Testament

Cykl: Joanna Chyłka (tom 7)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,26 (2291 ocen i 356 opinii) Zobacz oceny
10
186
9
240
8
589
7
662
6
383
5
121
4
62
3
23
2
18
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379768776
liczba stron
536
język
polski
dodała
Ruda

Znany warszawski ginekolog niespodziewanie otrzymuje ogromny spadek od jednej ze swoich pacjentek, choć przyjął ją w gabinecie tylko raz. W skład masy spadkowej wchodzi zapuszczona nieruchomość, która lata temu po reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Kiedy lekarz jedzie na miejsce, czeka go kolejne zaskoczenie – odnajduje zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu, a niedługo potem...

Znany warszawski ginekolog niespodziewanie otrzymuje ogromny spadek od jednej ze swoich pacjentek, choć przyjął ją w gabinecie tylko raz. W skład masy spadkowej wchodzi zapuszczona nieruchomość, która lata temu po reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Kiedy lekarz jedzie na miejsce, czeka go kolejne zaskoczenie – odnajduje zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu, a niedługo potem ginekologiem interesuje się policja, gotowa aresztować go za przestępstwo.

Lekarz chce, by reprezentowała go Joanna Chyłka, która jakiś czas temu była jego pacjentką. Mecenas waha się, jest bowiem zaabsorbowana obroną kogoś innego. Kiedy jednak okazuje się, że ginekolog może pomóc w wyciągnięciu tej osoby z więzienia, natychmiast się zgadza. Nie wie, jak wiele sekretów drzemie w rodzinnej przeszłości spadkodawczyni…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Nowalijki książek: 365

Co dalej, Chyłka?

Wydana w 2015 roku „Kasacja” otworzyła cykl, który zdobył tyle samo zwolenników co przeciwników. Jedni zakochali się w słownych utarczkach Chyłki i Zordona, drudzy wytykają Remigiuszowi Mrozowi niespójności w fabule. Seria, jako taka, nie ułatwia jednoznacznej oceny. Każdy cykl, czy to książkowy, czy serialowy, miewa lepsze lub gorsze momenty i prawniczo-kryminalna saga nie jest od nich wolna. „Testament” to siódma powieść o prawnikach z kancelarii Żelazny & McVay, z ciekawym wątkiem przewodnim, niezłym tempem i finałem, który nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu. Aż chciałoby się napisać - wszystko po staremu.

Fabuła „Testamentu” to kontynuacja niektórych wątków z „Oskarżenia”. Bohaterowie zostali (jak zwykle) postawieni przez autora pod ścianą, teoretycznie bez możliwości podjęcia sensownych ruchów. A jednak. Do Chyłki zgłasza się jej były ginekolog, z prośbą o reprezentowanie go w sprawie związanej z otrzymanym przez niego spadkiem. Jedna z jego pacjentek zapisała mu w testamencie posiadłość znajdującą się na atrakcyjnym gruncie. Problem w tym, że w zapuszczonym domu lekarz odkrywa zwłoki kobiety, a to dopiero początek jego problemów. I pewnie Chyłka nie zajęłaby się tą sprawą, gdyby nie zadeklarowana przez lekarza pomoc w sprawie, która prawniczce spędza sen z powiek. A potem? A potem, jak to u Remigiusza Mroza bywa, zabawa dopiero się rozpoczyna.

Siódme spotkanie z Chyłką i Zordonem to nie tylko nowa sprawa dla ambitnej prawniczki, ale i próba wyjścia obojga...

Wydana w 2015 roku „Kasacja” otworzyła cykl, który zdobył tyle samo zwolenników co przeciwników. Jedni zakochali się w słownych utarczkach Chyłki i Zordona, drudzy wytykają Remigiuszowi Mrozowi niespójności w fabule. Seria, jako taka, nie ułatwia jednoznacznej oceny. Każdy cykl, czy to książkowy, czy serialowy, miewa lepsze lub gorsze momenty i prawniczo-kryminalna saga nie jest od nich wolna. „Testament” to siódma powieść o prawnikach z kancelarii Żelazny & McVay, z ciekawym wątkiem przewodnim, niezłym tempem i finałem, który nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu. Aż chciałoby się napisać - wszystko po staremu.

Fabuła „Testamentu” to kontynuacja niektórych wątków z „Oskarżenia”. Bohaterowie zostali (jak zwykle) postawieni przez autora pod ścianą, teoretycznie bez możliwości podjęcia sensownych ruchów. A jednak. Do Chyłki zgłasza się jej były ginekolog, z prośbą o reprezentowanie go w sprawie związanej z otrzymanym przez niego spadkiem. Jedna z jego pacjentek zapisała mu w testamencie posiadłość znajdującą się na atrakcyjnym gruncie. Problem w tym, że w zapuszczonym domu lekarz odkrywa zwłoki kobiety, a to dopiero początek jego problemów. I pewnie Chyłka nie zajęłaby się tą sprawą, gdyby nie zadeklarowana przez lekarza pomoc w sprawie, która prawniczce spędza sen z powiek. A potem? A potem, jak to u Remigiusza Mroza bywa, zabawa dopiero się rozpoczyna.

Siódme spotkanie z Chyłką i Zordonem to nie tylko nowa sprawa dla ambitnej prawniczki, ale i próba wyjścia obojga bohaterów na prostą. Życie jej i Zordona skomplikowało się, ale trudno nie odnieść wrażenia, że tych dwoje zachowuje się jak pijane dziecko we mgle. Trochę niefortunne porównanie w odniesieniu do Joanny, ale jednak. Tym razem kancelaria musi zmierzyć się z dziką reprywatyzacją, a także z wydarzeniem, które na zawsze zmieni układ sił w biurowcu Skylight. Remigiusz Mróz, do czego już przyzwyczaił swoich czytelników, mocno trzyma rękę ma pulsie codzienności, odwołując się co i raz do aktualnych tematów i trendów z wielu dziedzin życia - od polityki, poprzez gospodarkę, na mediach społecznościowych i modnych warszawskich lokalach kończąc. Między główną parą bohaterów iskrzy, Chyłka w słownym ping-pongu przechodzi samą siebie, ale też trudno nie odnieść wrażenia, że rozłożone na kilka tomów relacje damsko-męskie coraz bardziej tracą na sile. A na pewno nie wywołują emocji z początku serii.

Autor ponownie nie oszczędza swoich bohaterów - to także nic nowego, choć piętrząc przed nimi problemy, garściami czerpie z poetyki oper mydlanych. Mnie to akurat nie przeszkadza, bo wydaje mi się, że to celowe przerysowanie, żeby podkręcić emocje czytelnika, ale rozumiem, że nie każdemu odbiorcy, choćby „Testamentu”, takie literackie manewry przypadną do gustu. Sam mam mieszane uczucia wobec tego, co okazało się po finale sprawy w sądzie. Szczególnie, że ten tom czyta się naprawdę lotem błyskawicy a kłopoty, w jakie wpakował się warszawski ginekolog, nie dają łatwej odpowiedzi na pytanie, jak jego sprawa zakończy się w sądzie. Niemniej jednak podjęty przez Remigiusza Mroza temat jest ciekawy i choć fikcyjny, to równocześnie niezwykle bliski rzeczywistości.

Amerykanie wymyślili już dawno, że dobry serial wieczorny powinien zakończyć się po siódmym sezonie. Kolejne bywają ryzykowne, choćby ze względu na zmęczenie jego twórców i znudzenie widzów. W przypadku cyklu powieściowego sprawy mają się zapewne odrobinę inaczej i choć mam do serii Remigiusza Mroza sentyment, to myślę, że „Testament” mógłby być ostatnim tomem o Chyłce i Zordonie. To byłby finał słodko-gorzki, zostawiłby sporo nierozwiązanych wątków, ale kto wie, czy nie okazałby się najlepszym z możliwych? Z drugiej strony Chyłka to twarda zawodniczka, więc jak będzie... czas pokaże.

Tomasz Radochoński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4300)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2990
ZaaQazany | 2018-03-19
Przeczytana: 19 marca 2018

Książki Mroza rozchodzą się jak ciepłe bułeczki… Czy zimne lody, bo już nie wiem.

Nie ważne do czego porównując, na pewno Mróz jest jednym z najbardziej poczytnych autorów. Sam należę do grona czytelników, którzy książki Mroza kupują jeszcze przed premierą. Nie wiem dlaczego inni czytają, ale zastanowiłem się, co w lekturach Mroza jest atrakcyjne dla mnie na przykładzie „Testamentu”.

Prawda? Co najwyżej literacka. Gdyż na ile orientuję się w prawie – pewne normy prawne w lekturze po prostu się nie przyjęły. Zauważyłem kilka rozbieżności z obowiązującymi kodeksami, działających na korzyść fabuły ale nie edukacji społecznej. Takie niezgodności w literaturze obcokrajowej nas tak nie rażą, gdyż nie wiemy na ile odbiegają od realnych, tu możemy się czepiać. No i się czepiałem.
Fałsz? Mam wrażenie, że Mróz jest wielkim fanem słynnej maksymy dr House, iż „Wszyscy kłamią”. Na niejasnościach, rozbieżnościach i wręcz makiawelistycznym przedstawieniu natury ludzkiej budowana jest cała...

książek: 552
Kiwi_Agnik | 2018-03-28
Przeczytana: 28 marca 2018

"Możliwości każdego z nas są nieograniczone, dopóki jesteśmy w stanie zaakceptować konsekwencje swoich działań."

Siódmy tom Chyłka & Oryński zaliczony.
Nie wiem jakim cudem wciąż ciągnie mnie do tego wybuchowego duetu, ale czytam kolejne tomy i przyzwyczajam się do postaci, które wykreował Remigiusz Mróz, chcąc nie chcąc jestem ciekawa ich dalszych losów, dokonań i wyborów.
A może to przyzwyczajenie?

"Testament" to "zgrabny" kryminał prawniczy, Joanna wciąż trzyma fason, Kordian też w formie, próbuje jej nadal imponować, a między tą dwójką niezmiennie "iskrzy", niby stale to samo, ale autor podsyca ciekawość.

Tym razem poruszanym tematem, jest temat spadkowy i jego konsekwencje, trudy wyborów, formy przekrętów, itd.
Fabuła ciut przekombinowana, ale do "przełknięcia", język cięty, jak cięta jest pani mecenas, jest kilka zwrotów akcji, książkę czyta się szybko i dobrze.
Trochę za dużo filozofowania, ale da się przeżyć.

Podsumowując : nie najgorsza, akceptowalna i przyzwoita...

książek: 799
Nina | 2018-03-22
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 20 marca 2018

Mimo mojego uwielbienia dla Chyłki i Zordona nie mogę ocenić tej książki wyżej niż "przeciętna". To nie było bardzo dobre, to naprawdę było bardzo przeciętne. Podczas lektury odnosiłam wrażenie, że autor nie ma już pomysłu na Chyłkę, a i Zordon jakiś inny. Było trochę nijako, ot kolejna pozycja na rynku wydawniczym, ginąca w zalewie setek innych do wyboru. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Nie oznacza to, że nie da się tego czytać. Da się oczywiście, nawet szybko i bez większej niechęci. Ale to już nie jest to, co było na początku. To się zaczyna robić miałkie i bez wyrazu. Nie zarzekam się, że nie przeczytam kolejnej części ale na pewno nie czekam na nią, przebierając z niecierpliwością nogami.
Mówiłam już wcześniej i powtarzam po raz kolejny - Pan Mróz powinien przystopować. Pisanie na akord nikomu korzyści nie przynosi. Autor się wypala, a czytelnik przyjemności z czytania ma niewiele.

książek: 326
Blue-eyedPassionate | 2018-07-16
Przeczytana: 16 lipca 2018

I niech się dzieje wola nieba, z którą ukażą się kolejne przygody wybuchowego i niezastąpionego duetu Chyłka i Zordon, którego bardzo lubię, a jednocześnie momentami szczerze nienawidzę.

Przed Chyłką kolejne wyzwanie. Kolejna głośna, tajemnicza sprawa, w której jeden z najlepszych ginekologów w Warszawie dostaje spadek od swojej pacjentki. Nic w tym nie było strasznego, gdyby nie to, że... była u niego tylko raz, znaleziono w spadkowym domu jej trupa oraz to, że lekarz nie ma ochoty zrzekać się nieznanego spadku.
U Zordona igraszki losu trwają w najlepsze. Więzienie, izolatka, Gorzym, czyli codzienność więzienia i... nagły cud uwolnienia dzięki Chyłce i wpadnięcie w wir kolejnej sprawy.
I jak zawsze zmanipulowane dowody, świadkowie, tajemnice, intrygi... Istny kocioł akcji wymieszany z emocjonalnymi słownymi przytykami Chyłki i Zordona, którym trudno się na coś zdecydować.
I jak zwykle... niespodziewany finał nie tylko na sali sądowej, ale także w życiu prywatnym naszych...

książek: 210
Pinkiman | 2018-04-15
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 kwietnia 2018

Nienajgorzsza pozycja w dorobku autora, ale na pewno najgorsza w serii :(

Jak wiadomo każdemu autorowi zdarzają się słabsze pozycje (vide "W cieniu prawa", "Czarna Madonna"), ale seria z Chyłką przyzwyczaiła nas do stałego poziomu, poniżej którego nie schodzi. Spadek formy był widoczny już w poprzedniej części, ale niestety tu idziemy kolejny raz mocno w dół.

Sam wątek kryminalny był najzwyczajniej w porządku, choć pogmatwany w sposób, który nie był konieczny. Jednak to co się dzieje w tle całej serii niestety nie idzie w najlepszym kierunku. Ciągłe przeciąganie bohaterów przez sytuacje, po których nie cierpią na nawet chwilę zawachania (ani nie wykazują żadnych śladów pyschicznych po tych wydarzeniach) potrafi doprowadzić do nerwów nawet najbardziej wytrwałych fanów.

Zakończenie jest dla mnie fatalne z dwóch przyczyn:
1. Dostaliśmy kalkę różnych zakończeń z poprzednich tomów tej serii.
2. Przestałem już wierzyć, że te "mocne" cliffhangery mają jakiekolwiek znaczenie, kiedy w...

książek: 916
Alicja | 2018-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2018

"Dopóki istnieje nadzieja na zemstę, można sporo wytrzymać....Można wszystko wytrzymać" (str 517)
Siódme spotkanie z parą prawników ( i chyba nie ostatnie) całkiem sympatyczne, choć pewne sprawy zostają powielone z poprzednich części. Autor nie oszczędza naszych bohaterów do samego końca. Oboje trochę odpuścili, zwłaszcza ona po bolesnej stracie jakiej doświadczyła w poprzedniej części. Ona zmaga się z głodem alkoholowym, on z koszmarami więziennymi. Podejmują się obrony lekarza oskarżonego o zabójstwo. Sprawa do rozwiązania na pozór prosta, coraz bardziej się komplikuje, prowadzący ją prawnicy są zastraszani, oskarżony milczy, lub kłamie, a zręczna manipulacja zbiera śmiertelne żniwo i pogrąża coraz bardziej prowadzących obronę. Autor wplata w główny wątek wiele spraw z naszej polskiej rzeczywistości, pojawia się też jakże aktualna i na topie polityki sprawa reprywatyzacji.Kulisy polskiego wymiaru sprawiedliwości, prokurowanie dowodów, by zmienić kwalifikacje prawną popełnionego...

książek: 351
jousna | 2018-04-17
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale bardzo męczyłam się przy czytaniu. Coś się wypaliło. Może za długo ciągnie się ta seria?... Bo ile można czytać o problemie alkoholowym Chyłki, jej upodobaniach muzycznych, kolejnym wypalonym papierosie, naśmiewania się z żółtego daihatsu, jedzonym przez Zordona łososiu… itp. W kółko to samo. Chociaż akcja była, zaskakujące zakończenie było. A moja sympatia do Zordona i Joanny nie minęła. Ale szczerze się zastanawiam, czy warto sięgnąć po następną część, której napisanie zapowiedział Pan Mróz. Bo sympatia do głównych bohaterów to za mało, gdy schematy i powtórzenia z poprzednich tomów są tłem nowego, średnio wciągającego wątku kryminalnego

książek: 2041
jamczyk | 2018-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 28 czerwca 2018

Zapaść trwa. Zgadzam się z większością opinii, o braku świeżości, suspensu, wypaleniu, odgrzewaniu zimnych kotletów itp. Dobrze się czyta, ale brak rumieńców na twarzy, zaciekawienia, zaskoczenia. Chyba czas na dłuższą przerwę.

książek: 1148
żurawie_origami | 2018-03-20
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Przeczytana: 20 marca 2018

Nie będę się rozpisywać. Tradycyjnie: kontrowersyjny, aktualny temat (reprywatyzacja w Warszawie), szybkie tempo, niespodziewane zwroty akcji, cięty język Chyłki, na koniec wydarzenia pędzą jak w formule pierwszej, a zakończenie jak zwykle wybuchowe i nie do uwierzenia. Czyli Mróz w najlepszym wydaniu. Ja to kupuję i mam nadzieje, że autor nie za długo każe czekać na kolejny tom, bo to niehumanitarne, panie Autorze, pan o tym wie? :)

książek: 627
Mey-Mey | 2018-03-28
Przeczytana: 27 marca 2018

Czekałam na siódmą część cyklu, pokładałam w niej nadzieje, że będzie co najmniej taka jak poprzednie części... i jest. Niestety. Ten sam schemat prowadzenia akcji, te same ruchy w relacji Chyłka-Zordon; bliżej - dalej - bliżej - dalej... Ile razy można czytać to samo? A zakończenie, które miało być zwieńczeniem historii i furtką do następnej części, moim zdanie bardzo naciągane, groteskowe. Wielkie rozczarowanie!

zobacz kolejne z 4290 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Zerwa
    Zerwa
    Remigiusz Mróz
  • Hashtag
    Hashtag
    Remigiusz Mróz
  • Inne światy
    Inne światy
    Jacek Dukaj, Anna Kańtoch, Robert J. Szmidt, Łukasz Orbitowski, Jakub Żulczyk, S...
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Biografia Hemingway'a ujawniająca nieznane fakty z życia pisarza, portret współczesnego Londynu oczami jego wieloletniego mieszkańca, kolejna część przygód Joanny Chyłki, czyli „Testament” Remigiusza Mroza i kamień węgielny polskiego steampunku, czyli „Zadra” Krzysztofa Piskorskiego w nowym wydaniu. Te i inne tytuły ukażą się w tym tygodniu pod patronatem lubimyczytać.pl.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd