Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hotel Pastis

Tłumaczenie: Zofia Zinserling
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,18 (84 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
9
7
21
6
23
5
12
4
7
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hotel Pastis
data wydania
ISBN
978-83-7648-120-3
liczba stron
304
słowa kluczowe
powieść angielska 20w
język
polski
dodała
Miranda

Zabawna, z typowo angielskim humorem opowiedziana historia dyrektora agencji reklamowej, który wprawdzie zdobył pieniądze i odniósł sukces, ale po czterdziestce i drugim rozwodzie jest już zmęczony życiem. Znudzony pracą i szarzyzną jesiennego Londynu jedzie na krótki urlop do Francji. W uroczej wiosce poznaje ładną Francuzkę i za jej namową remontuje na wsi stary dom, by poprowadzić w nim...

Zabawna, z typowo angielskim humorem opowiedziana historia dyrektora agencji reklamowej, który wprawdzie zdobył pieniądze i odniósł sukces, ale po czterdziestce i drugim rozwodzie jest już zmęczony życiem. Znudzony pracą i szarzyzną jesiennego Londynu jedzie na krótki urlop do Francji. W uroczej wiosce poznaje ładną Francuzkę i za jej namową remontuje na wsi stary dom, by poprowadzić w nim hotel. Nie czeka go jednak spokojny żywot pod słonecznym niebem, bo w angielskiej prasie przypuszcza na niego atak zgorzkniały dziennikarz, gangster z Marsylii domaga się pieniędzy za "ochronę" hotelu, a na domiar złego do akcji wkraczają porywacze.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2009

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Hotel_Pastis-p-30087-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (221)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2895
Ewa | 2015-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2015

Powieść jest przetłumaczona z języka angielskiego. Pozostało w niej sporo francuskich zwrotów wiążących się chyba z miejscem akcji. Wydawca "pożałował" na tłumacza języka francuskiego i dołączenie przypisów. Ze słowniczkiem część zwrotów jakoś przełożyłam samodzielnie, ale ... jednak uważam, że powinien zrobić to zawodowiec. Ponadto zauważyłam i błędy ortograficzne! (str.34- 3 wers od dołu) i ... nie podoba mi się to. Źle świadczy nie o pisarzu, ale o wydawcy, który tym razem zlekceważył czytelników. A szkoda, bo książkę przyjemnie się czyta. Powieść jest pogodna, pełna humoru i opisów pięknej Francji. Trochę schematyczna, typu - rzucam deszczową, mglistą Anglię, Londyn, nudną, choć dobrze opłacaną pracę i przeprowadzam się do słonecznej Francji, pachnącej lawendą i ... dobrą kuchnią. Jest tu i wątek kryminalny. Powieść sprawia wrażenie niedokończonej. Być może przewidziana jest kontynuacja. Nie jestem jednak pewna, czy po nią sięgnę. Błędy i niepotrzebne "wstawki" mnie...

książek: 1485
Miranda | 2010-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2009

Pastis to słodka, lukrecjowo-anyżkowa wódka, podawana na południu Francji, zwykle jako aperitif. Od niej wziął nazwę hotel, który powstaje dzięki owej szalonej decyzji Simona Shawa. Anglik rzuca bardzo dobrze płatną pracę w agencji reklamowej i wraz z zaufanym przyjacielem Ernestem przenosi się do Prowansji. Oczywiście po drodze czeka ich wiele mniejszych i większych problemów, a dodatkowo w to wszystko wplątuje się grupa rabusiów bankowych. Jest więc troszkę akcji, ale głównie jest sporo trafnych obserwacji życia tak angielskiego, jak i francuskiego.
Hotel Pastis to sympatyczna książka, wręcz idealna na lato. To zasługa Petera Mayle’a, który potrafi tak przyjemnie pisać i tworzyć tak ciekawe osobowości, jak Ernest czy madame Pons (przesympatyczna szefowa kuchni w hotelu).
Śmiało mogę polecić Hotel Pastis jako miłą, wakacyjną lekturę.

książek: 264
Jolanta Leśniak | 2010-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2010

Dobre czytadło na lato.Chmurna Anglia , a dla kontrastu urocza Prowansja.Powielony jednak ten sam schemat - bogaty, umęczony pracą i sukcesem Anglik spotyka "zwyczajną" , ale za to Francuzkę ! Rzuca dla niej wszystko i zajmuje się prowadzeniem własnego hoteliku. Czy to jednak dla niego dobre, czy nie zabraknie mu dawnej atmosfery żonglowania dużymi pieniędzmi?
A w tle kolarze-włamywacze,za których trzymałam kciuki!
Wszystko to w anyżkowym aromacie pastisu.
Bardzo mnie jednak denerwowały francuskie zwroty i zdania gęsto przetykające strony. A ja nie znam tego języka- przydałyby się w przypisach tłumaczenia!

książek: 813
Legs | 2010-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2010

Smaczna, jak francuskie wino, lekka, jak francuskie jedzenie. Idealna na wakacje. W zimie może wzbudzić zbyt wielką tęsknotnę za słońcem i lawendą ;)

książek: 226
Krzysiek | 2015-02-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lutego 2015

W opisie powinna być jeszcze krótka informacja, że generalnie to taki trochę lepszy Harleqin. Bardzo znudzony i zmęczony pracą i rozwodami bogacz (bla bla bla) jedzie do Francji. Spotyka ponętną Francuzkę (bla bla bla) i następuje obowiązkowe "zaiskrzenie", wielkie zmiany w życiu (bla bla bla). Szczerze? Nawet nie chce mi się pisać za bardzo o tej książce. Jedyne co ją ratuje to wątek kryminalny i nic wiecej. Zmarnowałem wieczór.

książek: 631
Karolina | 2012-09-20
Na półkach: Podróże, Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2012

Kolejna książka z cyklu "wyprowadzamy się do Francji". Tym razem główny bohater rzuca pracę w korporacji, aby otworzyć zaciszny hotelik w małej mieścinie w Prowansji. Oczywiście pod gildą miłości do seksownej Francuzki. Jednocześnie lokalni rzezimieszkowie planują misternie wielki napad na bank. Lektura lekka, łatwa i przyjemna, ale niestety trochę nijaka. Schamaty są powielane, akcja łatwa do przewidzenia, ale za to bohaterowie i narracja całkiem błyskotliwa i zabawna. Niestety coś co początkowo wydawało sie ciekawym zbieganiem się wątków (np część lokalnych rzezimieszków pracuje jako robotnicy przy remoncie tytułowego hotelu), kończy się szybko i bez polotu. Jednym słowej lektura idealna na lato, ale nie oczekujcie niczego nowego, ani specjalnie zajmującego. I jeśli nie znacie francuskiego, przygotujcie się na brak przypisów. Francuskich wtrąceń nie ma aż tak dużo, ale pewnie mogą być irytujące. Dla obeznanych z francuskim jest to jednak sam plus.

książek: 61
olga | 2014-01-07
Na półkach: Przeczytane

totalnie rozczarowujący koniec , jakby autorowi znudziło się ciągnąc temat. dlatego mimo iż całość mi się podobała to jednak ten brak dobrego końca mnie zniechęcił do kolejnych pozycji tego autora.

książek: 1107
magdalena | 2016-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2016

Powiem szczerze, zawiodłam się na tej książce. Dość przeciętna. Miało być zabawnie i z polotem, a wyszło nijako. Nieco się męczyłam przy tej książce.

książek: 129
Tomasz | 2016-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2016

Przyjemna letnia, prowansalska lektura ;-)

książek: 204
agatka_a | 2016-10-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Cudowna.

zobacz kolejne z 211 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd