Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tysiąc Dni w Orvieto

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
5,97 (238 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
14
8
16
7
51
6
59
5
43
4
22
3
18
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lady in the Palazzo: at Home in Umbria
data wydania
ISBN
978-83-08-04416-2
liczba stron
408
słowa kluczowe
miłość Umbria
język
polski
dodała
malinowy_rum

Orvieto - malownicze średniowieczne miasteczko w Umbrii, nazywanej "zielonym sercem Italii". To właśnie tam postanawiają przeprowadzić się Marlena i Fernando, by znaleźć dla siebie nowy dom. Jeden z zabytkowych pałacyków z imponującą salą balową mógłby okazać się wygodnym mieszkaniem. Problem w tym, że pałacyk wymaga generalnego remontu, co dla sympatycznego małżeństwa oznacza mnóstwo...

Orvieto - malownicze średniowieczne miasteczko w Umbrii, nazywanej "zielonym sercem Italii". To właśnie tam postanawiają przeprowadzić się Marlena i Fernando, by znaleźć dla siebie nowy dom.

Jeden z zabytkowych pałacyków z imponującą salą balową mógłby okazać się wygodnym mieszkaniem. Problem w tym, że pałacyk wymaga generalnego remontu, co dla sympatycznego małżeństwa oznacza mnóstwo kłopotów, ale i przygód.

Marlena zakochuje się w atmosferze Orvieto, w odkrywaniu lokalnych tajemnic, w smakowitych potrawach i w mieszkańcach miasteczka - grupce barwnych postaci, wśród których znajdą się artyści, arystokraci, pasterze i pewien samotny wiolonczelista...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (650)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1901
Gosia | 2016-03-15
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 marca 2016

Włochy ze swoim klimatem, kuchnią, zabytkami, krajobrazami i atmosferą to zawsze bardzo przyjemny temat do opowieści. Swego czasu Marlena de Blasi zauroczyła mnie swoją powieścią "Tysiąc dni w Wenecji".
Niestety jednak z przykrością muszę stwierdzić, że każda kolejna jej książka jest coraz gorsza. W tej brak lekkiego stylu, jest ciężka i miejscami nudnawa.
Tajemnicza, wyniosła i odizolowana Umbria z jej stolicą Orvieto to miejsce akcji tej powieści. Czasem pojawiają się jakieś ciekkawsze fragmenty dotyczące mentalności i charakterów Włochów z ich skłonnościami do intryg.
Trochę reflekcji na temat trudności asymilacji imigrantów z miejscową społecznością, która sama jest od wieków podzielona na wirtualne kasty.
Autorka stara się przełamywać te bariery, a przewodnikiem po zawiłościach i włoskich niuansach jest jej mąż - Wenecjanin z pochodzenia.
Nie brakuje wspaniałości kuchni i krajobrazu, ale niedostatki polotu i świeżości zaważyły na niższej ocenie.

książek: 2564

Orvieto, zielone serce Italii, rozbrzmiewające włoską muzyką i nasączone różnymi zapachami, rozkochało mnie w sobie nie od pierwszego wejrzenia, ale od pierwszej strony książki słynnej pisarki włoskiego pochodzenia Marleny de Blasi.

Wtedy już poczułam wyjątkowe zapachy unoszące się z kotła, dowiedziałam się, jak klimatyczni i otwarci są mieszkańcy i jak zimowy dzień mogą rozgrzać ludzkie relacje. Marlena pisze o swoim życiu - tym razem zabiera nas na tysiąc dni, nie do Toskanii czy Wenecji, ale Orvieto, stolicy mało znanej, ale pełnej uroku Umbrii. Razem z nią odkrywamy nowe obyczaje i smaki, siadamy na wzgórzach, by rozkoszować się prostymi potrawami i otaczającymi nas widokami.

Marlena pisze plastycznym językiem. Takim, że wszystko to, co opisuje, możemy sami przeżyć. Na dodatek jej miłość do Włoch pojawia się wszędzie, nadając rumieńców powieści.

"Tysiąc dni w Umbrii" to barwna opowieść o życiu i kulinariach, jest kwintesencją codzienności Umbryjczyków - nieco zwariowanej,...

książek: 2256
BetiFiore | 2013-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2013

Kolejna ksiazka z Włochami w tle, jakich wiele. Kolejny raz pojawia się sielanka w której wszystko staje się "kultowe" - nawet szary papier, w który zawinięte są kawałki białej pizzy (co w ksiazce kilka razy jest wspominane). Nie wiem, jak to możliwe, że autorzy takich ksiazek niby zawsze są w nienajlepszej sytuacji finansowej, ale kupują domy w Toskanii czy Umbrii; nie mają stałej pracy, albo są już na emeryturze a mimo to (a może właśnie dzięki temu?) żyją spokojnie z dala od wyścigu szczurów, organizuja wystawne kolacje dla gromadek przyjaciół, gawędzą przy aperitivach z prostymi, ale jakże mądrymi życiowo pasterzami czy wytwórcami serów.... I potem opisują to wszystko w ksiazce, ktora staje się bestsellerem. I tyle.

książek: 878
Turniquet 92 | 2015-09-08
Na półkach: Przeczytane

Coś dla miłośników"Pod słońcem Toskanii "i tym podobnych klimatów, coś co do mnie kompletnie nie przemówilo, bo choćuuwielbiam mentalność Włochów i ich skłonności do ucztowania w wielkich gronach, to jednak czytanie przez ponad 200 stron o tym było nuzace i mnie zmeczylo a nie zrelaksowalo, co pewnie w zamierzeniu miała autorka.Nie polecam

książek: 181
ursi | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2013

Przeczytałam tę książkę z pobudek czysto emocjonalnych związanych z kulinariami, bowiem gotowanie jest moją drugą pasją po czytaniu. Przeczytałam już dwie pierwsze części tej kulinarnej trylogii i po trzeciej nie spodziewałam się rewolucji. Nie pomyliłam się. Marlena de Blasi jest amerykańską dziennikarką, ale zdecydowanie nie jest pisarką wysokich lotów, choć nie twierdzę, że brak jej talentu pisarskiego. Właśnie te fragmenty książki, które miały charakter reportażu były dość nudne. Amerykanka mieszkająca od kilku lat we Włoszech, wspominała często z nostalgią o braku poczucia przynależności, o tym, że orvietanie traktują ją z dystansem. Osiadłszy w Orvieto, Marlena de Blasi starała się znaleźć tam przyjaciół, osób bliskich jej sercu. Czy ich znalazła? Warto się tego dowiedzieć zapoznając się z treścią książki, choć jej tempo nie jest zbyt imponujące.

książek: 1365
Szczurek | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane

Powieść z serii lekkich i przyjemnych, świetna na wieczór. Napisana pięknym, barwnym językiem opowiada losy bohaterki, która zdecydowała się zamieszkać w Italii. Umbria to piękny zakątek i cieszę się, że poznałam go dzięki tej książce.

książek: 226
Aldi | 2012-01-09
Na półkach: Przeczytane

Niestety książka mnie wynudziła...rozwlekłe opisy mało wnoszące do powieści, żadnych przygód, ciekawostek. Czułam się, jakbym czytała pamiętnik rozgoryczonej emigrantki... Jedyny plus: opisy przygotowywanych potraw i przepisy na końcu książki, z których jednak nie skorzystam.



książek: 512
WMagdalena | 2013-01-14
Na półkach: Przeczytane

Marlena De Blasi to jedna z moich ulubionych autorek. Jej literaturę głównie cenię za świetny opis przeżyć i doświadczeń, brak ubarwiania, wybielania i upiększania. Świetna lektura, Marlena zaraża miłością do Włoch, ludzi tam mieszkających oraz przede wszystkim do kuchni regionalnej.

książek: 243
Magdalena | 2011-08-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lipca 2011

Lekka, przyjemna, dostarcza kilku doznań iście kulinarnych gdy to ślinka z lubością cieknie z oblizujących się rozkosznie ust. Prawdziwa miłość bohaterów i obraz niezwykłego Orvieto, pozostającego pod wpływem dawnych lat. Umbria Marleny de Blasi fascynuje, pociąga, a Włochy wydają się idealnym miejscem do spędzenia tam reszty życia. Warto tak się delikatnie oderwać od rzeczywistości, warto.

książek: 445
Anetka | 2014-06-17
Na półkach: Przeczytane

Kolejna ( po tysiącu dni w Wenecji i Toskanii) i zarazem ostatnia już ostatnia część przygód Marleny we Włoszech.

Tym razem przenosimy się do Umbrii, a konkretnie Orvieto i palazzo z salą balową na jednym z urokliwych wzgórz miasteczka. Poznajemy włoską mentalność na bardzo konkretnych przykładach jak np. remont mający trwać 6 miesięcy trwa 2 lata czy fakt, że pytanie o ceny jest niestosowne. Pokazane jest wielkie przywiązanie ludzi do swojego otoczenia, ich swoboda w przebywaniu razem i to, czego tak strasznie im zazdroszczę – ogromna radość życia i umiejętność korzystania z każdej pięknej chwili jaką ofiaruje im los.

Bohaterowie są tutaj o wiele bardziej dojrzali niż w poprzednich częściach. Szukają swojego miejsca w świecie nadal, to jasne, ale jednocześnie nastawiają się, że prawdopodobnie w tym miejscu już zostaną. Uczą się zwyczajów typowych dla tego regionu i nie jest już to na zasadzie ” I tak zrobię po swojemu!”, ale „pogodzę te różne kultury ze sobą w taki sposób, aby...

zobacz kolejne z 640 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd