie naszego zycia,w kazdym bagnie w ktore webrnelismy.
Dzieki Danielowi Ange zrozumiesz ze On zawsze byl,jest I bedzie ......przy Tobie .

zobacz kolejne z 453 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd