Terror

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Wydawnictwo: Vesper
8,18 (1448 ocen i 268 opinii) Zobacz oceny
10
245
9
418
8
414
7
222
6
83
5
32
4
13
3
14
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Terror
data wydania
ISBN
9788377312926
liczba stron
692
kategoria
horror
język
polski
dodała
norimenai

„Terror” odtwarza przebieg tragicznej w skutkach wyprawy badawczej z maja 1845 roku. Dwa statki – HMS Erebus i HMS Terror – pod dowództwem doświadczonego żeglarza, sir Johna Franklina, wyruszyły ku północnym wybrzeżom Kanady, celem poszukiwania Przejścia Północno-Zachodniego. To ciąg przesmyków pomiędzy wyspami Archipelagu Arktycznego, gdzie od kilkuset już lat, kosztem wielu istnień ludzkich,...

„Terror” odtwarza przebieg tragicznej w skutkach wyprawy badawczej z maja 1845 roku. Dwa statki – HMS Erebus i HMS Terror – pod dowództwem doświadczonego żeglarza, sir Johna Franklina, wyruszyły ku północnym wybrzeżom Kanady, celem poszukiwania Przejścia Północno-Zachodniego. To ciąg przesmyków pomiędzy wyspami Archipelagu Arktycznego, gdzie od kilkuset już lat, kosztem wielu istnień ludzkich, szukano możliwości opłynięcia Ameryki Północnej, chcąc zaoszczędzić na odległości przemierzanej drogą morską pomiędzy wybrzeżami Atlantyku i Pacyfiku.

Na statkach zgromadzono spore zapasy żywności, które w teorii miały wystarczyć na około pięć lat. Wyposażono je w silniki, konieczne do przebijania się przez lód, i zapas węgla. Wtedy, w maju 1845 roku, ostatni raz widziano je w Anglii… Nawet dziś nie wiadomo dokładnie, jakie były losy poszczególnych uczestników owej podróży. Jednak Dan Simmons wykorzystał dostępne informacje, relacje z kilku późniejszych wypraw poszukiwawczych, skrawki wiedzy od tubylczych plemion, domysły i fantastyczne plotki… i stworzył kunsztowną opowieść o ostatnim rejsie dwóch statków, HMS Erebusa i HMS Terroru, które utknęły w lodzie, co stało się początkiem końca tej ekspedycji.

„Terror” to pasjonująca powieść z elementami grozy, horroru i mitologii Inuitów, a jednak dająca się odczytać niczym szczegółowy dziennik pokładowy. Następujące po sobie tragiczne w skutkach wydarzenia poznajemy okiem nie tylko oficerów, szczególnie kapitana Croziera, ale również szarych członków załogi.

Dan Simmons, zdobywca wielu nagród, między innymi Hugo Awards oraz w 1990 roku nagrody Locusa za powieść „Hyperion”, z literackim wyczuciem oraz niezwykłą pieczołowitością odtwarza przebieg jednej z najbardziej zagadkowych wypraw badawczych w całej znanej nam historii badań polarnych.

Wydanie w twardej oprawie, które Czytelnik ma przed sobą, zostało wzbogacone o posłowie dr. hab. Grzegorza Rachlewicza z UAM oraz bogatą ikonografię ilustrującą czasy podbojów polarnych XIX wieku.

Ridley Scott, David Kajganich i Soo Hugh stworzyli serial oparty na książce Simmonsa. Polska premiera 5 kwietnia 2018 na kanale AMC Polska.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
KenGoKang książek: 444

Pałac lodu i grozy

W 1982 roku do kin wszedł film Johna Carpentera „Coś”. Akcja tego kultowego horroru rozgrywa się w odciętej od świata stacji badawczej położonej na odległej Antarktydzie. Rola głównego złego charakteru przypada krwiożerczemu przybyszowi z kosmosu – potrafiącej przybierać kształty swej ofiary wrogiej istocie. Druga bestia otacza bohaterów filmu w mniej oczywisty, lecz bardziej natrętny sposób. To pozbawiona skrupułów esencja zimna, bezwzględne serce mrozu.

Dan Simmons w „Terrorze” przenosi nas w samo centrum krainy skutej lodem i grozą. Ta historia mogła wydarzyć się naprawdę, bowiem statki HMS Terror oraz HMS Erebus wyruszyły w 1845 roku pod dowództwem sir Johna Franklina w kierunku mroźnej północy, żeby odnaleźć drogę przez Przejście Północno-Zachodnie. Amerykański pisarz podąża więc śladami podróżników, odkrywców, żyjących w świecie, gdzie mapy są pełne białych plam. W „Terrorze” doskonale oddane są realia minionej epoki, a także sytuacja żeglarzy wyruszających w podbiegunowe rejony. Poznajemy ich w momencie, gdy oba statki biorące udział w ekspedycji utknęły w lodzie, zaś pierwszym przewodnikiem po okręcie okazuje się niestroniący od whisky irlandzki oficer Crozier.

Czasami, szczególnie późną nocą, gdy słychać wyraźne jęczenie lodu, Francis Rawdon Moira Crozier uświadamia sobie, że HMS Terros jest jego żoną, matką, narzeczoną i dziwką. Ta dama z dębiny i żelaza, pakuł i balastu, brezentu i mosiądzu będzie jego jedyną żoną. (…) Niekiedy, znowu, jeszcze głębszą nocą, kiedy...

W 1982 roku do kin wszedł film Johna Carpentera „Coś”. Akcja tego kultowego horroru rozgrywa się w odciętej od świata stacji badawczej położonej na odległej Antarktydzie. Rola głównego złego charakteru przypada krwiożerczemu przybyszowi z kosmosu – potrafiącej przybierać kształty swej ofiary wrogiej istocie. Druga bestia otacza bohaterów filmu w mniej oczywisty, lecz bardziej natrętny sposób. To pozbawiona skrupułów esencja zimna, bezwzględne serce mrozu.

Dan Simmons w „Terrorze” przenosi nas w samo centrum krainy skutej lodem i grozą. Ta historia mogła wydarzyć się naprawdę, bowiem statki HMS Terror oraz HMS Erebus wyruszyły w 1845 roku pod dowództwem sir Johna Franklina w kierunku mroźnej północy, żeby odnaleźć drogę przez Przejście Północno-Zachodnie. Amerykański pisarz podąża więc śladami podróżników, odkrywców, żyjących w świecie, gdzie mapy są pełne białych plam. W „Terrorze” doskonale oddane są realia minionej epoki, a także sytuacja żeglarzy wyruszających w podbiegunowe rejony. Poznajemy ich w momencie, gdy oba statki biorące udział w ekspedycji utknęły w lodzie, zaś pierwszym przewodnikiem po okręcie okazuje się niestroniący od whisky irlandzki oficer Crozier.

Czasami, szczególnie późną nocą, gdy słychać wyraźne jęczenie lodu, Francis Rawdon Moira Crozier uświadamia sobie, że HMS Terros jest jego żoną, matką, narzeczoną i dziwką. Ta dama z dębiny i żelaza, pakuł i balastu, brezentu i mosiądzu będzie jego jedyną żoną. (…) Niekiedy, znowu, jeszcze głębszą nocą, kiedy jęki lodu zmieniają się w krzyki, Crozierowi wydaje się, że okręt stał się jego ciałem i umysłem. Na zewnątrz – za pokładami i kadłubem – czai się śmierć. Wieczne zimno. Tutaj, choć zamknięte w okowach lodu, wciąż toczy się życie, wciąż słychać gwar rozmów i śmiech.

Simmons niezwykle mocno skupia uwagę na poszczególnych uczestnikach okołobiegunowej wyprawy. Podąża ich śladem niczym skrupulatny i bystry reżyser za swymi aktorami. Ukazując z różnych punktów widzenia dramatyczne wydarzenia, jakie miały miejsce na pokładach HMS Terroru oraz HMS Erebusa, ten popularny autor science fiction roztacza przed czytelnikiem imponującą i równie przejmującą panoramę lodowego piekła. Dzieło amerykańskiego pisarza trzyma w napięciu od początku do końca, zaś nagłe zwroty akcji powodują konsternację i zamęt w umyśle czytelnika.

Dan Simmons nawiązuje w swojej powieści do mistrza grozy – Egdara Allana Poego i jego opowiadania „Maska śmierci szkarłatnej”. Autor „Hyperiona” zdaje się czerpać z dzieła amerykańskiego romantyka pełnymi garściami. Atmosfera „Terroru” staje się momentami lepka od trwogi, zaś bohaterowie powieści uwięzieni zostają w lodowej krainie, podobnie jak bajecznie kolorowe postacie Poego, kryjące się przed śmiercią szkarłatną w karnawałowym labiryncie.

Autor „Terroru” doskonale rozumie, jak rodzi się strach. Zdaje sobie sprawę, że lęk powstaje w momencie, gdy człowiek staje oko w oko z tym, co nieznane i nieokreślone. Właśnie w takich momentach wyobraźnia jest w stanie zrodzić najbardziej przerażające i mroczne obrazy. Simmons jest również świadomy faktu, że potwory czające się w ciemności są niczym w porównaniu z bestiami zamieszkującymi ludzki umysł.

Wielbiciele „Hyperiona” nie powinni być jednak zawiedzeni. Autor stworzył dzieło ciężkie, momentami przytłaczające, lecz niepozbawione swoistego, chwilami rubasznego, poczucia humoru. Główną siłą jego powieści pozostają postacie – pełnokrwiste, wiarygodne, zróżnicowane. Do niektórych, pomimo ich wad, bardzo łatwo się przywiązać. Pozostali mogą irytować głupotą, zadufaniem i przekonaniem o własnej nieomylności.

Tym, co nadaje „Terrorowi” uniwersalny wymiar, okazuje się aura niesamowitości przenikająca karty powieści. Elementy ponadnaturalne rozsadzają bryłę rzeczywistości niczym światło sączące się przez pęknięcia w lodzie. To, co realne, miesza się z widziadłami sennymi oraz baśniami tubylczych plemion, tworząc piorunującą mieszankę i sprawiając, że ta monumentalna powieść jest w stanie na bardzo długi czas pochłonąć umysł czytelnika.

Ewa Szymczak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4801)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 300
Pirate_Ship | 2018-10-14
Przeczytana: 14 października 2018

Po zachwycie jaki towarzyszył mi po przeczytaniu Hyperiona i Upadku Hyperiona przyszedł czas na powieść „TERROR”, na którą długo polowałem w miejskiej bibliotece składając stosowną rezerwację, dziś już wiem że warto było czekać ponieważ to kawał dobrej literatury skierowanej do szerszego grona czytelników.

Ale od początku, do jakiego gatunku zaliczymy tę powieść? Otóż odpowiedź wcale nie jest jednoznaczna, bowiem „TERROR” to swoiste połączenie powieści przygodowej, historycznej, horroru, thrillera, fantastyki, więc niemal każdy w tej książce powinien znaleźć coś dla siebie.

To co mnie szczególnie przyciągnęło do powieści, to fakt że Dan Simmons opisywaną historię oparł po części na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce 1845 roku. Tak więc ekspedycja składająca się z dwóch statków HMS Erebus oraz HMS Terror pod dowództwem sir Johna Franklina wyruszyła w poszukiwaniu Przejścia Północno – Zachodniego przebiegającego przez zawiłe, kanadyjskie cieśniny ciągnące się między...

książek: 304
Defenestracja | 2016-08-04
Na półkach: Przeczytane

Fajny misio z tego Simmonsa. Bierze sobie do łapki prawdziwą historię i dopowiada do niej fikcję, spekulację w najlepszym razie. A to dopowiedzenie pełne jest niedopowiedzeń, dzięki czemu tworzy się fascynujący klimat grozy. I ta groza chyba nawet nie jest największym atutem tej powieści, na niego wyrastają bowiem postaci, a ściślej ich niewiarygodnie wiarygodne psychiki, wygodnie zaopatrzone przez autora w retrospekcyjny generator motywacji.
Naprawdę fajny misio, polecam go wszystkim koneserom filmików z niesfornymi pandami.

książek: 1807
Piotr | 2018-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

Wydawnictwo Vesper przyzwyczaiło mnie do tego, że cokolwiek wydaje, zdobywa moje uznanie. A składa się na to nie tylko tekst, ale również okładka. Tutaj zawsze wszystko jest profesjonalnie przygotowane, z dbałością o detale. Tym razme nie mogło być inaczej. Przednia okładka sprawia wrażenie trójwymiarowej, a przy dotyku spotyka nas niespodzianka.
Obawiałem się lektury, traktującej o wyprawie badawczej w XIX wieku statków "Erebus" i "Terror". Arktyka, minusowe temperatury i ludzi,e którym przychodzi zmierzyć się z potęgą natury, ale i swoimi słabościami. Wyprawa nie mogła się nie udać i wszyscy mieli wrócić cali i zdrowi.

Autor sięgnął po dostępne materiały, mieszając je z fikcją, co dało ciekawe efekty. W "Terrorze" mamy szereg wydarzeń, pokazujących małość człowieka, jego bezbronność i czasami decyzje, które mogą być ostatnimi. To studium ludzi, którzy wierzą w zwycięstwo swojej wyprawy, ale jednocześnie ona ich zmienia. Granice koszmaru, przewidzenia, głodu i wewnętrznego...

książek: 1355

„Życie ludzkie wypełnia samotność, bieda, podłość, cierpienie i przemijanie – recytował komandor.”

Bohater książki recytował, to zacytuję i ja, bo znakomicie oddaje to klimat opowieści. Po sześciu niezwykle intensywnych dniach, jakie spędziłam z tą książką, czas pozbierać zęby z podłogi i wyrazić jakąś myśl na jej temat. Już od dawna nic mnie tak nie wessało, jak ta historia! Przepadłam od pierwszych stron i nie mogłam się oderwać, a kiedy przerywałam czytanie, każdą jedną myślą byłam i tak przy bohaterach i chyba po tym można poznać dobrą książkę, dlatego nie zawaham się wystawić najwyższej oceny.

Autor przenosi nas do 1845 roku, w którym to statki Erebus i Terror, pod dowództwem Johna Franklina wyruszają na wody Arktyki, w poszukiwaniu Przejścia Północno-Zachodniego.

Ogromnie sceptycznie podchodziłam do tej książki, byłam przekonana, że tematyka mnie nie zainteresuje, ale miałam po lekturze Hyperiona i Upadku Hyperiona zaufanie dla autora, wiedziałam, że jego opowieść mnie...

książek: 3560
ZaaQazany | 2018-04-05
Przeczytana: 05 kwietnia 2018

Co jest straszniejsze? Biel czająca się w bieli czy czerń gnieżdżąca się w człowieku.

Na to pytanie, po przeczytaniu Terroru Dana Simonsa, każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Natomiast prawie każdy stwierdzi, że autorowi udało się stworzyć atmosferę napięcia i grozy. Arktyczny świat nie jest przyjaznym miejscem dla człowieka, a biel nie będzie kojarzona z czymś czystym. Zło czyha wszędzie. Może to być spersonalizowane wcielenie Zła, a może to być wiedzione na pokuszenie „Ja” człowieka.
Przysłowie mówi, że przyjaciela poznaje się w biedzie. Wysocki śpiewał, że jeżeli nie wiesz kim jest człowiek to zaryzykuj i weź go w góry. Po przeczytaniu Terroru dodam, że jeśli chcesz poznać człowieka, to weź go na wyprawę arktyczną. Czym jest przyjaźń, gdy nie da się jej zjeść lub czym może być honor gdy nie ogrzeje cię w siarczyste mrozy? Simons misternie tka powieść o człowieku, o jego silnych i słabych stronach. Pokazuje, że nie zawsze granica pomiędzy dobrem a złem jest tak oczywista. Wciąż...

książek: 1275
maj | 2018-04-29
Na półkach: Przeczytane

Monumentalna, wciągająca, same superlatywy!
Nie czytać zimą...

książek: 6674
allison | 2016-03-21
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 19 marca 2016

Sięgnęłam po "Terror" Dana Simmonsa, gdyż niedawno "Drood" zrobił na mnie ogromne wrażenie. I tym razem się nie zawiodłam, chociaż porównywanie tych powieści nie ma sensu - to zupełnie inna tematyka, a podobieństwa mogą dotyczyć jedynie klimatu grozy i stale narastającego napięcia.

"Terror" jest literacką wersją pełnej tajemnic i niedopowiedzeń wyprawy arktycznej z 1845 roku. Była to ostatnia ekspedycja Johna Franklina, znanego podróżnika i eksploratora, który jest jednym z głównych bohaterów powieści.
Oprócz niego poznajemy i innych dowódców, oficerów oraz szeregowych członków załogi. Ciekawą i cenną dla fabuły postacią jest też pokładowy lekarz, Harry Goodsir, który systematycznie prowadzi zapiski w prywatnym dzienniku. Jego bystre spojrzenie na świat i ludzi ubarwia akcję i staje się świadectwem głębokiego humanitaryzmu.

Wydarzenia opisane przez Simmonsa wciągają od pierwszych stron i trzymają w niesamowitym napięciu do końca. Od czasu do czasu czytelnik znajduje chwilę...

książek: 1365

Dosyć mam już tej ciemności, smrodu, zimna...Ten cholerny statek stęka jakby, dostał jakiegoś zaparcia. Wszystko trzeszczy, skrzypi, rzęzi, jęczy, postukuje. Moje uszy więdną już od tego wszystkiego. Srać mi się chcę na samą myśl, że w ten sposób dokonam żywota, z całą resztą załogi. Pokiego grzyba pchałem się w ten pioruński rejs. Trzeba było załapać się gdzieś na lądzie, podłapać jakąś marną robotę, znaleźć sobie jakąś kobitkę i grzać się co wieczór w cieple kobiecego ciała...A ja nie, dureń!!! Zgłosiłem się na ochotnika. To teraz mam cożem chciał i nie mam prawa narzekać...
- Ej, ciekawe jak bardzo zmniejszą nasze racje z żarciem - szturchając w bok, swojego kolegę z kajuty, przez chwilę próbowałem zabić dobijającą ciszę, sprzedać tej wszechogarniającej pustce porządny wpier*****l !!!!
- A skąd niby ja mam wiedzieć, co ten patałach Crozier zarządzi - burknął do mnie pod nosem od niechcenia...
- Nie gadaj jak nie chcesz....Będziesz tak gnił w kajucie patrząc w sufit? - nie...

książek: 3185
filozof | 2018-04-12
Na półkach: Przeczytane

No,to doczekałem się jednej z najlepszych książek,wchechczasów,książki,która dokładnie zjada czytelnika i każe mu czytać dalej.

Terror,to wydarzyło się naprawdę.Jedna z najbardziej tajemniczych wypraw polarnych miała.Miejsce,na wodach północnej Kanady.
Dwa uwięzione przez lód statki i los marynarzy.
Zarówno,oficerów jak i zwykłych zdatny.
Na kaprysy natury.

Autor,od początku serwuję nam dosłownie.
Zimne dreszcze,nie dość.Że są uwięzieni,to atakuję ich potwór.
Mowa jest o kanibalizmie,ale.Żeby,było coś miłego,to pojawia się naga eskimoska i pełno arktycznych zwierząt.

Terror,to książka doskonała w każdym aspekcie czytania.
Walka ludzi z demoniczną naturą,odzwierciedla się w serwilizmie.
Jakim jest ,odwaga i chęć przeżycia.
Za wszelką cenę.

książek: 679
kason83 | 2018-04-17
Przeczytana: 10 kwietnia 2018

Relacje ekip poszukiwawczych, literatura okołobiegunowa oraz „świadectwa” i wierzenia polarnego plemienia Inuitów umożliwiły stworzenie dość nietypowej powieści historycznej... balansującej między tym co rzeczywiste i prawdopodobne, a metafizyczne.

Nie tylko po gabarytach książki widać, że autor włożył w jej napisanie wiele wysiłku. Wnikliwe przyglądanie się przeszłości pozwoliło mu ukazać mentalność ówczesnych ludzi, podejście do boskiej opatrzności, ograniczoną wiedzę medyczną oraz specyfikę i trudy życia marynarzy. Dzięki niemu traficie do miejsca, gdzie czas odmierzany jest w szklankach, miary długości w stopach, a od fachowego nazewnictwa szczury lądowe zapadają na morską chorobę. Jednych zachwyci, drugich znuży skłonność do wymieniania nawet pobocznych postaci z imienia, nazwiska i pełnionego stanowiska; momentami bliżej Simmonsowi do wdającego się w szczegóły kronikarza niż snującego historię pisarza. Choć uwielbiam narracje wieloosobowe, ukazujące różne punkty widzenia, w...

zobacz kolejne z 4791 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Premiera „Terroru“ już dzisiaj!

5 kwietnia 2018 roku to data polskiej premiery „Terroru”, serialu produkcji AMC opartego na powieści Dana Simmonsa. Serial, którego producentem jest między innymi Ridley Scott, stworzony został przez Davida Kajganicha. W tym 10-odcinkowym, zrealizowanym z niezwykłym rozmachem spektaklu występują wybitni, wielokrotnie nagradzani aktorzy, m.in. Jared Harris, Tobias Menzies, Ciarán Hinds i Paul Ready.


więcej
Czytamy w weekend

W marcu jak w garncu. Chociaż patrząc na pogodę w zeszły weekend i w ten, to można odnieść wrażenie, że bardziej by pasowało: kwiecień-plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata. W ten weekend ma wrócić mróz (Remigiusz Mróz z "Testamentem" wrócił w środę). Lepiej więc zostać w domu i poczytać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd