Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zdobyć to, co tak ulotne

Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa
Wydawnictwo: W.A.B.
5,76 (46 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
1
7
12
6
7
5
7
4
13
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
To Capture What We Cannot Keep
data wydania
ISBN
9788328037724
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Urzekająca powieść dla tych, którzy wierzą w miłość. Gwarny, pełen życia Paryż belle époque, a w nim pnąca się wysoko w górę wieża Eiffla – najprawdziwszy cud ze stali i powietrza. On – inżynier zatrudniony w firmie Eiffla, ona – młoda wdowa, towarzysząca w podróży po Europie rodzeństwu. Między nimi rodzi się uczucie. Rzeczywistość pokaże jednak, że dzieli ich zbyt wiele, by mogli być razem....

Urzekająca powieść dla tych, którzy wierzą w miłość.
Gwarny, pełen życia Paryż belle époque, a w nim pnąca się wysoko w górę wieża Eiffla – najprawdziwszy cud ze stali i powietrza.
On – inżynier zatrudniony w firmie Eiffla, ona – młoda wdowa, towarzysząca w podróży po Europie rodzeństwu. Między nimi rodzi się uczucie. Rzeczywistość pokaże jednak, że dzieli ich zbyt wiele, by mogli być razem. Co będą w stanie poświęcić, żeby miłość przetrwała?
Obowiązkowa lektura dla miłośników romantycznego Paryża i dla tych, którzy o miłość gotowi są walczyć na przekór wszystkiemu.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
poczytne książek: 151

Czy Wieża Eiffela sprzyja miłości?

Jamie Arrol razem ze swoją nastoletnią siostrą – Alice oraz z jej guwernantką – Cait Wallace odbywają podróż do Paryża. Podczas lotu balonem zapoznają Emila Nouguier, przedstawiciela bohemy oraz inżyniera, który pracuje przy budowie dzisiejszego symbolu Francji – Wieży Eiffela. Mężczyzna oczarowuje sobą całe towarzystwo, jednak każdą osobę z innego powodu. W tym krótkim czasie szczególny kontakty udaje mu się nawiązać z Cait. W powietrzu różnice międzyklasowe wydają się nie mieć znaczenia, lecz po powrocie na ziemię relacja ta nadal będzie miała szansę na rozwój?

Ta książka nie jest zła, ale nie do końca został wykorzystany jej potencjał. Przyznaję, że gdyby nie opis z okładki, to nie potrafiłabym wskazać najważniejszych bohaterów, ponieważ wszystko działo się wokół wszystkich. Przez to odczuwam niedosyt – uważam, że niektóre wątki (w tym takie, które mogłabym uważać za „główne”, ale o tym, dlaczego słowo to ujęłam w cudzysłów, napiszę później) zostały potraktowane po macoszemu, bo zostały tylko zaznaczone, ale bez wdawania się w szczegóły. Mam wrażenie, że autorka zdała płaską relację z życia pewnych osób, które znalazły się w pewnym miejscu.

Wracając do głównego wątku książki. Gdybym sama z siebie miała określić, co nim tak właściwie było, to miałabym z tym problem. Na szczęście tutaj również wydawca wspomógł mnie wskazówką znajdującą się w opisie na okładce książki. Moim zdaniem wątek relacji pomiędzy Cait a Emilem został nieco zakopany pod innymi wydarzeniami zawartymi...

Jamie Arrol razem ze swoją nastoletnią siostrą – Alice oraz z jej guwernantką – Cait Wallace odbywają podróż do Paryża. Podczas lotu balonem zapoznają Emila Nouguier, przedstawiciela bohemy oraz inżyniera, który pracuje przy budowie dzisiejszego symbolu Francji – Wieży Eiffela. Mężczyzna oczarowuje sobą całe towarzystwo, jednak każdą osobę z innego powodu. W tym krótkim czasie szczególny kontakty udaje mu się nawiązać z Cait. W powietrzu różnice międzyklasowe wydają się nie mieć znaczenia, lecz po powrocie na ziemię relacja ta nadal będzie miała szansę na rozwój?

Ta książka nie jest zła, ale nie do końca został wykorzystany jej potencjał. Przyznaję, że gdyby nie opis z okładki, to nie potrafiłabym wskazać najważniejszych bohaterów, ponieważ wszystko działo się wokół wszystkich. Przez to odczuwam niedosyt – uważam, że niektóre wątki (w tym takie, które mogłabym uważać za „główne”, ale o tym, dlaczego słowo to ujęłam w cudzysłów, napiszę później) zostały potraktowane po macoszemu, bo zostały tylko zaznaczone, ale bez wdawania się w szczegóły. Mam wrażenie, że autorka zdała płaską relację z życia pewnych osób, które znalazły się w pewnym miejscu.

Wracając do głównego wątku książki. Gdybym sama z siebie miała określić, co nim tak właściwie było, to miałabym z tym problem. Na szczęście tutaj również wydawca wspomógł mnie wskazówką znajdującą się w opisie na okładce książki. Moim zdaniem wątek relacji pomiędzy Cait a Emilem został nieco zakopany pod innymi wydarzeniami zawartymi w książce, jakby toczył z nimi walkę – niby się pojawia, ale nigdy nie mógł wygrać z nimi, aby zdobyć miano wiodącego.

O czym moim zdaniem jest ta powieść? O relacjach – jak najbardziej. O problemach związanych z przynależnością do różnych klas, a chęcią bycia ze sobą. O trudności nawiązywania relacji, gdy chce się być osobą zauważoną i docenioną i o cenie, którą należy za to zapłacić.

Odejście od lektury „Zdobyć to, co tak ulotne” nie było dla mnie problemem. Mniej więcej od połowy przestałam wierzyć, że wskaże mi problem, nad którym warto będzie się zatrzymać, zastanowić. Niestety, sama powieść również kończy się bez puenty.

Nie miałam rozrywki z czytania tej powieści, traktowałam ją jako wypełniacz czasu oraz jako kolejną pozycję, którą mogę dopisać do książek przeczytanych. Na pewno do niej nie wrócę, chociaż myślę, że nie będę potrzebować wiele czasu, aby zapomnieć, o czym ona tak właściwie traktowała.

Katarzyna Irzyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (481)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 283

Niestety, urocza okładka i zachęcający opis fabuły to w zasadzie wszystko, co dobrego można powiedzieć o tej książce. Nie było w niej ani jednego momentu, ani jednego wątku, który by mnie przykuł do czytania. Miałam za to wrażenie, że autorka najpierw wymyśliła konkretne sceny, które obowiązkowo musiały znaleźć się w opowieści o Paryżu końca XIX wieku, a potem próbowała wpisać je w fabułę. Z różnym skutkiem. Nawet nie, nie z różnym - zawsze marnym. Nic tu się nie łączy w sensowną i przekonującą całość, bohaterowie są tak bezpłciowi, a ich przemiany i wybory tak bardzo nieuzasadnione, że trudno się do nich odnieść. Książki nie ratuje też kompletnie pozbawiony chemii romans między bohaterami. W tym świecie rzeczy po prostu się dzieją i wyraźnie czuć tutaj braki w warsztacie autorki, która bardzo topornie kreuje rzeczywistość tak, by pasowała do jej założeń.

Może więc chociaż obraz miasta z tak ciekawego dla niego okresu porywa wyobraźnię? Nic z tych rzeczy - prostytutki z...

książek: 561
Dominika Rygiel | 2017-03-01
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 01 marca 2017

Paryż – prawdziwa architektoniczna perełka. Miasto bohemy artystycznej, miasto smaków i kolorów. Wreszcie miasto zakochanych. Nie sposób przejść wobec niego obojętnie. Jeśli romans – to tylko na paryskim bulwarze. Pocałunek? Oczywiście pod Wieżą Eiffla. I choć tchnąć może to sztampą, to Paryż jest idealną i dlatego też nierzadką inspiracją w literackim świecie. Swym charakterem kusi nie tylko pisarzy, ale i potencjalnych czytelników. Sięgając po pięknie wydaną książkę Zdobyć to, co tak ulotne autorstwa Beatrice Colin dałam się więc połakomić i ja. Po jej lekturze mój entuzjazm jest jednak umiarkowany, a ja sama daleka od wygłaszania peanów na jej cześć.
Schyłek XIX wieku, Paryż tuż przed wystawą światową

Nad ulicami gwarnego miasta unosi się balon wraz z kilkorgiem podziwiających roztaczającą się wokół panoramę turystów. Angielka Cait Wallace nie jest zainteresowana podziwianiem otoczenia, walczy z silnym lękiem wysokości. Gdy z pomocną dłonią i ciepłym słowem przychodzi Francuz...

książek: 523
Dominica | 2017-09-06
Na półkach: Przeczytane

Ileż to już razy na kartach książek przedstawiano XIX-wieczny Paryż jako tło dla miłosnych perypetii bohaterów, których uczucie łączyło wbrew przyjętym normom i obyczajom tamtych czasów…
Autorka również prowadzi nas tą drogą, jednak robi to w sposób lekki
i niezwykle wdzięczny, odzierając jednak stolicę Francji z jej romantycznej aury. Całą historię osnuwa wokół budowy wieży Eiffela, głównym bohaterem czyniąc inżyniera Emila Nougier, który podczas lotu balonem poznaje szkocką wdowę Cait Wallace, zatrudnioną jako opiekunkę młodego rodzeństwa.
Na szczęście Beatrice Colin nie grzęźnie w meandrach powieści romansowej, ale skupia się bardziej na kwestiach różnic społecznych, wszechobecnej obłudy i gry pozorów oraz przedmiotowej roli kobiety, która obwiązana jest sztywnym gorsetem reguł.
Poza głównym tematem rozwijającej się relacji pary bohaterów, wiele tu ciekawych wątków i postaci, które czynią tą książkę niezwykle ciekawą i stylową powieścią obyczajową.

książek: 3
Sylwia | 2017-03-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 lutego 2017

Bardzo piękna, klimatyczna i poruszająca książka.Polubiłam bohaterów i przejęłam się ich losami. Ciekawie ukazano życie biednej wdowy, która znajduje się gdzieś na obrzeżach społeczeństwa i dopóki nie mieści się w schemacie, nikt nie wie, jak ją traktować albo z tego powodu ją poniża. Wzruszające zakończenie i impresjonistyczna narracja - można było przenieść się do XIX- wiecznego Paryża.

książek: 77
Kwiatusznik | 2017-05-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 maja 2017

"Promienie słońca rozświetliły korony drzew. Liście, przywodząc na myśl maźnięcia pędzlem, przybrały barwę kasztanową, żółcieni kadmowej i umbry palonej. Cait wciągnęła woń tego miejsca w płuca, oddychając aromatem pieczonych makaronów ze stoiska ulicznego handlarza i słodkim zapachem perszeronów, koni pociągowych ciągnących dwupiętrowe omnibusy bulwarem Courcelles..."

Po raz kolejny moją uwagę przykuła przepiękna okładka. Głównym wątkiem powieści jest historia "rozdartych serc" - kobiety, która straciła męża w wypadku oraz mężczyzny, który pragnie mieć swoją rodzinę. Wątek ten scala historia powstania słynnej wieży Eiffla, która jest do dziś symbolem Francji. Przepiękne opisy miasta, przyrody. Historia przedstawiona w książce jest bardzo wzruszająca i wciągająca... Polecam!!!

książek: 1075
Malwka1106 | 2017-06-17
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 czerwca 2017

No dobrze jeśli ktoś nie lubi rozwlekłych opisów i powolnej akcji, to nie powinien sięgać po tę książkę, bo tutaj to wszystko mamy. Momentami nudziła mnie strasznie i musiałam od niej odpocząć, momentami nie mogłam się oderwać. Skończyłam i nie twierdzę że zmarnowałam czas przy tej lekturze, ale jest to też książka o której za chwilkę zapomnę.

książek: 77
Urszula | 2017-04-27
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2017

1. nuda
2. plastikowe postaci
3. bez żadnej puenty
4. nieciekawa historia
5. wymęczona

książek: 219
Anna_Jonczyk | 2017-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2017

Powiało nudą choć w połowie zaczęłam się zastanowić jak zakończy się ta historia. Książkę skończyłam czytać z sympatii do Paryża. Raczej mdła historia kilku bohaterów, których losy się przeplatają i nic nie układa się tak jakby sobie tego życzyli. Dziewiętnastowieczny Paryż, świat w którym pozory są ważniejsze od ludzkiego szczęścia.

książek: 593
Ania | 2017-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2017
książek: 92
wiewir | 2017-10-29
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 471 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd