Tekst

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Wydawnictwo: Insignis
7,35 (814 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
49
9
112
8
235
7
226
6
113
5
51
4
13
3
11
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Текст
data wydania
ISBN
9788365743558
liczba stron
366
język
polski
dodała
Sophy

„Odebrałeś mi przyszłość. Ja zabiorę ci twoją”. Smartfon stał się kopią zapasową twojej duszy. Backupem życia. Pamięcią masową dla najżywszych wspomnień. To w nim zapisujesz swoje uśmiechnięte selfie i nim nagrywasz chwile szczęścia. W skrzynce odbiorczej trzymasz e-maile od matki i całą biznesową korespondencję, kulisy twojej pracy. Historia przeglądarek to wyczerpująca lista twoich...

„Odebrałeś mi przyszłość. Ja zabiorę ci twoją”.

Smartfon stał się kopią zapasową twojej duszy. Backupem życia. Pamięcią masową dla najżywszych wspomnień. To w nim zapisujesz swoje uśmiechnięte selfie i nim nagrywasz chwile szczęścia. W skrzynce odbiorczej trzymasz e-maile od matki i całą biznesową korespondencję, kulisy twojej pracy. Historia przeglądarek to wyczerpująca lista twoich aktualnych zainteresowań. A SMS-y i wiadomości w komunikatorach to twoje miłosne wyznania, pożegnania, kłótnie przy rozstaniach, zdjęcia pokus i świadectwa grzechów, łzy, pretensje i żale.

Takie czasy. Obrazy. I tekst. Smartfon to ty. Ktoś, kto zdobędzie twój telefon, może łatwo stać się tobą. Twoi najbliżsi i znajomi nawet nie zauważą niczego podejrzanego. A kiedy w końcu się spostrzegą, będzie już za późno. Dla nich i dla ciebie.

„Tekst” to pierwsza powieść realistyczna Dmitrija Glukhovsky’ego, autora bestsellerów „Metro 2033”, „Futu.re” i „Czas zmierzchu” oraz zbioru opowiadań „Witajcie w Rosji”. „Tekst” to proza na styku thrillera, kryminału, noir i dramatu. To opowieść o starciu pokoleń, niemożliwej miłości i niesprawiedliwej karze. Jej akcja rozgrywa się we współczesnej Moskwie i na jej przedmieściach.

 

źródło opisu: Insignis, 2017

źródło okładki: www.insignis.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 605

Kopia zapasowa

Zastanawiam się, ileż jeszcze można wypominać, że jesteśmy pokoleniem uzależnionym od nowych technologii? Wydaje się to już nie tyle zwracaniem uwagi, co zwykłym truizmem powtarzanym z przyzwyczajenia, nie wnoszącym nic nowego do dyskusji. Jednak nie wszyscy zatrzymują się na tym temacie w pół kroku i dobrym na to przykładem jest najnowsze dokonanie Dmytrya Glukhovskyego, który po wycieczkach w przyszłość, postanowił zabrać się za teraźniejszość.

Choć głównym bohaterem „Tekstu” jest Ilja Goriunow, to jego równorzędnym i nieodzownym partnerem staje się uzyskany po drodze iPhone. Ten maleńki komputer z bazą kontaktów, oferuje niedawno wypuszczonemu na wolność skazanemu niespotykane wcześniej możliwości. Daje mu okazję, by wejść w skórę byłego właściciela telefonu. Zachowując siebie, stać się w wysyłanych wiadomościach kimś zupełnie innym.

Ten swoisty punkt wyjścia okazuje się znakomitym pomysłem i okazją do tego, by rozliczyć się z naszym własnym podejściem do drugiego życia w sieci. Sam czuję się relatywnie bezpieczny znając swoją własną działalność w mediach społecznościowych i nie tylko, ale jestem absolutnie pewien, że znajdą się osoby, w które można by wcielić się bez żadnych problemów. Analizując wiadomości, patrząc na aktywność w danych rejonach. Stać się zastępstwem, które przez pewien czas może pozostać niezauważone.

Czy w związku z tym nie staliśmy się zbędni?

Glukhovsky nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale podążając za jego głównymi bohaterami, trudno nie dopuścić...

Zastanawiam się, ileż jeszcze można wypominać, że jesteśmy pokoleniem uzależnionym od nowych technologii? Wydaje się to już nie tyle zwracaniem uwagi, co zwykłym truizmem powtarzanym z przyzwyczajenia, nie wnoszącym nic nowego do dyskusji. Jednak nie wszyscy zatrzymują się na tym temacie w pół kroku i dobrym na to przykładem jest najnowsze dokonanie Dmytrya Glukhovskyego, który po wycieczkach w przyszłość, postanowił zabrać się za teraźniejszość.

Choć głównym bohaterem „Tekstu” jest Ilja Goriunow, to jego równorzędnym i nieodzownym partnerem staje się uzyskany po drodze iPhone. Ten maleńki komputer z bazą kontaktów, oferuje niedawno wypuszczonemu na wolność skazanemu niespotykane wcześniej możliwości. Daje mu okazję, by wejść w skórę byłego właściciela telefonu. Zachowując siebie, stać się w wysyłanych wiadomościach kimś zupełnie innym.

Ten swoisty punkt wyjścia okazuje się znakomitym pomysłem i okazją do tego, by rozliczyć się z naszym własnym podejściem do drugiego życia w sieci. Sam czuję się relatywnie bezpieczny znając swoją własną działalność w mediach społecznościowych i nie tylko, ale jestem absolutnie pewien, że znajdą się osoby, w które można by wcielić się bez żadnych problemów. Analizując wiadomości, patrząc na aktywność w danych rejonach. Stać się zastępstwem, które przez pewien czas może pozostać niezauważone.

Czy w związku z tym nie staliśmy się zbędni?

Glukhovsky nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale podążając za jego głównymi bohaterami, trudno nie dopuścić do siebie takiej myśli. O momencie, gdy przyszłościowym zawodem stanie się zastępowanie nas samych, albo gdy powstanie aplikacja, która analizując nasze zachowania stanie się idealnym ratunkiem od uciążliwych rozmów. Można więc powiedzieć, że choć to powieść dotykająca współczesności, to i tak na swój sposób wybiega w przyszłość.

I wydaje się, że właśnie ta teraźniejsza tkanka autorowi przeszkadza i nie pozwala rozwinąć do końca skrzydeł. Trudno oprzeć się wrażeniu, że sam koncept fabularny stał się o wiele ważniejszy od zmagań Ilji z niełatwym powrotem po pobycie w więzieniu. Co prawda to człowiek prostych pragnień i zmarginalizowanych oczekiwań, z którym powinno się bez problemu sympatyzować, ale bardzo przeszkadza w tym otaczające go środowisko.

Mowa tu o Moskwie i jej okolicach, która w opisach przyjmuje obraz metropolii toczonej wzbierającą od lat zgnilizną. Obietnicy swoistej ziemi obiecanej i startu w dorosłe życie, działającej jak imadło na niczego nie spodziewające się jednostki. W tym krwioobiegu płynie przede wszystkim korupcja i bezprawie. Zakłamanie czai się za najbliższym rogiem, a atmosfera strachu unosi się gdzieś w powietrzu.

Nie zarzucam tu autorowi koloryzowania, ale mam z tym portretem duży problem. Wszystko zdaje się być tu stworzone z beznadziei i braku perspektyw. Rozumiem, że człowiekowi w sytuacji Ilji nie jest łatwo, ale wytworzony na kartach książki obraz zdaje się być najczarniejszą skrajnością, napędzaną przez frustrację i pesymizm. Jakkolwiek imponują mi sugestywne, lepkie i brudne opisy jakie z takiego podejścia wynikają, tak samo są odpychające i utrudniają złapanie więzi z niewinnym straceńcem.

Równie trudno oprzeć się wrażeniu, że Glukhovsky podświadomie celował w stworzenie współczesnego klasyka rosyjskiej literatury. Począwszy od języka, przez sposób narracji, po właśnie taką złożoną z negatywów wizję, która wydaje się wręcz stworzona do rewizji aktualnej Rosji i postawienia na niej wyraźnego krzyżyka. Może właśnie dlatego ta sztuka udaje się wyłącznie połowicznie, gdyż nawet szeroko zakrojona krytyka, jeśli podąża wyłącznie w jednym kierunku, bez oddania jakichkolwiek przeciwności wydaje się być łatwa i pozbawiona należytej wagi.

Właśnie w tym tkwi największy problem Tekstu, który porusza ciekawe tematy, ale nie potrafi zaskarbić sobie w pełni czytelnika. Trudno jednoznacznie wejść w tę historię i pozbyć się wrażenia przyglądania się jej przez pancerną szybę. Od samego początku czujemy się w niej na straconej pozycji i to uczucie towarzyszy do samego końca. Jakkolwiek atrakcyjna to wizja upadku, zdaje się, że trąby apokalipsy wybrzmiały przedwcześnie. Odrobina umiaru i równowagi mogłaby sprawić, że mielibyśmy do czynienia z powieścią wielką. Tymczasem do rąk dostajemy pozycję „zaledwie” dobrą, co wciąż jest opłacalnym interesem, nawet jeśli nie osiąga szczytów, do jakich została stworzona.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2282)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1807
Piotr | 2017-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2017

Książka trochę namieszała w mojej głowie i chyba trudno będzie mi ją ocenić jednoznacznie. Dmitry Glukhovsky jak zwykle zyskuje rzeszę fanów swoim nowym utworem, a ja jak zwykle ni w ząb nie potrafię w pełni zrozumieć fenomenu jego książek, chociaż tym razem utwór wywołał moje poruszenie.

Ilja Goriunow wychodzi na wolność po zakończeniu wyroku. Od sąsiadki dowiaduje się, że matka zmarłą dwa dni wcześniej na zawał, a na niego spada sprawa pogrzebu itd. Oczywiście pierwsze co robi, to upija się, jakby mogło być inaczej. Ale nie to tutaj jest najważniejsze. Niepozorny iPhone zmienia osobowość byłego skazańca. Telefony od zmarłej matki, a może budząca podejrzenia lista kontaktów? Wysyłane wiadomości pozwalają na zmianę tożsamości, a cała "zabawa" coraz bardziej uzależnia.

Lektura "Tekstu" jest napisana pięknym, żywym językiem, ale autor idzie dalej, stawiając pytania o granice tożsamości, o prywatność w sieci i to, co jest nie do końca zbadane i bezpieczne.

"Tekst"...

książek: 1275
maj | 2018-08-16
Na półkach: Przeczytane

Przeraźliwie smutna, depresyjna, przerażająca i ciężka, świetnie napisana...

książek: 569
Kiwi_Agnik | 2018-02-13
Przeczytana: 12 lutego 2018

Witaj w pokręconym świecie Ilji, świecie który cię przytłoczy, namiesza w głowie, odciśnie długotrwały ślad, a nade wszystko nie pozostawi cię obojętnym, bo "wgryzając" się w książkę można automatycznie znaleźć się w głowie bohatera i przeżywać z nim całą lawinę wydarzeń.

"Tekst" to dobra, niezmiernie ciekawa i bardzo wciągająca książka, zupełnie inna od wszystkich, które do tej pory przeczytałam (a przeczytałam ich bardzo wiele)...

Nietuzinkowa fabuła, nieszablonowy bohater, obosieczna akcja.
Czytelnik czyta ową powieść i nie może się oderwać dopóki, dopóty nie przeczyta ostatniej strony.

Zakończenie trochę mnie rozczarowało (spodziewałam się innego), ale i tak świetnie czytało mi się tekst "Tekstu"
Pan Glukhovsky "popełnił" dobrą książkę.

Polecam.
Zdecydowanie.
Bezsprzecznie.

książek: 3560
ZaaQazany | 2017-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2017

Umysłem Rosji nie zrozumiesz,
I zwykłą miarą jej nie zmierzysz.
Fiodor Tiutczew; źródło: wikicytaty.pl

Dmitry Glukhosky popełnił nową książkę jakże inną od popularnego cyklu Metro, ale jakże na miarę XXI wieku.
Można byłoby zaryzykować stwierdzenie, że „Tekstowi” bliżej gatunkowo do literatury pięknej. Tylko daleko słowom pokrywającym kartki do pięknych, jak i treści do pięknych krajobrazów daleko. Próbując dookreślić mam całą komodę szufladek - literatura współczesna, krytyczna, angażująca, społeczno-obyczajowa, egzystencjalna. Niekoniecznie coś, co możemy nazwać thrillerem. Przestępstwo jest tłem do wewnętrznego świata bohatera, Ilji, który poprzez posiadanie cudzego urządzenia z jabłuszkiem, wciela się w inną osobę, zaczyna żyć jego życiem, jego światem, jego problemami. Rosja w przekroju na modelu wzorcowym…
Człowiek jest ziarnkiem piasku w młynie historii. Jak mówił towarzysz Stalin: „Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka.”. W Rosji żyją i cierpią statystyczne...

książek: 2461
jatymyoni | 2018-05-22
Przeczytana: maj 2018

Gdzieś przeczytałam, że Glukhovsky na spotkaniu autorskim w Polsce mówił o portalach społecznościowych, typu Facebook. Uważał, że w ludzkich umysłach wyrządzają większe spustoszenie niż faszyzm. Wykorzystują ludzką potrzebę bliskości, akceptacji, zaistnienia w świecie, ale tylko na pozór je zaspokajają, a w gruncie rzeczy piętrzą złudzenia i fasady. Czy jest w tym więcej racji czy przesada. Może to jest głównym pytaniem książki. Czy my jeszcze istniejemy poza naszym smart fonem ? Czy kto ma naszego smart fona staje się automatycznie nami?
Przerażająco ponura Moskwa i dwa światy. Jeden biedny, smutny, starający się przeżyć w szarej rzeczywistości, ale uczciwy. W takim świecie żyje Ilja, syn nauczycielki, któremu udało się dostać na studia. Drugi piękny, kolorowy , bogaty ale pełen machlojek, przekrętów, układów gdzie wszystko odbywa się dzięki znajomościom i układom. W takim świecie żyje Pietia. Czy takie jest prawdziwe oblicze Rosji? Te dwa światy zderzają się na dyskotece,...

książek: 978
nadzieja1925 | 2018-07-17
Na półkach: Rok 2018, Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2018

Całe twoje życie zapisane i kontrolowane przez jedno urządzenie. To nie żadne science fiction, to rzeczywistość. Każdy ma teraz telefon, a każdy telefon wie wszystko o swoim właścicielu.

A co by się stało, gdyby nagle ktoś ukradł twój telefon? Wszystkie rozmowy, hasła, numery kont są jego.

Główny bohater po wyjściu z więzienia zaczął tę zabawę. I tak życie Chazina jest teraz też jego życiem.

Bardzo ciekawy pomysł na książkę. Super zrobiona, choć bardzo przygnębiająca, odbierająca chęci do życia przez klimat ukazany w niej. Niemniej jednak to nasza rzeczywistość.

książek: 3251
Anna | 2018-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2018

"Tekst" to powieść na granicy kryminału, thrillera oraz powieści obyczajowej; jest tu zemsta, zbrodnia i w konsekwencji kara.

Dwudziestosiedmioletni Ilia Goriunow po wyroku za rzekome posiadanie narkotyków wychodzi na wolność. Za późno o dwa dni, bo jego matka nie żyje, a on nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Budzi się w nim potrzeba zemsty na osobie, która doprowadziła do jego skazania. W efekcie tego staje się posiadaczem smartfona Pieti Chazina i zaczyna żyć jego życiem. A ono jest dość zagadkowe i niebezpieczne. Ale Ilia wsiąka w nie, z zapisanych w telefonie informacji, sms-ów, maili, filmików poznaje prawdziwe życie Pieti, jego podejrzane powiązania przestępcze, skłonności, relacje z rodzicami, Ninę.

Tłem do pełnego napięć i wewnętrznych rozterek życia Ilii jest Moskwa i jej okolice, a nie jest to obraz napawający optymizmem. Autor nie stroni też od krytyki rodzimego kraju – szczególnie, jeżeli chodzi o sferę polityczną, ukazuje nam różne typy ludzkie,...

książek: 601
Hana | 2018-09-14
Przeczytana: 14 września 2018

Ilja Goriunow wraca do domu po siedmiu latach w zonie. Ma 27 lat. Świat zmienił się przez ten czas. I ludzie, których znał i lubił, się zmienili. Nie tylko fizycznie. Cholerny paragraf 228. Posiadanie z zamiarem sprzedaży. I żeby to jeszcze była prawda. Wrobiono go. A teraz jest z powrotem i stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Łatwo nie jest. Bardzo spodobał mi się pomysł przejęcia czyjegoś życia razem z jego smarfonem. Faktycznie, w telefonie mamy zamknięte swoje życie i ( często) swoje pieniądze. Trochę za dużo politykują w tej książce. Nie zgadam się z niektórymi wywodami moskiewskiego taksówkarza, pasażera trolejbusu czy innego metra. Całe szczęście, że te wywody te nie zdominowały historii opowiadanej przez autora. Smutnej historii napisanej pięknym językiem. Polecam bez mrugnięcia okiem.
-----------------------------------
Pozostaje obejrzeć Narcos.
------------------------------------
Szczi (za wikipedią) znany w kuchni rosyjskiej rodzaj zupy z warzyw liściastych, z...

książek: 405
Łukaszo | 2017-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Smartfon. W nim mieszczą się twoje wiadomości wysyłane do różnych osób, w nim mieszczą się obrazy z twego życia i portale społecznościowe umilające każdą chwilę. To na nim opiera się dziś wszystko. A gdyby tak ktoś obcy miał dostęp do niego? Co by się stało gdyby ta obca osoba powoli zaczynała stawać się tobą i wiedziała o wszystkim co tam trzymasz? Każdym grzeszku i każdej tajemnicy. Wtedy już może być za późno i ani się obejrzysz, a już stracisz swoją duszę zaklętą w tym urządzeniu. I wtedy znikniesz i ty.

O czym jest "Tekst" chciałoby się zapytać? Najprostszą odpowiedzią byłoby, że o nas samych, ale i tak można to przyjąć za część prawdy. Dmitry Glukhovsky sprawił, iż książka ta dała mi wiele do myślenia. Nie jest to lektura łatwa, choć napisana bardzo dobrym stylem, potrafiącym mocno działać na wyobraźnie. Autor obnażył tu prawdę o nas, o...

książek: 321
mikakeMonika | 2018-04-11
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 kwietnia 2018

Bardzo lubię jego sposób pisania. Oddaje znakomicie, bardzo plastycznie nastroje ludzi i ich uczucia.
Książka realistyczna. Polubiłam głównego bohatera... mimo wszystko. Polubiłam również pozostałych. W pewnym momencie żałowałam, że wszystko nie potoczyło się inaczej. Echhh
Dużo tematów - zwyczajnie ludzkich - do przemyślenia. Bardzo dobra książka.

zobacz kolejne z 2272 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Tekst” – najnowsza książka Dmitrija Glukhovsky’ego już w księgarniach!

Już dziś premiera „Tekstu” - najnowszej książki Dmitrija Glukhovsky’ego i dziś też autor przylatuje do Polski.  Przed Glukhovskym 1 500 kilometrów po polskich drogach, 3 loty na liniach krajowych i 9 miast. I tysiące czytelników! 


więcej
Patronaty tygodnia

Ten tydzień zapowiada się nad wyraz interesująco - wśród naszych patronatów znajdziecie powieści Stephena Kinga, Andy'ego Weira, ŁukaszaOrbitowskiego i Dmitrija Glukhovsky'ego. Nie zabraknie też kolejnej porcji książek w klimacie Gwiazdki spod pióra Amandy Prowse i Agnieszki Krawczyk oraz powieści skierowanych do młodych czytelników - przekonajcie się sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd