Marzycielki

Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,69 (48 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
22
7
11
6
4
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Restless Girls
data wydania
ISBN
9788308068250
liczba stron
160
język
polski
dodała
Ag2S

Siostrzana miłość, siła wyobraźni, dziewczęca odwaga i walka o niezależność... Jessie Burton, autorka światowych bestsellerów „Miniaturzystka” oraz „Muza”, powraca z zachwycającą i przepięknie ilustrowaną baśnią dla tych, w których drzemie dziecko. Dla dwunastu córek króla Alberta śmierć królowej Laurelii oznacza nie tylko utratę matki. Decyzją ojca dziewczęta zostają objęte ścisłą ochroną....

Siostrzana miłość, siła wyobraźni, dziewczęca odwaga i walka o niezależność... Jessie Burton, autorka światowych bestsellerów „Miniaturzystka” oraz „Muza”, powraca z zachwycającą i przepięknie ilustrowaną baśnią dla tych, w których drzemie dziecko.

Dla dwunastu córek króla Alberta śmierć królowej Laurelii oznacza nie tylko utratę matki. Decyzją ojca dziewczęta zostają objęte ścisłą ochroną. Odbiera się im ukochane lekcje, przedmioty i – co najważniejsze – osobistą wolność.

Jednakże siostry, zwłaszcza najstarsza z nich, księżniczka Frida, nie zgadzają się na taki los. Jest coś, co nadal posiadają i czego ojciec nie może im odebrać: siła wyobraźni. Mogąc polegać wyłącznie na własnej pomysłowości, królewny podejmują walkę o życie na swoich warunkach.

„Marzycielki” są bajką przekorną – zapomnijcie o księciu, który przybędzie na ratunek i zdobędzie królestwo – za to pełną odważnych, zaradnych i imponująco sprytnych młodych kobiet. Spodoba się najmłodszym i tym nieco starszym, którzy z na pozór dziecięcej opowieści potrafią wyczytać niejedną dorosłą prawdę.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4998/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4998/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Izabela książek: 547

Bajka o stracie, tajemnicy i buncie przeciw niesprawiedliwości

Dobre bajki dla dzieci mają tę moc, że powtarzane są z pokolenia na pokolenie bez większych zmian. Tak jest w przypadku choćby „Czerwonego Kapturka” czy „Śpiącej królewny”, które ukazały się po raz pierwszy w 1697 roku. Te bajki znają właściwie wszyscy, chociaż wielu nie wie, kto tak naprawdę jest ich autorem. Nazwisko Charles Perrault znane jest tylko niewielkiej części ich czytelników. Dlaczego się tak dzieje? Otóż wydaje mi się, że dobra bajka żyje swoim własnym życiem i jeśli przyćmi sławą samego autora, jest to niezbity dowód jej wspaniałości.

„Marzycielki” mają duże szanse stać się jedną z takich wiecznie powtarzanych opowieści. Akcja toczy się w królestwie Kalii, leżącym „całkiem niedaleko od miejsca, w którym właśnie siedzicie”*. Jest to piękna kraina, ze złocistymi piaskami morskiego wybrzeża i monumentalnymi górami, których wierzchołki sięgają samego nieba. Królestwem tym rządzi król Alberto z królową Laurelią u boku. Nie były to jednak rządy oparte na współpracy małżonków. To król dzierżył całą władzę, podczas gdy królowej pozostawała jedynie rola reprezentacyjna. Osobowość Laurelii nie pozwalała jej jednak w pełni podporządkować się takiemu życiu. Pragnęła prawdziwie stąpać po ziemi, czuć powiew wiatru we włosach. Oczywiście królowej nie wypadało oddawać się tego typu zajęciom, a mimo to goniła za swoimi małymi marzeniami, ponieważ tylko w ich realizacji mogła odnaleźć szczęście. Tego też uczyła swoje córki, a mieli ich z królem cały tuzin.

Każda księżniczka...

Dobre bajki dla dzieci mają tę moc, że powtarzane są z pokolenia na pokolenie bez większych zmian. Tak jest w przypadku choćby „Czerwonego Kapturka” czy „Śpiącej królewny”, które ukazały się po raz pierwszy w 1697 roku. Te bajki znają właściwie wszyscy, chociaż wielu nie wie, kto tak naprawdę jest ich autorem. Nazwisko Charles Perrault znane jest tylko niewielkiej części ich czytelników. Dlaczego się tak dzieje? Otóż wydaje mi się, że dobra bajka żyje swoim własnym życiem i jeśli przyćmi sławą samego autora, jest to niezbity dowód jej wspaniałości.

„Marzycielki” mają duże szanse stać się jedną z takich wiecznie powtarzanych opowieści. Akcja toczy się w królestwie Kalii, leżącym „całkiem niedaleko od miejsca, w którym właśnie siedzicie”*. Jest to piękna kraina, ze złocistymi piaskami morskiego wybrzeża i monumentalnymi górami, których wierzchołki sięgają samego nieba. Królestwem tym rządzi król Alberto z królową Laurelią u boku. Nie były to jednak rządy oparte na współpracy małżonków. To król dzierżył całą władzę, podczas gdy królowej pozostawała jedynie rola reprezentacyjna. Osobowość Laurelii nie pozwalała jej jednak w pełni podporządkować się takiemu życiu. Pragnęła prawdziwie stąpać po ziemi, czuć powiew wiatru we włosach. Oczywiście królowej nie wypadało oddawać się tego typu zajęciom, a mimo to goniła za swoimi małymi marzeniami, ponieważ tylko w ich realizacji mogła odnaleźć szczęście. Tego też uczyła swoje córki, a mieli ich z królem cały tuzin.

Każda księżniczka prezentowała odmienne zdolności i każda, za namową matki, realizowała się w takiej działalności, jaką podpowiadał jej głos serca. Jedna więc czytała z gwiazd, inna śpiewała, jeszcze inna uczyła się języków obcych i można by wymieniać dalej, ale najistotniejsze w tym jest to, że wszystkie te zajęcia nie pasowały do księżniczek, a przynajmniej tak twierdził król. Etykieta nie pozwalała na takie wybryki i król z pewnością zakazałby córkom oddawania się tym zajęciom, gdyby nie to, że nad życie kochał ich matkę. Pozwalał jej na drobne szaleństwa, nie potrafił więc znaleźć sensownego powodu, by zabronić ich córkom.

Los bywa jednak przewrotny i beztroskie szczęście księżniczek zostaje przerwane przez śmierć matki. Ginie ona podczas jednej ze swych wycieczek, kiedy prowadzony przez nią automobil ulega wypadkowi. Teraz król ma wreszcie niepodważalny argument. Ich ukochana matka i jego umiłowana żona zginęła właśnie dlatego, że goniła za marzeniami. Na tej podstawie król wydaje rozkaz zakazujący księżniczkom dotychczasowych zajęć. Księżniczki nie chcą się temu podporządkować, mają na ten temat odmienne zdanie i odmawiają wykonania rozkazu, dlatego za karę zostają zamknięte w komnacie bez okien, gdzie muszą oczekiwać na pojawienie się odpowiednich dla nich kandydatów na mężów. Do tego sprowadza król ich role – mają zostać żonami i nic ponadto. Oprócz tego, żeby zrozumiały, do czego prowadzi pogoń za marzeniami, na ścianie powieszono obraz ich matki, mający im przypominać o cierpieniu, jakie odczuwały po jej śmierci.

Jak widać, jest to opowieść nie tyle o księżniczkach, ile o dyskryminacji i niesprawiedliwości z niej wynikającej. Współczesnym dziewczynkom świat oferuje właściwie wszystko to, co chłopcom, a jeśli gdzieś po drodze pojawia się nierówne traktowanie, natychmiast podnoszony jest rwetes i podejmowana obrona kobiecych praw. Te prawa bowiem same sobie kiedyś wywalczyłyśmy i podobnie stanie się w „Marzycielkach”, ale najpierw księżniczki będą musiały odnaleźć w sobie siłę, by zdecydowanie przeciwstawić się niesprawiedliwości ojca. Pomimo bardzo poważnego tematu „Marzycielki” napisane są dokładnie tak, jak powinna być napisana dobra bajka, z całą tą cudowną magią i mocnym morałem na końcu.

Izabela Straszewska

* Cytat z książki.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (223)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6799

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 27 lutego 2019 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego

„Marzycielki” to książka adresowana do dzieci, ale sięgnąć po nią mogą czytelnicy w każdym wieku. Nie jest to bowiem tendencyjna i nachalnie dydaktyczna baśń, lecz ponadczasowa, uniwersalna opowieść o prawie do miłości, szczęścia, wolności i niezależności.

Jessie Burton znana jest polskim czytelnikom z bestsellerów dla dorosłych (Muza, Miniaturzystka).
Jej nowa książka przenosi nas do Kalii, baśniowej krainy, którą włada świeżo owdowiały król Alberto. Ma on dwanaście wspaniałych, wrażliwych, wykształconych córek. O ich edukację zadbała słynąca z nowoczesnego podejścia do życia matka.
Teraz, gdy jej zabrakło, dziewczęta czują się osamotnione i zagubione. Ojciec, zamiast podnosić swoje pociechy na duchu, stopniowo odbiera im wolność, błędnie uważając, że w ten sposób chroni je przed wszelkimi niebezpieczeństwami.

Nad osieroconymi królewnami czuwa chyba jednak duch matki. Zamknięte...

książek: 737
Meggie | 2019-02-14
Na półkach: Przeczytane

Gdzieś całkiem niedaleko, być może za kolejnym wzniesieniem, znajduje się piękna kraina zwana Kalią. Rządzi w niej król Albert, który po śmierci żony królowej Laurelii pogrążony jest w żałobie. Smutek w jego sercu przesłania mu wszystko, co dobre i odbiera on swoim dwunastu córkom to, co przynosi im radość: lekcje, książki, wolność. Wierzy, że robi to dla ich dobre. Zamyka niczym w złotej klatce i ogranicza dostęp do wszystkiego, co było związane z ich zainteresowaniami. Córki nie akceptują jego decyzji i starają się ją zmienić. Chcą, by ich życie znów nabrało barw, chcą żyć tak, jakby chciała ich matka. Ojciec jest jednak nieugięty. Czy księżniczkom uda się rozproszyć mrok i żyć, tak jak by chciały?

Twórczość Jessie Burton poznałam za sprawą oryginalnej i ciekawej książki „Muza”. Ta barwna powieść do tej pory pozostaje w moich myślach. Nie wiedziałam, że autorka ma w planach książkę dla młodszych czytelników, a po zobaczeniu zapowiedzi ciekawa byłam, czy poradzi sobie równie...

książek: 1943
Monka | 2019-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2019

Każdy z nas ma swoje ulubione opowieści z dzieciństwa, do których wraca z dużą nostalgią. Mogą to być przeróżne baśnie, bajki i bajeczki. Ja też cały czas szukam dla swojej A. takich książek, które zostaną z nią na całe życie. Myślę, że jedną z nich mogą być "Marzycielki" :-) Najnowsza książka Jessie Burton to uniwersalna opowieść o siostrzanej miłości, niezwykłej odwadze oraz magicznej sile wyobraźni. Jej głównymi bohaterkami są księżniczki z odległego kraju zwanego Kalią. "Było ich tuzin, a najstarsza nosiła imię Frida" i to właśnie jej siła charakteru oraz ogromna potrzeba niezależności przyniosła wszystkich siostrom największą przygodę ich życia. Wszystko jednak zaczęło się od bólu i cierpienia... Pewnego dnia w tragicznym wypadku samochodowym zginęła bowiem ich matka, królowa Laurellia. To był dla młodych dziewczynek wielki cios, bardzo szybko okazało się, że nie miał być jedynym. Oszalały z bólu król nie potrafił dać swoim córkom takiej miłości, akceptacji i siły do...

książek: 969
werka777 | 2019-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2019

DWANAŚCIE SIÓSTR
Jedna kochała śpiew, inna władała pięcioma językami. Była ta, która pięknie malowała oraz ta, która chciała trudnić się literaturą. Każda z dwunastu sióstr miała swoje zainteresowania, jak każdy z nas, miała wyznaczony swój życiowy cel, który nadawał jej istnieniu sens. Nagle straciły wszystko, zamknięte w złotej klatce nieszczęścia. Czy w imię troski i bezpieczeństwa, można odebrać człowiekowi wolność i szczęście? Na czele tej historii stają dwie postaci. Pierwszą z nich jest bez wątpienia Frida, najstarsza siostra, przewodniczka. Mądra, odważna, nieobawiająca się sprzeciwu. Niekoniecznie niegrzeczna, ale przebiegła. To właśnie dzięki niej dochodzi w tej historii do największych rewolucji. Jakich? Ano tego zdradzić już nie mogę, bo cała baśń straciłaby swój sens.

KRÓL – ZŁY, CZY ZAGUBIONY?
Postacią negatywną zdaje się być król Albert, ojciec winny nieszczęściu dwunastu córek. Czy jest jednak na wskroś złym człowiekiem? Wszak uwięził swoje pociechy skazując ich...

książek: 588
Lady Margot | 2019-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

(cała opinia na LADYMARGOT.PL)

Moja miłość do słowa pisanego miała początek w dzieciństwie. Miałam łatwą, wręcz banalnie prostą drogę. Wychowałam się w domu pełnym książek, dorastałam wśród ludzi, którzy czytać kochali ponad wszystko. Nie miałam więc wyjścia – musiałam połykać książki, których w rodzinnym dołu było mnóstwo. Dlatego dziś tak chętnie piszę o książkach dla dzieci. Wiem, jak ważne jest, by umieć wybrać dla swoich pociech odpowiednie lektury, które nie tylko pobudzą ich wyobraźnię, ale także nauczą w piękny sposób, co jest dobre, a co złe.

„Marzycielki” autorstwa Jessie Burton (możecie kojarzyć to nazwisko bestsellerowych „Miniaturzystki” i „Muzy”, którymi nie tak dawno zachwycał się cały świat) to historia, która ma szansę zawojować dzieci, czerpie bowiem pełnymi garściami z klasyki literatury dziecięcej. Ale po kolei. Nie chcę zdradzić Wam wszystkiego już na samym początku 🙂

***

POSTACI

Król Albert i królowa Laurelia – władca Królestwa Kalii… i jego żona, która,...

książek: 283
niepoczytalna com | 2019-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 2019

Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń…
Czy baśń o księżniczkach może jeszcze czymś zaskoczyć czytelnika? Zwłaszcza takiego dobiegającego trzydziestki? Otóż okazuje się, że może. Dwanaście sióstr wykreowanych przez Jessie Burton dalekich jest od wszelkich księżniczkowych stereotypów. Zadziorne bohaterki, ciekawa fabuła i szczypta orientu – idę w to.

Baśń feministyczna
Królestwo stworzone przez Jessie Burton rządzi się prawami, które są powszechnie znane: jest jeden król – władca absolutny i niepodważalny. Jest cała gromada doradców (oczywiście płci męskiej!) oraz pretendentów do ręki księżniczek. I wszystko byłoby takie przewidywalne, gdyby nie te księżniczki właśnie… Uparte, zadziorne, rozwijające swoje pasje, odważne i niezłomne. A przy okazji najbystrzejsze na całym dworze. Kiedy pewnego dnia król postanawia odebrać im wolność i możliwość rozwoju, dziewczęta nie podupadają na duchu i za sprawą swojej wyobraźni (oraz inteligencji) robią wszystko by wybrnąć z...

książek: 2023
AnnaSikorska | 2019-03-22
Na półkach: Przeczytane

„Marzycielki” to książka dość specyficzna. Autorka zabiera nas do egzotycznej opowieści o księżniczkach. Historia dobrze wpisuje się w znane nam baśnie, w których bohaterki pozbawia się wolności, zamyka w wieżach, zmusza do bezwzględnego posłuszeństwa wobec króla i ogranicza ich zainteresowania do marzenia o mężu podobnym do ojca, czyli nieliczącym się z ich emocjami oraz potrzebami. O ile w znanych nam baśniach córki władcy poddają się woli rodzica i wzdychają za księciem lub rycerzem przyjeżdżającym na białym rumaku, sprytnym i silnym, biorącym je za żonę razem z połową królestwa tu mamy opowieść nieco inną. Dziewczęta czują się nieszczęśliwe z powodu czekającej je przyszłości. A wszystko przez to, że każda z nich miała niezwykłe zdolności, swoje pasje, które pielęgnowała. Jedna była uzdolnioną matematyczka, inna przyrodniczką, malarką, pisarką, astronomka i wiele, wiele innych. Były zafascynowane życiem i światem. Niemożność poświęcenie się pasjom sprawia, że czują złość, ale...

książek: 250
Anita | 2019-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2019

W stolicy królestwa Kalii – Lago Puera, w pięknym rozległym pałacu wraz z królem Alberto mieszkało jego dwanaście córek. Każda księżniczek mogła się pochwalić innymi zdolnościami i talentami. Życie upływało im na szlifowaniu swoich pasji, niezwykle barwnie i szczęśliwie. Kiedy jednak umiera ich matka wszystko zmienia się z dnia na dzień. Rozżalony po śmierci żony król Alberto odtrąca swoje córki, zabiera im wszystko czym żyły na co dzień, co je uszczęśliwiało i zamyka je pokoju bez okien. Dziewczęta muszą znaleźć w sobie siłę i odwagę by odmienić swój los. Czy to co znajdą za obrazem matki da im ukojenie?

MALOWANIE OBRAZÓW
Wiele razy napisałam już, że Jessie Burton w swoich historiach maluje dla czytelnika przepiękne obrazy. „Marzycielki” po raz kolejny udowadniają ten zmysł autorki do barwnego snucia niezapomnianych historii. Jest tak niewymownie lekko i magicznie, a jednocześnie życiowo i prawdziwie. Jessie Burton czaruje słowem i stylem. W tej opowieści jest wszystko co w...

książek: 283
Redhead | 2019-02-21
Na półkach: Przeczytane

Bajki dla dzieci to ryzykowny temat dla pisarzy. Jak bowiem stworzyć coś nowego, opierając się na klasyce? Jak wpleść do opowieści współczesne wartości, nie umniejszając tym pierwotnym?

Marzycielki to opowieść o 12 księżniczkach, które po śmierci matki muszą sobie radzić nie tylko z własną rozpaczą, ale także i rozżaleniem ojca. Tragedia, która spotkała rodzinę królewską miała bowiem największy wpływ na władcę. W przypływie żalu i szaleństwa zakazuje swoim córkom wszelkich aktywności, które mogłyby je narazić na niebezpieczeństwo.

Jednak księżniczki, tak cierpiące już z powodu rodzinnej tragedii, nie poddają się. Pozostaje im coś, czego król nie może im odebrać - marzenia i wyobraźnia.

Jeśli historia wydaje się Wam znajoma, to bardzo słusznie, ponieważ jest to współczesna interpretacja "Stańcowanych pantofelków" braci Grimm! Ale to przede wszystkim opowieść o siostrzanej miłości, sile wyobraźni i współczesnych marzeniach młodych dziewczyn, które nie czekają na księcia z bajki,...

książek: 273
DorotaKa | 2019-02-11
Na półkach: Przeczytane

Najogólniej rzecz ujmując, Burton Marzycielkami porusza problem równości i praw, które często pozostają tylko pustymi hasłami. Można uśmiechnąć się pod nosem czytając o przeznaczeniu kobiety do bycia żoną i ograniczaniu jej do tej roli, ale można też rozejrzeć się wokół siebie i zastanowić, czy nie ma w tym ziarna prawdy. W tej baśni nie ma nic z wojującego czy niewojującego feminizmu, jest tylko historia tym, że czasem trzeba się postawić, zawalczyć o swoje i nie wątpić we własne umiejętności. Mimo że to postacie kobiece zdecydowanie tu dominują, a główna postać męska jest delikatnie rzecz ujmując mało przyjazna, ciężko byłoby się w tej opowieści dopatrzeć skrajności, która mogłaby w jakikolwiek sposób dziecku zaszkodzić w odbiorze.

Cała opinia na www.coprzeczytalam.pl

zobacz kolejne z 213 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Księżniczki biorą sprawy we własne ręce

Dość mówienia dziewczynkom, że czegoś im nie wypada. Mogą przecież wszystko, dzięki swojej determinacji, sile wyobraźni i siostrzanej solidarności – tak brzmi przesłanie „Marzycielek”, nowej książki Jessie Burton.


więcej
Patronaty tygodnia

To już ostatnie dni Plebiscytu Książka Roku 2018. Jeśli oddaliście już wszystkie 12 głosów, to z czystym sumieniem możecie przyjrzeć się najciekawszym premierom rozpoczynającego się tygodnia. Na które tytuły z logo naszego serwisu skusicie się tym razem? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd