Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek

Tłumaczenie: Joanna Puchalska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,32 (940 ocen i 201 opinii) Zobacz oceny
10
77
9
110
8
220
7
305
6
140
5
61
4
9
3
10
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Guernsey Literary and Potato Peel Pie Society
data wydania
ISBN
9788381391818
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Londyn, 1946 rok. Juliet Ashton po udanym debiucie literackim zastanawia się nad tematem na nową powieść. Ale w sytuacji, gdy kraj leczy rany po działaniach wojennych, wymyślenie odpowiednio interesującej fabuły jest bardzo trudne. Niespodziewanie Juliet otrzymuje od czytelnika książki niecodzienny list. Dowiaduje się z niego m.in. o powstaniu na wyspie Guernsey Stowarzyszenia Miłośników...

Londyn, 1946 rok. Juliet Ashton po udanym debiucie literackim zastanawia się nad tematem na nową powieść. Ale w sytuacji, gdy kraj leczy rany po działaniach wojennych, wymyślenie odpowiednio interesującej fabuły jest bardzo trudne. Niespodziewanie Juliet otrzymuje od czytelnika książki niecodzienny list. Dowiaduje się z niego m.in. o powstaniu na wyspie Guernsey Stowarzyszenia Miłośników Literatury i Placka z Kartolanych Obierek. Zaintrygowana odpisuje nieznajomemu. Z ożywionej korespondencji, jaka potem się rozwija, wyłania się niezwykle ciekawy obraz życia mieszkańców wyspy w czasie wojny i pięcioletniej okupacji hitlerowskiej. Juliet zaproszona przez nowych przyjaciół odwiedza Guernsey. Urzeczona przyrodą , ciszą a przede wszystkim serdecznością ludzi, postanawia osiąść na wyspie. Znajduje tu nie tylko kopalnię tematów, ale także miłość.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2743)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 954
Mollinka_90 | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 16 stycznia 2017

Zdawać by się mogło, że powieść epistolarna to gatunek prehistoryczny. Co prawda, wielu pisarzy wykorzystuje zabieg wplatania listów do treści swych książek, jednak powieści składające się z samych listów należą do rzadkości. Tutaj mamy właśnie taką powieść, od początku do końca stworzoną z listów. To ciekawy zabieg, podnoszący wartość literacką książki. Ale na wyjątkowość tej pozycji składa się również jej klimat, postaci i tematyka.

Akcja przenosi nas w czasy II wojny światowej, do wyspy Guernsey, gdzie zawiązuje się niezwykłe stowarzyszenie miłośników literatury. Trochę z konieczności ukrywania się przed Niemcami, trochę z potrzeby bliskości wywołanej strachem przed utratą życia, mieszkańcy wyspy nawiązują trwałe przyjaźnie z książką w tle. Osią całej operacji jest młoda kobieta, Elizabeth, pełna pomysłów i woli życia. Wojenne losy mieszkańców z chęcią zgłębia pisarka Juliet, poszukująca materiału na kolejną książkę, dla której wkrótce te obce osoby, staną się najbliższymi...

książek: 5858
kajsa | 2013-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2013

Ta powieść jest jak plaster miodu,ma w sobie pokłady optymizmu,mimo że akcja dzieje się tuż po wojnie ,a fabuła sięga jej czasów,niekiedy ukazując wydarzenia smutne i bolesne.
Nie ma w niej żadnego bohatera,no może poza Markiem Reynoldsem,który wzbudzałby niechęć w czytelniku.
Guernsey to taki raj utracony,w którym zwykli,przeciętni ludzie czytują klasyków i odkrywają w ich dziełach takie prawdy,jakie nie śniły się nawet największym filozofom.
Książka urocza.Emanuje ciepłem, spokojem i ludzką życzliwością.Z przyjemnością i łezką w oku czytałam listy bohaterów. Trochę żal,że dziś w dobie rozwiniętych technologii zanika całkowicie korespondencja.Jedyny list,jaki otrzymują współcześni,na pewno nie opisuje jednej z wielu przygód Juliet Ashton,może być co najwyżej rachunkiem za elektryczność.

książek: 783
Tajemnica | 2010-11-22
Na półkach: 2010 rok, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 listopada 2010

Juliet Ashton...................................21 listopada 2010
Domek przy Wielkim Domu
St. Martin's Guernsey

Szanowna Pani!
Na wstępie chciałabym wspomnieć, iż nie pisałam listu odręcznie dobrych 15 lat. Teraz żyjemy w czasach, w których długopisy zamieniliśmy na diabelskie maszyny, na których wystukujemy literki i one pojawiają się już za chwilkę u odbiorcy. Chciałabym z całych sił jednak napisać do Pani w tradycyjny sposób, co też czynię z wielka przyjemnością.
Droga Juliet, nie wiem czy znajdę słowa, które mogłyby wyrazić moją wdzięczność i wielkie podziękowanie dla Pani za chwile spędzone ze Stowarzyszeniem Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek. Każde słowo, które wymieniliście ze sobą głęboko przeżywałam, cieszyłam się razem z Wami i płakałam, wściekałam się a nawet chciałam biec z pomocą. Powiem Pani w zaufaniu, że ja też bym odrzuciła te zaręczyny, chciałam wtedy Panią uściskać z radości, bo byłam pełna obaw o Panią.
Jestem pełna podziwu dla...

książek: 2667
Monika | 2013-10-16
Przeczytana: 16 października 2013

Oczarowała mnie ta książka...

Tyle w niej mądrości, piękna i dobroci, że człowiek czuje żal czytając ostatnią stronę. Ta książka przywraca wiarę w ludzi, dodaje otuchy, rozbudza wyobraźnię i pokazuje świat z pięknej, choć niełatwej strony. Po lekturze tej książki zauważa się każdego ślimaka na drodze i czuje na twarzy każdy podmuch wiatru.

Brawo dla autorek! Stworzyły wyśmienity kąsek czytelniczy!

książek: 528
Marzena | 2016-03-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 18 marca 2016

Czytacie w miejscach publicznych, prawda?
Oto moja mała rada: Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek najlepiej czytać w przychodni, w kolejce do lekarza.
Dlaczego? Siedziałam wczoraj "nasta" w kolejce, czytałam i choć stosowałam kilka chwytów maskujących, typu, głębokie oddechy i szybkie mruganie, które miało powstrzymać napływ łez- nic z tego. Moja twarz zalana łzami i morze kataru wydmuchiwanego niczym gra na saksofonie(zdecydowanie mniej sexi) zaczęły przykuwać uwagę. W razie pytań miałam przygotowane wytłumaczenie, nie wiem czy wiarygodne, ale ostre przewlekłe zapalenie spojówko-nosa, brzmi grożnie, prawda? I jest bardzo zarazliwe...
Właśnie z tego względu odpadają środki transportu publicznego czy park.
Książka wzruszająca, jak już wiecie, podana nam w formie listów (jakże ja to uwielbiam-pisać-dostawać-czytać). Napisana tak delikatnie i subtelnie o tak trudnym i ciężkim temacie wojny.
Skradła moje serce, daje nadzieję i zaraża pogodą...

książek: 877
Aneta | 2018-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Stowarzyszenie Miłośników
Literatury i Placka
z
Kartoflanych Obierek
(1946r.)

Drodzy!
(2018r.)

"Uwielbiam odwiedzać księgarnie i rozmawiać z księgarzami; jest to zupełnie inna , specyficzna rasa ludzi.Nikt przy zdrowych zmysłach nie pracowałby za tak niską pensję. (...) A zatem musi nimi powodować miłość do czytelników i czytania.(...) Prawdziwi spece od książek (...) nie umieją kłamać. (...) Lekkie uniesienie brwi czy zagryzienie wargi - i od razu wiadomo, że to knot. Bardziej wyrobiony klient prosi wówczas, żeby mu coś polecić. A my jak baranka na rzeź prowadzimy go do dobrej książki." - tak i ja Wam polecam dobrą książkę, w której nieludzko ludzkie historie opowiadane w listach przez poszczególne osoby wyspy Guernsay wtopią Was w krzesła na kilka godzin, gdzie pod stopy będą Wam kapać łzy przemieszane z gwałtownymi wybuchami śmiechu. A Wy będziecie się zastanawiać czy za oknem słychać morze, papugę Zenobię, czy kozę Ariel. Na pewno po skończeniu książki będziecie gadać na...

książek: 825
Nina | 2016-06-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Ebook
Przeczytana: 20 czerwca 2016

Urocza... tak chyba należałoby określić tę książkę :) Bawiłam się, smuciłam się i cieszyłam się razem z bohaterami. Napisana w formie listów wymienianych między bohaterami, czyta się znakomicie, wciąga jak bagno :) Bardzo trudno ją odłożyć dopóki się nie skończy, niestety niektórzy muszą pracować więc przerwy były konieczne. Poznacie również kawał dobrej historii czytając tę książkę, temat okupacji Wysp Normandzkich nie wszystkim jest znany, mnie nie był. Pomimo dramatycznych losów bohaterów, książka tchnie optymizmem i radością życia. Bardzo klimatyczna. Polecam

książek: 990
Stokrotka | 2016-07-19
Przeczytana: 17 lipca 2016

„ … nie ma dla mnie milszego zajęcia niż buszowanie w księgarniach. Od lat tam chodzę i zawsze wyszperam książkę, której szukam – oraz trzy inne, o których nie miałam pojęcia, że chcę je nabyć.”
Ten miły i swojsko brzmiący cytat można odnaleźć w powieści „Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek”. Książka została napisana w formie listów. Główna bohaterka to pisarka Juliet Ashton. Prowadzi ona obfitą korespondencję z przyjaciółmi oraz nieznajomymi, którzy z czasem stają się osobami najbliższymi jej sercu. W wyniku zaproszenia przyjeżdża na wyspę Guernsey i - jak to w książkach i filmach bywa – jej życie się zmienia, a priorytety ulegają przewartościowaniu.
Jakie określenia kojarzą mi się z tą powieścią? Mądra, urocza, nastrojowa, optymistyczna. To pozycja dla tych, którzy lubią książki obyczajowe i tych, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę na temat okupacji Wysp Normandzkich.

książek: 1203
żurawie_origami | 2018-09-18
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Przeczytana: 18 września 2018

Cudowna książka. Tak żałuję, że taka krótka i tak szybko ją przeczytałam. Nie będę ukrywać, że miałam pewne obawy jeśli chodzi o formę, nie wiedziałam jak będzie mi się czytało powieść w formie listów, ale okazało się, że w niczym mi to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie.
Jak ja bym chciałam wyjechać na wyspę Guernsey i zostać członkiem Stowarzyszenia Miłośników Literatury i Placków z Kartoflanych Obierek. Czytanie o losach tych niezwykłych ludzi było przyjemnością, choć często byłam mocno wzruszona czytając ich historie i wspomnienia z czasów wojny. Jestem urzeczona tą powieścią, często śmiałam się w głos, często wzruszenie ściskało mnie za gardło, ale najczęściej po prostu czułam spokój i wytchnienie, odpoczywałam czytając tą książkę. Jest niesamowita, dawno nie czytałam czegoś tak dobrego. I do tego dowiedziałam się o wielu ciekawych faktach historycznych z czasów II wojny światowej, jak wyglądało życie na Wyspach Normandzkich w czasie okupacji niemieckiej.

książek: 1399
eduko7 | 2016-05-19
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 18 maja 2016

Niesamowita - to najkrótsze a jednocześnie najpełniej oddające moje odczucia określenie. Bohaterowie tak odlegli (przestrzeń czasowa i kulturowa) a jednocześnie tak bliscy (ze względu na zamiłowanie do literatury).
Trudne czasy powojenne i trudne wspomnienia z czasów wojny, a jednocześnie treść nasycona optymizmem i wiarą w ludzi.

zobacz kolejne z 2733 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Ekranizacje

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dzień Miłośników Książek

Drodzy czytelnicy, macie zaznaczoną dzisiejszą datę w kalendarzach? Nie?! Przecież dzisiaj jest Dzień Miłośników Książek. Dmuchajcie balony, róbcie imprezowe przekąski, a ci pełnoletni niech skoczą po szampana. Albo po prostu zróbcie sobie mrożoną herbatę i zanurzcie się w lekturze. A my polecimy Wam pięć książek o miłośnikach czytania specjalnie na ten dzień.


więcej
Dołącz do Stowarzyszenia Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek

Netflix zaprezentował zwiastun ekranizacji „Stowarzyszenia Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek”. Film pojawi się na platformie już 10 sierpnia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd