7,86 (111 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
19
8
31
7
31
6
10
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl Who Drank the Moon
data wydania
ISBN
9788308065037
liczba stron
336
słowa kluczowe
Marta Kisiel-Małecka, fantasy
język
polski
dodała
Ag2S

Bestseller „New York Timesa”, nagrodzony prestiżowym Medalem Johna Nebery’ego za wybitny wkład w amerykańską literaturę dziecięcą. Od wieków mieszkańcy Protektoratu wierzą, że pobliski las zamieszkuje okrutna wiedźma, której gniew obłaskawić może tylko najmłodszy mieszkaniec osady złożony w ofierze złej czarownicy. Co roku pozostawiają więc w lesie niemowlę, licząc na to, że danina z...

Bestseller „New York Timesa”, nagrodzony prestiżowym Medalem Johna Nebery’ego za wybitny wkład w amerykańską literaturę dziecięcą.

Od wieków mieszkańcy Protektoratu wierzą, że pobliski las zamieszkuje okrutna wiedźma, której gniew obłaskawić może tylko najmłodszy mieszkaniec osady złożony w ofierze złej czarownicy. Co roku pozostawiają więc w lesie niemowlę, licząc na to, że danina z niewinnego życia powstrzyma wiedźmę przed terroryzowaniem ich miasta.

Ale Xan jest dobra. Dom w leśnym zaciszu dzieli z mądrym potworem Glerkiem i maleńkim smokiem Fyrianem o wielobarwnych skrzydłach. Ratuje ona porzucone dzieci i oddaje w opiekę rodzinom po drugiej stronie lasu, karmiąc niemowlęta blaskiem gwiazd. Jednemu z nich przypadkowo daje jednak do wypicia blask księżyca, napełniając je magią o niewyobrażalnej mocy. Xan postanawia sama wychować tę niezwykłą dziewczynkę. Kiedy zbliżają się trzynaste urodziny Luny, jej moc przybiera na sile...

Mnożące się dokoła złowrogie znaki wzmagają strach mieszkańców Protektoratu. Jeden z nich postanawia zabić wiedźmę, by uwolnić swój lud od trwającego od lat terroru. Do czego doprowadzić może wiara w zabobony? Jak niebezpieczna jest moc, którą posiadła Luna i jak potoczą się losy Xan, Glerka oraz Fyriana, którzy stali się rodziną dziewczynki?

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4729/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4729/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (613)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 377
Angelic | 2018-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2018

"Dziewczynka, która wypiła księżyc" autorstwa Kelly Barnhill, jest dla mnie przepiękną, współczesną baśnią, z szerokim przesłaniem.

Protektorat jest miastem pogrążonym w strachu i smutku. Co roku mieszkańcy składają najmniejsze niemowlę w ofierze Wiedźmie z moczarów, aby ustrzec się przed jej gniewem. Jednak pewnego razu zrozpaczona matka, próbuje walczyć o swoje dziecko, sprzeciwiając się Starszyźnie. Karą jest wtrącenie do wieży, a dziewczynka mimo wszystko, zostaje porzucona w lesie. I tu historia nieoczekiwanie zmienia ton. Wiedźma okazuje się poczciwą kobietą, która ratuje porzucone maluchy. Wędruje z nimi do dalekich Miast, szukając im nowych rodzin i karmiąc je po drodze światłem gwiazd. Kiedy jednak nieopatrznie, mała dziewczynka o czarnych oczach, zostaje przez nią nakarmiona światłem księżyca i umagiczniona, Xan postanawia się nią zaopiekować. Żyją od tamtego czasu na moczarach wraz z przesłodkim smokiem i potworem bagiennym.

Historia opowiedziana w książce, ma wiele...

książek: 6569
allison | 2018-05-03
Przeczytana: 03 maja 2018

Powieść "Dziewczynka, która wypiła księżyc" zwróciła moją uwagę ujmującym tytułem. Gdy przeczytałam kilkanaście stron, już wiedziałam, że moje czytelnicze serce podbije również treść.

Książka Kelly Barnhill adresowana jest teoretycznie do młodych odbiorców, ale mogą po nią sięgnąć także dorośli, zwłaszcza jeśli mają słabość do poznawanych w dzieciństwie baśni, do niesamowitych, klimatycznych opowieści oraz wartkiej akcji.

Tytułową bohaterkę poznajemy w niemowlęctwie, gdy ma ona zostać złożona jako ofiara dla złej wiedźmy mieszkającej w lesie otaczającym krainę zwaną Protektoratem. Mieszkańcy od wieków żyją tam w przekonaniu, że co roku trzeba oddać potwornej istocie najmłodsze dziecko, by zapewnić bezpieczeństwo reszcie społeczności. Nie pomagają łzy ojców ani rozpacz matek. Co dwanaście miesięcy na skaju lasu rozgrywa się rodzinny dramat.

Okazuje się jednak, że czarownica mieszkająca w lesie bardziej przypomina leciwą dobrą wróżkę i zielarkę niż siejącą postrach wiedźmę. Xan...

książek: 667
Meggie | 2018-05-08
Na półkach: Przeczytane

Dziś opowiem Ci o wiedźmie. Mieszka głęboko w lesie, zatruwa go, nie pozwala nikomu przejść. Kto raz się zagłębi w jego czeluściach nigdy już nie wraca. Nikt tak naprawdę nie wie, z jakiej przyczyny, co dzieje się z zaginionymi. To niestety nie wszystko. Wiedźma jest bardzo groźna i lepiej nie narazić się na jej gniew. Dlatego każdego roku oddawane jest jej w ofierze najmłodsze dziecko. Co roku od niepamiętnych czasów niemowlę jest zostawiane w lesie. Dlatego w tak wielu sercach mieszkańców Protektoratu gości smutek. Strzeż się więc wiedźmy i nie zbaczaj do lasu. Pamiętaj! Takich opowieści w tym mieście krąży wiele, a każda mroczniejsza od poprzedniej. Jak wiele prawdy w nich jest? Co dzieje się z dziećmi pozostawianymi w lesie? Kto jeszcze go zamieszkuje?

Kelly Barnhill – pisarka książek fantasy i science fiction dla dzieci. Prowadzi blog kellybarnhill.wordpress.com.

Do tej opowieści przyciągało mnie wszystko: magiczna okładka, ciekawy opis i zapowiedź fascynującej, pełnej...

książek: 6105
AnnaSikorska | 2018-05-15
Na półkach: Przeczytane

Kelly Barnhill wprowadza nas w swój świat słowami skierowanymi do dziewczynki. Matka opowiada córce o Wiedźmie mieszkającej w lesie. Od wielu lat już nikt jej nie widział, ale każdego roku składa jej się ofiarę z najmłodszego dziecka, co zapewnia spokój całej społeczności mieszkające między niebezpiecznym lasem, a mokradłami dającymi pożywienie. Kobieta przekonana o tym, że nie da się walczyć z Wiedźmą przekazuje swojej córce owo przekonanie i beszta, kiedy ta zadaje jej kłopotliwe pytania wywołujące niepewność. Następny dzień ma być tym wyjątkowym Dniem Ofiary, kiedy Rada Starszych przychodzi do określonego domu i zabiera najmłodszego mieszkańca Protektoratu (jakże sugestywna nazwa), czyli Królestwa Cattail rządzonych przez grupę uprzywilejowanych.
Najstarszy, Gherland, skrupulatnie przygotowuje się do święta. Musi wyglądać wyjątkowo, aby wzbudzić poczucie powagi i utwierdzić mieszkańców w przekonaniu o jego ważności. Wszystko przebiega idealnie do czasu dojścia do domu rodziców...

książek: 750
WielkiBuk | 2018-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

„Dziewczynka, która wypiła księżyc” to piękna i poruszająca postmodernistyczna baśń idealna dla młodszego pokolenia naszych czasów, które niebawem będzie powoli dorastać i szukać swoich własnych ścieżek. Kelly Barnhill poprzez opowieść Luny zachęca do zadawania pytań, do kwestionowania zastanych porządków, do buntowania się przeciw temu, co fałszywe, a co ukrywa się pod pozorami dobra. Jej powieść nie boi się rzucać młodego czytelnika na głębokie wody – mówi o ucisku, o stracie, o śmierci i o poświęceniu nie owijając w bawełnę. Wszystko ma swój początek, wszystko ma swój koniec, a jedyne co pozostanie to miłość.

książek: 1178
ElaF | 2018-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2018

pierwsza połowa książki mi się bardzo podobała, ale później.. coś się popsuło. i choć działo się sporo to trochę się nudziłam. może za stara jestem :)

książek: 2226
Matylda Saresta | 2018-05-11
Na półkach: Przeczytane

Spodziewałam się, że magia tej opowieści mnie powali.
Na początku tak było.
Potem jednak, w miarę czytania, zrobiło się nieco monotonnie, czyli nudnawo.
Wiadomo, że baśnie, czytane wieczorami, zazwyczaj usypiały i w moim przypadku tak prawie się stało:)
Jednakże plejada postaci, sam pomysł i historia jest bardzo ciekawa, choć czytałam bardziej magiczne i porywające opowieści.
Az się prosi ekranizacja:)

Słabsze 7 - za rozczarowanie i za wysokie oczekiwania:)

książek: 830
Na półkach: Przeczytane

I to jest niby ten "wybitny wkład w amerykańska literaturę dziecięcą"?!?!
AHA.

Będzie miało rzeczowo, bardzo emocjonalnie. Już dawno nie czytałam tak nudnej, flakowato-olejowej bajki. Pomysł na fabułę dość ciekawy – w jakiejś tam mieścince ludność składa raz na rok ofiarę z niemowląt, aby Wiedźma z pobliskich Moczarów zostawiła ich w spokoju. Wiedźma to dobra, stara czarodziejka, która jest przekonana, ze bezduszny lud zza muru, z niewiadomych powodów, wystawia niewinne dziecię na pewną śmierć. Za każdym razem zabiera maluszka i szuka dla niego nowego domu. Jedną z tych "ofiar" jest Luna, którą Wiedźma niechcący nakarmiła esencją z księżyca. Luna zostaje nasycona magią, matka Luny popada w obłęd i pojawia się jeszcze jakiś dociekliwy chłopak, który wyczuwa, że w tych ofiarach dla Wiedźmy jest coś nie tak.

AAA! i jest jeszcze jakiś smok i, o zgrozo, kruk, który pojawia się w połowie książki i gada z Luną, czyli na każdej stronie mamy pól tuzina "Kra"! Kończyłam te bajkę...

książek: 653
MałaPisareczka | 2018-05-03
Przeczytana: 03 maja 2018

Od wieków mieszkańcy Protektoratu wierzą, że pobliski las zamieszkuje okrutna wiedźma, która zjada dzieci. By jej nie złościć (a tym samym ochronić wioskę), raz do roku wybierane zostaje najmłodsze dziecko z rodzin, by złożyć je w ofierze złej czarownicy... Tyle że ta wiedźma wcale nie jest zła, a cała legenda została wyssana z palca przez przywódców wioski. Gdy los trafia na czarnowłose niemowlę, nikt nie przypuszcza, że będzie ono na tyle wyjątkowe, by zmienić przyszłość. Nie dość że matka dziewczynki całkowicie się buntuje, tak jeszcze Xan (jedna z wiedźm) bierze małą pod swoje skrzydła i przez przypadek karmi malutką Lunę zbyt dużą ilością blasku księżyca...

Dziewczynka, która wypiła księżyc to jedna z tych opowieści dla młodszego czytelnika, w którą naprawdę warto zainwestować i czas, i pieniądze. Historia wciąga od pierwszych stron, a podczas lektury czułam się tak, jakbym miała do czynienia z opowieścią o Harrym Potterze. Mamy przemyślaną fabułę, wartką akcję, wyrazistych...

książek: 240
DorotaKa | 2018-04-24
Na półkach: Przeczytane

W przypadku tej książki nie ma mowy o prostej, nieskomplikowanej fabule. Słowo rozmach pasuje do niej za to jak ulał. Już od dosłownie pierwszych stron poczułam, że ta historia mnie urzeknie, i to bez brania jakiekolwiek poprawki na wiek grupy docelowej. Nie patrzyłam na nią jako matka zastanawiająca się, czy warto dać ją do czytania dziecku, ale jak zwykły, zaintrygowany losami postaci czytelnik. Sama do tej pory zastanawiam się, jak to możliwe, że było nie było baśń aż tak mnie wciągnęła. Przychodzi mi do głowy tylko jedno wytłumaczenie: że to po prostu magia.
cała opinia na www.coprzeczytalam.pl

zobacz kolejne z 603 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Baśniowy podręcznik rewolucji

Są takie książki, które wywołują ciarki na plecach. Sięgają do genetycznych wspomnień i budzą w nas tęsknotę za innym światem... jak „Dziewczynka, która wypiła księżyc”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd