Boże Narodzenie w Lost River

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,53 (636 ocen i 100 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
32
8
75
7
232
6
146
5
81
4
26
3
18
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Redbird Christmas
data wydania
ISBN
9788308068069
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

UWAGA!! Książka wydana wcześniej pt.:"Święta z kardynałem". Opowieść wigilijna, która wniesie wiele radości do naszych domów. Już ponad pół miliona czytelników znalazło w niej swój balsam dla duszy! Gdzieś na południu Alabamy, w najdalszym zakątku tego stanu, nad brzegami rzeki wolno snującej swój bieg, leży urocze senne miasteczko. Nazywa się Lost River i rzeczywiście, świat jakby o nim...

UWAGA!! Książka wydana wcześniej pt.:"Święta z kardynałem".

Opowieść wigilijna, która wniesie wiele radości do naszych domów.
Już ponad pół miliona czytelników znalazło w niej swój balsam dla duszy!

Gdzieś na południu Alabamy, w najdalszym zakątku tego stanu, nad brzegami rzeki wolno snującej swój bieg, leży urocze senne miasteczko. Nazywa się Lost River i rzeczywiście, świat jakby o nim zapomniał. Czasem ktoś się zabłąka, źle skręci z autostrady, przyjedzie na krótką kurację. I… zostanie! Bo miejsce jest magiczne.

Zgodnie z sugestią lekarza Oswald T. Campbell zostawił za sobą chłodne i wilgotne Chicago, by nadchodzącą zimę spędzić w ciepłym klimacie Lost River. Ciężko chory i samotny, nie spodziewał się, że zaprzyjaźni się z listonoszem, który pocztę dostarcza łodzią, sklepikarzem leczącym zranione serca, a nawet stanie się… obiektem matrymonialnych intryg!

Pośród pięknej przyrody i ludzi, którzy hojnie obdarowują się dobrem i nigdy nie zamykają drzwi swoich domów, jego życie niespodziewanie rozkwita. Oswald odkrywa w sobie talent artystyczny, ale czy zdoła pokonać chorobę? Wszak Boże Narodzenie to czas cudu, a dobro wraca…

Ta pełna ciepła, życzliwości i humoru opowieść o uzdrawiającej mocy przyjaźni, wiary i nadziei stała się klasykiem pośród prezentów znajdowanych pod choinką. Jest w niej wszystko to, za co miliony czytelników pokochały przed laty Fannie Flagg i mimo zmieniających się literackich mód trwają w tej miłości wiernie: proste, domowe mądrości, łagodność, uśmiech, którego nie można nie odwzajemnić i nieskończenie wiele powodów do wzruszeń.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4886/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4886/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (100)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 37
santopolo | 2019-01-24
Na półkach: Przeczytane

Miesiąc po Bożym Narodzeniu jako remedium na dwutygodniową niemoc czytelniczą:)
No i fajnie, zabawnie, ciepło

książek: 1236
anetapzn | 2019-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 stycznia 2019

Doskonała, klimatyczna, wzruszająca książka, która sprawdzi się nie tylko w około świąteczny czas, ale o każdej porze roku.
Akcja rozgrywa się na amerykańskiej prowincji, w niewielkim, klimatycznym Lost River, w którym czas i codzienność rządzą się swoimi prawami. Miasteczko pełne jest uroczych uliczek, wypielęgnowanych domków, ale i wspaniałych, unikalnych dziwaków, ludzi momentami kuriozalnych, ale pełnych dobrego serca i uroczych.
Spora grupa wspaniale przez Flagg wykreowanych bohaterów ma swoje mniejsze lub większe problemy, idzie przez codzienność z mozołem, ale mimo to dobry duch, pogoda, chęć niesienia pomocy innym nie zanikają w tych osobach, a wręcz przeciwnie.
Do takiego miasteczka pewnego dnia trafia Oswald, człowiek którego lekarska diagnoza pozbawiła wszelkich złudzeń. Męźczyzna pragnie ostatnie swoje chwile przeżyć w innym niż rodzinne Chicago otoczeniu. Co go spotka w Lost River? Przede wszystkim dotknie go wszechobecna magia tego miejsca. Czy na Oswalda ta...

książek: 496
ontheisland | 2019-01-04
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2019

Lekka, słodka wprowadzająca w klimat świąteczny książka. Zdecydowanie nie oceniać jako lekturę która wnosi głębokie przemyślenia na temat życia. Jest to książka, w której każda postać jest dobra (nawet ta zła) i wszytsko łatwo i dobrze się kończy. Zachęca do pozytywnego postrzegania życia szczególnie w tak magicznym okresie jak święta Bożego Narodzenia. Wtedy cuda się zdarzają. Prawda? ;)

książek: 215
Ines | 2019-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2019
Przeczytana: 2019 rok

Ciepła,zabawna, idealna w okresie świątecznym, napawająca optymizmem. Jedyne co mi przeszkadzało to to,że jest trochę zbyt przesłodzona.

książek: 1101
Karolina | 2018-12-31
Na półkach: Przeczytane, E-book, 2018
Przeczytana: 31 grudnia 2018

Przyjemnie się czyta o społeczności, w której ludzie w podeszłym wieku są zwariowani, przewrotni, myślący o stosunkach międzyludzkich.
Miło się oderwać od szarości, ciemności.

książek: 739
Arlette | 2018-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2018

"Boże Narodzenie w Lost River" jest powieścią wręcz baśniową, choć jej początek na to nie wskazuje.

Oswald to niepozorny facet po 50-ce, ze smutną przeszłością i taką samą teraźniejszością. Jest niepijącym obecnie alkoholikiem, rozwodnikiem, rencistą, na dodatek ma ogromne problemy z płucami.
Nie ma rodziny, przyjaciół, a najbliższą mu osobą jest była żona.
Oswald udaje się do lekarza, który oświadcza, że mężczyzna musi zmienić zimny chicagowski klimat, bo inaczej w ekspresowym tempie kopnie w kalendarz.
Daje mu starą broszurkę z "reklamą" cudownej pod każdym względem miejscowości - Lost River, która leży sobie gdzieś tam w Alabamie.
Oswald nie ma nic do stracenia, więc decyduje się na wyjazd.
Czy jego los się odmieni?
Jaką rolę w jego życiu odegra pewien ptaszek i mała Patsy?
Ta historia jest po prostu bardzo ładna. 😺 Lost River to zakątek, w którym mieszka wielu dobrych ludzi, a jeśli komuś zdarza się być troszkę zły, niedługo później bardzo tego żałuje.
Mamy tutaj całkiem...

książek: 921
CzytAśka | 2018-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 27 grudnia 2018

Zapraszam na www.czytaska.pl do uroczego miasteczka Lost River.
Na świąteczną opowieść o małym ptaszku, małej dziewczynce i małej grupie bardzo dobrych ludzi.

książek: 94
KenG | 2018-12-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 grudnia 2018

Przewinęło się przez moje ręce parę świątecznych książek, które przeczytałam i bez żalu puściłam w świat. Tej nie oddam. I nie tylko dlatego, że wyszła spod pióra Fannie Flagg, autorki "Smażonych zielonych pomidorów", czyli książki przekochanej, takiej, którą chce się mocno przytulić. Chociaż nie, właśnie dlatego. Ale nie tylko dlatego.

"Boże narodzenie..." to ponowne wydanie książki znanej już czytelnikom jako "Święta z kardynałem". Nie powiem, że nie byłam zaintrygowana tym tytułem. Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać - może wigilijnej kolacji na plebanii czy czegoś w tym rodzaju? A tu ani święta, bo akcja trwa dłużej niż kilka dni, ani z księdzem, bo nie o pana w sutannie chodzi. Tym razem Fannie zaprasza nas do Lost River, uroczej miejscowości leżącej w Alabamie, gdzie listy dowozi się łódką, a w lokalnym sklepiku klientów wita sympatyczny i bardzo bystry ptaszek o imieniu Jack. To kardynał, uratowany przez sklepikarza przed smarkaczami z wiatrówką. Dobry duszek sklepu i,...

książek: 3118
Gosia | 2018-12-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2018
Przeczytana: 25 grudnia 2018

Szukałam w swojej biblioteczce jakiejś książki związanej tematycznie z Bożym Narodzeniem i voila - niezawodna Fannie Flagg ze swoją opowieścią o Lost River.
Jak zawsze pozytywna i optymistyczna, pełna ciepła i pozytywnej energii. To już firmowy znak tej pisarki.
Mimo chorób i innych kłopotów wszystko łatwiej znosić wśród przyjaźnie nastawionej społeczności. A każdy może otrzymać od losu drugą szansę.
Co prawda Boże Narodzenie nie jest głównym tematem tej powieści, ale gdzieś tam się przewija i wystarcza do stworzenia świątecznego klimatu.
Opowieść o cudownym miejscu, gdzie prawie wszystko się udaje, wszyscy się kochają i ogólnie króluje happy and.
Fajnie napisana, dobrze się czyta, czasem śmieszy, czasem wzrusza. Potrafi nastroić optymistycznie i oderwać od codziennych obowiązków.

książek: 627
Jessica | 2018-12-23
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2018
Przeczytana: 22 grudnia 2018

Nie sugerujcie się tytułem, bo Bożego Narodzenia jest tam zaledwie ciut ciut. Jednak - w moim rozumieniu - książka mówi o tym, aby Boże Narodzenie było przez cały rok. Aby nie tylko od święta myśleć o drugim człowieku. W książce przedstawiona jest zapomniana miejscowość Lost River, której mieszkańcy są dla siebie uprzejmi, troszczą się o swoich sąsiadów i siebie nawzajem, a także o ludzi, którzy są tam gośćmi. Pomagają sobie w różnych sytuacjach i jak tylko potrafią. Nie jest trochę tak, że w dzisiejszym świecie mało takich ludzi? Że sporo patrzy tylko na siebie, na swoje dobro, a innych ludzi ma gdzieś? Może właśnie dlatego Lost River jest takie zapomniane. Trzeba sobie przypomnieć "szanuj bliźniego jak siebie samego". Takie znaczenie ma dla mnie ta krótka opowieść.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd