Zbieranie kości

Okładka książki Zbieranie kości
Jesmyn Ward Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Salvage the Bones
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
2020-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-11
Data 1. wydania:
2012-04-24
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366517547
Tłumacz:
Jędrzej Polak
Tagi:
Missisipi amerykańskie Południe literatura afroamerykańska literatura amerykańska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Wyróżniona opinia i

Zbieranie kości



przeczytanych książek 1382 napisanych opinii 605

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
350 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
414
215

Na półkach:

Nie przeczytałam całej powieści. Głupio mi. Niewciągająca historia do 30%.

Nie przeczytałam całej powieści. Głupio mi. Niewciągająca historia do 30%.

Pokaż mimo to

avatar
475
469

Na półkach: ,

1. Książka właściwie o niczym.
2. Faktycznie bardzo dobrze tworzy atmosferę nadchodzącej katastrofy, czuje się lepkość i ciężar nachodzących wydarzeń - za to plus
3. Sama historia chaotyczna, powierzchowna,stereotypowa.
4. Opowieść bardzo jednostronna, ale też mało wiarygodna - bo narratorka to 14 letnia dziewczynka a tok narracji zupełnie nie jest spójny z wiekiem, poziomem wykształcenia i pochodzeniem narratorki...
5. Nadal utwierdzam się w przekonaniu, że nie byłabym dobrym krytykiem literackim bo nie rozumiem kryterium przyznawania nagród ;)

1. Książka właściwie o niczym.
2. Faktycznie bardzo dobrze tworzy atmosferę nadchodzącej katastrofy, czuje się lepkość i ciężar nachodzących wydarzeń - za to plus
3. Sama historia chaotyczna, powierzchowna,stereotypowa.
4. Opowieść bardzo jednostronna, ale też mało wiarygodna - bo narratorka to 14 letnia dziewczynka a tok narracji zupełnie nie jest spójny z wiekiem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
540
132

Na półkach:

Mam problem z tego typu literaturą. Czytając, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że poznaje historię z początku XX-tego wieku, bieda, rasizm, patologia itp. A to wielkie USA i rok 2005. Jakie to dalekie od europejskich standardów. Podobne odczucia miałam czytając Szklany zamek, zacofanie i poniżanie człowieka za pochodzenie, beznadzieja codziennego dnia i ubóstwo. Zatem nie wiem, czy mam podziwiać książkę czy nie. Bywało co najmniej dwa razy, że chciałam ją rzucić, bo wciąż to samo i to samo, suka, nielegalne walki, seks z dziećmi, nastoletnia ciąża i znów suka, przemoc, kradzieże... Sama Catrina mniej tu chyba poczyniła szkód, niż życie w patologicznej rodzinie i otoczeniu. Choć jest nadzieja w najstarszym bracie i Dużym Henrym, więc może nie jest aż tak beznadziejnie.
To ja jednak zostaje w tej starej Europie:)

Mam problem z tego typu literaturą. Czytając, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że poznaje historię z początku XX-tego wieku, bieda, rasizm, patologia itp. A to wielkie USA i rok 2005. Jakie to dalekie od europejskich standardów. Podobne odczucia miałam czytając Szklany zamek, zacofanie i poniżanie człowieka za pochodzenie, beznadzieja codziennego dnia i ubóstwo. Zatem nie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
266
161

Na półkach: , ,

Kolejna amerykańska powieść, która uderza mnie swoim naturalizmem. Wmawia, że brak w tym świecie wrażliwości. Jednak na głębszych warstwach powieści te wewnętrzne emocje, targające bohaterami, nieśmiało się przebijają do świadomości czytelnika.
Nieporadnie wkraczające w dorosłość dzieciaki z rodziny naznaczonej biedą, pochodzeniem i tragedią stają przed wyzwaniem, jakim jest nadchodząca Katherina (w którą generalnie mało kto wierzy). W tle majaczy pijana i okaleczona postać ojca, który jest dla nich emocjonalnie niedostępny.
Czy huragan przeżuje i wypluje domek i rodzinkę? Czy wszyscy wyjdą z tego cało? Czy ich historię niczym całun przykryje jedynie szlam?
Tego dowiecie się sięgając po tę wciągającą powieść.

Kolejna amerykańska powieść, która uderza mnie swoim naturalizmem. Wmawia, że brak w tym świecie wrażliwości. Jednak na głębszych warstwach powieści te wewnętrzne emocje, targające bohaterami, nieśmiało się przebijają do świadomości czytelnika.
Nieporadnie wkraczające w dorosłość dzieciaki z rodziny naznaczonej biedą, pochodzeniem i tragedią stają przed wyzwaniem, jakim...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1583
265

Na półkach: , , ,

Niezwykle poruszająca i przejmująca historia pewnej rodziny, w którą oprócz licznych kataklizmów codzienności uderza huragan Katrina. Jesmyn Ward nie posługuje się kwiecistym stylem, nie ma tu rozbudowanych zdań, ale cała książka aż kipi od emocji bohaterów, czuć narastające napięcie, wywołane również przez coraz bliższą obecność Katriny. Jest to historia biedy, o której większość z nas myślę, że nie ma pojęcia, dorastania w dysfunkcyjnej rodzinie w cieniu ojca alkoholika, historia samotności i przyspieszonego dorastania, ale mimo wszystkich tragicznych wydarzeń, dla mnie ta historia jest również historią o nadziei, po każdym huraganie wychodzi słońce.

Niezwykle poruszająca i przejmująca historia pewnej rodziny, w którą oprócz licznych kataklizmów codzienności uderza huragan Katrina. Jesmyn Ward nie posługuje się kwiecistym stylem, nie ma tu rozbudowanych zdań, ale cała książka aż kipi od emocji bohaterów, czuć narastające napięcie, wywołane również przez coraz bliższą obecność Katriny. Jest to historia biedy, o której...

więcej Pokaż mimo to

avatar
422
266

Na półkach: ,

Czternastoletnia Esche, która mieszka w Missisipi z trzema braćmi i ojcem, opowiada przejmującą i mocną historię. Ich matka zmarła przy porodzie. Rodzina zmaga się zarówno z problemami finansowymi, jak i emocjonalnymi. Próbują przetrwać. Wiele w tej książce bolesnych tematów i można łatwo je osądzić: wychowywanie pitbulli, walka psów, nastolatka szukająca miłości w niewłaściwych miejscach i ojciec, który pije i jest w dużej mierze nieobecny. Do tego zbliża się realne niebezpieczeństwo – huragan Katrina.

Książka obejmuje 12 dni poprzedzających burzę. Czułam nieubłagany upał i wilgoć Missisipi, grozę burzy. Ward ma niesamowitą zdolność umieszczania czytelnika w środku akcji. Rozdziały, w których Katrina szaleje, są porywające.

Książka jest niezwykle szorstka i niektóre jej fragmenty były trudne do odczytania, zwłaszcza walka psów (przejrzałam te strony). Ale pośród brzydoty kryje się piękno miłości i więzi między rodzeństwem oraz między Skeetah i jego psem. Piękno i brzydota mogą współistnieć.

Żadna recenzja nie odda tej historii. Postacie zawładnęły moim sercem. Ta rodzina posiada tak mało, ale mają, chociaż niedoskonałą, miłość i oddanie.

Czternastoletnia Esche, która mieszka w Missisipi z trzema braćmi i ojcem, opowiada przejmującą i mocną historię. Ich matka zmarła przy porodzie. Rodzina zmaga się zarówno z problemami finansowymi, jak i emocjonalnymi. Próbują przetrwać. Wiele w tej książce bolesnych tematów i można łatwo je osądzić: wychowywanie pitbulli, walka psów, nastolatka szukająca miłości w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
190
52

Na półkach:

"Mam kilkoro żywych brzemion, a każde z nich cięższe."

"Mam kilkoro żywych brzemion, a każde z nich cięższe."

Pokaż mimo to

avatar
269
209

Na półkach:

Niestety nic mnie tu nie porwało i nie zachwyciło. Wiało nudą od początku do połowy, niestety tylko do połowy dotarłam. Dziwna i kompletnie nie wciągająca historia, której nie polecam.

Niestety nic mnie tu nie porwało i nie zachwyciło. Wiało nudą od początku do połowy, niestety tylko do połowy dotarłam. Dziwna i kompletnie nie wciągająca historia, której nie polecam.

Pokaż mimo to

avatar
496
77

Na półkach: ,

Jedno czego tej książce nie odmówię to klimat. Bardzo przytłaczający, duszny. Niczym cisza przed burzą. Taka jest ta książka. Pozorny spokój z każdym rozdziałem przeradza się w coraz większe napięcie w tej książkowej rodzinie, która każdego dnia mierzy się z biedą, samotnością, przedwczesną śmiercią matki i żony, z brakiem perspektyw na poprawę sytuacji. Między tym wszystkim pojawia się widmo niszczycielskiego huraganu Katrina będącego realnym zagrożeniem dla ludzi, którzy nie mają wystarczającej ilości środków do życia a już tym bardziej na ewakuację w bezpieczniejsze miejsce.



Mam mieszane uczucia. Z jednej strony Zbieranie kości bardzo realistycznie oddaje beznadziejność sytuacji bohaterów ale z drugiej główną bohaterką jest 14-latka, która jednocześnie myśli o swoim macierzyństwie jak dojrzała kobieta którą nie jest biorąc pod uwagę całokształt jej zachowania. W innych książkach taki kontrast nie byłby problemem ale w tym gatunku według mnie coś takiego jest nie na miejscu.

Audiobooka raczej nie polecam. Bez emocji.

Jedno czego tej książce nie odmówię to klimat. Bardzo przytłaczający, duszny. Niczym cisza przed burzą. Taka jest ta książka. Pozorny spokój z każdym rozdziałem przeradza się w coraz większe napięcie w tej książkowej rodzinie, która każdego dnia mierzy się z biedą, samotnością, przedwczesną śmiercią matki i żony, z brakiem perspektyw na poprawę sytuacji. Między tym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
118
2

Na półkach:

Atmosfera tej historii jest lepka, brudna i dobijająca. Do tego irytujące postaci, dużo opisów zagryzających się psów i przeładowanie porównaniami. Wyszło z tego niezrozumiałe połączenie, przez które nie przebrnęłabym powtórnie.

Dawno nie spotkałam bohaterów, którzy tak bardzo by mnie odpychali. Jest w nich coś sztucznego, niezrozumiałego. Wiek i pochodzenie głównej bohaterki stoją w dużej rozbieżności z jej myśleniem i zachowaniem. Trudno uwierzyć w czternastolatkę z bardzo dysfunkcyjnego środowiska, która tak poetycko komentuje rzeczywistość. A obszerny wątek rozmnażania i walk psów jest dla mnie największą zagadką tej fabuły.

Uf, męcząca książka.

Atmosfera tej historii jest lepka, brudna i dobijająca. Do tego irytujące postaci, dużo opisów zagryzających się psów i przeładowanie porównaniami. Wyszło z tego niezrozumiałe połączenie, przez które nie przebrnęłabym powtórnie.

Dawno nie spotkałam bohaterów, którzy tak bardzo by mnie odpychali. Jest w nich coś sztucznego, niezrozumiałego. Wiek i pochodzenie głównej...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zbieranie kości


Reklama
zgłoś błąd