Przepaść

Tłumaczenie: Maciej Miłkowski
Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,73 (88 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
14
7
28
6
21
5
5
4
5
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Thin Air
data wydania
ISBN
9788379769384
liczba stron
272
słowa kluczowe
Maciej Miłkowski
język
polski
dodała
Ag2S

Przeszłość nie chce być pogrzebana. A prawda wcale nie wyzwala. Himalaje, rok 1935. Kanczendzonga. Mityczna góra, trzeci co do wielkości szczyt na Ziemi. Jej lawiny są zabójcze, a rozrzedzone powietrze i ekstremalne wysokości wywołują zaburzenia, które mogą doprowadzić do obłędu. Pięciu Anglików wyrusza z Dardżyling, pragnąc zdobyć święty szczyt. Ich odwaga i upór nie zachwieją się, aż do...

Przeszłość nie chce być pogrzebana. A prawda wcale nie wyzwala.

Himalaje, rok 1935.

Kanczendzonga. Mityczna góra, trzeci co do wielkości szczyt na Ziemi. Jej lawiny są zabójcze, a rozrzedzone powietrze i ekstremalne wysokości wywołują zaburzenia, które mogą doprowadzić do obłędu.

Pięciu Anglików wyrusza z Dardżyling, pragnąc zdobyć święty szczyt. Ich odwaga i upór nie zachwieją się, aż do czasu… Góra nie jest ich jedynym przeciwnikiem – jeszcze jedno, koszmarne niebezpieczeństwo czai się w przepaści…

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/przepasc/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/przepasc/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 747
Aleksandra Kujawa | 2018-10-18
Na półkach: Przeczytane, Afryka
Przeczytana: 07 października 2018

https://wiewiorkawokularach.blogspot.com/2018/10/prawda-nie-zawsze-wyzwala-recenzja.html

Himalaje to chyba jedno z najpiękniejszych pasm górskich na świecie. Białe szczyty pokrytych wiecznym śniegiem gór odbijają światło słoneczne na tle błękitnego nieba. Jestem niemal pewna, że każdy z Was chociaż raz marzył o tym, by stanąć u podnóża tych gór i podziwiać ich piękno. Muszę się jednak Wam do czegoś przyznać – dla mnie te góry są tak samo piękne, jak i niebezpieczne. I szczerze podziwiam tych, którzy podejmują się wspinaczki na liczące kilka tysięcy metrów szczyty, by tylko na chwilę stanąć na ich wierzchołku i znowu zejść, w mrozie, przy braku tlenu i w skrajnie wyczerpujących warunkach. Dzięki uprzejmości Kasi z Kącika z Książkami, która zorganizowała book tour z książką Przepaść Michelle Paver, miałam przyjemność wziąć udział w jednej z takich wypraw i chciałam dzisiaj podzielić się z Wami moimi wrażeniami po lekturze.
Rok 1935. Piątka Anglików, w tym jeden lekarz, postanawia wyruszyć na Kanczendzongę i jako pierwsi ludzie stanąć na jej szczycie. Oczami doktora Pearce'a śledzimy przygotowania do wyprawy w jednym z miasteczek w Indiach. Wynajmują tam tragarzy, którzy będą nieśli ich bagaże w trakcie wspinaczki, a także spotykają się z ostatnim żyjącym uczestnikiem sławetnej wyprawy Lyella, kapitanem Tennantem, który na samo wspomnienie nieszczęsnej wyprawy dostaje ataku paniki. Stary kapitan namawia doktora Pearce'a, by za żadne skarby nie szli tą samą drogą co wyprawa Lyella. Jednak Kits, brat Pearce'a, który od dzieciństwa zaczytywał się w Skrwawionych, lecz niezłomnych Lyella nie dopuszcza do siebie tej myśli. W trakcie wędrówki oprócz pięknych widoków i ogromnego zmęczenia Pearce'owi towarzyszy cały czas niepokój, wzmagający się wraz z osiąganą wysokością. Czy to tylko wina mózgu, otumanionego zmęczeniem i obniżoną zawartością tlenu w powietrzu, czy faktycznie wędrowców ściga jakaś bliżej nieokreślona groza?
To, co jest najmocniejszą stroną tej książki, to atmosfera. Z jednej strony mamy piękne, wręcz oszałamiające opisy przyrody, a z drugiej ciągłe uczucie niepokoju, które prześladuje nas niemal od samego początku książki. Najpierw atak kapitana Tennanta, po którym młodszy z braci nie może się otrząsnąć i który już burzy jego spokój, a potem ciągłe ofiary i modlitwy Szerpów, plemienia tybetańskiego, zamieszkującego Indie i Nepal. Z pozoru prymitywny lud, od którego angielscy sahibowie uważają się za lepszych, wierzy w demony i duchy, które stara się obłaskawić ofiarowanymi pokarmami i modlitwami, rozwieszanymi na niewielkich flagach. Michelle Paver pierwszorzędnie potrafiła oddać tę duszną atmosferę, która staje się coraz bardziej nie do zniesienia, im wyżej są nasi bohaterowie. Szczególnie że Kits jest opanowany niemal manią przebicia dokonania swojego bohatera, Lyella, i wspięcia się na szczyt trzeciej co do wysokości góry świata jako pierwszy człowiek w historii. Wyprawa Lyella nie skończyła się dobrze, bo z jej sześciu uczestników przeżyło tylko dwóch. A wiadomo, że chodzenie po śladach zmarłych, nie przynosi szczęście, wręcz przeciwnie. Tajemnicze znaki, jakimi jest prześladowany doktor Pearce, nie dają mu nawet na chwilę spokoju. Wierzący w zdrowy i chłodny rozum lekarz powoli daje się opanować tej atmosferze, a widywany duch doprowadza go niemal na sam skraj szaleństwa. Tak samo, jak odkryta okrutna prawa o wyprawie Lyella i o tym, co tam w rzeczywistości zaszło...
Jeśli chodzi o bohaterów, to przez narrację pierwszoosobową prowadzoną przez doktora Pearce'a, tak naprawdę nie poznajemy żadnego z nich. Opisywane są tylko ich poczynania, ale nie mamy wglądu w ich myśli. I chyba właśnie dlatego nie polubiłam żadnego z nich i nie zżyłam się z nimi, oprócz Pearce'a. Z drugiej strony nawet on nie jest typem, którego bym całkowicie polubiła – jest rasistą, co cechuje wszystkich Anglików w kontaktach z Hindusami, których jako ich kolonizatorzy uważali za gorszy naród. Z drugiej jednak strony, nie sposób przyznać, że w latach 30. ubiegłego wieku była to normalna postawa, nieuważana przez nikogo za coś dziwnego czy też gorszącego.
Styl autorki jest znośny w odbiorze, stylizowany na ówczesną epokę, więc może też nie każdemu przypasować. Oddać jednak Michelle Paver należy, że zrobiła solidny research do tej książki. W posłowiu pisze, że przed napisaniem Przepaści była w Indiach i widziała Kanczendzongę na żywo. Tak samo, oprócz wyprawy Lyella i naszych bohaterów, inne wspominane przez nią wyprawy mające za cel osiągnięcie szczytu Kanczendzongi miały faktycznie miejsce – m.in. wyprawa Niemca Bauera czy ekspedycja międzynarodowa pod dowództwem Szwajcara Dyhrenfurtha. Z tego, co też czytałam lub słyszałam o wyprawach w Himalaje, to przedstawiony przez autorkę sposób zdobywania szczytu i przygotowywanie takich ekspedycji zostały przez nią opisane bardzo wiarygodnie. Jedyną rzeczą, która mnie drażniła, było ciągłe wymienianie, co też bohaterowie zjedli na dany posiłek danego dnia... Trochę mnie to w pewnym momencie zaczęło nudzić i irytować, bo ile można na ten temat czytać?
Przepaść Michelle Paver to książka pełna niepokoju, strachu i obawy przed naturą, jakkolwiek piękną, tak groźną. Uświadamia nam, że góry trzeba szanować, kochając je, i z respektem rzucać im wyzwanie. Zapewne sama nigdy nie zrozumiem himalaistów i ich pędu do zdobywania kolejnych szczytów, skąd mogą nie wrócić, ale szanuję ich za tę wytrwałość, za to, że zrobią wszystko, by osiągnąć cel. Dlatego serdecznie Wam polecam tę książkę i jeszcze raz dziękuję Kasi za możliwość jej przeczytania! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzieci północy

W tym roku odbyłem podróż do Indii,myślę że to sprawiło,że postanowiłem sięgnąć po tą książkę uznawaną za klasykę światowej literatury.Jest to fikcyjn...

zgłoś błąd zgłoś błąd