Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,29 (12217 ocen i 1130 opinii) Zobacz oceny
10
1 271
9
1 727
8
2 277
7
3 511
6
1 904
5
974
4
213
3
256
2
23
1
61
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marina
data wydania
ISBN
9788374957700
liczba stron
301
język
polski
dodał
Marcin

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy...

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać...

 

źródło opisu: Muza, 2009

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 628
Rafał | 2010-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2010

Kiedy rok temu czytałem „Cień wiatru” Carlosa Ruiza Zafona, nie spodziewałem się, że będzie to tak dobra książka. Co prawda, od dawna słyszałem, że jest to bestseller, ale przecież w dzisiejszych czasach można polegać jedynie na własnym zdaniu. Ku mojemu zdziwieniu książka ta okazała się wręcz wspaniała. Intrygujący tytuł, treść na tyle wciągająca, że nie można oderwać się od lektury, tylko z niecierpliwością czeka się, żeby skończyć właśnie czytaną stronę i odkryć jak najszybciej tajemnice skrywane przez kolejną.
Będąc pod wrażeniem zarówno „Cienia wiatru” jak i „Gry anioła” chętnie zacząłem czytać „Marinę”. Także tutaj nawet nie zauważyłem, kiedy przeczytałem całość. Początkowo byłem zachwycony, ale powoli uświadamiałem sobie, że coś jest nie tak. Zacznę więc od początku. Głównym bohaterem książki jest młody chłopak imieniem Oscar. Pewnego dnia spacerując ulicami obecnej chyba we wszystkich książkach autora Barcelony trafia do dworku, który uznaje za niezamieszkany. Ku jego zdziwieniu nagle dobiega go cudowny śpiew kobiety, jak się później okazuje, dochodzący z gramofonu. Obok tegoż urządzenia leży piękny, złoty zegarek. Oscar podnosi to zegarmistrzowskie dzieło sztuki, gdy nagle ktoś go przestrasza, przez co chłopak wybiega z budynku i ucieka do internatu, w którym mieszka. Oczywiście zegarek zabiera ze sobą. Przez kolejne kilka dni zadręcza się myślami o popełnionej kradzieży, co skutkuje powrotem do tajemniczego dworku. Wtedy też poznaje Marinę. Jest to młoda, piękna dziewczyna mieszkająca w tym właśnie dworku razem z chorym, jak się dowiadujemy na początku, ojcem. Oczywiście Oscar i Marina zaprzyjaźniają się, a dziewczyna proponuje odkrycie jakiejś tajemnicy. Jak się okazuje z biegiem akcji, sekret ten jest przerażający, niebezpieczny i sięga daleko w przeszłość.
Jako iż nie jest to streszczenie, tylko recenzja, nie będę pisał, co stało się później. Pozwolę sobie jedynie zauważyć, że pojawia się tutaj schemat, który autor świadomie lub mniej świadomie wykorzystuje w każdej ze swoich książek. Mamy tu chłopaka, który zakochuje się i jednocześnie musi stawić czoło tajemnicy, którą chcąc, nie chcąc odkrywa, a która to sięga w przeszłość mniej więcej o jedno pokolenie, a teraz może doprowadzić głównego bohatera do rychłego zgonu. „Marina” co prawda jest powieścią napisaną wcześniej, niż „Cień wiatru”, więc można by powiedzieć, że autor po prostu w tej drugiej książce udoskonalił nieco całą opowieść i trochę uprawdopodobnił detale. Oba dzieła właściwie różnią się tylko zakończeniem, bo w „Marinie” główny bohater przeżywa osobistą tragedię, gdy w „Cieniu wiatru” wszystko dobrze się kończy.
Ogólnie chciałem zwrócić uwagę na pojawiający się schemat fabuły.
Co do stylu pisania, jest on tak samo dobry jak w innych książkach tego autora. Wszystko czyta się szybko, przyjemnie i właściwie jednym tchem. Pozostaje nawet lekki niedosyt, że oto nagle książka się skończyła, a czytelnik miałby ochotę jeszcze poczytać. Dotyczy to chyba wszystkich dobrze napisanych książek.
Podsumowując, Carlos Ruiz Zafon pisze wspaniale, choć czasem wchodzi w schemat. Nic dodać, nic ująć. Polecam wszystkim fanom twórczości tego pana, nieważne, że się powtarza, bo liczy się piękny język i wciągająca opowieść.
W mojej skali od 1 do 10 daję „Marinie” 8.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pieśń Susannah

Przygoda powoli zmierza ku końcowi, a trudność misji dodatkowo komplikują różne czynniki ludzkie. Jednakże mimo, iż bohaterowie coraz bardziej zbliżaj...

zgłoś błąd zgłoś błąd