More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie

Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,63 (357 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
44
9
64
8
78
7
102
6
39
5
21
4
6
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
More happy than not
data wydania
ISBN
9788379768615
liczba stron
400
słowa kluczowe
debiut, dramat, przyjaźń, LGBT
język
polski
dodała
Ag2S

W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie Zakochanego bez pamięci z Innymi zasadami lata, Adam Silvera zachwyca i porusza do łez. Po samobójstwie ojca szesnastoletni Aaron Soto nie może się pozbierać i znaleźć szczęścia. Dzięki pomocy swojej dziewczyny Genevieve i zapracowanej matki powoli wraca do siebie. Jednak smutek i blizna na nadgarstku nie dają mu zapomnieć o...

W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie Zakochanego bez pamięci z Innymi zasadami lata, Adam Silvera zachwyca i porusza do łez.

Po samobójstwie ojca szesnastoletni Aaron Soto nie może się pozbierać i znaleźć szczęścia. Dzięki pomocy swojej dziewczyny Genevieve i zapracowanej matki powoli wraca do siebie. Jednak smutek i blizna na nadgarstku nie dają mu zapomnieć o przeszłości.

Kiedy Genevieve wyjeżdża na kilka tygodni, Aaron spędza ten czas z nowym znajomym. Thomas ma projektor filmowy i nie przejmuje się tym, że Aaron kocha książki fantasy. Jednak ich szczęście nie wszystkim się podoba. Nie mogąc zerwać z Thomasem Aaron zwraca się o pomoc do Instytutu Leteo, chociaż oznacza to, że zapomni, kim naprawdę jest.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/more-happy-than-not-raczej-szczesliwy-niz-nie/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/more-happy-than-not-raczej-szczesliwy-niz-nie/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2630

Szczęście nie powinno być tak trudne*

Literacką przygodę z Adamem Silverą rozpoczęłam na długo przed „szczęściem” – sięgając po powieść „They Both Die at the End”, najnowszy tytuł wydany we wrześniu ubiegłego roku w Stanach, nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Co prawda recenzenci uprzedzali o smutku, łzach i złamanych sercach, ale w swojej naiwności byłam przekonana, że przecież nie może być aż tak źle (czytaj: aż tak emocjonalnie). Cóż, po przeczytaniu „They Both Die at the End”, gdy po głowie kołatała się myśl „jak żyć?”, nie pozostało mi nic innego, jak tylko potwierdzić – jest aż tak źle. Autor już w tytule ostrzega nas, w jakim kierunku zmierza opowieść (tytuł głosi wprost: na końcu obaj giną), ale i tak zalewają nas kolejne fale skrajnych emocji, a serce łamie się po cichu, by w finale strzaskać się w proch, że tak łzawo to ujmę. Nawet z ostrzeżeniem, nie można się przygotować na to, co szykuje dla nas autor. Nie inaczej jest w „More Happy Than Not – Raczej szczęśliwy niż nie”.

Być może będę odosobniona w tych skojarzeniach, ale historie stworzone przez Silverę zarówno w „They Both Die at the End”, jak i w „More Happy Than Not” przypominają odrobinę odcinki serialu „Black Mirror”, tyle że w wydaniu dla nastolatków. Rzeczywistość, która mogłaby być naszą rzeczywistością, wzbogacona jest o technologię stanowiąca w dużej mierze pretekst do opowiedzenia o kondycji ludzkości, relacjach międzyludzkich, naszym funkcjonowaniu zarówno w odniesieniu do nowych technologii, jak i drugiego człowieka. W...

Literacką przygodę z Adamem Silverą rozpoczęłam na długo przed „szczęściem” – sięgając po powieść „They Both Die at the End”, najnowszy tytuł wydany we wrześniu ubiegłego roku w Stanach, nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Co prawda recenzenci uprzedzali o smutku, łzach i złamanych sercach, ale w swojej naiwności byłam przekonana, że przecież nie może być aż tak źle (czytaj: aż tak emocjonalnie). Cóż, po przeczytaniu „They Both Die at the End”, gdy po głowie kołatała się myśl „jak żyć?”, nie pozostało mi nic innego, jak tylko potwierdzić – jest aż tak źle. Autor już w tytule ostrzega nas, w jakim kierunku zmierza opowieść (tytuł głosi wprost: na końcu obaj giną), ale i tak zalewają nas kolejne fale skrajnych emocji, a serce łamie się po cichu, by w finale strzaskać się w proch, że tak łzawo to ujmę. Nawet z ostrzeżeniem, nie można się przygotować na to, co szykuje dla nas autor. Nie inaczej jest w „More Happy Than Not – Raczej szczęśliwy niż nie”.

Być może będę odosobniona w tych skojarzeniach, ale historie stworzone przez Silverę zarówno w „They Both Die at the End”, jak i w „More Happy Than Not” przypominają odrobinę odcinki serialu „Black Mirror”, tyle że w wydaniu dla nastolatków. Rzeczywistość, która mogłaby być naszą rzeczywistością, wzbogacona jest o technologię stanowiąca w dużej mierze pretekst do opowiedzenia o kondycji ludzkości, relacjach międzyludzkich, naszym funkcjonowaniu zarówno w odniesieniu do nowych technologii, jak i drugiego człowieka. W „They Both Die at the End” jest to system Death-Cast informujący wybrane osoby, że umrą w ciągu najbliższych 24 godzin. „More Happy Than Not” opiera się za to na istnieniu Instytutu Leteo, miejsca, w którym można wymazać pamięć i manipulować wspomnieniami.

Aaron Soto wie, jak wygląda życie po końcu świata. Samobójstwo ojca wstrząsnęło nim i odebrało mu wiarę w szczęście. Teraz, z pomocą dziewczyny Genevieve i kumpli z osiedla, próbuje pozbierać to, co pozostało z jego życia, choć ma wrażenie, że są to głównie problemy naznaczone smutkiem. Gdy Aaron zaprzyjaźnia się z Thomasem, który jest inny niż reszta jego paczki, spędzony z nim czas uświadamia mu, że może go jeszcze spotkać coś dobrego. Niestety, nie da się ot tak zapomnieć o kłopotach, o czym chłopak boleśnie przekonuje się na własnej skórze. Przekonany, że nie zniesie kolejnego ciosu, postanawia poddać się zabiegowi w Instytucie Leteo i wymazać swoje wspomnienia. Jak mocno trzeba cierpieć, by chcieć stracić część siebie?

Na wstępie trzeba przełknąć gorzką pigułkę – początek zupełnie nie zapowiada niezwykłej powieści. Jest dość chaotycznie, nie bardzo wiadomo, dokąd zmierza historia i muszę przyznać, że początkowe rozdziały zupełnie mnie nie wciągnęły. Zastanawiam się, czy gdyby nie moje uwielbienie dla „They Both Die at the End”, to odłożyłabym książkę na półkę i sięgnęła po inny tytuł. Byłby to błąd, jak udowodniła mi dalsza lektura „More Happy Than Not”, ale nie ukrywam, że nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Nic nie zapowiadało tego, co wydarzyło się później - a później nie mogłam się oderwać. Stopniowo zagłębiamy się w historię Aarona, poznajemy jego tajemnice i z każdym rozdziałem otrzymujemy kolejną część układanki, która w finale układa się w pełny obraz życia. Brzmi dość prosto, prawda? Sęk w tym, że u Silvery nie jest to takie oczywiste. Na pierwszy rzut oka to tylko opowieść o chłopaku z Bronksu, który spędza czas z rodziną, dziewczyną i kumplami, kierując się zasadami, które pozwalają przetrwać w nie zawsze bezpiecznej dzielnicy. Jest w nim trochę z dziecka i trochę z dorosłego, krąży między zabawą w chowanego z kumplami a wewnętrznym dramatem, przed którym nie potrafi się ukryć. Ukrywa za to swoje uczucia, tłamsi je, trwając w przekonaniu, że tylko tak będzie mógł normalnie żyć. I tutaj zauważamy płynne przejście od jednego świata do drugiego, od tego, co nam się wydaje, że wiemy o tej historii do tego, czym ona rzeczywiście jest. Rozdarcie Aarona obserwujemy w prawie każdej dziedzinie – od myśli i emocji aż do otoczenia. Uwikłany w konflikt, musi wybierać między tym, kim jest, a kim musi być. By rozwiązać swoje problemy, postanawia sięgnąć po drastyczne rozwiązanie i wymazać część wspomnień. Przestanie cierpieć po śmierci ojca. Będzie inny, będzie lepszy i wszystko się ułoży. Dopasuje się. Adam Silvera w swoim debiucie nie tylko przewrotnie komentuje to, czy można „leczyć” osoby LGBT, ale przede wszystkim patrzy na „More Happy Than Not” szerzej, w kontekście każdego człowieka i jego przeżyć – każdy z nas ma wspomnienia, których wolałby się pozbyć, niełatwe przeżycia, może nawet ktoś myślał o tym, że wolałby być kimś innym. Jednak jeśli wyprzemy się siebie, co nam pozostanie? Czy możemy stawać się sobą w innym wydaniu? Zadając te pytania, Silvera nie sięga po moralizatorski ton, nie tworzy cukierkowej wizji tego, że dobrze być sobą i to gwarantuje szczęście, bo wie, że to złożone zagadnienie. I taka też jest historia Aarona. Towarzysząc bohaterowi w drodze prowadzącej do podjęcia decyzji o zabiegu, zżywamy się z nim, coraz żarliwiej kibicując mu, w nadziei, że wyjdzie na prostą. Powieść uderza w czytelnika dużym ładunkiem emocjonalnym, który autor cierpliwie konstruuje już od pierwszej strony, jakby na przekór przeciętnemu początkowi. Podobnie do widniejącej na okładce eksplozji kolorów, „More Happy Than Not” korzysta z całej palety uczuć, którą doświadcza zarówno główny bohater, jak i czytelnik. Jeśli już przy kolorach jesteśmy, warto wspomnieć o detalach w wydaniu książki – brzegi kartek zabarwiono na fioletowo; plamy przypominają spływającą farbę, jakby ktoś użył sprayu do ozdobienia tomu. Jest to jednocześnie ważny symbol w historii Aarona i świetnie, że zdecydowano się na wykorzystanie tego elementu.

„More Happy Than Not” nie jest lekkie, łatwe i przyjemne. Po lekturze „raczej” nie będziecie szczęśliwi. Przynajmniej nie od razu. To zaskakująca, refleksyjna i w dużej mierze smutna historia, ale i jest w niej nadzieja – zdobyta z trudem, czasem budząca wątpliwości „czy nie lepiej byłoby się poddać?”. Zadając pytanie, czy może istnieć przyszłość bez przeszłości, szczęście bez smutku i zapomnienie bez pamięci, „More Happy Than Not” nikogo nie pozostawi obojętnym. Powtórzę to, co napisałam wcześniej: nawet z ostrzeżeniem, nie można się przygotować na to, co szykuje dla nas autor. W końcu cios w szczękę boli zawsze tak samo, a Adam Silvera udowadnia, że z każdym tytułem jego lewy sierpowy staje się coraz lepszy.

Czasami ból jest tak nieznośny, że na myśl o spędzeniu z nim kolejnego dnia człowiek ma dość. Innym razem ból działa jak kompas, który pomaga przedostać się przez pochrzanione tunele dorastania. Ale ból może pomóc w znalezieniu szczęścia tylko, jeśli go pamiętasz.**

____

* tytuł recenzji zaczerpnięto z powieści More happy than not – Raczej szczęśliwy niż nie, Adam Silvera, tłum. Sylwia Chojnacka, str. 218

** tamże, str. 364

Natalia Lena Karolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1256)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 777
chocobuum | 2018-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2018

Bałam się pisania tej recenzji. Bałam się, bo przez dwieście stron książki, na którą bardzo długo czekałam nie działo się nic, co dałoby mi znać, że jest to wartościowa, interesująca lektura. Było wręcz przeciwnie - trochę się nudziłam, trochę zachodziłam w głowę, skąd w takim razie wzięły się te wszystkie zachwyty, trochę drażniła mnie wtórność niektórych stwierdzeń proponowanych przez Silverę. Aż w końcu wydarzyło się TO. I niema idealnie w połowie "More happy than not" okazało się, że przepadłam.
Czy może zaskoczyć historia chłopaka, który zmaga się ze swoją seksualnością, wyborem między dwójką ludzi, których kocha, a także rozpadem rodziny? Odpowiedź na to pytanie brzmi: konwencją. Silvera kreuje coś na zasadzie alternatywnej rzeczywistości, w której rzeczonym elementem alternatywnym jest Leteo, czyli ośrodek oferujący wymazanie niszczących ludzką psychikę wspomnień. Jak się możecie domyślać ten niezwykle interesujący zabieg odegra dość ważną rolę w historii naszego głównego...

książek: 2818
nieperfekcyjnie | 2018-03-20
Przeczytana: 20 marca 2018

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/03/kiedy-zycie-boli-more-happy-than-not.html

Kolejny raz mam wrażenie, że albo jestem inna/dziwna (niepotrzebne skreślić), albo moje wymagania czytelnicze są na tak wygórowanym poziomie, iż bardzo często odstają od tych dostrzeganych wśród dużej rzeszy książkoholików. Być moze problem tkwi we mnie, bo nie potrafię docenić literatury, którą chwalą wszyscy dookoła? Nie mam pojęcia, na czym to wszystko polega - wiem jedynie tyle, iż spodziewałam się lepszej historii po "More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie".

Aaron bardzo przeżywa samobójstwo swojego ojca. W poradzeniu sobie z tą traumą pomaga mu jego dziewczyna, co nie jest najłatwiejsze, ponieważ główny bohater nie potrafi zapomnieć o przeszłości. Kiedy Genevieve wyjeżdża na parę tygodni, Aaron poznaje Thomasa, do którego zaczyna coś czuć... Różnorodne wydarzenia sprawiają, że nastolatek pragnie zwrócić się o pomoc do Instytutu Leteo, który oferuje wymazanie konkretnych wspomnień....

książek: 912
iza122 | 2018-02-14
Na półkach: Książki 2018, Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2018

Nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy, na których się uczy...lub nie. Czasem robimy lub widzimy rzeczy, o których chcielibyśmy zapomnieć. Jednak to nie jest takie proste...
Jesteśmy też osobami z wrodzonymi skłonnościami, nie zawsze ich chcemy, ale tacy już jesteśmy.
A gdyby była szansa na zapomnienie straszliwszych chwil, które się przeżyło? A gdyby dzięki cudownemu środkowi, można zmienić swoje orientacje?
A gdyby... Odważylibyście się, na to, aby ktoś grzebał w waszych wspomnieniach?


Adam Silvera w swojej debiutanckiej powieści poruszył wiele istotnych zagadnień i choć na początku nie bardzo wiedziałam o co chodzi, zakończenie okazało się refleksyjne. "Raczej szczęśliwy niż nie" nie jest książką, którą można ocenić, jest to powieść wzruszająca, pouczająca a zarazem szokująca. Jest to książka realistyczna...pokazująca niestety te mroczne strony życia i ludzkiej egzystencji.


Nim rozbiorę powieść na czynniki pierwsze opisze o czym jest.
Aaron po samobójczej śmierci...

książek: 1287
Wybredna Maruda | 2018-10-07
Przeczytana: 06 października 2018

Jak dla mnie, ta książka mogłaby istnieć od połowy.

» Przystępując do More Happy Than Not spodziewałam się efektu wow. To przez te wszystkie zachwyty, jakich nasłuchałam się o Silverze. Zachwyty, które atakowały mnie z prawej i lewej. Nie przybliżałam sobie jednak fabuły żadnej z jego książek, wiedziałam tylko, że w każdej pojawia się wątek LGBT+. Tu teoretycznie też. Chociaż na początku, można się tego nie domyślać, bo głównymi bohaterami jest zakochana w sobie damsko-męska para.

» Styl. Od pierwszych stron.
Powinnam być zadowolona, że narracja prowadzona jest w realistyczny sposób, bez wybujałych, filozoficznych i psychologicznych przemyśleń nastolatków, jak u Greena. Ale chyba wolę złoty środek – bez nadmuchania w jedną stronę, ale i bez wciskania przekleństw, aluzji seksualnych i mało smacznych myśli w co drugie zdanie. Ja wiem, że pewnie właśnie to ma w głowie nastolatek (chociaż przez większość książki zastanawiałam się, ile lat mają bohaterowie, bo po zachowaniu ciężko...

książek: 1018
Lenalee | 2016-11-12
Przeczytana: 07 listopada 2016

Recenzja na blogu: http://zlodziejka-ksiazek.blogspot.com/2016/11/more-happy-than-not-adam-silvera.html

Przez połowę tej książki myślałam, że nic w niej nie będzie dla mnie żadnym zaskoczeniem. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, szybko, była to świetna lektura, jednak... szczerze mówiąc, nic poza tym. Wtedy jednak, nie wiem nawet w którym dokładnie momencie, autor zaserwował mi tak niesamowity, tak zaskakujący twist w akcji, że jak tylko po dłuższej chwili dotarło do mnie, co tak naprawdę się stało (uwierzcie mi, że kompletnie się tego nie spodziewałam i naprawę nie wiedziałam, jak powinnam w tym momencie zareagować), wówczas po prostu musiałam odłożyć na chwilę czytanie tej książki, aby zebrać szczękę z podłogi, uspokoić myśli i szalenie walące serce, wziąć głęboki wdech i dopiero wtedy mogłam przystąpić do dalszej lektury. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak nieoczekiwanym zwrotem akcji, nie zostałam również przez żadnego autora tak gwałtownie zaskoczona, jak zrobił to Adam...

książek: 1930
Sherry | 2018-03-21
Przeczytana: 21 marca 2018

JAKIE BARWY MA NIESZCZĘŚCIE?

W świecie pełnym tragedii, nafaszerowanym smutkiem, miło byłoby mieć lek na całe zło i nieproszone wspomnienia. Jak ochoczo wymazałoby się z pamięci fakt, że ojciec popełnił samobójstwo, albo to, że samemu chciało się zniknąć z tego świata, o czym ciągle przypomina blizna pozostawiona na nadgarstku, która - jak na ironię - przypomina uśmiech. Szesnastoletni Aaron wie jednak, że życie toczy się dalej, nie ważne ile dramatów zwala na ludzi codzienność. Pod przewodnictwem swojej uroczej dziewczyny-artystki i pogubionych przyjaciół z problemami, stara się stanąć na nogi i odnaleźć coś co pozwoliłoby mu wypełnić pustkę, towarzyszącą mu po wydarzeniach z przeszłości. Nagłe pojawienie się nowego znajomego - Thomasa, wszystko zmienia i uruchamia lawinę wydarzeń mogących prowadzić do czegoś jeszcze gorszego.

Debiutancka powieść Adama Silvery to pozycja, która już od początku daje czytelnikowi odczuć, że w kolejnych rozdziałach zostanie poruszonych sporo...

książek: 938
monini | 2017-11-24
Na półkach: Przeczytane, Literatura, 2017, Ebook
Przeczytana: 24 listopada 2017

Miałam problem z oceną tej książki. Z jednej strony początek ciągnący się jak flaki z olejem, przejście przez niego zajęło mi chyba wieczność. Z drugiem strony trzymająca wysoki poziom druga połowa powieści, przy której siedziałam do 2 w nocy nie mogąc się oderwać. Która według mnie sprawia, że ocena i recenzje są tak wysokie, szczególnie zagranicą. Dlatego z pierwotnych opinii "more bored than not" i "more overrated than not" daję książce dobrą 7 i polecam przeczytania.

książek: 371
izazmatfiza | 2018-06-11
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2018

Aaron Soto pomimo młodego wieku przeżył bardzo wiele. Jego ojciec popełnił samobójstwo, po czym chłopak też chciał to zrobić. Po tym wszystkim została mu uśmiechnięta blizna. Po kolejnych niedobrych wydarzeniach, Aaron postanawia poddać się zabiegowi Leteo, który pozwoli mu o wszystkim zapomnieć. Ale czy tędy droga?

Mysłałam z początku, że ta książka bardziej będzie o radzeniu sobie z samobójczą śmiercią bliskiej osoby, ale im dalej się czyta, tym okazuje się, że książka opowiada o akceptacji siebie i innych takim, jakim się jest. I bardzo mi się to spodobało.

Nie spodziewałam się, że akcja książki będzie się rozgrywała się na osiedlu, gdzie ok. 16-latkowie bawią się na świeżym powietrzu w polowanie, samobójstwo i inne gry, których zasady zostały szczegółowo opisane. Aż z kilkoma przyjaciółmi chciałoby się zagrać...

Pojawia się też wątek protestów przeciwko zabiegom Leteo, tylko szkoda, że nie został on rozwinięty, bardzo mnie zainteresował.

Może i w "Raczej szczęśliwym...

książek: 473
CzytanieNaszymZyciem | 2018-02-15
Na półkach: Przeczytane

"More happy than not" to książka, z którą miałam problemy od samego początku. Wydawnictwo Czwarta Strona, w ramach promocji książki, wsypało do paczki różowy proszek holi, co zafundowało mi dodatkowe sprzątanie w pokoju. Kiedy zobaczyłam tytuł książki, po głowie ciągle chodziło mi jedno pytanie: "DLACZEGO?!". Wydaje mi się, że polski tytuł jest tutaj zbędny, ponieważ najzwyczajniej w świecie - źle brzmi. Jestem zwolenniczką polskich tytułów, ale nie w tym przypadku. No dobrze, skoro na początku polało się tyle goryczy, to czy w ogóle warto na tę książkę zwrócić uwagę?



Główny bohater to szesnastolatek, który rozpaczliwie próbuje pogodzić się z traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości i spróbować odnaleźć siebie w całym bałaganie prawdziwego życia. Brzmi to dość słabo i schematycznie, ale przecież nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest wykonanie, które w tym przypadku oceniam naprawdę wysoko. Autor na początku książki bardzo mnie rozbawił. Gołym okiem widać, że pierwsza...

książek: 279
readforrhys | 2018-03-13
Na półkach: 2018, Przeczytane

Z pewnością większość z Was kojarzy z bookstagrama pewną paczkę, z której wysypywał się różowy/pomarańczowy proszek. Hę? ;) Dość nietypowy sposób promocji, nieco brudzący, ale też – oryginalny ;P Mowa oczywiście o książce „Raczej szczęśliwy niż nie”, czyli pozycji, po której nie wiedziałam czego się spodziewać, ale byłam nią zaintrygowana. No i to wydanie! Czwarta Strona odwaliła masę dobrej roboty, te fioletowe brzegi stron i sama okładka wyglądają po prostu bosko!

Przejdźmy może do konkretów. Tak jak wspomniałam, nie wiedziałam czego mam się spodziewać po tej książce, nieco się zdziwiłam, kiedy wyczytałam w jednej z opinii, że występuje tutaj wątek LGBT. Nafaszerowana kilkoma pozytywnymi recenzjami, z entuzjazmem zaczęłam czytać niemalże od razu. Iiii coś tu chyba nie zagrało, bo po pięćdziesięciu stronach odłożyłam. Z perspektywy czasu myślę, że to po prostu nie był dobry czas na tę książkę, miałam wtedy drobny kryzys, toteż jakiś czas później, po przeczytaniu kilku romansów...

zobacz kolejne z 1246 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najciekawsze książki LGBTQ dla młodzieży

W ostatnich latach na rynku książki pojawia się coraz więcej tytułów skierowanych do młodzieży, w których bohaterowie reprezentują mniejszości seksualne. Z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii przedstawiamy kilka książek, po które, naszym zdaniem, warto sięgnąć.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd