6,53 (34 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
8
7
10
6
7
5
3
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381232715
liczba stron
408
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Rodzina Barczów – zwyczajni ludzie, zwyczajne życie. Marek – lekarz, Elwira – tłumaczka, i ich piętnastoletnia córka Marta – ładna, zdolna, dobrze wychowana. Jeśli ktoś ma swoje słabości, bez problemu ukrywa je przed innymi, bo nie są to grzechy śmiertelne. Romans, zdrada… Z czasem takie problemy rozwiązują się same. Więc dlaczego z jasnego nieba uderza nagle grom? Początkiem koszmaru jest...

Rodzina Barczów – zwyczajni ludzie, zwyczajne życie. Marek – lekarz, Elwira – tłumaczka, i ich piętnastoletnia córka Marta – ładna, zdolna, dobrze wychowana. Jeśli ktoś ma swoje słabości, bez problemu ukrywa je przed innymi, bo nie są to grzechy śmiertelne. Romans, zdrada… Z czasem takie problemy rozwiązują się same. Więc dlaczego z jasnego nieba uderza nagle grom?
Początkiem koszmaru jest anonimowy list do Marka: "Będziesz na to patrzył!".
Szczęśliwe życie zamienia się w zły sen – i rozpoczyna się wyścig z czasem. Skąd pojawiło się zagrożenie, stawiające pod znakiem zapytania byt rodziny? Co kieruje sadystycznym prześladowcą? Jak daleko się on posunie?
Marek staje do nierównej walki. Szuka przyczyn swego upadku. Nie wie, czy ma za przeciwnika psychopatę czy ostatniego sprawiedliwego. Nie wie, kto zawinił, komu i w czym. Niczego nie wiadomo, a tymczasem jakby wszystko się sprzysięgło przeciw niemu. Brak odpowiedzi, brak sposobu i czasu, żeby je znaleźć, a tymczasem wali się cały świat!
Prześladowca cierpi, nie zna więc litości.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
DziewczęZksiążką książek: 74

Patrzyłeś?

Są takie dni, gdy Marek Barcz docenia, co mógł stracić, wikłając się pozamałżeński romans. Są dni, że Marek Barcz cieszy się, że jego kochanka zniknęła z jego życia, zanim podjął nieodpowiednie decyzje. Są nawet takie dni, że Marek Barcz myśli, że ma w życiu wszystko i jest szczęśliwy, a może, że udało mu się odzyskać szczęście, które niemal stracił. Ale nic nie trwa wiecznie, Marek Barcz otrzymuje pewnego dnia list w dziwnej czerwonej kopercie. A w niej krótkie zdanie: „Będziesz na to patrzył!”. Głupi żart czy realna groźba? Horror Marka, jego żony Elwiry, ich córki Marty i domowego pupila Baltazara zaczyna się niewinnie, listem uznanym za dowcip. Druga wiadomość dla Marka nie pozostawia mu już złudzeń. Ktoś bardzo chce skrzywdzić rodzinę Barczów i posunie się do wszystkiego, byleby osaczyć ich i zastraszyć. Od teraz jedno jest pewne – niczego nie można być pewnym. Nie wiadomo skąd i jak może paść śmiertelny cios prześladowcy…

Elwira, tłumaczka języka tureckiego, wie doskonale, że jej mąż coś ukrywa. Wyczuwa subtelne zmiany w jego zachowaniu, widzi drobne gesty. Podejrzewała nawet męża o romans, ale nie ma na to dowodów. Nawet jeśli jej mąż miał kogoś, to nie było nic istotnego, nic co mogło zagrozić jej rodzinie, w szczególności szczęściu jej dorastającej córki Marty.

Marta, nastoletnia uczennica, nie zauważa zagrożenia. Jedyne, co zaprząta jej umysł to koleżanki i znienawidzona fizyka. Nieostrożność typowa dla roztrzepanych dziewcząt sprowadza na nią nieustanne...

Są takie dni, gdy Marek Barcz docenia, co mógł stracić, wikłając się pozamałżeński romans. Są dni, że Marek Barcz cieszy się, że jego kochanka zniknęła z jego życia, zanim podjął nieodpowiednie decyzje. Są nawet takie dni, że Marek Barcz myśli, że ma w życiu wszystko i jest szczęśliwy, a może, że udało mu się odzyskać szczęście, które niemal stracił. Ale nic nie trwa wiecznie, Marek Barcz otrzymuje pewnego dnia list w dziwnej czerwonej kopercie. A w niej krótkie zdanie: „Będziesz na to patrzył!”. Głupi żart czy realna groźba? Horror Marka, jego żony Elwiry, ich córki Marty i domowego pupila Baltazara zaczyna się niewinnie, listem uznanym za dowcip. Druga wiadomość dla Marka nie pozostawia mu już złudzeń. Ktoś bardzo chce skrzywdzić rodzinę Barczów i posunie się do wszystkiego, byleby osaczyć ich i zastraszyć. Od teraz jedno jest pewne – niczego nie można być pewnym. Nie wiadomo skąd i jak może paść śmiertelny cios prześladowcy…

Elwira, tłumaczka języka tureckiego, wie doskonale, że jej mąż coś ukrywa. Wyczuwa subtelne zmiany w jego zachowaniu, widzi drobne gesty. Podejrzewała nawet męża o romans, ale nie ma na to dowodów. Nawet jeśli jej mąż miał kogoś, to nie było nic istotnego, nic co mogło zagrozić jej rodzinie, w szczególności szczęściu jej dorastającej córki Marty.

Marta, nastoletnia uczennica, nie zauważa zagrożenia. Jedyne, co zaprząta jej umysł to koleżanki i znienawidzona fizyka. Nieostrożność typowa dla roztrzepanych dziewcząt sprowadza na nią nieustanne zagrożenia. Tak łatwo wykorzystać niewinność i łatwowierność młodziutkiej Marty. Tak łatwo wziąć ją na cel…

Pająk, tajemniczy oprawca, podgląda Barczów bez żadnych przeszkód. Są jak tarcza strzelecka na muszce snajpera. Wie o nich wszystko, widzi wszystko, zaplanował każdy swój ruch. Ma swój cel, swoją wendettę, swój własny ból i żal, który każe mu karać innych. I robi to nie tylko z przyjemnością, ale też ze spokojem i wyrachowaniem rasowego psychopaty. Za co się jednak mści? Czyżby Marek Barcz miał na sumieniu jakieś poważne grzechy? Czy też może jest tylko niewinną ofiarą, celem wybranym według „widzimisię” Pająka? Marek również szuka tej odpowiedzi, przeprowadza więc własny rachunek sumienia i szuka wszystkich, których w życiu skrzywdził. Bo przecież każdy kiedyś kogoś skrzywdził, prawda?

„Będziesz na to patrzył”, druga po „Tysiącu róż” powieść Magdy Rem, to zaskakująca historia. Znajdziemy tu wartką fabułę i wiele zwrotów akcji, ale nie uświadczymy miałkich dłużyzn, które tak bardzo potrafią zepsuć lekturę thrillerów (choć teoretycznie mają być przeciwwagą do serwowanego nam później napięcia). Kontrast szczęśliwej rodziny Barczów i złamanego życiem Pająka. Szczęścia i spokoju oraz samotności i bólu straty.

„Będziesz na to patrzył” to historia zemsty, której motyw jest kompletnie nieznany. Historia zemsty, która wydaje się być przypadkową zbrodnią szaleńca. Z pewnością jest jednak jakiś powód, że to rodzinę Barczów wziął na celownik nasz tajemniczy prześladowca? Tylko jaki, skoro wydają się być rodziną idealną? Na to pytanie będziemy musieli poczekać – jak na dobry thriller przystało – do samego końca. Końca, który okaże się niezwykłą pętlą, a która dla mnie była fantastyczną kropką nad „i”. Taka wisienka na torcie z wielkim napisem „nie uciekniesz przed przeznaczeniem” i małym dopiskiem „piętno krzywdy i zła”… Ale ani słowa więcej. Przekonajcie się sami, jakie jest rozwiązanie tej zagadki!

Joanna Jurzyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (281)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1769
Piotr | 2018-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2018

Magdalena Rem napisała opowieść o rodzinie, która nie różni się od innych rodzin. Ojciec lekarz, matka filolog języka tureckiego, do tego córeczka, mająca problemy z nauką. I tutaj kończy się normalność. Pojawiające się koperty z napisem "będziesz na to patrzył" nie można lekceważyć. I dalej mam problem. Spotkanie córki z człowiekiem, przedstawiającego się za doktora fizyki, kolejne wydarzenia tylko doprowadziły mnie do przekonania, że historia jest na wyrost.
Mamy psychopatę, mamy sceny prowadzące do napięcia i oczekiwania co dalej, ale brakło w tym utworze czegoś, co mogę śmiało nazwać pogłębionymi wątkami psychologicznymi. Osobiście irytowała mnie ta poprawna rodzina, która pozornie żyła w pozornej symbiozie.

Tutaj ważny jest wróg, ale kto nim jest? Tak naprawdę kolejny cios może nastąpić w każdej chwili. Książka jest mieszanką gatunków, są tutaj elementy opowieści obyczajowej, thrillera oraz nawet horroru.
"Będziesz na to patrzył" jest opowieścią, która jest warta...

książek: 1113
Izabela Pycio | 2018-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2018

"Zaufał regułom wyznaczonym przez wariata. A dla tamtego celem były nieprzewidywalność, terror, strach i śmierć."

Trzeba przyznać, że autorka postawiła na mocne akcenty w scenariuszu zdarzeń, odważnie podeszła do sprawy uśmiercania bohaterów, śmiało wkraczała z pełnymi dramatyzmu scenami. Ta odsłona powieści odpowiadała mi, gdyż z radością wyczekiwałam zaskakujących i lekko prowokujących zwrotów akcji. Na pochwałę zasługuje również nieustanne podkręcanie tempa, zgrabne podawanie dynamicznych rytmów i to przez całą przygodę czytelniczą. A jednak powieść w generalnym odczuciu nie dostarczyła mi tak wciągających i satysfakcjonujących wrażeń, na jakie liczyłam, zwłaszcza mając w pamięci poprzednie spotkanie z książką autorki ("Tysiąc róż"), gdzie przyglądając się przedstawionym z wielką dbałością o szczegóły sytuacjom odczuwamy, że macki strachu i lęku intensywnie wkradają się do zmysłów czytelnika, do końca towarzyszą w wędrówce po zdarzeniach i ich frapujących następstwach.

W...

książek: 830
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Marek wiedzie spokojny, ustabilizowany żywot. Ma piękny dom, dobrze płatną pracę, atrakcyjną żonę, nastoletnią córkę – jego oczko w głowie oraz naprawdę kochanego futrzaka – kota Baltazara. Jest lubianym, szanowanym lekarzem, niekonfliktowym sąsiadem, generalnie – dobrym człowiekiem. Ale, ale! Marek chyba niezbyt solidnie i wnikliwie zrobił sobie rachunek sumienia... Dostaje bowiem list, na treść którego składa się tylko jedno zdanie "wypisane" dziecięcymi stempelkami "BĘDZIESZ NA TO PATRZYŁ".


"Starzejesz się i w sumieniu zalągł ci się kornik, który kołacze po nocach?"


Od tego momentu jego życie zamienia się w koszmar. Tajemniczy prześladowca staje się coraz bardziej zuchwały i precyzyjnie realizuje kolejne punkty swojego planu. Planu, który zakłada, że Marek musi zapłacić za grzechy i patrzeć na gruzy swojego życia.


Będziesz na to patrzył zaczyna się solidnym tąpnięciem i na takowe można liczyć w trakcie lektury. Autorka nie szczędzi bowiem niespodziewanych zwrotów,...

książek: 41

"Winny nie powinien żyć w ciele niewinnego."

Tylko kto jest winny i czym zawinił? O co chodzi psycholowi, który zaczyna dręczyć pana doktora listami z wiadomością "Będziesz na to patrzył"?

Iskra, która na początku książki rozpala naszą wyobraźnię i ciekawość, z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej się roznieca, by wybuchnąć na sam koniec. Bierzemy udział w wyścigu z czasem, by dowiedzieć się jak najwięcej o psychopacie i uratować kogo się da.

To jedna z tych książek, gdzie kończąc rozdział od razu chce się czytać kolejny i kolejny i kombinuje się cały czas żeby znaleźć chociaż chwilę na to i dowiedzieć się o co tu chodzi?
To thriller, który cały czas trzyma w napięciu. Momentami chce się rzucać tą książka o ścianę ale nie dlatego że mamy jej dosyć tylko z bezradności, że nie możemy nic zrobić.
Poznajemy przeszłość psychopaty, która szarga naszymi nerwami jak huragan - przez moment mu współczujemy, by za chwile po jego dokonaniach, nie nawidzić go z całych sił....

książek: 795
werka777 | 2018-08-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 sierpnia 2018

ZARYS FABUŁY
Marek jest na pozór dobrze prowadzącym się lekarzem. Ma żonę, o którą dba i ukochaną córkę Martę. Ma też niepoprawny romans, który jednak z powodzeniem udaje mu się ukrywać. Ta cicha i kolorowa sielanka trwa, ale przecież wszystko na tym świecie ma swój koniec.

Pewnego dnia mężczyzna otrzymuje anonimowy list z informacją: Będziesz na to parzył! Na co? Marek już wkrótce przekonuje się, że jego kot pada ofiarą szaleńca i bynajmniej nie jeden on znajdzie się na celowniku mordercy. Rozpoczyna się wyścig z czasem.

Kim jest człowiek ukrywający się za złowrogim przekazem kolejnych listów? Dlaczego postanawia zniszczyć Markowi życie?

(NIE)IDEALNA RODZINA
Obraz idealnej rodziny może wzbudzić zazdrość. „Im to się powodzi”, można byłoby rzec, ale ludzie często nie zastanawiają się nad tym, że istnieje coś takiego jak pozory, a te potrafią być mocno kłamliwe. Podobnie jest w rodzinie Marka, dobrego lekarza. Jego żona właśnie otrzymuje ciekawą propozycję zlecenia jako...

książek: 961
Kasia | 2018-07-22

*www.naczytniku.blogspot.com*

Ostatnio kręcę się pomiędzy thrillerami, sensacjami i kryminałami polskich autorów. I dobrze mi z tym, tym bardziej, że te książki są udane i spełniają moje oczekiwania.

Za każdym razem sięgając po powieść z wymienionych gatunków w mojej głowie rodzą się pytania: co jeszcze można wymyślić? Czym czytelnika zaskoczyć? Kreatywność autorów jest godna podziwu. Magdzie Rem udało się mnie zainteresować, dać impuls do czytania kolejnych rozdziałów i sprawić, że na chwile odłożyłam inną, zaczętą lekturę, bardzo intrygująca, należąca do zupełnie innego gatunku, mająca inne gabaryty historii i wymagająca większej uwagi. Całkowitej.

Rodzina Barczów. 2 + 1. Marek, Elwira i nastoletnia Marta. Żyją zwyczajnie, bez szaleństw, ekscentrycznych zajęć, czy hobby. Praca, dom, szkoła. Mają swoje grzeszki. Może nie takie jak każdy z nas, ale też nie takie, które mogłyby zrujnować komuś zdrowie. Ten stan utrzymuje się do momentu, aż Marek dostaje anonimowy list z bardzo...

książek: 2974
Katarzyna | 2018-07-01
Przeczytana: 01 lipca 2018

Co jest największym plusem powieści? Dla mnie od zawsze chyba jest nim poziom w jakim mnie wchłania dana historia. Nie ma znaczenia gatunek tak naprawdę, bo w każdym można sprawić, by czytelnik po prostu "odpadł od rzeczywistości". Gdy myślę o świeżo przeczytanej powieści "Będziesz na to patrzył" pojawia się w moich odczuciach pewien dysonans. Bo z jednej strony powieść spełniła swoje zadanie - przeczytałam ją w parę godzin naprawdę zaintrygowana motywacją przestępcy. Z drugiej owa motywacja na sam koniec ukazana w pełnej krasie okazała się do pewnego stopnia.. przerysowana.

Wątkiem przewodnim całej historii jest prześladowca i prześladowana przez niego rodzina. Rodzina nie wie czym sobie zasłużyła na kolejne cierpienia, a prześladowca w tej sprawie konsekwentnie milczy. Giną kolejni członkowie rodziny, a jednocześnie równolegle poznajemy historię pewnego Jacka, który przeszedł ciężki wypadek z żoną. W trakcie wypadku ona zginęła, a Jacek ledwo uszedł z życiem. Czytelnik zaczyna...

książek: 63
Aga Cichoń | 2018-07-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

"Kropla drąży skałę. Kamyk porusza lawinę. Nauczyłeś mnie, że wszystko jest ważne. Nie ma rzeczy nieistotnych. Nie ma nieliczących się działań. Od człowieka zależy los człowieka, od motyla dzieje świata. Kropla drąży skałę, kamyk porusza lawinę..."
Ten cytat niech będzie dla Was wstępem, wprowadzeniem do książki Magdy Rem" Będziesz na to patrzył". Jest to porażający obraz, jaki los człowiekowi, może zgotować człowiek, cierpiący, który choć zyje fizycznie, jest martwy w środku...
Jak ogromna chęć zemsty, zaślepia człowieka, do tego stopnia, że traci rzeczywisty obraz całej sytuacji.
Czy mi się podobało? Nawet bardzo.Szczerze polecam.

książek: 960
bibliofilka | 2018-07-15
Przeczytana: 13 lipca 2018

Początkiem koszmaru jest anonimowy list: "Będziesz na to patrzył!”. Większość ludzi zignorowałaby taki przekaz. Kto zwraca uwagę na zadrukowaną amatorsko karteczkę w czerwonej kopercie. Tak też zrobił główny bohater książki – Marek Barcz, szanowany kardiolog, a prywatnie mąż i ojciec 14-letniej Marty. Niemniej jednak nutka niepewności została zasiana. Marek zaczyna się zastanawiać, czy to był jakoś głupi żart, pomyłka, czy też ktoś wziął siebie jego za cel. Szybko jednak skupia się na codziennych sprawach do momentu, gdy z domu znika kot. Po kilkunastu godzinach Baltazar zostaje podrzucony do ogrodu. Jego ciało jest zmasakrowane, a w brzuchu ktoś zaszył kolejną wiadomość: "Będziesz na to patrzył!”. I tak zaczyna się nierówna gra, gdzie stawką może być życie bliskich Markowi osób. Jego szczęśliwa i bezpieczna codzienność zamienia się w koszmar. Skąd pojawiło się zagrożenie? Kto go nęka? Jak daleko się posunie? Marek zaczyna analizować swoje życie. Wyszukuje osoby, które - według...

książek: 890
rudarecenzuje | 2018-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lipca 2018

List ze słowami „Będziesz na to patrzył” spadł na niego niczym grom z jasnego nieba. Co przyjdzie mu obserwować i dlaczego? Komu zawinił? I czym? Dla Marka Barcza koszmar dopiero się zaczyna. Jak szybko się skończy? I czy w ogóle?

Magdę Rem wspominam bardzo ciepło za sprawą jej poprzedniej powieści. „Tysiąc róż” okazało się historią niepokojącą, mroczną, zastanawiającą i, w moim odczuciu, nietypową. Liczyłam, że „Będziesz na to patrzył” wywoła we mnie podobne emocje, sprawiając, że za sprawą czającego się na książkowych stronach zła, długo nie przejdę nad tym tytułem do porządku dziennego. Czy autorce się udało mnie poruszyć i zaszokować?

Już sam początek tej historii przypomina najpiękniejszą dla mnie w tym przypadku obietnicę- że tej opowieści nie sposób zapomnieć, bo wraz z głównym bohaterem będziemy obserwować wszystkie wydarzenia. Nie ukrywam, że na samą myśl o tych mrocznych scenach ogarniała mnie dziwna ekscytacja. Uwielbiam takie klimaty, gdzie autorskie niespodzianki...

zobacz kolejne z 271 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Oficjalnie zaczynamy pierwszy tydzień lipca! A to oznacza trzy rzeczy. Ciepło, więcej ciepła i mnóstwo czasu na czytanie! A przynajmniej takie jest założenie. O ile nasza redakcja nie jest w stanie wpłynąć na pogodę, to chociaż polecimy wam książki, z którymi możecie spędzić pierwsze lipcowe dni.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd