Call Me by Your Name

Wydawnictwo: Macmillan Usa
8,08 (79 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
15
8
21
7
13
6
8
5
2
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
1250169445
język
polski
dodała
MuffinCannibal

 

źródło okładki: https://www.amazon.co.uk/Call-Me-Your-Name-Interna...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3705)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 666
Aneta Wiola | 2018-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lutego 2018

„JEŚLI NIE PÓŹNIEJ, TO KIEDY?”
Do włoskiej rezydencji poważanego profesora przebywa nowy rezydent - Amerykanin Oliver. Nastoletni Elio jest zafascynowany nowym gościem. W krótkim czasie zdaje sobie sprawę, że zauroczenie jest zbyt wielkie, aby mógł z nim walczyć. Tego lata chłopak pozna, nie tylko prawdziwą miłość, ale także wszystkie uczucia, jakie temu towarzyszą.

„Jeśli jest ból, pielęgnuj go, a jeśli jest płomień, nie zdmuchuj go, nie obchodź się z nim brutalnie. Ból rozstania potrafi być straszny, a patrzenie, jak druga strona zapomina, jeszcze go pogłębia. Chcąc jak najszybciej zapomnieć, wyrywamy z siebie mnóstwo uczuć i każdej następnej osobie mamy mniej do zaoferowania, a wieku trzydziestu lat jesteśmy bankrutami. Ale nic nie czuć, żeby nie musieć czuć – co za marnotrawstwo!”

Wszędzie, gdzie się nie obejrzałam widziałam tę książkę. Obiecujące recenzje, nagradzany film i w końcu skusiłam się powieścią tego nieznanego mi autora.
Wiedziałam, że będzie dużo erotyki,...

książek: 1790
Piotr | 2018-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2018

Po raz kolejny wyłamuję się ze schematu pójścia za większością, która tę książkę ocenia wysoko, często przyznając jej najwyższe noty. Niestety, poszedłem za tłumem, wierząc, że dostaję literaturę wysokich lotów, zapadającą w pamięć.

Przeczytałem ponad sto stron, licząc, że jednak coś się zmieni, coś mnie zaskoczy i zmieni tor opowieści, która od początku wydała mi się "na wyrost".

"Tamte dni, tamte noce" jest opowieścią siedemnastolatka do letnika, który pożąda dorosłego mężczyznę, który przybywa do posiadłości jego rodziców, celem pracy i pomocy.

Narratorem jest młodzieniec imieniem Elio. Gra na pianinie, wydaje się być szalenie inteligentny, ale skrywa pewną tajemnicę. Jest homoseksualistą.

Najbardziej zdumiała mnie scena przy posiłku, kiedy chłopak i informuje rodziców, że prawie udało mu się z dziewczyną. Ojciec nie ukrywa rozczarowania, że "prawie". Nie wiem, czy ze mną coś jest nie tak? Czy dzisiaj każdy może sypiać z kim popadnie, przy akceptacji rodziców, bez...

książek: 534
wiech | 2018-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2018

Książka niezwykła i smutna!
Temat trudny. Dla wielu ciągle nie do przełknięcia.
Aciman oparł swoją powieść na najskrytszych myślach.
Na najbardziej bolesnych emocjach.
Zdominowała ją młodzieńcza tęsknota, zauroczenie i frustracja seksualna.
Uchwycił emocjonalne chwile, których doświadczamy w młodości.
Pierwszy, prawdziwy smak pożądania, smak namiętności.
Chwile, które pamiętamy do końca życia. Dokładnie tak, jak w ostatnim, najpiękniejszym rozdziale książki. Choćby dla tej końcówki (nie ma jej w filmie) warto ją przeczytać.
To nie jest idealna proza, ale jest urocza!

PS
Być może autor zbytnio skupił się na seksualnym aspekcie, przytłaczając tym romantyczny temat. Być może.

książek: 976

"Nazywaj mnie swoim imieniem, a ja będę nazywał cię swoim."

Wszystko zaczęło się w lato, w wakacje, w B. gdzieś we Włoszech. I były to niezapomniane 6 tygodni w życiu każdego z nich.

"Miałeś piękną przyjaźń. Może coś więcej niż przyjaźń. Zazdroszczę ci."


Elio i Oliver. Syn gospodarza i kolejny "nudziarz", który miał pomagać jemu ojcu profesorowi w pracy w lato. Czy coś się zapowiadało na to, co się stanie?
"Siedź cicho, nie nie mów, a jeśli nie możesz powiedzieć "tak", to nie mów "nie", powiedz "później"."
Obaj są zaskoczeni uczuciem, które ich łączy. Nie było łatwo poddać się jemu, uwierzyć w nie. Ale czy było warto? Sami sprawdźcie.
A to wszystko w promieniach ostrego słońca, przy szumie fal i w ręku z sokiem morelowym, w czerwonych kąpielówkach i pogniecionej koszuli.

Ledwo przed chwilą skończyłam czytać, a już przy pisaniu recenzji towarzyszy mi soundtrack z filmu. Jest to na pewno dzieło do którego będę wracać. Wspaniała historia, lepszej nie mogłabym sobie wymarzyć....

książek: 700
ania | 2018-02-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2018

Cała ta książka to prawdziwy majstersztyk, genialnie oddany tok myślenia zakochanego, nieprzeciętnie inteligentnego nastolatka, pózniej dorosłego mężczyzny. Cudne, głębokie dialogi, nie tylko pomiędzi Elio i Oliverem.
Będę tę książkę czytać jeszcze milion razy, bo jest w niej tak wiele cudnych i wartościowych zdań, że raz to za mało. Cała napakowana jest treścia, emocjami i pożądaniem.
Pewne książki dopadają nas w odpowiednim momencie naszego życia. I wtedy odbieramy je zupełnie inaczej, niż odebralibyśmy je jeszcze trzy tygodnie temu lub za sześć lat; między zawsze a nigdy...
Ale muszą to być powieści głębokie, takie jak "Call me by your name" (nie dopuszczam do świadomości polskiego tłumaczenia, bo bardziej kretyńskie nie mogło być, zabija cały sens, przesłanie i głębię prawdziwego tytułu).
Cała ta powieść jest jednym wielkim pożądaniem.
I kiedy nagle, po latach spokojnego i ułożonego życia, znajdujesz się na niepokojącym, ale niezwykle ekscytującym zakręcie, a w Twoje ręce wpada...

książek: 303
GrzegorzIgnacy | 2018-08-29

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/08/tamte-dni-tamte-koce.html

Dorastający nastolatek musi zmierzyć się z uczuciem, które spada na niego zupełnie niespodziewanie. Jak co roku ojciec Elia - nauczyciel akademicki - przyjmuje w swoim domu stypendystę, tym razem jest to Amerykanin Oliver. Elio odczuwa narastający pociąg do starszego mężczyzny, który wydaje się zupełnie obojętny na awanse młodzieńca. Wszystko to jednak gra pozorów, pod płaszczykiem obojętności i zapatrzenia w naukowe badania także Oliver toczy wewnętrzną batalię, aby nie rzucić się w wir romansu, którego jedynym przeznaczeniem jest rychła bolesna rozłąka.

Opadł już kurz. Szum jaki spowodowało pojawienie się na rynku wydawniczym tej książki, a później ekranizacji nagrodzonej Oscarem, był wprost niewspółmierny do dzieła, jakie zaprezentował nam autor Andre Aciman. "Tamte dni, tamte noce" nie skradły mojego serca, nie polubiłem głównych bohaterów, nie kibicowałem ich miłości od początku skazanej na koniec....

książek: 722
Ewa Żelazo | 2018-03-09
Przeczytana: marzec 2018

Podobały mi się. Nawet bardzo. Najpierw film, potem książka. Emocjonalnie, subtelnie, ciepło.
Lato we Włoszech. Słoneczne. Dom profesora, jego żony i ich siedemnastoletniego syna. Elio - wrażliwy, nieco rozleniwiony upałem i sennym klimatem miasteczka i Oliver- dwudziestoczteroletni asystent ojca. Spotykają się na sześć tygodni. Długich i nieznośnie krótkich zarazem. O których żaden z nich nie będzie mógł powiedzieć, że zapomniał.

" Chiagneva sempe ca durmeva sola,
mo dorme co' li muorte accompagnata.

Zawsze płakała, bo spała sama,
Teraz śpi pośród umarłych.

Po tylu latach wciąż mi się wydaje, że słyszę głosy dwóch młodych mężczyzn, którzy śpiewają te słowa i całują się bez końca w ciemnych uliczkach starego Rzymu, kochają się po raz ostatni."
Aciman A. "Tamte dni, tamte noce", wyd. "Poradnia K", Warszawa, 2017, s. 276


Warto podarować tej książce swój czas. Polecam.

książek: 863
Elżbieta | 2018-03-16
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 16 marca 2018

Mam problem co napisać o książce która wywoływała we mnie tak skrajne emocje. Z jednej strony był zachwyt nad pięknie opisanym uczuciem fascynacji młodego wrażliwego chłopca starszym od niego o parę lat mężczyzną, a z drugiej strony odraza opisami fizycznej strony tej fascynacji - nie rozumiem czemu tak prostackimi i wulgarnymi. Parę razy chciałam już odłożyć ebooka i zakończyć czytanie książki, bo tak detalicznie oddane odmienne wersje erotyzmu przekraczają moje możliwości percepcyjne. No niestety,nic na to nie poradzę,że tam mam. Doczytałam jednak do końca i muszę przyznać,że ostatnie fragmenty książki bardzo mnie usatysfakcjonowały. Zakończenie wybrzmiało bardzo refleksyjnie i przekonywająco. Bo przecież nie można zaprzeczyć,że nic nie ma takiego wpływu na nasze przyszłe emocjonalne życie,jak silne przeżycia tych pierwszych spełnionych miłości. Pamięta się zawsze, nawet jak po nich kocha się jeszcze wiele razy.
No i to gorące lato pod włoskim niebem,pływanie w ciepłym...

książek: 238
Tulipce | 2018-07-20
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 czerwca 2018

Włochy. Piękne, słoneczne, romantyczne Włochy. I w sumie to było w tej książce najlepsze.

Ostatnimi czasy jest chyba jakiś trend pisania o związkach między mężczyznami. Ok. Ale trzeba to umieć zrobić. Temat bez wątpienia jest trudny. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Wydaje mi się, że autor nie popisał się w tym temacie. W książce nic się nie dziej. W sumie w takiej tematyce wiadomo, nie liczy się na jakieś fajerwerki, jednak tutaj nie było nic.
Nie wiem czy to wina słabego tłumaczenia czy „kunsztu” pisarskiego autora ale momentami nie mogłam uwierzyć, że osoba zafascynowana drugim człowiekiem (bez znaczenie czy mężczyzna mężczyzną, kobieta kobietą, kobieta mężczyzna czy mężczyzna kobietą) może formułować zdania i myśli w taki sposób. To było takie płytkie, nudne i zwyczajne. Może taki miał być zamysł, jak dla mnie wyszło słabo.

Ta książka w sumie nie jest o miłości. Raczej o zauroczeniu drugim człowiek, poznawaniem czegoś nowego, szukaniem spełnienia. Główny bohater- Elio-...

książek: 638
Avia | 2017-08-11
Przeczytana: 03 czerwca 2017

„Call me by your name” to książka, po którą zapewne nie sięgnęłabym nigdy gdyby nie jej ekranizacja. Historia wakacyjnej miłości to temat oklepany do granic możliwości którego unikam jak ognia. Nawet wprowadzenie wątku LGBT nie potrafiłoby reanimować tego przerabianego na milion sposobów tematu. Acimanowi udała się jednak rzecz niezwykła – nie dość, że niemalże od pierwszej strony zainteresował mnie historią, to na dodatek wzbudził żywe emocje.

Na kartach powieści zawarte zostają wspomnienia pewnego lata spędzonego przez 17-letniego Elio i jego rodziców w ich domu na włoskiej riwierze, w którego progi, pewnego dnia, wstępuje letnik mający pod pieczą ojca głównego bohatera - profesora sztuki, kończyć swoja pracę doktorancką. Spotkanie to staje się wstępem do nieoczekiwanego romansu między młodym chłopakiem a niemalże 10-lat starszym Oliverem. Relacji niesamowicie intensywnej, wręcz zahaczającej o obsesje, jednocześnie fascynującej i przerażającej, którą obserwujemy z perspektywy...

zobacz kolejne z 3695 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Przedłużamy wakacje!

Oto przed nami ostatni weekend tegorocznych wakacji. Jesienna aura już powoli mości się wygodnie i pewnie już niedługo zobaczymy pomarańczowe liście na drzewach. Dla tych, którzy z końcem lata pogodzić się nie mogą, ale też dla fanów jesiennych, nieco chłodniejszych, temperatur mamy propozycję. Oto 10 książek, które przedłużą wakacje o jeszcze kilka dni. Lub o jeszcze jeden rozdział.


więcej
Czytamy w weekend

Weekendowy dobór lektur w niektórych osobach wzbudza panikę - no bo jak wybrać tę jedną (lub dwie), spośród niekończącego się stosu przy łóżku, wśród innych wzbudza ulgę - „jedna za mną, 100 przede mną”. A jeszcze innich wybór odbywa się kompletnie randomowo. Jak to wygląda u was? Skrzętnie planujecie czy wybieracie lektury spontanicznie?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd