Współczesna rodzina

Tłumaczenie: Karolina Drozdowska
Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
7,29 (56 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
1
8
15
7
26
6
7
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
En moderne familie
data wydania
ISBN
9788366278356
liczba stron
350
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
KenGoKang

Helga Flatland udowadnia, że jest jednym z najsilniejszych głosów nowego pokolenia norweskich pisarzy. "Ta kolacja przypominała scenę z klasycznego mrocznego skandynawskiego dramatu. Tyle tylko, że nikt nie wyjawił skrywanej przez lata rodzinnej tajemnicy." To miał być spokojny urlop z okazji siedemdziesiątych urodzin Sverrego. Gdy Liv, Ellen i Håkon słyszą, że ich rodzice rozwodzą się po...

Helga Flatland udowadnia, że jest jednym z najsilniejszych głosów nowego pokolenia norweskich pisarzy.

"Ta kolacja przypominała scenę z klasycznego mrocznego skandynawskiego dramatu. Tyle tylko, że nikt nie wyjawił skrywanej przez lata rodzinnej tajemnicy."

To miał być spokojny urlop z okazji siedemdziesiątych urodzin Sverrego. Gdy Liv, Ellen i Håkon słyszą, że ich rodzice rozwodzą się po czterdziestu latach małżeństwa, wydają się zupełnie zdezorientowani. Choć od dawna są już dorośli, mają własne rodziny i problemy, ta wiadomość destabilizuje ich życie. Czy wszystko, w co do tej pory wierzyli, jest fikcją?

Helga Flatland buduje znakomite portrety psychologiczne swoich bohaterów i pokazuje, że jest świetnym obserwatorem współczesności. W świeżym, bezpretensjonalnym stylu odsłania najgłębiej ukryte w nas obawy i traumy.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoPoznanskie/pho...(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/WydawnictwoPoznanskie/pho...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
KenGoKang książek: 802

Nasza spokojna normalność to tylko pozory

„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób” – stwierdził Lew Tołstoj w „Annie Kareninie”, a cytat ten można doskonale odnieść do książki Helgi Flatland.

Historia zaczyna się bardzo niewinnie. Oto małżeństwo z trójką dorosłych dzieci oraz wnuczętami wybiera się do Włoch, by uczcić siedemdziesiąte urodziny Sverrego. Sielankę rodzinną zburzy jednak niespodziewane zdarzenie, które sprawi, iż bohaterowie zmuszeni zostaną do spojrzenia na łączące ich więzi z zupełnie innej perspektywy. Wnioski zaś będą niewesołe, gdyż okaże się, że wzajemne relacje zbudowane zostały na wątłych fundamentach – niepewnych schematach, stwarzaniu pozorów. W dążeniu do tego, co społecznie akceptowalne, zatracona została całkowicie umiejętność porozumiewania się ze sobą, jakby poszczególni członkowie familii komunikowali się w obcych językach.

Trójka rodzeństwa, trzy odmienne osobowości. To ich oczyma będziemy patrzeć na wydarzenia, jakie wstrząsną życiem trzypokoleniowej rodziny. Każda relacja nacechowana zostanie innym ładunkiem emocjonalnym, zaś drobne niuanse w oczach różnych narratorów nabiorą zupełnie innej wagi. Owe drobne smaczki decydują, w moim odczuciu, o sile powieści. Każą bowiem czytelnikowi zatrzymać się na chwilę i podumać nad zwodniczością własnej pamięci oraz nad tym, jak bardzo nasza osobowość zniekształca postrzeganie rzeczywistości.

„Współczesna rodzina” jest lekturą trudną, niepokojącą. Przyznam, iż odczuwałam...

„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób” – stwierdził Lew Tołstoj w „Annie Kareninie”, a cytat ten można doskonale odnieść do książki Helgi Flatland.

Historia zaczyna się bardzo niewinnie. Oto małżeństwo z trójką dorosłych dzieci oraz wnuczętami wybiera się do Włoch, by uczcić siedemdziesiąte urodziny Sverrego. Sielankę rodzinną zburzy jednak niespodziewane zdarzenie, które sprawi, iż bohaterowie zmuszeni zostaną do spojrzenia na łączące ich więzi z zupełnie innej perspektywy. Wnioski zaś będą niewesołe, gdyż okaże się, że wzajemne relacje zbudowane zostały na wątłych fundamentach – niepewnych schematach, stwarzaniu pozorów. W dążeniu do tego, co społecznie akceptowalne, zatracona została całkowicie umiejętność porozumiewania się ze sobą, jakby poszczególni członkowie familii komunikowali się w obcych językach.

Trójka rodzeństwa, trzy odmienne osobowości. To ich oczyma będziemy patrzeć na wydarzenia, jakie wstrząsną życiem trzypokoleniowej rodziny. Każda relacja nacechowana zostanie innym ładunkiem emocjonalnym, zaś drobne niuanse w oczach różnych narratorów nabiorą zupełnie innej wagi. Owe drobne smaczki decydują, w moim odczuciu, o sile powieści. Każą bowiem czytelnikowi zatrzymać się na chwilę i podumać nad zwodniczością własnej pamięci oraz nad tym, jak bardzo nasza osobowość zniekształca postrzeganie rzeczywistości.

„Współczesna rodzina” jest lekturą trudną, niepokojącą. Przyznam, iż odczuwałam dyskomfort, przedzierając się przez najbardziej intymne myśli bohaterów i grzęznąc w ich kompleksach. Kolejne postacie udowadniają bowiem, że płaszczyk pewności siebie to jedynie ułuda, a głęboko pod powierzchnią każdy skrywa silnie maskowane uprzedzenia. To, co inni biorą za przejaw bezczelności lub arogancji, okazuje się jedynie taktyką obronną. Książka jest więc podróżą w zakamarki, o których na co dzień wolelibyśmy nie wiedzieć, tak jak unikamy myślenia o kurzu i brudzie kryjącym się za dawno nieodsuwaną szafą.

Powieść Helgi Flatland to jednak przede wszystkim trzy postacie niezwykle wiarygodne, autentyczne i pełnokrwiste. Liv, Ellen i Håkon są bowiem osobowościami pięknie zbudowanymi, wielowymiarowymi i, pomimo trawiącego je wewnętrznego rozbicia – niezwykle spójnymi. To wokół ich przeżyć zogniskuje się niespieszna akcja powieści, zmiany w ich psychice będą decydować o dynamice fabuły. Pogłębiające się pęknięcia ich duszy są siłą rozsadzającą opowieść od wewnątrz, sprawiającą, że ta niepozorna, powolna historia przeistacza się w prawdziwy dynamit burzący czytelniczy spokój ducha. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, iż atmosfera „Współczesnej rodziny” ma w sobie pierwiastek niepokojącej aury filmów Bergmana.

Książkę Helgi Flatland polecam osobom, które nie obawiają się konfrontacji z literaturą bolesną, dokonującą wiwisekcji współczesnego modelu życia oraz ukazującą płytkość relacji międzyludzkich. Ta niezwykle oszczędna powieść pozostawia czytelnika z trudnym pytaniem, w jakim stopniu obraz współczesnej, skandynawskiej rodziny niesie prawdę o nas samych. Czy od zniewalających nas schematów da się uciec, czy poza nimi czeka nas nie wolność, lecz kolejny schemat? Jeśli poszukujecie odpowiedzi na podobne pytania, koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.

Ewa Szymczak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 30
Barbara | 2019-07-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lipca 2019

Bardzo dobra powieść psychologiczna o rodzinie.
Mamy tu siedemdziesięcioletnie małżeństwo, które postanawia się rozwieść i trójkę ich dzieci, dla których decyzja ta jest kamieniem wyzwalającym lawinę w ich prywatnym życiu.Podobało mi się jak dalece uporządkowane życie prowadzą wszyscy bohaterowie i jak we własnym mniemaniu są moralnie nieskazitelni i przekonani, że wpojony im przez rodziców system wartości jest niepodważalny i niezniszczalny. Z tym większą fascynacją czytałam jak w jednej chwili wszystko to sypie się jak domek z kart a bohaterowie obnażają swoje prawdziwe twarze i nie wszyscy potrafią zaakceptować fakt, iż do ideału im daleko.Narastają wzajemne animozje, każdy czuje się nieszczęśliwy i przekonany że rodzice za mało uwagi mu poświęcali, faworyzując pozostałe rodzeństwo.Każdy z bohaterów zupełnie inaczej zapamiętał też pewne zdarzenia z dzieciństwa czy dorosłego życia co daje ciekawy obraz tego jak postrzegamy rzeczywistość przez pryzmat wyznawanych zasad i...

książek: 98
agizal | 2019-07-10
Na półkach: Ebooki, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2019

Po 40 latach małżeństwa, rodzice 2 córek i syna postanawiają się rozwieść, o czym informują swoje dzieci w trakcie rodzinnego, uroczystego obiadu wydawanego z okazji 70 urodzin Pana Domu. Decyzja ta wywiera znacznie większy wpływ na życie dorosłych już dzieci, niż na samych zainteresowanych. Świetnie przedstawiona historia z perspektywy wspomnianych dzieci - Liv, Emmy i Hakona, którzy są narratorami poszczególnych rozdziałów. Bardzo ciekawe czynią obserwacje, co znamienne - każde z nich inaczej postrzega swoje relacje z pozostałą dwójką rodzeństwa i każde z nich przyjmuje inną postawę wobec wywrotowej akcji rodziców. Nie sposób nie zastanowić się, jak ja zachowałabym się w podobnej sytuacji. Polecam.

książek: 1099
Kasia | 2019-07-07

Niezmiernie podoba mi się wydanie Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich Wydawnictwa Poznańskiego. „Współczesna rodzina”, to po „Niewidzialnych” Roya Jacobsena druga jak na razie powieść, która została wznowiona na polskim rynku wydawniczym, a już niedługo pojawią się kolejne.


Tytuł powieści norweskiej pisarki mówi bardzo wiele. Jest szyldem, który możemy powiesić nad drzwiami niejednej współczesnej rodziny i będzie on skorelowany z tym, co się za nimi codziennie rozgrywa.

W rodzinie, opisanej na kartach książki, dochodzi do niecodziennego i niespodziewanego wydarzenia. Podczas wakacyjnego wyjazdu do Włoch seniorzy rodu – Torill i Sverre – oznajmiają trójce dorosłych dzieci, że zdecydowali się rozwieść. Sytuacja jest o tyle osobliwa, że obydwoje mają po 70 lat i wydaje się, że w tym wieku dwoje ludzi, którzy przeżyli ze sobą kilkadziesiąt lat, spokojnie podryfuje razem przez kolejnych kilka, kilkanaście. Wydarzenie to staje się katalizatorem przemian w życiu Liv, Ellen i Håkona,...

książek: 223
Urszula | 2019-07-06
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 06 lipca 2019

1. Historia rodziny w konfrontacji ze zmianą.
2. Nagromadzenie wszystkich współczesnych trosk: rozwód, bezpłodność, kryzys małżeński, problemy z budowaniem relacji. Trochę tego dużo jak na 1 rodzine, ale jest to opisane względnie prawdziwe.
3. Bohaterowie różni, od infantylnych, histerycznych, do stabilnych i dojrzałych.
4. Mimo że sądziłam po przeczytaniu, że książka mi się nie podoba, to pisząc recenzje, widzę że to jest niezłe studium rodziny i warto je przeczytać.
5. Historia o rolach w rodzinie, poczuciu krzywdy, samotności w tłumie, o tzw. dobrej rodzinie, o modelach rodzinnych i wchodzeniu w nie gdy stajesz się jej członkiem (jako mąż-żona).
6. Do tego bardzo ciekawy styl narracji, mimo zmieniających się narratorów pozostaje poczucie płynności historii a jednocześnie, otrzymujemy dostęp do szerszej perspektywy.

książek: 105
Justyna Dąbrowska | 2019-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2019

Jedna z lepszych powieści jakie ostatnio przeczytałam. Głęboka, wiarygodna psychologicznie, niejednoznaczna. Wieloosobowa narracja pozwala nam zobaczyć wielość perspektyw na te same wydarzenia. Bardzo polecam.

książek: 802
jolasia | 2019-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki

Rodzina- wiezy rodzinne, napięcia i zależności, uczucia i emocje, rodzina jako metafora - to niewyczerpana kopalnia tematów. Jeśli weźmie się za nią dobra pisarka lub dobry pisarz to ten temat zamienia się w żyłę złota. Tak jest, moim zdaniem w przypadku Helgi Flatland i jej książki „Współczesna rodzina”. Mnie ta skromna książka wciągnęła z butami niczym najlepszy thriller, co po raz kolejny przekonuje mnie, ze tzw. normalne życie jest bardziej emocjonujące niż najbardziej wymyślny scenariusz. Poza tym książka Flatland przeczy stereotypowi jakoby Skandynawowie, a w tym przypadku Norwegowie, byli zatomizowanym społeczeństwem nie tworzącym więzi rodzinnych. Można powiedzieć, ze książka Helgi Flatland jest wręcz apoteoza rodziny, wielkim hymnem pochwalnym na jej cześć, bo jak śpiewali Starsi Panowie „rodzina nie cieszy gdy jest, lecz kiedy jej nie ma samotnys jak pies”. Świetne portrety psychologiczne, przenikliwość i obraz współczesnego świata z wyzwaniami, z jakimi borykac się...

książek: 124
MissyK | 2019-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2019

Jest to powieść o rodzinie i tym, jak nasze doświadczenia i pamięć utrudniają lub uniemożliwiają nam komunikację. Narracja prowadzona przez trójkę rodzeństwa pokazuje jak wspomnienia się różnią po przepuszczeniu przez filtr różnych osobowości. Gorąco polecam.

książek: 132
Zabookowane | 2019-05-27
Na półkach: Przeczytane

Temat rodziny – jej nierzadko zagmatwanych losów i trudnych wzajemnych relacji – nie jest w literaturze norweskiej nowością. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że to wręcz jeden z tradycyjnych problemów podejmowanych przez norweskich twórców, i to zarówno wielotomowych sag, jak i znacznie krótszych form. Z dużym powodzeniem i na wiele sposobów eksploruje go także współczesna proza tej części Europy, żeby wspomnieć chociażby znakomitą „Sagę Rodziny Neshov” Anne B. Ragde czy „Niewidzialnych” Roy’a Jacobsena, którą to powieścią Wydawnictwo Poznańskie reaktywowało niezwykle niegdyś popularną Serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich.

Kolejna pozycja serii, „Współczesna rodzina” (uhonorowana w 2017 roku Norwegian’s Bookseller Prize), zdecydowanie tradycję tę podtrzymuje, na co wymownie wskazuje już sam tytuł. Mimo to głos Helgi Flatland jest dość oryginalny. Dlaczego? – o tym więcej za chwilę. Dość teraz powiedzieć, że czytelnik przyzwyczajony do długich opowieści o norweskich rodach może...

książek: 32
OKulturzeOlga | 2019-05-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2019

https://o-kulturze-olga.blogspot.com/

Helga Flatland napisała książkę, którą najpierw czyta się bardzo dobrze, w połowie nieco męczy, ale która ma mocną końcówkę, w bardzo dobry sposób dopełniającą fabułę.


Współczesna rodzina to opowieść o trójce rodzeństwa, dorosłych już ludzi, którzy się nagle dowiadują, że ich rodzice postanawiają się rozwieść. I teoretycznie, o ile oczywiście jest to wiadomość dość szokująca, nie powinno na nich jakoś zasadniczo wpłynąć. Wszyscy mają swoje w miarę poukładane życia, wyprowadzili się z domu rodzinnego i nie potrzebują już stałej opieki rodziców – są dorośli. Tymczasem okazuje się, że każde z nich jest nie tylko zszokowane tą wiadomość. Dla niektórych z nich jest to informacja na tyle paraliżująca i trudna, że zaczynają przewartościowywać lub kwestionować własne życiowe wybory.

I to właśnie wokół reakcji Liv, Ellen i Håkona skupia się fabuła Współczesnej rodziny. Flatland udało się pokazać nie tylko skomplikowane relacje pomiędzy rodzeństwem,...

książek: 917
WielkiBuk | 2019-05-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2019

Porywający portret rodzinny, w którym niby nie dzieje się nic, a dzieje się wszystko – „Współczesna rodzina” Helgi Flatland jak u Hitchcocka wybija z rytmu, by przyciągnąć czytelnika wnikliwym upadkiem struktury rodzinnej.

Helga Flatland w genialny sposób ukazuje zmiany jakie zachodzą w jej bohaterach, dla których rozwód rodziców staje się wielką, nieoczywistą traumą. Nagle ich wiara w jednostkę rodzinną zostaje zdruzgotana – rodzeństwo nie potrafi rozmawiać z rodzicami, a dotąd sobie tak bliskie, nagle nie potrafi porozumieć się również ze sobą nawzajem. W tak oczywistej sytuacji kryzysu najbardziej potrzebują wsparcia, bo ich osobiste problemy piętrzą się i przygniatają, a oni nie potrafią się pozbierać, każde na swój własny sposób. Liv roztrząsa przeszłość i doszukuje się pierwszych jaskółek rozwodu w sytuacjach sprzed lat. Ellen ponosi porażkę za porażką, obwinia się i załamuje. Hakon zdaje się nieporuszony, ale nawet ten młody mężczyzna okazuje się być naznaczony traumą...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd