Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Elantris

Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełowicz
Cykl: Elantris (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,89 (1212 ocen i 137 opinii) Zobacz oceny
10
146
9
265
8
364
7
272
6
110
5
34
4
11
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Elantris
data wydania
ISBN
9788374800563
liczba stron
683
język
polski
dodał
GeedieZ

„Elantris” to pogodna, wesoła powieść, pełna niespodzianek i bohaterów, do których się przywiązujemy. Jak powiew świeżego powietrza, nie stanowi powtórzenia i przeróbek wyeksploatowanych schematów, lecz jest kompletną i dobrą powieścią jednotomową. Jest to również wspaniały debiut nowej, mile widzianej gwiazdy na firmamencie fantasy. Elantris – gigantyczne, piękne, dosłownie promienne miasto,...

„Elantris” to pogodna, wesoła powieść, pełna niespodzianek i bohaterów, do których się przywiązujemy. Jak powiew świeżego powietrza, nie stanowi powtórzenia i przeróbek wyeksploatowanych schematów, lecz jest kompletną i dobrą powieścią jednotomową. Jest to również wspaniały debiut nowej, mile widzianej gwiazdy na firmamencie fantasy.

Elantris – gigantyczne, piękne, dosłownie promienne miasto, zamieszkałe przez dobrotliwe istoty, wykorzystujące swoje potężne zdolności magiczne, aby pomagać ludowi Arelonu. Każda z tych boskich istot była jednak kiedyś zwykłym człowiekiem, dopóki nie dotknęła jej tajemnicza, odmieniająca moc Shaod. A potem, dziesięć lat temu, magia zawiodła. Elantrianie stali się zniszczonymi, słabymi, podobnymi do trędowatych istotami, a sam Elantris okrył się mrokiem, brudem i popadł w ruinę. Shaod stała się przekleństwem. Nowa stolica Arelonu, Kae, przycupnęła w cieniu Elantris, a jej mieszkańcy starali się jak mogli, aby je ignorować. Księżniczka Sarene z Ted przybywa do Kae, aby zawrzeć polityczne małżeństwo z księciem korony Raodenem. Sądząc z korespondencji, mogła spodziewać się również, że odnajdzie miłość. Dowiaduje się jednak, że Raoden nie żyje, a ona uważana jest za wdowę po nim… Zarówno Teod, jak i Arelon są pod presją zagrożenia jako ostatnie pozostałe bastiony sprzeciwiające się imperialnym zakusom fanatyków religijnych z Fjordell. Sarene postanawia wykorzystać jak najlepiej swoją smutną sytuację i użyć wpływów, aby ukrócić machinacje Hrathena, fjordelskiego kapłana, który przybył do Arelonu, aby go nawrócić i podporządkować swemu panu i swemu bogu. Ani Sarene, ani Hrathen nie podejrzewali nawet prawdy o zniknięciu księcia Raodena, który padł ofiarą dziwnej choroby, uderzającej upadłych bogów Elantris i został zamknięty w mrocznym mieście. Jego próby stworzenia z nędzników zamkniętych wraz z nim rozpoczęło serię zdarzeń, które przyniosą nadzieję Arelonowi i być może nawet odkryją sekret samego Elantris.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 248
Agnieszka | 2016-02-01
Przeczytana: 30 stycznia 2016

Książka nie mała a fakt że "łyknęłam" ją w ciągu 4 dni w tym 3 roboczych mówi sam za siebie :-) Czytałam inne pozycje tego autora i powiem że ta, podobnie jak dwa tomy Królestwa światła, wciągnęła mnie bez reszty. Nawet irytowało mnie że rodzina do mnie dzwoni w czasie, gdy jestem w trakcie dynamicznego kawałka.
Bohaterzy świetni, świat tajemniczy, ciekawy i wyrazisty. Ostatnie fragmenty dosłownie jak film, w którym przeskakujemy z pleneru na plener, żeby dokładnie śledzić wszystko co dzieje się dosłownie jednocześnie. Cała akcja to niecałe 2 miesiące z życia bohaterów, a wydarzeń jest tyle, że aż trudno uwierzyć, że są w stanie się zmieścić w tak krótkim czasie. Nawet kilku bohaterów jest w stanie w tym czasie człowieka zaskoczyć swoją postawą lub wręcz jej zmianą, ale o tym cii...:-)Fenomenalne jest również to że człowiek wie, że to nie jest pierwszy tom z wielu i wie, że wszystko wyjaśni się do końca. I w takich przypadkach autorzy, niejednokrotnie się z tym spotkałam, strasznie spłycali rozwiązanie końcowe. Nie tutaj!!! Nie ma się niedosytu, nawet jeśli zostaje kilka wątków do zastanowienia.
Bardzo bardzo dobra i wiedząc, że jest to debiut tego autora, nie dziwi mnie, że jego pozostałe książki są takie interesujące. Bezwzględnie Sanderson wysuwa się na czoło moich ulubionych pisarzy :-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Znalezione nie kradzione

Po przeczytaniu "Carrie" przyznam, że byłem sceptycznie nastawiony to Stephena. Moja partnerka sprezentowała mi tą książkę, więc postano...

zgłoś błąd zgłoś błąd