Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziesiąta symfonia

Wydawnictwo: Muza
6,84 (238 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
25
8
29
7
71
6
52
5
36
4
4
3
4
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374955386
liczba stron
360
język
polski

bestsellerowa powieść hiszpańskiego autora, ukrywającego się pod pseudonimem czy Beethoven naprawdę napisał X Symfonię zagadki, intrygi i tajemnicza klątwa krążąca w środowisku muzykologów Młody hiszpański muzykolog Daniel Paniagua bierze udział

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (454)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 27
Marcin Szajda | 2010-01-11
Na półkach: Przeczytane

Ta niesamowita książka to kombinacja historycznych faktów z życia Beethovena oraz tajemniczych wciągających zagadek wymyślonych przez samego autora. Książka ta to dobrze napisany thriller, w miarę czytania napięcie rośnie, praktycznie przez całą książkę czuć delikatny dreszczyk emocji.

książek: 370
Sonia | 2014-06-14
Przeczytana: 12 czerwca 2014

W świecie muzycznym istnieje pojęcie „klątwy dziewiątej symfonii”. Jest to mit romantyczny mówiący o tym, że kompozytor może stworzyć w swoim życiu tylko dziewięć symfonii, a każdy, kto podejmie się pracy nad dziesiątą, znacząco podupada na zdrowiu i umiera. Klątwa ma swe źródło w epoce klasycyzmu, w biografii Beethovena, który nie napisał już żadnej symfonii po tej z „Odą do radości” (Dziewiąta). Podobnie rzecz ma się z Dvořakiem. Bruckner zaś, chcąc oszukać przeznaczenie, swoją pierwszą symfonię oznaczył, jako zerową, a Gustav Mahler, nie chcąc by w nazwie pojawiło się słowo „symfonia”, swoją dziewiątą nazwał „Das Lied von der Erde” (Pieśń o ziemi). Po ukończeniu prac nad nią dopadło go fatum. Nawet współcześni kompozytorzy wolą nie zadzierać ze śmiercią – Krzysztof Penderecki zarzeka się, że nigdy dziewiątej symfonii nie napisze.

Wielkie, więc, było moje zdziwienie, gdy na półce w bibliotece ujrzałam książkę Gelinka zatytułowaną „Dziesiąta symfonia”. Z okładki swoim mrocznym...

książek: 722
Agnieszka | 2009-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niesamowita opowieść o X Symfonii Beethovena.
Ktoś wykonuje rekonstrukcję pierwszej jej części, ktoś ginie, coraz więcej zagadek, tajemnic. A we wszystko wpleciona biografia Beethovena.
Naprawdę warto.

książek: 14
Gosia M | 2016-06-29
Na półkach: Przeczytane

Już dawno nie czytałam tak dobrego kryminału, a sięgnęłam po niego całkiem przypadkowo. I wcale nie żałuje. Jak dla mnie jeden z lepszych i wciągający już od pierwszych stron.

Każdy z nas wie kim był Beethoven, jednak czy znamy jakieś fakty z jego życia???

Daniel Paniagua uczestniczy w koncercie, podczas którego zostaje wykonana rekonstrukcja pierwszej części X Symfonii Ludwiga van Beethovena. Zaczyna podejrzewać, że autor, Ronald Thomas, być może jest w posiadaniu oryginału dzieła. Wkrótce Thomas zostaje zamordowany - mordercy odcinają mu głowę, na której jest wytatuowana sekwencja muzyczna. Daniel zostaje wciągnięty w wir zaskakujących wydarzeń, narastających zagadek, tajemniczych przypadków, które kolejno odsłaniają nieznane fakty z biografii Ludwiga van Beethovena...

książek: 653
Wiórek | 2010-10-30
Przeczytana: 30 października 2010

Książka fascynująca, z wartką akcją i ciekawymi bohaterami. Jedyna, w ostatnim czasie, od której nie bolały mnie oczy...
Beethovena chyba każdy mniej więcej zna... Muzyk, ostatni z epoki klasycyzmu, jeden z Muzyków Wiedeńskich, głuchy pod koniec życia. Napisał/ skomponował wiele znanych utworów, ale czy wszyscy wiedzą czym jest modulacja? Albo ile herców ma "a"? Ta książka w miarę prosto tłumaczy z czego składa się muzyka, co można zrobić z tematami i jak szyfrować za pomocą nut (Może to dziwne, ale nigdy nie orientowałam się o, co chodzi w nutach; nikt po prostu mnie nie nauczył); zawiera wiele drobnych detali, które umilają lekturę.

książek: 1179
Ala | 2013-12-08
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 08 grudnia 2013

Przez 200 stron akcja szła tak wolno i ciągnęła się niemiłosiernie.
Potem zaczęło się dziać, ale to już tylko 60 stron do końca.
Moim zdaniem potencjał jest, ale efekt średni.
Wstawki o muzyce po pewnym czasie zaczęły mnie irytować bo osobiście niewiele byłam w stanie z nich zrozumieć, chociaż całkiem laikiem muzycznym nie jestem.
I przeszkadzało mi to, że o zwrotach akcji dowiadywałam się jak już się zdarzyły. Przykład: ktoś coś znalazł, podzielił się tym że znalazł z kimś innym i bum. Koniec. Nie wiemy co, nie wiemy jak i nie wiemy gdzie, wszystkiego dowiadujemy się zwykle rozdział lub dwa później, kiedy akcja się rozwiązuje.

książek: 97
Darooo | 2012-05-20
Przeczytana: 19 maja 2012

"Dziesiąta symfonia" to jeden z wielu thrillerów powstałych na fali popularności Kodu Leonarda da Vinci. Anonimowy autor ukrywający się pod pseudonimem Joseph Gelinek zapewnia nam dwa wieczory przyzwoitej rozrywki jednak bardzo daleko mu do mistrzów gatunku.

Tytułowa "Dziesiąta symfonia" to rzekomo zaginione dzieło mistrza Ludwiga van Beethovena, święty graal miłośników muzyki klasycznej, żadnych pieniędzy i sławy kolekcjonerów a w końcu masonów. Istnienie zapisu nutowego leżało jedynie w sferze mglistych domysłów aż do czasu koncertu, który odbył się w madryckiej willi hiszpańskiego mecenasa sztuki.

Dla jednego ze słuchaczy, Daniela Paniagu`y, młodego zdolnego muzykologa z lokalnego uniwersytetu od razu oczywistym wydawał się fakt, że dzieło przedstawiane jako rekonstrukcja na podstawie niekompletnych notatek jest w rzeczywistości odnalezionym fragmentem symfonii, która wyszła spod pióra mistrza. Podejrzenia zamieniają się w pewność gdy dochodzi do brutalnego morderstwa...

książek: 269
Bookeriada | 2014-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2013

Od chwili, gdy zobaczyłem tytuł miałem straszną ochotę przeczytać Dziesiątą symfonię. Nie, żebym był jakimś wielkim fanem Beethovena. Niemniej jednak tajemnica wokół dzieła, które być może powstało, sprawia, że chce się stać obserwatorem wydarzeń mających miejsce w książce.

Joseph Gelinek według źródeł internetowych to tak naprawdę pseudonim anonimowego autora. Być może stworzony tylko po to by owiać niezwykłością przedstawioną historię i sprawić, żeby była lepiej sprzedawalna. A z drugiej strony może jest w tym coś więcej niż tylko czysta fikcja…

Daniel Paniagua to młody i słabo zarabiający muzykolog. Jego życie zmienia się w chwili, gdy zostaje wysłany na prywatny koncert pod batutą Ronalda Thomasa. Jak się okazuje zostaje wykonana partytura, ponoć zrekonstruowana, dziesiątej symfonii Ludwika van Beethovena. I na tym w zasadzie sielanka się kończy. Rusza śledztwo mające na celu wyjaśnić: kto i dlaczego zabił dyrygenta po koncercie. A śmierć bynajmniej nie była klasyczna ...

książek: 564
aanyaa | 2011-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2011

Książka bardzo dobra, trzymająca w napięciu i napisana bardzo przystępnym językiem (nawet pomimo tych wstawek o muzyce). Zakończenie - zaskakujące! :-)

książek: 63
aniutek | 2012-01-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 stycznia 2012

Bardzo dobra książka, to co mi sie spodobało- autor pisze konkretnie, nie ma zbędnych opisów wszystkiego co się rusza dookoła.

zobacz kolejne z 444 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd