Zakon Drzewa Pomarańczy

Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Cykl: Zakon Drzewa Pomarańczy (tom 1)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
8,04 (125 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
32
8
28
7
16
6
11
5
8
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Priory of the Orange Tree
data wydania
ISBN
9788381296083
liczba stron
1104
język
polski
dodał
Silvestris

Rozdarty świat. Królowiectwo bez dziedziczki. W trzewiach ziemi pradawny wróg budzi się z tysiącletniego snu. Dom Berethnet włada Inys od stuleci. Wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą – lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna...

Rozdarty świat.

Królowiectwo bez dziedziczki.

W trzewiach ziemi pradawny wróg budzi się z tysiącletniego snu.

Dom Berethnet włada Inys od stuleci. Wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą – lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna jedynie wobec tajemniczej organizacji czarodziejek. Ma za zadanie strzec Sabran przed zakazaną magią.

Po drugiej stronie mrocznego morza Tané jest gotowa poświęcić wszystko, by zostać jeźdźcem smoków, ale los zmusza ją do podjęcia decyzji, która może zniszczyć jej życie.

Wschód i Zachód nie potrafią się wyzbyć wzajemnej wrogości nawet w obliczu wzbierających sił chaosu, żądnych na zawsze odmienić oblicze świata.

Wydanie jednotomowe.

 

źródło opisu: https://sqnstore.pl/wydawnictwo-sqn/sqn-originals/...(?)

źródło okładki: https://sqnstore.pl/wydawnictwo-sqn/sqn-originals/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (29)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 831
kudybcia | 2019-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2019

cóż, powiedzieć trzeba, że książka jest ciekawa i poniekąd wciągająca, problem polega jednak na tym, że autorka jak to "nowicjusze fantasy" mają w zwyczaju, zaczyna od stworzenia nieprawdopodobnie zawiłych nazw na wszystko.. to powoduje, że zanim przyzwyczaimy się do nowomowy zmęczy nas dociekanie o co chodzi.. może w kolejnych tomach będzie lepiej, początkowo jest strasznie płasko i sztampowo, bohaterowie ledwie wyczuwalni, coś tam mają do zrobienia, ale też jakoś tak.. bez tego czegoś.., do tego chyba kuleje polskie tłumaczenie bo w początkowych rozdziałach zdarzają się nawet wpadki gramatyczne i stylistyczne, czasem lekko ciekawie, ale po wielkich epistołach jak wspaniała będzie to powieść jak już wreszcie będzie na polskim rynku, spodziewałam się czegoś choć trochę ambitnego, a może jest to powieść bardziej dla młodzieży (która musi nasiąknąć niewybrednie wstawioną ideologią: wymuszone religie, różne przekonania moralne, seksualne i społeczne, waleczne kobiety, i jeszcze...

książek: 122
NiebieskiKwiatAkacji | 2019-10-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 października 2019

Wstyd się przyznać, ale kupiłam tę książkę przez okładkę. Bardzo przypadła mi do gustu. Na szczęście o treści mogę powiedzieć to samo. :)

Na początku mojej przygody z tym utworem myślałam, że jeszcze jedno nowe nazwisko, nowa historia i wyrzucę tę książkę przez okno. Serio. Ciężko się było połapać kto jest kim. Nie mogłam ogarnąć który władca włada i czym włada. Potem była faza "A jak się nazywał ten..".AŻ W KOŃCU "A tamten.. a to ten sam! Ha!" Miało to miejsce gdzieś w okolicach 300-setnej strony. Na szczęście potem już było z górki. :)

Jak już się pożaliłam to czas na plusy. Tych na szczęście jest sporo. Zacznę może od samego pomysłu na książkę. Nie jest to szablonowy świat elfów i dzikich stworzeń, walczących o wolność w samym środku stumilowego lasu. Nie ma też superczarodziejów, choć magii nie zabrakło. Są za to smoki, całkiem ciekawe swoją drogą.
Jest dużo o kobietach. Taka trochę sfeminizowana ta książka muszę przyznać, więc z pewnością przypadnie do gustu charakternym...

książek: 369
Ania96 | 2019-10-15
Na półkach: Przeczytane

Wychowałam się na fantasy i wciąż ten rodzaj jest mi niezwykle bliski ❤️🖤📚
Przepięknie wydana, cudowne mapki, mnóstwo rysunków - chyba każdy chciałby ją mieć na swojej polce!📕
Wciągnęłam się stosunkowo późno, sama nie wiem czemu😂, bo książka warta świeczki. Może ciut za mało się dzieje, ale bohaterowie dość realni, co prawda z mocami nadprzyrodzonymi, ale pokazani ze swymi ułomnościami, czasami słabościami ❤️
Wiele kobiet silnych i potrafiących zawalczyć o swoje, dwa królestwa w których nie brakuje zdrajców ale i patriotów. Z jednej strony członkini Zakonu, która ma za zadanie bronić swej Królowej i pilnować aby dobrze wyszła za mąż i spłodziła potomkinie, z drugiej turnieje, wyspa odgrodzona od świata i malowniczy dwór. No i co najważniejsze w seriach, świetne zakończenie części pierwszej! 📕📚📖wiecie czego mi zabrakło?😂 MIŁOŚCI! było za mało podrywu 😂
Ju niedługo sięgam po cześć drugą!

książek: 1048

Fabułę powieści trudno skreślić w paru słowach. Nie można też za wiele o niej powiedzieć, aby nie psuć dobrej zabawy tym, którzy jeszcze książki nie czytali. Wydarzenia podzielone są na dwie części. Z jednej strony mamy królestwo Inys, które wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą – lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna jedynie wobec tajemniczej organizacji czarodziejek. Ma za zadanie strzec Sabran przed zakazaną magią. Z drugiej śledzimy Tané, która jest gotowa poświęcić wszystko, by zostać jeźdźcem smoków, ale los zmusza ją do podjęcia decyzji, która może zniszczyć jej życie.

Powieść jest utrzymana w klimatach klasycznego fantasy, a jej zdecydowanym plusem jest wspaniale wykreowany świat. Sama Shannon przyznaje na początku książki, że opierała się na legendach i wierzeniach z różnych stron świata. Na początku może...

książek: 202
Izabella Jaworska | 2019-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2019

Książkę kupiłam skuszona okładką. Ten pomarańczowy kolor bardzo przyciąga wzrok. I zakupu bez wątpienia nie żałuję, słuchało się dobrze, historia jest bardzo wciągająca. Na początku mamy dużo wątków, jednak powoli się ze sobą splatają i w końcu stanowią spójną całość.
Duży plus za bohaterów, nie są irytujący, ani płascy. Każdy ma swój charakter i jego cechy determinują sposób pokonywania problemów czy też to jak podejmują decyzje.
A jednak czegoś w tej powieści brakuje. Czytałam w jednej opinii, że opisów, być może, przy słuchaniu trudniej mi to ocenić, po prostu coś przeszkadzało mi w pełnym zanurzeniu się w ten świat.

książek: 19
Chmurka | 2019-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2019

Dawno nie czytałam tak wspaniale wykreowanego świata magii...

książek: 82
lest | 2019-10-08
Na półkach: Przeczytane

Właśnie skończyłam lekturę. Musiałam odczekać dwa dni, nim siadłam do recenzji, i pozwolić emocjom nieco wystygnąć 😊
Po pierwsze, w „Zakonie…” Shannon stworzyła bardzo wiele ciekawych, pełnokrwistych postaci, które myślą samodzielnie, pozostają wierne swojemu charakterowi i przekonaniom, a jednocześnie nie są przewidywalne. Nawet, jeśli wiedzą, że niektóre wybory i decyzje doprowadzą je do zguby. No właśnie: Shannon nie chroni postaci za wszelką cenę, przez co przez prawie całą lekturę obawiałam się o ulubionych bohaterów. Każdy z nich ponosi konsekwencje swoich czynów i to jest ogromnym plusem. Dodatkowo widać, że na końcu książki w każdym bohaterze zaszła jakaś zmiana – każdy z nich był przemyślany od początku do końca.

Relacje między bohaterami (w szczególności przywoływany przez innych recenzentów wątek lgbt) są napisane z dużym wyczuciem, dojrzałością i subtelnością. Rozwijają się wiarygodnie i przekonująco. Nic tu się nie działo z przypadku i widać, że Shannon dobrze...

książek: 67
booksoverhoes | 2019-10-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2019

Już od tak dawna marzyłam, żeby wziąć tę książkę w ręce, otworzyć i zanurzyć się w pięknie wykreowanej, fantastycznej historii o... smokach! I w końcu nadszedł ten moment! Czy "Zakon..." spełnił moje oczekiwania??

Shannon zabiera nas w swojej powieści do świata zagrożonego powrotem Bezimiennego, potwornego monstrum, które przed wiekami wyłoniło się spod Góry Trwogi i prawie zniszczyło ziemię. Świata, który boi się kolejnej wojny z wyrmami i Żałoby Wieków. Świata, w którym krwawe żniwo zbiera smocza gorączka, a dwie zupełnie przeciwne sobie religie doprowadziły do podziału na dwa odizolowane od siebie kontynenty.

Czasy są niepewne. Wyrmy coraz częściej budzą się ze snu, w który zapadły po Żałobie Wieków. Krążą plotki, jakoby na niebie można zobaczyć wielkie zachodnice, najbardziej oddanych żołnierzy Bezimiennego. Bluźniercy mówią nawet, że to nie od ciągłości rodu Berethnet jest uzależniony powrót potwora. Czy podzielony świat jest gotowy na bitwę ze swoim największym wrogiem?

To...

książek: 550
Snieznooka | 2019-10-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Zakon drzewa pomarańczy” był książką, na którą dość długo czekałam, a właściwie dzielnie jej wypatrywałam, Wydawnictwo SQN postanowiło ją wydać w dwóch częściach ze względu na jej spory gabaryt. Twórczość Samanthy Shanonn poznałam wraz ze światem jasnowidzów z „Czasem żniw”, który zapadł w mej pamięci, do którego zdarza mi się wracać, nie tylko myślami. Byłam zaintrygowana i ciekawa nowego świata, który dla nas wykreowała autorka. Czy „Zakon Drzewa Pomarańczy” i u nas znajdzie swoich odbiorców? Myślę, że tak, świat, w którym są smoki musi mieć siłę przebicia, a wiecie, jak bardzo uwielbiam te stworzenia. Z chęcią sięgam po książki, w których się pojawiają, tak było i tym razem. Pierwsza część „Zakonu Drzewa Pomarańczy” za mną, jakie emocje towarzyszyły mi podczas czytania?
W moim odczuciu „Zakon Drzewa Pomarańczy” jest powieścią bardziej dojrzałą od poprzednich, może i dlatego, że postacie, które w niej się pojawiają mają około trzydziestu lat. Zachowują się adekwatnie do wieku,...

książek: 492
arcytwory | 2019-10-07
Przeczytana: październik 2019

Czy „Zakon Drzewa Pomarańczy” będzie hitem tegorocznej jesieni? Nie jestem w stanie tego stwierdzić ze stuprocentową pewnością, ale jedno jest pewne – ja, fanka kryminałów, thrillerów i horrorów, przepadłam w fantastycznym świecie wykreowanym przez Samanthę Shannon.
Początek był dla mnie przytłaczający. W pierwszej części przewija się wiele postaci, wątków, wydarzeń i niedopowiedzianych historii. Większość opiera się na tym, co już miało miejsce, czyli walce z Bezimiennym oraz Żałobą Wieków. Właśnie wtedy między krainami doszło do rozłamu i każdy podążył własną ścieżką. Wschód i Zachód nie potrafią wyzbyć się wzajemnej wrogości nawet w obliczu nadchodzącego chaosu, który zagraża światu. Zawsze wiele je dzieliło, ale najważniejsza jest wiara oraz stosunek do smoków.
Brzmi klasycznie, prawda? Jednak jak wiadomo to, co jest znane sprawdza się najlepiej. Każdy rozdział traktuje o innej krainie (Wschód/Zachód/Południe). Czytelnik lawiruje między postaciami, obserwuje ich codzienność i...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trendy września lubimyczytać.pl

Pierwsze jesienne tygodnie przynoszą przetasowania w trendach lubimyczytać.pl. Na pierwsze miejsce przebojem wdarła się nowość, co więcej – jest to książka dla dzieci, a te nieczęsto pojawiają się w naszym zestawieniu. Na kolejnych miejscach również sporo zaskoczeń!


więcej
Patronaty tygodnia (23-29.09.2019)

Wydawnictwa nie dają czytelnikom odpocząć po zeszłotygodniowej klęsce urodzaju. Nasze pomarańczowe logotypy znajdziecie między innymi na nowych powieściach Samanthy Shannon i Jakuba Małeckiego, które swoje premiery miały w zeszłym tygodniu. A także na kolejnych książkach z cyklu „Nierozłączki” i na nowości, którą osobiście poleca prezes lubimyczytac.pl. W tym tygodniu każdy czytelnik znajdzie dla siebie coś dobrego.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd