The Glass Castle

Wydawnictwo: Scribner
7,74 (458 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
78
8
114
7
139
6
52
5
17
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
język
polski

 

źródło okładki: https://www.amazon.de/Glass-Castle-Memoir-Jeannett...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1623)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2738
Gosia | 2018-06-27
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2018

Autobiograficzna opowieść Jeannette Walls głównie o czasie dzieciństwa i dorastania.
Ciężko ocenić tę książkę, tym bardziej że to nie fikcja.
Czytałam i co chwilę się zapytywałam: Naprawdę? To nieprawdopodobne!
Całe zaskoczenie spowodowane jest postawą rodziców.
Ojciec - bardzo inteligentny, potrafi przekazać dzieciom sporo wiedzy tak, iż potem świetnie radzą sobie w szkole, ale równocześnie pijak, lekkoduch i nieodpowiedzialny marzyciel.
Matka - dopiero zagadka, niespełniona artystka, rozczarowana i zmęczona swoim życiem, wychowywaniem czwórki dzieci. Nie potrafi ani odejść od męża, ani mu się przeciwstawić.
Dzieci często głodne, brudne, zaniedbane pod względem fizycznym, jednak z dawką dziwnej mieszaniny wiedzy i odwagi, która pozwala im przetrwać bez wsparcia ze strony rodziców.
Trudno zakwalifikować tę rodzinę, która wydaje się po części patologiczna, po części artystyczna, bliska hippisowskiej komuny.
Długo nie zapomnę tej książki.
Na pewno warta przeczytania.
Film z 2017...

książek: 916
Alicja | 2018-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2018

" Cierpienie w dzieciństwie wychodzi na dobre. Uodparnia ciało i duszę". (str 41) tak uważała matka naszej bohaterki.
Powieść oparta na faktach. Wstrząsająca, porażająca, nie mieszcząca się w głowie. Rodzice patologiczni, czy nie? Z jednej strony inteligentni, przekazujący, swoim dzieciom wiedzę z różnych dziedzin życia, z drugiej strony uciekanie od odpowiedzialności rodzicielskiej.Ciągłe przeprowadzki, ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości, narażanie na niebezpieczeństwa, pozostawianie samych na wiele godzin w samochodzie, czy w czymś co miało być mieszkaniem, zabieranie do kasyna.Ojciec alkoholik,zajmujący się szemranymi interesami, matka niespełniona artystka, uważająca, iż dzieci nie należy krępować zakazami i zasadami.Często głodne, brudne, pozostawione same sobie,wyśmiewane przez rówieśników, zmuszane do kradzieży, poszukiwania jedzenia w śmietnikach, musiały radzić sobie w życiu, by przetrwać.
"Życie jest sztuką pełną tragicznych i komicznych epizodów" (str 156),...

książek: 3392
Danway | 2013-06-01
Przeczytana: 05 maja 2013

Na początku chciałbym podziękować wydawnictwu REMI za udostępnienie egzemplarza do redakcji. Jednocześnie chciałbym najmocniej przeprosić, że moje zadanie tak długo trwało. Jednak nawał nowych obowiązków w nowej pracy nie pozwala mi zajmować się książkami w takim wymiarze jakim bym chciał.

Przedstawiona książka jest biografią Jeanette Walls oraz jej trójki rodzeństwa. Obecnie Jeanette Walls jest wybitną dziennikarką, która pracowała przez wiele lat New York Magazine, Esquire Magazine czy US Today. Tak wspaniałe pracy jest zadośćuczynienie za jej cierpienie w dzieciństwie, a tych było nie mało.

Jeanette była drugą córką Rose Mary oraz Rexa Wallsa. Jej rodzice nie należeli do najlepszych na świecie. Rzecz jasna bardzo kochali swoje dzieci, jednak w żaden sposób nie potrafili im zapewnić dobrego i godnego życia. Przez wiele lat cała rodzina żyła w skrajnym ubóstwie w rozpadających się domach. Wszystko przez alkoholizm ojca i nieodpowiedzialność, egoizm i nieumiejętność...

książek: 537
talia44 | 2015-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 marca 2015

Poraża w tych wspomnieniach nieodpowiedzialność i niefrasobliwość rodziców,którzy tak kochają i pielęgnują swoją wolność,że krzywdzą przez to własne dzieci.
Wolność może i jest wspaniała ale są gdzieś jej granice.Kiedy się ma dzieci to im trzeba przede wszystkim zapewnić wyżywienie,mieszkanie,wykształcenie i poczucie bezpieczeństwa.
Natomiast w rodzinie Jeannette Walls to właśnie dzieci niejednokrotnie przejmowały rolę opiekunów rodziny.
Książka jest bardzo poruszajaca.Wielki szacunek dla Jeannette i jej rodzeństwa za to,że potrafili się wyrwać z takich nizin społecznych.

książek: 175
Magdalena | 2015-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2015

Niewiarygodna! To chyba najwłaściwsze słowo. Kolejna książka, która podczas czytania wywoływała u mnie ciągłe reakcje: przecież to niemożliwe. Niemożliwe, żeby był taki facet, przy którym Homer Simpson (postać w końcu fikcyjna) to potęga intelektu i dobroci a określenie American Idiot zakrawa na komplement. Albo jego małżonka - leniwe babsko, napawające się swym pseudotalentem malarskim i mające gdzieś czwórkę własnych dzieci i ich potrzeby. Do absurdu doprowadziła słuszną skądinąd zasadę akceptacji "tego co jest" i wyszukiwania we wszystkim pozytywów.
Ta dwójka tak mnie zdenerwowała, że długo ich nie zapomnę. I wiem, że ich trudne dzieciństwo nie jest żadnym usprawiedliwieniem tego co zrobili swoim dzieciom. Dzieciom, które musiały od niemowlęctwa mierzyć się z dorosłymi problemami.
Czytając "Szklany zamek" można też poznać inną Amerykę - bardzo daleką od naiwnych wyobrażeń na jej temat.
Polecam wszystkim lubiącym prawdziwe historie.

książek: 856
Aleksandra | 2016-09-15
Przeczytana: 15 września 2016

Szokująca i porażająca lektura o anty-wychowaniu. Po raz pierwszy zetknęłam się z tak gorzką prawdą. Trudno było czytać wspomnienia znanej dziennikarki o jej dzieciństwie. Chylę czoła przed takimi ludźmi, którzy wbrew wszelkim przeciwnościom osiągają sukces w życiu. Polecam każdemu.

książek: 264
Adam | 2018-01-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 stycznia 2018

„Tata pokazał nam kiedyś, gdzie będą fundamenty i piwnica Szklanego Zamku. Dokonał pomiarów i wytyczył zarys za pomocą sznurka i palików”.

Każde dziecko cieszyłoby się z nowego domu, własnego pokoju, miejsca ciepłego i bezpiecznego. Jeannette Walls w swoim dzieciństwie nie miała prawdziwego domu, nie było przytulnie i ciepło. Ekscentryczny ojciec alkoholik wyzywał mamę „od głupich kurew i śmierdzących cip”. W tej sześcioosobowej rodzinie często dochodziło też do rękoczynów, a trzyletnie dziecko samo sobie musiało już przygotować posiłek. Całość przedstawionej opowieści poznajemy z perspektywy dorosłej już Jeannett. Autorka opowiada nam historię nieprawdopodobną a jednak prawdziwą, pełną bólu, brudu, głodu i niespełnionych obietnic.
W całym tym nieszczęściu najgorsze jest to, że nie jest to rodzina patologiczna, a takie wrażenie odniosłem na początku. Rodzice umieli wpoić im wartości, które pozwoliły przetrwać w każdych warunkach, rozwijali je intelektualnie. Rodzeństwo potrafiło...

książek: 497
Bella | 2011-09-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2011

Przeczytałam jednym tchem, nawet popołudniowe drzemki poszły na bok. Autorka opisuje swoje niesamowite, czasem smutne, gorzkie i zaskakujące dzieciństwo. Książka jest niesamowita. Momentami trudno uwierzyć w prawdziwość życia Wallesów. Nie mogę pojąć, że tacy mogą być rodzice, ludzie i jestem pełna podziwu, ze prawie całe rodzeństwo wyszło zwycięsko z tej walki o przetrwanie.

książek: 594
Anaesz | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

Nie ma rodziców idealnych, każdy popełnia błędy, niestety rodzice autorki mało kiedy ich nie popełniali.. historia autorki jest wstrząsająca i aż niemożliwym jest jak ona i jej rodzeństwo wyrośli na tak normalnych, poukładanych ludzi,pracowitych i zaradnych..może nie mieli innego wyjścia?? może przez to co widzieli w dzieciństwie, bieda jakiej doznali sprawiła że musieli wyjść na ludzi i metoda a w zasadzie brak metody wychowawczej rodziców de facto sie sprawdziła?? Cięzko jednoznacznie ocenić rodziców..czasem mieli przebłyski normalności, choc tych zdecydowanie było za mało by móc stwierdzić że autorka miała chociażby przyzwoite dzieciństwo..Książkę czyta się znakomicie, opowieść chwyta za serce, ma się ochotę nakarmić te dzieciaki..potrząsnąć matką..ojcem..Podziwiam autorkę za miłość do rodziców, to w jaki sposób o nich pisze, nie wiem czy mnie byloby stać po tym co doświadczyła na takie uczucie.

książek: 3860
Goszarda | 2018-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2018

Niesamowita książka o niesamowitych dzieciach i ich rodzicach którzy nigdy nie dorośli.

KONIECZNIE NALEŻY PRZECZYTAĆ!!!

zobacz kolejne z 1613 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekranizacje, na które warto czekać w 2017 roku

Nowy rok, nowe plany. Chociażby filmowe. Na jakie ekranizacje warto czekać w tym roku? Jakich filmów możemy wypatrywać w kinowych zapowiedziach? Sprawdzamy.


więcej
Szkoła w Teksasie boi się reakcji rodziców na klasykę literatury

Ciąg dalszy problemów z listą lektur w szkole Highland Park w Dallas. Pisaliśmy już o tym, że siedem książek zostało tam wpisanych na listę lektur zakazanych po tym, jak rodzice skarżyli się, iż książki te zawierają nieodpowiednie treści.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd