Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wzgórza Toskanii

Tłumaczenie: Zbigniew Kordylewski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,24 (207 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
20
7
58
6
41
5
44
4
16
3
8
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The hills of Tuscany. A new life in an old land
data wydania
ISBN
978-83-7648-153-1
liczba stron
250
język
polski

Pod koniec lat osiemdziesiątych Candace i Ferenc Máté opuścili Nowy Jork, aby osiedlić się w starym gospodarstwie na wzgórzach Toskanii. Swą życiową przygodę rozpoczęli bez znajomości języka włoskiego, mając zaledwie cztery tygodnie na znalezienie wymarzonego domu. Z dnia na dzień dwójka śmiałków coraz więcej dowiaduje się o Toskanii - o wzgórzach, słońcu, sztuce, jedzeniu i winie oraz, co...

Pod koniec lat osiemdziesiątych Candace i Ferenc Máté opuścili Nowy Jork, aby osiedlić się w starym gospodarstwie na wzgórzach Toskanii. Swą życiową przygodę rozpoczęli bez znajomości języka włoskiego, mając zaledwie cztery tygodnie na znalezienie wymarzonego domu. Z dnia na dzień dwójka śmiałków coraz więcej dowiaduje się o Toskanii - o wzgórzach, słońcu, sztuce, jedzeniu i winie oraz, co najważniejsze, o zwykłych, pełnych pasji i rozkochanych w życiu ludziach. Niemal wbrew sobie Candace i Ferenc uczą się cieszyć z życia tak jak Toskańczycy, a na dokładkę na nowo odkrywają siebie nawzajem i nowe życie w zaczarowanej i malowniczej Toskanii.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (482)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2564
Veronique | 2014-10-10
Na półkach: Przeczytane

Po raz pierwszy, sięgnąwszy po książkę i przeczytawszy dziewiątą stronę, rozpoczynającą pierwszy rozdział, uznałam, że muszę ją kupić - oczarowały mnie opisy. Z czasem jednak mój zachwyt jak gorąca, aromatyczna herbata wystygł. Nie pozostał nawet ten aromat. Książka straciła wiele ze swojego uroku, autor przestał mnie czarować wrażeniami, z czasem pozostawiając mnie z tysiącem opisów o formalnościach.
Nie jest to jednak książka, zła... Wręcz przeciwnie. Jedyne, czego w niej tak mocno brakuje, to tych opisów, na które tak bardzo liczyłam.

książek: 1078
Krzysiek | 2014-07-26
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2014

Powiem szczerze, że jak na tak prostą fabułę, zwyczajną, książka nie była nudna...
Jest dobrym przykładem na to, mając nieskomplikowany pomysł i troszkę wyobraźni, można napisać dobrą książkę
Malownicza Toskania opisana w tak fajny sposób, że chciałoby się choć na chwilę tam pojechać i na własnej skórze przekonać się o magii miejsc, które zostały opisane w tej książce...
To nie są do końca moje klimaty, przeczytałem tę książkę z ciekawości, chciałem dowiedzieć czegoś o Toskanii, ale doceniam ją i na pewno czas jej poświęcony nie uważam za zmarnowany...Jeszcze bardziej zadowoleni będą z niej czytelnicy, którzy lubią tak spokojne powieści...:)

książek: 904
eduko7 | 2014-05-31
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 27 kwietnia 2012

Zostawić dotychczasowe życie i przenieść się na prowincję - potrafimy to sobie wyobrazić, ale opuścić kraj, wyjechać tysiące kilometrów od rodziny, przyjaciół - nie tylko do innego kraju, ale też na inny kontynent. Autor przekonuje, że czasem warto zaryzykować.

książek: 255
Jolanta Leśniak | 2010-07-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 18 lipca 2010

I znowu lektura bardzo przyjemna na wakacyjne dni. Szczególnie dla tych , którzy unikają dużych aglomeracji, chcą zobaczyć coś ciekawego, ale daleko od znanych szlaków, pobyć wśród zwykłych, zapracowanych ludzi. Takim człowiekiem jest narrator i jego żona, którzy zwiedzili już cały świat, ale - a może dlatego właśnie - poszukują dla siebie "pachnącej" patyną czasu siedziby.
A poszukiwania te są często przerywane smakowitymi ucztami, z ogólnie dostępnych w Toskanii produktów /pomidory,szynka wisząca pod stropem parę miesięcy,grzyby prosto z lasu/, wszystko to podlewane obficie miejscowym domowym winem i gęstą , prawie zieloną oliwą!
Ostrzegam - kubki smakowe pracują podczas czytania bezustannie!

książek: 1315
agnieszka | 2011-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2011

Bardzo bardzo smakowita opisy biesiad ,potraw powodują że człowiek czuje głód i niedosyt ....Autor pokazuje proste życie, codzienność mieszkających tam ludzi i to jak potrafią cieszyć się z małych rzeczy.Radosna ,zmysłowa i czasem refleksyjna...polecam warto przeczytać

książek: 275
Blebla | 2014-09-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Może nie jest to książka obfitująca w zapierające dech zwroty akcji i zaskakującą fabułę, ale jednak ma w sobie to coś... odrywa od codzienności, przenosi w świat marzeń... jest po prostu zaczarowana. Napisana ciekawie i z dużym poczuciem humoru. Gorąco polecam :D

książek: 813
Isabelle | 2014-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 października 2014

Pod koniec lat 80 XX w. Candace, malarka, i Ferenc, pisarz, opuscili Nowy Jork, aby osiedlic sie w starym gospodarstwie ulokowanym a wzgórzach Toskanii. Wczesniej podrózowali po calym swiecie, ale swój raj na ziemi znalezli w okolicach Motepulciano we Wloszech. Tutaj postanowili zapuscic korzenie. Nie mówiac po wlosku, majac zaledwie cztery tygodnie na znalezienie wymarzonego domu,rozpoczeli swa zyciowa przygode. Barwne i ujmujace wspomnienia Fereca Mate porywaja czytelnika na wyprawe w swiat toskanskiej zmyslowosci, obfituja w radosne chwile, sklaniajaca do refleksji i czesto szalenie zabawna. Candance i Ferenc poluja na dom w pelnej urokliwych ruin Toskanii razem z posrednikiem nieruchomosci,który ma bzika na punkcie funghi, szukaja soczystych porcini i bialych trufli w gestym lesie; chronia sie przed upalem w samym kamiennym domu i chodza boso po terakocie; uczestnicza w cudownych biesiadach, pomagaja sasiadom przy zbiorach, winobraniu i wytwarzaniu wina. A na dokladke na nowo...

książek: 1607
Edith | 2010-08-20
Na półkach: Mam, Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2010

„Wzgórza Toskanii” wybrała mi Patrycja Antonina w „stosikowym losowaniu”. Dobrze się nawet stało, bo obrzucana z każdej strony nowymi tytułami książek o Toskanii i Włochach wcale nie miałam zamiaru jej ruszać. Do lektury tej książki podeszłam z niewielkimi wymaganiami i chyba dobrze się stało, ponieważ przy większych oczekiwaniach odłożyłabym ją po 3 rozdziałach. Dobrnęłam jednak do końca i muszę stwierdzić, że nie było aż tak źle.

Książka jest zbiorem wspomnień autora o początkach jego przygody w Toskanii. Razem z żoną podróżował po całym świecie, jednak dopiero tam odnalazł swój przysłowiowy raj. Bez znajomości języka, dają sobie 4 tygodnie na znalezienie wymarzonego domu. Całość podzielona jest na dwie części: w pierwszej pisarz poszukuje domu i próbuje przyzwyczaić się do toskańskiego trybu życia, a w drugiej urządza już swój wymarzony domek i wtapia się całkowicie w Toskanie. Máté oprowadza nas po wzgórzach i dolinach tej pięknej krainy pełnymi szczegółów opisami. Momentami...

książek: 162

Byłam w Toskanii kilka lat temu (zdecydowanie za krótko:))
Wróciłam zachwycona i ta podróż wciąż powraca w moich wspomnieniach. Dlatego z zaciekawieniem sięgnęłam po "Wzgórza Toskanii", by przeżyć tym razem z książkowymi bohaterami nową przygodę.

Czytałam w ostatnich latach kilka albo kilkanaście książek, których akcja rozgrywa się w Toskanii, Prowansji oraz na Krecie. Jednak w tym kalejdoskopie tylko kilka tytułów naprawdę zasługuje na uwagę. Wśród nich są "Wzgórza Toskanii".

Autor z wielką pasją i z humorem pisze o swoim nowym miejscu na ziemi, o fascynacji Toskanią, jej tajemnicach w myśl przysłowia, że diabeł tkwi w szczegółach.
Bardzo plastycznie odmalowane są tu różne miejsca, rośliny, potrawy, zwyczaje oraz oczywiście ludzie, bez których "kraina cyprysów" nie byłaby tym, czym jest w świadomości Włochów i mieszkańców innych krajów.

Czytałam tę książkę bez pośpiechu, ale z wielką satysfakcją.

książek: 4
Graza | 2013-08-08
Na półkach: Teraz czytam

Czytałam Winnicę w Toskanii i byłam zachwycona. Świetnie napisana, uśmiałam się bardzo. Teraz czytam Wzgórza Toskanii i szczerze mówiąc jestem zagubiona, bo tak naprawdę nie wiem, o co chodzi..Czy to jest druga cześć, czy pierwsza,ale później wydana?czy druga książka o tym samym?Przecież Ferenc Mate już pisał o szukaniu domu w Toskanii..jakoś nie mogę przebrnąć..a Winnicę.. czytałam z ogromną przyjemnością...hmm..Moze mi ktoś wytłumaczyć, o co chodzi..?

zobacz kolejne z 472 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd