Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tekst

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Wydawnictwo: Insignis
7,6 (81 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
13
8
25
7
25
6
8
5
2
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Текст
data wydania
ISBN
9788365743558
liczba stron
368
język
polski
dodała
Sophy

„Odebrałeś mi przyszłość. Ja zabiorę ci twoją”. Smartfon stał się kopią zapasową twojej duszy. Backupem życia. Pamięcią masową dla najżywszych wspomnień. To w nim zapisujesz swoje uśmiechnięte selfie i nim nagrywasz chwile szczęścia. W skrzynce odbiorczej trzymasz e-maile od matki i całą biznesową korespondencję, kulisy twojej pracy. Historia przeglądarek to wyczerpująca lista twoich...

„Odebrałeś mi przyszłość. Ja zabiorę ci twoją”.

Smartfon stał się kopią zapasową twojej duszy. Backupem życia. Pamięcią masową dla najżywszych wspomnień. To w nim zapisujesz swoje uśmiechnięte selfie i nim nagrywasz chwile szczęścia. W skrzynce odbiorczej trzymasz e-maile od matki i całą biznesową korespondencję, kulisy twojej pracy. Historia przeglądarek to wyczerpująca lista twoich aktualnych zainteresowań. A SMS-y i wiadomości w komunikatorach to twoje miłosne wyznania, pożegnania, kłótnie przy rozstaniach, zdjęcia pokus i świadectwa grzechów, łzy, pretensje i żale.

Takie czasy. Obrazy. I tekst. Smartfon to ty. Ktoś, kto zdobędzie twój telefon, może łatwo stać się tobą. Twoi najbliżsi i znajomi nawet nie zauważą niczego podejrzanego. A kiedy w końcu się spostrzegą, będzie już za późno. Dla nich i dla ciebie.

Tekst to pierwsza powieść realistyczna Dmitrija Glukhovsky’ego, autora bestsellerów Metro 2033, Futu.re i Czas zmierzchu oraz zbioru opowiadań Witajcie w Rosji. Tekst to proza na styku thrillera, kryminału, noir i dramatu. To opowieść o starciu pokoleń, niemożliwej miłości i niesprawiedliwej karze. Jej akcja rozgrywa się we współczesnej Moskwie i na jej przedmieściach.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/ksiazki/6543/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/ksiazki/6543/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 503

Kopia zapasowa

Zastanawiam się, ileż jeszcze można wypominać, że jesteśmy pokoleniem uzależnionym od nowych technologii? Wydaje się to już nie tyle zwracaniem uwagi, co zwykłym truizmem powtarzanym z przyzwyczajenia, nie wnoszącym nic nowego do dyskusji. Jednak nie wszyscy zatrzymują się na tym temacie w pół kroku i dobrym na to przykładem jest najnowsze dokonanie Dmytrya Glukhovskyego, który po wycieczkach w przyszłość, postanowił zabrać się za teraźniejszość.

Choć głównym bohaterem „Tekstu” jest Ilja Goriunow, to jego równorzędnym i nieodzownym partnerem staje się uzyskany po drodze iPhone. Ten maleńki komputer z bazą kontaktów, oferuje niedawno wypuszczonemu na wolność skazanemu niespotykane wcześniej możliwości. Daje mu okazję, by wejść w skórę byłego właściciela telefonu. Zachowując siebie, stać się w wysyłanych wiadomościach kimś zupełnie innym.

Ten swoisty punkt wyjścia okazuje się znakomitym pomysłem i okazją do tego, by rozliczyć się z naszym własnym podejściem do drugiego życia w sieci. Sam czuję się relatywnie bezpieczny znając swoją własną działalność w mediach społecznościowych i nie tylko, ale jestem absolutnie pewien, że znajdą się osoby, w które można by wcielić się bez żadnych problemów. Analizując wiadomości, patrząc na aktywność w danych rejonach. Stać się zastępstwem, które przez pewien czas może pozostać niezauważone.

Czy w związku z tym nie staliśmy się zbędni?

Glukhovsky nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale podążając za jego głównymi bohaterami, trudno nie dopuścić...

Zastanawiam się, ileż jeszcze można wypominać, że jesteśmy pokoleniem uzależnionym od nowych technologii? Wydaje się to już nie tyle zwracaniem uwagi, co zwykłym truizmem powtarzanym z przyzwyczajenia, nie wnoszącym nic nowego do dyskusji. Jednak nie wszyscy zatrzymują się na tym temacie w pół kroku i dobrym na to przykładem jest najnowsze dokonanie Dmytrya Glukhovskyego, który po wycieczkach w przyszłość, postanowił zabrać się za teraźniejszość.

Choć głównym bohaterem „Tekstu” jest Ilja Goriunow, to jego równorzędnym i nieodzownym partnerem staje się uzyskany po drodze iPhone. Ten maleńki komputer z bazą kontaktów, oferuje niedawno wypuszczonemu na wolność skazanemu niespotykane wcześniej możliwości. Daje mu okazję, by wejść w skórę byłego właściciela telefonu. Zachowując siebie, stać się w wysyłanych wiadomościach kimś zupełnie innym.

Ten swoisty punkt wyjścia okazuje się znakomitym pomysłem i okazją do tego, by rozliczyć się z naszym własnym podejściem do drugiego życia w sieci. Sam czuję się relatywnie bezpieczny znając swoją własną działalność w mediach społecznościowych i nie tylko, ale jestem absolutnie pewien, że znajdą się osoby, w które można by wcielić się bez żadnych problemów. Analizując wiadomości, patrząc na aktywność w danych rejonach. Stać się zastępstwem, które przez pewien czas może pozostać niezauważone.

Czy w związku z tym nie staliśmy się zbędni?

Glukhovsky nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale podążając za jego głównymi bohaterami, trudno nie dopuścić do siebie takiej myśli. O momencie, gdy przyszłościowym zawodem stanie się zastępowanie nas samych, albo gdy powstanie aplikacja, która analizując nasze zachowania stanie się idealnym ratunkiem od uciążliwych rozmów. Można więc powiedzieć, że choć to powieść dotykająca współczesności, to i tak na swój sposób wybiega w przyszłość.

I wydaje się, że właśnie ta teraźniejsza tkanka autorowi przeszkadza i nie pozwala rozwinąć do końca skrzydeł. Trudno oprzeć się wrażeniu, że sam koncept fabularny stał się o wiele ważniejszy od zmagań Ilji z niełatwym powrotem po pobycie w więzieniu. Co prawda to człowiek prostych pragnień i zmarginalizowanych oczekiwań, z którym powinno się bez problemu sympatyzować, ale bardzo przeszkadza w tym otaczające go środowisko.

Mowa tu o Moskwie i jej okolicach, która w opisach przyjmuje obraz metropolii toczonej wzbierającą od lat zgnilizną. Obietnicy swoistej ziemi obiecanej i startu w dorosłe życie, działającej jak imadło na niczego nie spodziewające się jednostki. W tym krwioobiegu płynie przede wszystkim korupcja i bezprawie. Zakłamanie czai się za najbliższym rogiem, a atmosfera strachu unosi się gdzieś w powietrzu.

Nie zarzucam tu autorowi koloryzowania, ale mam z tym portretem duży problem. Wszystko zdaje się być tu stworzone z beznadziei i braku perspektyw. Rozumiem, że człowiekowi w sytuacji Ilji nie jest łatwo, ale wytworzony na kartach książki obraz zdaje się być najczarniejszą skrajnością, napędzaną przez frustrację i pesymizm. Jakkolwiek imponują mi sugestywne, lepkie i brudne opisy jakie z takiego podejścia wynikają, tak samo są odpychające i utrudniają złapanie więzi z niewinnym straceńcem.

Równie trudno oprzeć się wrażeniu, że Glukhovsky podświadomie celował w stworzenie współczesnego klasyka rosyjskiej literatury. Począwszy od języka, przez sposób narracji, po właśnie taką złożoną z negatywów wizję, która wydaje się wręcz stworzona do rewizji aktualnej Rosji i postawienia na niej wyraźnego krzyżyka. Może właśnie dlatego ta sztuka udaje się wyłącznie połowicznie, gdyż nawet szeroko zakrojona krytyka, jeśli podąża wyłącznie w jednym kierunku, bez oddania jakichkolwiek przeciwności wydaje się być łatwa i pozbawiona należytej wagi.

Właśnie w tym tkwi największy problem Tekstu, który porusza ciekawe tematy, ale nie potrafi zaskarbić sobie w pełni czytelnika. Trudno jednoznacznie wejść w tę historię i pozbyć się wrażenia przyglądania się jej przez pancerną szybę. Od samego początku czujemy się w niej na straconej pozycji i to uczucie towarzyszy do samego końca. Jakkolwiek atrakcyjna to wizja upadku, zdaje się, że trąby apokalipsy wybrzmiały przedwcześnie. Odrobina umiaru i równowagi mogłaby sprawić, że mielibyśmy do czynienia z powieścią wielką. Tymczasem do rąk dostajemy pozycję „zaledwie” dobrą, co wciąż jest opłacalnym interesem, nawet jeśli nie osiąga szczytów, do jakich została stworzona.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (866)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1563
Piotr | 2017-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2017

Książka trochę namieszała w mojej głowie i chyba trudno będzie mi ją ocenić jednoznacznie. Dmitry Glukhovsky jak zwykle zyskuje rzeszę fanów swoim nowym utworem, a ja jak zwykle ni w ząb nie potrafię w pełni zrozumieć fenomenu jego książek, chociaż tym razem utwór wywołał moje poruszenie.

Ilja Goriunow wychodzi na wolność po zakończeniu wyroku. Od sąsiadki dowiaduje się, że matka zmarłą dwa dni wcześniej na zawał, a na niego spada sprawa pogrzebu itd. Oczywiście pierwsze co robi, to upija się, jakby mogło być inaczej. Ale nie to tutaj jest najważniejsze. Niepozorny iPhone zmienia osobowość byłego skazańca. Telefony od zmarłej matki, a może budząca podejrzenia lista kontaktów? Wysyłane wiadomości pozwalają na zmianę tożsamości, a cała "zabawa" coraz bardziej uzależnia.

Lektura "Tekstu" jest napisana pięknym, żywym językiem, ale autor idzie dalej, stawiając pytania o granice tożsamości, o prywatność w sieci i to, co jest nie do końca zbadane i bezpieczne.

"Tekst"...

książek: 2342
ZaaQazany | 2017-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2017

Umysłem Rosji nie zrozumiesz,
I zwykłą miarą jej nie zmierzysz.
Fiodor Tiutczew; źródło: wikicytaty.pl

Dmitry Glukhosky popełnił nową książkę jakże inną od popularnego cyklu Metro, ale jakże na miarę XXI wieku.
Można byłoby zaryzykować stwierdzenie, że „Tekstowi” bliżej gatunkowo do literatury pięknej. Tylko daleko słowom pokrywającym kartki do pięknych, jak i treści do pięknych krajobrazów daleko. Próbując dookreślić mam całą komodę szufladek - literatura współczesna, krytyczna, angażująca, społeczno-obyczajowa, egzystencjalna. Niekoniecznie coś, co możemy nazwać thrillerem. Przestępstwo jest tłem do wewnętrznego świata bohatera, Ilji, który poprzez posiadanie cudzego urządzenia z jabłuszkiem, wciela się w inną osobę, zaczyna żyć jego życiem, jego światem, jego problemami. Rosja w przekroju na modelu wzorcowym…
Człowiek jest ziarnkiem piasku w młynie historii. Jak mówił towarzysz Stalin: „Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka.”. W Rosji żyją i cierpią statystyczne...

książek: 301
Łukaszo | 2017-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Smartfon. W nim mieszczą się twoje wiadomości wysyłane do różnych osób, w nim mieszczą się obrazy z twego życia i portale społecznościowe umilające każdą chwilę. To na nim opiera się dziś wszystko. A gdyby tak ktoś obcy miał dostęp do niego? Co by się stało gdyby ta obca osoba powoli zaczynała stawać się tobą i wiedziała o wszystkim co tam trzymasz? Każdym grzeszku i każdej tajemnicy. Wtedy już może być za późno i ani się obejrzysz, a już stracisz swoją duszę zaklętą w tym urządzeniu. I wtedy znikniesz i ty.

O czym jest "Tekst" chciałoby się zapytać? Najprostszą odpowiedzią byłoby, że o nas samych, ale i tak można to przyjąć za część prawdy. Dmitry Glukhovsky sprawił, iż książka ta dała mi wiele do myślenia. Nie jest to lektura łatwa, choć napisana bardzo dobrym stylem, potrafiącym mocno działać na wyobraźnie. Autor obnażył tu prawdę o nas, o...

książek: 706
Hrosskar | 2017-12-02
Przeczytana: 28 listopada 2017

Każda kolejna książka rosyjskiego pisarza Dmitry'ego Glukhovsky'ego jest zdecydowanie inna od poprzednich, co jest zresztą świadomym wyborem autora. Były już powieści o życiu w moskiewskim metrze po wojnie nuklearnej, zbiór nietuzinkowych opowiadań, utopijna historia z konkwistadorami w tle, czy nawet science-fiction z niezwykle przerażającą wizją przyszłości. Jego najnowsza powieść - Tekst jest połączeniem thrilleru, kryminału i dramatu.

Zwyczajne wyjście do klubu dla 20-letniego Ilji kończy się siedmioletnim więzieniem. Podczas nalotu policji staje w obronie swojej dziewczyny, za co jeden z funkcjonariuszy podrzuca mu torebkę z narkotykami. Po wyjściu na wolność z więzienia, Ilja dowiaduje się o śmierci swojej matki, zaś jego dziewczyna jest obecnie z kimś innym i nawet nie chce z nim rozmawiać. Jednak to nie koniec jego kłopotów. Bowiem pewnego dnia spotyka policjanta, który podrzucił mu narkotyki - w strachu oraz złości zabija go, zabierając jego telefon i, chcąc nie chcąc,...

książek: 850
aali | 2017-12-05
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 grudnia 2017

Telefon już dawno przestał być urządzeniem, który służy nam wyłącznie do dzwonienia. To w nim przechowujemy zdjęcia, zostaje w nich ślad po stronach, które odwiedzamy, to tam prowadzimy prywatną i służbową korespondencję, nasze wspomnienia. Czym jest dla nas telefon i czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się jakie dane w nim przechowujemy? Do czego można użyć informacji zgromadzonych w telefonie zastanawia Dmitry Glukhovsky w swojej powieści "Tekst"? Czy wraz z telefonem można komuś zabrać jego życie?

Dwudziestosiedmioletni Ilja, po odbyciu wyroku za handel narkotykami opuszcza mury kolonii karnej. Wkrótce zdaje sobie sprawę, że nie ma do czego i kogo wracać. Jego bliscy już nie żyją, dziewczyna i przyjaciele mają własne życie. Ilja nie ma nic, pieniędzy, wykształcenia, przyszłości, tylko wyrok w papierach i pragnienie zemsty. Zemsty na człowieku, który siedem lat wcześniej podłożył mu narkotyki i zmarnował całe życie.

Gdy w końcu Ilja realizuje swoją zemstę, zabiera swojej ofierze...

książek: 392
wasilka | 2017-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2017

Od wielu już lat, gdy dowiaduję się, że Dmitry Glukhovsky pisze nową książkę, z ciekawością wypatruję kolejnej premiery. Wielu czytelnikom nazwisko rosyjskiego pisarza i dziennikarza kojarzy się głównie z universum stworzonym w ramach cyklu powieści Metro 2033, Metro 2034 i Metro 2035. Pomysł autora rozwinięto w międzynarodowym projekcie, do którego wielu pisarzy z różnych stron świata dokłada swoją literacką cegiełkę. Wyobraźnia i inspiracje Glukhovsky'ego nie mają granic, spróbował już swoich sił w fantastyce naukowej - pisząc doskonałą powieść FUTU.RE, przedstawił nieco filozoficzną i utopijną wizję przyszłości z konkwistadorami w tle w Czasie zmierzchu, odniósł się do współczesnych problemów nękających jego współbratymców w zbiorze opowiadań Witajcie w Rosji. Jednak jeszcze nigdy nie spróbował swoich sił w powieści realistycznej. Taką bowiem okazała się jego najnowsza książka, czyli "Tekst".
Lubię realizm w powieściach. Podoba mi się prawdziwe do bólu spojrzenie na świat i...

książek: 522
ampH | 2017-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2017

Nazwisko Dmitry Glukhovsky kojarzy się głównie z uniwersum "Metro 2033" oraz powieścią "Futu.re". Wokół świata stworzonego przez tego autora, wyrosło mnóstwo innych książek, chętnie pochłanianych przez miłośników tematyki post-nuklearnej. Tym razem jednak rosyjski pisarz zaserwował swoim czytelnikom coś kompletnie innego. Powieść z pogranicza kryminału, thrillera oraz - w mojej opinii - dramatu psychologicznego. Oczywiście, jak na Glukhovsky'ego przystało, z elementami współczesnego oraz przyszłego świata. Zaprawdę, niezwykła to była podróż przez kolejne kartki. Aż człowiek zaczyna się bać własnego telefonu.

Samsung, HTC, Apple, Huawei, Xiaomi, Sony - wszystkie te marki mają wiele do powiedzenia. O świecie. O technologii. O człowieku. A nawet pozwalają się tym człowiekiem stać. Nieważne jak blisko byłeś z własną matką, przez ile lat z nią żyłeś. Nieważne jak doskonale znasz swoją drugą połowę. Smartfon wie o Tobie więcej, jest Tobą. Twoje ciało to Twój umysł, a Twój umysł...

książek: 640
Fuzja | 2017-12-14
Na półkach: Przeczytane

Widok maluchów biegających z najnowszym modelem iPhone’a jest dla mnie co najmniej groteskowy. Mój telefon to jakiś tam starszy model Samsunga i choć staram się być w miarę na bieżąco z różnymi aplikacjami itd., to jednak cieszę się, że mojego życia nie da się zmieścić w jednym, głupim urządzeniu, bo o tym, jak dramatyczne w skutkach mogłoby się to okazać, przekonali się bohaterowie najnowszej powieści Dmitra Glukhovskiego pod tytułem „Tekst”. Na wstępie pragnę zaznaczyć, że miałam okazję przeczytać kilka książek autora, i niestety żadna nie zrobiła na mnie tak ogromnego wrażenia, jak „Metro 2033”, „Tekst” również nie zmienił tego stanu rzeczy, ale…

Ilja Goriunow właśnie wyszedł z więzienia. Powraca do domu, choć czy tak naprawdę jest do czego wracać? W pewnych okolicznościach staje się właścicielem iPhone’a, a wraz z „nabyciem” urządzenia otwiera się przed nim zupełnie nowe życie. Życie innego człowieka.

Analizując treść „Tekstu”, zaczęłam zastanawiać się, czy jest to opowieść o...

książek: 652
Bibliofilem_być | 2017-11-16

Dmitry Glukhovsky znany jest raczej z fantastyki, zwłaszcza z powieści postapokaliptycznych i serii «Metro 2033» Tym razem pisarz postanowił nieco poeksperymentować - na polskim rynku niedługo ukaże się jego pierwsza książka realistyczna. Czy Glukhovsky sprostał zadaniu i odnalazł się w nowym dla siebie gatunku?  

Ilja po siedmiu latach wychodzi z więzienia. W wyniku pewnych wydarzeń staje się właścicielem telefonu człowieka, którego zna, ale i nie zna jednocześnie. Mężczyzna, przeglądając kolejne zdjęcia, filmiki, wymiany wiadomości i maili, zaczyna coraz mocniej angażować się w życie niejakiego Pietii, podszywając się pod niego. Każda kolejna rozmowa sprawia, że losy Pietii stają się jego losami: wszystkie problemy, porażki, zawirowania. Ilja nie potrafi się już od nich odciąć i wchodzi w nie coraz głębiej i głębiej...

Muszę zacząć od tego, że to pierwsza książka Glukhovskiego, którą miałam okazję przeczytać, więc moje wrażenia są na czysto, bez porównywania do wcześniejszego...

książek: 335
Lost-In-My-Books | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2017

Swoją premierę nie dawno miała książka ,,Tekst" Dmitra Glukhovsky'ego. Ja być może wiecie lub nie, jestem zaznajomiona z twórczością tego autora, więc nie omieszkam porównywać tego tytułu, do pozostałych Jego książek.



,,Tekst" to thriller, który ma nam pokazać, że smartfon jest kopią zapasową naszej duży. Mamy w nim niemal wszystko. Zdjęcia z naszego życia, kłótnie, pracę itd. Nasz główny bohater po wyjściu z więzienia na dzień dobry wplątuje się w coś nie fajnego, staje się również posiadaczem pewnego telefonu. Co z tego wynika? No to już musicie sięgnąć po książkę aby się przekonać.

Doceniłam tego autora przez Jego styl pisania, bo naprawdę potrafi posługiwać się słowem, jednakże tworzenie fabuły i akcji niestety niezbyt mu wychodzi. Tzn. ,,Metro 2033" wyszło Mu znakomicie i naprawdę ta książka powala, lecz ,,Tekst" lub ,,Czas zmierzchu" mu nie dorównają.

"Telefon widział w ludziach, to czego człowiek by nie dojrzał. Teraz można było wrócić, sprawdzić samego...

zobacz kolejne z 856 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Tekst” – najnowsza książka Dmitrija Glukhovsky’ego już w księgarniach!

Już dziś premiera „Tekstu” - najnowszej książki Dmitrija Glukhovsky’ego i dziś też autor przylatuje do Polski.  Przed Glukhovskym 1 500 kilometrów po polskich drogach, 3 loty na liniach krajowych i 9 miast. I tysiące czytelników! 


więcej
Patronaty tygodnia

Ten tydzień zapowiada się nad wyraz interesująco - wśród naszych patronatów znajdziecie powieści Stephena Kinga, Andy'ego Weira, ŁukaszaOrbitowskiego i Dmitrija Glukhovsky'ego. Nie zabraknie też kolejnej porcji książek w klimacie Gwiazdki spod pióra Amandy Prowse i Agnieszki Krawczyk oraz powieści skierowanych do młodych czytelników - przekonajcie się sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd