Sing, Unburied, Sing

Wydawnictwo: Scribner
7,5 (2 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781501126062
liczba stron
304
język
angielski
dodała
Sophy

A searing and profound Southern odyssey by National Book Award winner Jesmyn Ward. In Jesmyn Ward’s first novel since her National Book Award–winning Salvage the Bones, this singular American writer brings the archetypal road novel into rural twenty-first-century America. Drawing on Morrison and Faulkner, The Odyssey and the Old Testament, Ward gives us an epochal story, a journey through...

A searing and profound Southern odyssey by National Book Award winner Jesmyn Ward.

In Jesmyn Ward’s first novel since her National Book Award–winning Salvage the Bones, this singular American writer brings the archetypal road novel into rural twenty-first-century America. Drawing on Morrison and Faulkner, The Odyssey and the Old Testament, Ward gives us an epochal story, a journey through Mississippi’s past and present that is both an intimate portrait of a family and an epic tale of hope and struggle. Ward is a major American writer, multiply awarded and universally lauded, and in Sing, Unburied, Sing she is at the height of her powers.

Jojo and his toddler sister, Kayla, live with their grandparents, Mam and Pop, and the occasional presence of their drug-addicted mother, Leonie, on a farm on the Gulf Coast of Mississippi. Leonie is simultaneously tormented and comforted by visions of her dead brother, which only come to her when she’s high; Mam is dying of cancer; and quiet, steady Pop tries to run the household and teach Jojo how to be a man. When the white father of Leonie’s children is released from prison, she packs her kids and a friend into her car and sets out across the state for Parchman farm, the Mississippi State Penitentiary, on a journey rife with danger and promise.

Sing, Unburied, Sing grapples with the ugly truths at the heart of the American story and the power, and limitations, of the bonds of family. Rich with Ward’s distinctive, musical language, Sing, Unburied, Sing is a majestic new work and an essential contribution to American literature.

 

źródło opisu: http://www.simonandschuster.com/books/Sing-Unburie...(?)

źródło okładki: http://www.simonandschuster.com/books/Sing-Unburie...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (550)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 753
Na półkach: Przeczytane

Bardzo krzywdzące są recenzje „Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie” pojawiające się co i rusz w przestrzeni wirtualnej. I wcale nie chodzi tu o to, że są one negatywne, wręcz przeciwnie, ich rozkoszne nuty zupełnie nie przystają do treści zastanych w książce. Spójrzmy na kilka haseł – powieść Jasmyn Ward jest „opowieścią o ogromnej sile miłości, która pozwala przetrwać najgorsze”, to „historia, która zostanie z wami na dłużej, mogę wam to obiecać”, „boleśnie rani czytelnika, nie dając mu ani chwili na oddech”. No nie, moi drodzy. Nie na tym zasadzają się atuty tej prozy, nie tym ona się wyróżnia, że jest ckliwa i nostalgiczna. Oczywiście na pewnym poziomie banalności można ją tak potraktować, ale uważny czytelnik, a recenzent chyba powinien do tego grona należeć, z pewnością mógłby zauważyć też dalsze, metafizyczne dno.
Zanim jednak pozwolę sobie wypunktować to, co mnie w niej urzekło, odwołam się do jeszcze jednego mitu. Chodzi tu o tematykę rasistowską. Widzę to tak - oczywiście,...

książek: 845
WielkiBuk | 2019-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2019

Przejmująca opowieść o przemocy i skażonej miłości prosto z amerykańskiego Południa, która zachwyca swoim lepkim od upału gotykiem i realizmem magicznym – „Śpiewajcie z prochów, śpiewajcie” Jesmyn Ward w niezapomnianym tłumaczeniu Jędrzeja Polaka.

„Śpiewajcie z prochów, śpiewajcie” to opowieść o amerykańskim Południu zawieszonym pośród nienawiści i przemocy. To Południe skażone narkotykowym uzależnieniem, pełne ludzi, białych i czarnoskórych, którzy snują się jak duchy, ledwie egzystują, bo zapomnieli o tym jak żyć. To także Południe naznaczone historycznym dziedzictwem, utrwalonym w pamięci tych, którzy mieli styczność za całym tym złem i okrucieństwem trudnym do opisania. To wreszcie Południe, które próbuje zaleczyć swoje rany, które łączy ludzi o różnym kolorze skóry, w którym dorasta nowe pokolenie. W nim być może jeszcze tli się jakaś nadzieja, być może ma szansę, by zacząć wszystko od nowa. Przeszłość jest tutaj niemal namacalna – odbija się w oczach mieszkańców, pojawia się...

książek: 480
skolsiwo | 2019-03-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 marca 2019

Niedługo po przeczytaniu "Błota" autorstwa Hillary Jordan, znów dane było mi przenieść się w mroczne okolice delty Missisipi, tym razem dzięki "Śpiewajcie, z prochów śpiewajcie" popełnionej przez Jesmyn Ward. A było warto, i to zdecydowanie.

Jak powszechnie wiadomo, południowe stany USA nigdy nie miały po drodze z ludźmi o odmiennym kolorze skóry aniżeli biały, a już zwłaszcza z "murzynami", jak pogardliwie ich nazywali, choć było to jedno z lżejszych określeń.

Historia napisana przez Ward nie jest cukierkowa ani łatwa w odbiorze. Nie ma tutaj owijania w bawełnę, której - notabene - nie brakuje przecież w okolicach delty. Mamy do czynienia z brutalną, obdartą z wszelkich uprzejmości surową opowieść o pewnej rodzinie, która stara się stwarzać pozory normalności.

Narracja prowadzona jest głównie dwutorowo, choć sporadycznie przenosi się na trzeciego głównego bohatera, i podobnie jak w "Błocie" jest ona pierwszoosobowa (co osobiście bardzo lubię).

Pierwszym bohaterem, którego...

książek: 373
Nowalijki | 2019-02-11
Przeczytana: 04 lutego 2019

Tomasz Radochoński www.nowalijki.com
***
Sięgając po Śpiewajcie z prochów, śpiewajcie kompletnie nie wiedziałem, czego się spodziewać. O autorce powieści, Jesmyn Ward przeczytałem tylko, że jest dwukrotną laureatką prestiżowej National Book Award, a jej proza zbiera wysokie oceny, zarówno od krytyków, jak i od czytelników. Przeczytałem zaledwie kilka pierwszych stron i wiedziałem, że będę miał do czynienia z książką jeśli nie znakomitą, to na pewno bardzo, bardzo dobrą. Intuicja i tym razem mnie nie zawiodła, ponieważ Śpiewajcie z prochów, śpiewajcie uwiodła mnie zaskakującym elementem fabuły i tym samym świeżym spojrzeniem na, wydawać by się mogło, wyeksploatowaną tematykę.

Bohaterem powieści jest trzynastoletni Jojo, który wraz z matką i dziadkami mieszka na amerykańskim południu w Bois Sauvage. Babcia Jojo, nazywana w książce Mamcią i dziadek, czyli Tatko, tak naprawdę wychowali chłopca i i jego młodszą siostrę, ponieważ ich matka Leonie nie dorosła do swojej roli, trwoniąc...

książek: 1031
aali | 2019-03-14
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2019

"Śpiewajcie, z prochów śpiewajcie" to powieść, która rani, przepełnia bezsilnością, pozbawia nadziei, drażni, pozostawiając w czytelniku trwały ślad. Jesmyn Ward stworzyła historię o Stanach Zjednoczonych, które wciąż prześladowane są przez duchy przeszłości.
Opowieść drogi o poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o sens życia, o to w jaki sposób przeszłość kształtuje nas i nasze uprzedzenia. Bolesna proza o naznaczonym okrucieństwem dziedzictwie, niezawinionych krzywdach i nadziei, że mimo wszystko można zacząć wszystko od nowa.

książek: 24
OKulturzeOlga | 2019-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2019 rok

Wow to pierwsze, co przychodzi na myśl po skończonej lekturze powieści Jesmyn Ward. Trzecia w dorobku pisarki książka, Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie to wielowątkowa, mądra, wciągająca powieść, która potrafi solidnie zaskoczyć.


Zanim jednak przejdziemy do opisywania, dlaczego ta książka jest tak dobra, należy wspomnieć, że tłumaczył ją Jędrzej Polak. Wielbić trzeba to, w jaki sposób ten pan tłumaczy teksty trudne i wymagające, sprawiając, że na polski rynek trafiają powieści, dzięki którym polski czytelnik może stać się nieco mądrzejszy albo wrażliwszy. To dzięki pracy takich tłumaczy, jak Jędrzej Polak, możemy rozkoszować się tekstami, które zostają w głowie na dłużej. I dlatego tym bardziej o takich tłumaczach i ich tłumaczeniach należy wspominać na początku recenzji, nie na ich końcu – bo gdyby nie oni, te recenzje by nie powstały.

Jojo jest trzynastoletnim chłopcem, który mieszka razem ze swoja trzyletnią siostrą, babcią zwaną Mamcią, dziadkiem (Tatkiem) i matką, którą...

książek: 508
Elwira | 2019-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2019

"Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie" - już tytułem „wkręca” się w serce, a im bardziej wgryzamy się w lekturę, tym bardziej panoszy się w nim i nie da wyrzucić. Nie od dziś wiadomo, że amerykańskie południe to kolaż przeciwieństw i kolorów, bieli i czerni, dobra i zła, biedy i bogactwa, nadziei i rozpaczy… narkotyków, alkoholu etc. Czytając powieść sama czułam się momentami niemal fizycznie chora, samotna i „na głodzie” wraz z bohaterami powieści, tak przejmujący jest to utwór, którego na dodatek nie da się czytać szybko ze względu na ładunek w nim zawarty.

Ward ukazuje nam coś więcej, niż tylko to co znamy, ogniskuje cały swój literacki talent, na najmniejszej jednostce społecznej – na rodzinie, na jej wielkości ale i nędzy, podsuwa nam pod sam nos problem rasizmu, od którego Ameryka próbuje co chwilę się odwracać. Do tego zapomniane zwyczaje, wierzenia i tradycje ludzi południa przebijają się przez nowoczesność. Książka jest bardzo odważna, mocna, mądra. Została napisana dość...

książek: 303
aggala | 2019-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2019

Wahałam się, jaką wystawić ocenę. Gdybym miała oceniać tylko pierwszą połowę książki, tę na wskroś realistyczną, zapewne ocena byłaby jeszcze wyższa. Ta część wciągnęła mnie, ścisnęła za gardło. Wymęczyła, ale nie dawała się odłożyć. W napięciu przechodziłam na kolejne strony, obawiając się najgorszych scenariuszy i wyczekując momentu kulminacyjnego. To opowieść z tych, w których nie może być happy endu i czytając, zastanawiasz się tylko, jak bardzo złe będzie zakończenie. Zwykle zbyt duże nagromadzenie problemów w jednej opowieści bardziej mnie irytuje niż porusza, bo mam poczucie taniego grania na emocjach czytelnika. W tym wypadku beznadzieja losów bohaterów jest przytłaczająca, ale kolejne wydarzenia układają się w logicznie usprawiedliwiony ciąg, zdają się być naturalną konsekwencją konkretnych uwarunkowań i wyborów, chociaż są też momenty, które nie do końca mnie przekonały. Oś opowieści jest poprowadzona między trzynastoletnim Jojo, a jego młodą, dysfunkcyjną i pozbawioną...

książek: 872
Carnelia | 2019-03-13
Przeczytana: marzec 2019

Jesmyn Ward "Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie"

To nie był zachwyt bezwarunkowy. Ale zachwytu było wiele…

Historia głęboko dysfunkcyjnej rodziny. Zagubiona w swojej życiowej roli i pozbawiona instynktu macierzyńskiego matka, odsiadujący wyrok ojciec, trzynastoletni chłopiec, który przejął rolę opiekuna swojej maleńkiej siostry, i dziadkowie, którzy starają się wypełnić w życiu dzieci pustkę po ciągle nieobecnych, żyjących na narkotykowym haju i emocjonalnym rollercoasterze rodziców. Ale Jesmyn Ward nie poszła na skróty. Tu nie ma bohaterów czarno-białych, jednoznacznie dobrych i złych, szlachetnych i zepsutych. Gęsta od emocji, pełna mroku, stopniowo odkrywana przeszłość rodziny wybrzmiewa znaną prawdą, że determinują nas doświadczenia. Nieczułość bywa maską zagubienia, szlachetność potrzebą odkupienia win. W tle (no właśnie, pytanie, czy tylko w tle) snuje się wątek rasistowskich koszmarów, które wciąż gnębią Amerykę. Całość przejmująca i bolesna.

Co więc nie zagrało?...

książek: 762
malseir_79 | 2019-03-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Kilka dni po lekturze opowieść o współczesnych, rodzinnych zmaganiach w jednym z najbiedniejszych obszarów Ameryki, podszyta brutalną historią splamioną rasizmem, wybrzmiewa we mnie coraz mocniej i boleśniej.
„Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie” to porywająca literacko powieść zmieniająca piekło południowego ubóstwa w utwór przesiąknięty realizmem magicznym. Tutaj niedoskonałość dorosłych miesza się z niewysłowioną bezbronnością i krzywdą dziecięcą nad którymi krążą duchy zmarłych, pragnące wrócić do domu.
Autorka znakomicie przedstawia sylwetki bohaterów pogrążanych w matni własnych uzależnień oraz rozrywającej serce przeszłości. Leoni, czarnoskóra trzydziestoparolatka, kompletnie nie odnajduje się i nie sprawdza w roli matki. Im bardziej uświadamia to sobie jej 13-letni syn Jojo, opiekujący się maleńką siostrzyczką, tym mocniej poczucie porażki ją przytłacza i pcha ku perfidnym zachowaniom. Zaczynamy ją potępiać.. ale do czasu, kiedy odsłonięte zostają przed nami wycinki jej...

zobacz kolejne z 540 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Nasze piątkowe otwarcie weekendu uświetnią panie z zespołu lubimyczytac.pl i pisarki, które będą im towarzyszyć w ciągu najbliższych dwóch dni. Kto zatopi się w prozie Olgi Tokarczuk, a kto sięgnie po dwukrotną laureatkę National Book Award? No i kogo w ten weekend odwiedzi Michelle Obama? Tacy goście tylko w cyklu „Czytamy w weekend”!


więcej
Zimowe zapowiedzi wydawnicze

Podejrzeliśmy zimowe zapowiedzi, by sprawdzić, jakich gorących nowości możemy spodziewać się w nadchodzących miesiącach. Zaplanujcie dobrze czas na czytanie, bo jest w czym wybierać. Zobaczcie sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd