Novik 
status: Czytelnik, dodał: 10 książek, ostatnio widziany 2 dni temu
Teraz czytam
  • Istota masowego ubóstwa
    Istota masowego ubóstwa
    Autor:
    Problemy społeczno-gospodarcze współczesnego kapitalizmu amerykańskiego.
    czytelników: 11 | opinie: 0 | ocena: 3 (1 głos)
  • O postępowaniu człowieka
    O postępowaniu człowieka
    Autor:
    Książka porusza ważne kwestie zaangażowania, moralnego postępowania i czynów człowieka. Autor, wybitny konserwatywny filozof brytyjski, bada rodzaje postępowania: irracjonalne, instynktowne, masowe.
    czytelników: 6 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-13 09:24:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Wleź do jakiej bądź księgarni. Weź do ręki dzieło losowo wybranego, młodego i modnego rodzimego literata.

Najprawdopodobniej będzie to książka o mękach dorastania w dusznocie małego, polskiego miasteczka.


Sam wychowałem się w podobnym i dziś, gdy odwiedzam rodziców patrzę ze smutkiem jak zmieniło się w wielki, chujowy, blaszany dyskont z dość przypadkowo przyklejonymi do niego domami.
...
Wleź do jakiej bądź księgarni. Weź do ręki dzieło losowo wybranego, młodego i modnego rodzimego literata.

Najprawdopodobniej będzie to książka o mękach dorastania w dusznocie małego, polskiego miasteczka.


Sam wychowałem się w podobnym i dziś, gdy odwiedzam rodziców patrzę ze smutkiem jak zmieniło się w wielki, chujowy, blaszany dyskont z dość przypadkowo przyklejonymi do niego domami.
Ale ponieważ jednak odklepało się tam parę ładnych, nie do końca ponurych lat w czasach kiedy ludzie zajmowali się także czymś innym poza pchaniem przed sobą sklepowych wózków.
I zdecydowanie nie czułem się wtedy jak mieszkaniec twin peaks. Owszem, dopadał nas, młodych czasem ból istnienia, bo nie było nam dane na codzień obcować ze sztuką pantomimy lub progresywnego teatru.
Chciałoby się zatem zapytać w imieniu tej ogromnej rzeszy słoików, naszych młodych, modnych literatów:

Co kurwa z Waszym dzieciństwem było nie tak? Jasne, że w miejscach z których wszyscy pochodzimy nie serwowano sojowego latte zaś dystrybucja kokainy w systemie door to door stawiała dopiero pierwsze, nieśmiałe kroki. Natomiast obywatele o preferencjach homoseksualnych zmuszeni byli do zachowania by tak rzec pewnej dyskrecji.

No ale bez jaj. Wygląda na to, że powoli robi się z tego coś jak Holokaust dla Hollywood'u. Pewniak. Gwarant sukcesu.
O ile jednak do jakiegoś momentu, było to nawet zabawne powoli staje się cyniczne i co gorsza nudne.


PS.

Plus za czytalność książki. Zawsze zastanawiałem się czego też mogą uczyć na tych wszystkich, anglosaskich kursach pisania książek. Teraz już mniej więcej wiem.

pokaż więcej

 
2018-07-09 15:04:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Książka przeznaczona dla tych, którym nie leży specjalnie posada zakładnika w totalnej wojnie między Ormuzdem-Tuskiem a Arymanem Kaczyńskim oraz stojacymi za nimi armiami akolitów.
Dla obywateli, którym lektura wszystkich tych gdazet polskich, wyborczych i newsweeków może poprawić co najwyżej perystaltykę jelit, bo z pewnością nie percepcję otoczenia.
Tych, których jednako drażni serwilizm...
Książka przeznaczona dla tych, którym nie leży specjalnie posada zakładnika w totalnej wojnie między Ormuzdem-Tuskiem a Arymanem Kaczyńskim oraz stojacymi za nimi armiami akolitów.
Dla obywateli, którym lektura wszystkich tych gdazet polskich, wyborczych i newsweeków może poprawić co najwyżej perystaltykę jelit, bo z pewnością nie percepcję otoczenia.
Tych, których jednako drażni serwilizm intelektualny w stosunku do zachodnich koncepcji społecznych i światopoglądowych jak i naiwny patriotyzm, zupełnie nieprzemyślany i pozbawiony zdolności do wyciągania jakichkolwiek konstruktywnych wniosków z historii.
Tych wreszcie, którzy jak piszący te słowa postanowili popaść niemal w informacyjne pustelnictwo, aby nie stać się mięsem armatnim w toczącej się wojnie plemion.

Ci wszyscy z pewnością odnajdą sporo satysfakcji w lekturze książki pana Rafała Matyi. W każdym razie w warstwie opisu (niewesołej wszak) rzeczywistości.
Gorzej niestety jest z receptami, bo musimy przyznać, że w naszych sercach próżno szukać nadziei na zorganizowanie się wolontariatu - wyspy rozsądku na oceanie otaczającego nas szaleństwa. Stołu przy którym mogliby usiąść bezpiecznie konserwatysta i liberał i jeszcze raz, spokojnie i z szacunkiem dla swiatopogladu, a nawet lekow drugiej strony, spróbować wspólnie wymyślić sobie nową Polskę. Najlepiej taka, której budowa uwzglednialaby realnie istniejące aktywa i potencjały. A także temperamenty Polaków. I nie byłby to jakiś klon istniejącego gdzieś państwa i narodu. Żadnych drugich Japonii czy Irlandii. Po prostu Polska. Sprawy zaszły już jednak za daleko.

pokaż więcej

 
2018-07-08 20:20:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Cenię te rzadkie w moim żywocie chwile, kiedy dane mi jest, spotkać duchowego pobratymcę. Kogoś, kogo jak mnie nudzą pojękiwania ateistycznej gimbazy dowodzącej nieistnienia Boga nikczemnością ludzkiej natury (nie ma Go ponieważ gdyby był nie doszłoby do holokaustu a PSG nie kupiłoby sobie Neymara za 220 milionów euro, kiedy na świecie tyle głodnych niebożątek).
Z drugiej zaś strony nie może...
Cenię te rzadkie w moim żywocie chwile, kiedy dane mi jest, spotkać duchowego pobratymcę. Kogoś, kogo jak mnie nudzą pojękiwania ateistycznej gimbazy dowodzącej nieistnienia Boga nikczemnością ludzkiej natury (nie ma Go ponieważ gdyby był nie doszłoby do holokaustu a PSG nie kupiłoby sobie Neymara za 220 milionów euro, kiedy na świecie tyle głodnych niebożątek).
Z drugiej zaś strony nie może znaleźć sobie miejsca w zinstytucjonalizowanych formach poszukiwania absolutu. Pośród wszelkich ich uproszczeń oraz nieudolnie zamaskowanych prób załatwienia boskimi rękoma naszych ludzkich, przyziemnych sprawek. O nie. Czujemy, że choćby poprzez, nieogarnialną dla nas wciaż zupełnie skalę swojej domeny Bóg musi być czymś więcej niż tylko elektrycznym pastuchem na jednej, maleńkiej zielonej planecie.
Właśnie jednak dlatego, że poprzez wszystkie te eony, przestrzenie, dla kórych przemierzenia nawet światło potrzebuje kilku pokoleń, czujemy się czasem nieco samotni i tęsknimy za Jego obecnością gdzieś w pobliżu. Za rogiem.

I właśnie dlatego chcielibyśmy jednak wierzyć, że kiedy już ten nasz ziemski padół skutkiem własnych starań wysadzimy wreszcie w powietrze, to po boskim obliczu spłynie choć jedna, jedyna łza.

pokaż więcej

 
2018-07-08 20:19:42
Dodał do serwisu książkę: Agnostyk i jego Bóg
 
2018-06-18 08:42:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Troszkę uwiodły nas te jęki nadwrażliwego dwudziestolatka.

Pewnie dlatego, że podobnie jak On (choć zapewne nie w takim natężeniu) odczuwamy ciężar nieuchronności rozbijania się fal życia o czarny marmur naszych własnych nagrobków. Nie zostaliśmy też jakoś specjalnie hojnie obdarowani łaską wiary, zamiast której w piersiach biją nam serca sceptyków, te zaś częstokroć każą nam widzieć odciski...
Troszkę uwiodły nas te jęki nadwrażliwego dwudziestolatka.

Pewnie dlatego, że podobnie jak On (choć zapewne nie w takim natężeniu) odczuwamy ciężar nieuchronności rozbijania się fal życia o czarny marmur naszych własnych nagrobków. Nie zostaliśmy też jakoś specjalnie hojnie obdarowani łaską wiary, zamiast której w piersiach biją nam serca sceptyków, te zaś częstokroć każą nam widzieć odciski ludzkich paluchów na obowiązujących tu na Ziemi wyobrażeniach o tym co stanie się z nami po śmierci.


Pomimo jednak, że odnaleźliśmy w słowotoku młodego Ciorana wiele ze swoich własnych dumań o istocie rzeczy, nie jesteśmy przeto aż takimi pesymistami. Owszem dostrzegamy pustotę i miałkość współczesnej gonitwy za ilością lajków pod zdjęciami z wakacji oraz bezsens ról w które wpycha nas często obowiązujący standard klasy średniej.

Jasne twarze naszych dzieci, ich niewinne pytania o to co będzie kiedy nas już nie stanie, wyraz ich oczu kiedy otrzymują nasze koślawe odpowiedzi. Tak. To sens naszej ziemskiej podróży.

pokaż więcej

 
2018-06-07 00:55:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Takie jakby czeskie "Pod wulkanem".
Czyli w dużym skrócie: życie przegrane, delirium tremens, faza terminala.
Wolimy jednak lżejsze opowieści o charakterze biesiadno-alkoholowym.

 
2018-06-05 10:40:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Mamy taki swój ulubiony filmik z internetu, w którym niejaki Tomek, doktor nauk społecznych postuluje w ramach pewnego, bardzo zabawnego cyklu prelekcji, przejście na wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego poprzez kolektywizację odbytu. O ile nawet w najmniejszym stopniu nie interesuje nas uspołecznianie jakiejkolwiek części swego ciała, o tyle nieodmiennie bawi kiedy doktor Tomek uzasadnia... Mamy taki swój ulubiony filmik z internetu, w którym niejaki Tomek, doktor nauk społecznych postuluje w ramach pewnego, bardzo zabawnego cyklu prelekcji, przejście na wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego poprzez kolektywizację odbytu. O ile nawet w najmniejszym stopniu nie interesuje nas uspołecznianie jakiejkolwiek części swego ciała, o tyle nieodmiennie bawi kiedy doktor Tomek uzasadnia swoją dość przyznacie ekscentryczną teorię, okraszając to obficie odmienionymi przez wszystkie przypadki przymiotnikami lasanowski i deluzjański.
My też polubiliśmy te słowa i teraz, kiedy w naszym prostym, mieszczańskim żywocie napotkamy coś co wydaje nam się pretensjonalne i wyposażone w nadętą i nadmiernie skomplikowaną formę, za którą jednocześnie nie stoi nic odkrywczego, lubimy nazwać to sobie bardzo deluzjańskim lub lasanowskim.

Książeczka zaś niniejsza wychodzi na przeciw wszystkich nas nieśmiało podejrzewających, że wszystkie bardzo skomplikowane elukubracje postmodernistów nie mają specjalnego sensu i że król jest tak naprawdę zupełnie nagi.
Bardzo, bardzo zabawne.

pokaż więcej

 
2018-05-24 08:59:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Warszawa to takie gówniane miasto, które niechybnie kojarzyłoby się nam głównie z miałkością rodzimych politykierów, facetami w trampkach po tauzenie sztuka oraz brodami pielęgnowanymi z pieczołowitością większą niż trawnik w pałacu Buckingham, knajpami w których napięcie lansu w powietrzu potrafi bezpowrotnie odebrać apetyt, ściankami, sztucznymi cyckami, wszystkimi tymi, zlewającymi nam się... Warszawa to takie gówniane miasto, które niechybnie kojarzyłoby się nam głównie z miałkością rodzimych politykierów, facetami w trampkach po tauzenie sztuka oraz brodami pielęgnowanymi z pieczołowitością większą niż trawnik w pałacu Buckingham, knajpami w których napięcie lansu w powietrzu potrafi bezpowrotnie odebrać apetyt, ściankami, sztucznymi cyckami, wszystkimi tymi, zlewającymi nam się w jedno kingami rusin, maćkami szturami, wojewódzkimi, tadlami i ich beznadziejnie pustym pierdoleniem. Całym tym tanim, pstrokatym blichtrem.

Całe szczęście, że ma Warszawa na swoją obronę i kilka rzuconych w to błocko pereł. Jedną z nich jest Pablopavo z zapełniającym jego świat tłumkiem luzerów i nadwrażliwców.
My też ostatecznie lubiliśmy marlboro w miękkim opakowaniu.

pokaż więcej

 
2018-05-18 09:04:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Seria: Poza serią

Paradoksy współczesności.
Wyprawa hobbitów rzucona w środek Mordoru, tam krzepnie, odnajduje więzi dawno zapomniane w śródziemiu, walczy dzielnie i w nagrodę trafia na urlop wypoczynkowy do rivendell. No i to rivendell okazuje się snem wariata, plastikowym gównem, od którego w hobbitowych głowach wszystko dokumentnie się popierdoli. Tak, że na koniec nie bardzo już będzie wiadomo co naprawdę...
Paradoksy współczesności.
Wyprawa hobbitów rzucona w środek Mordoru, tam krzepnie, odnajduje więzi dawno zapomniane w śródziemiu, walczy dzielnie i w nagrodę trafia na urlop wypoczynkowy do rivendell. No i to rivendell okazuje się snem wariata, plastikowym gównem, od którego w hobbitowych głowach wszystko dokumentnie się popierdoli. Tak, że na koniec nie bardzo już będzie wiadomo co naprawdę jest mordorem, a co rivendell.
A wszystko to w jednej, mimo sporego ładunku goryczy, bardzo zabawnej książce o wojakach przecierających oczy ze zdumienia na uroki współczesnego świata.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
274 202 1031
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

zgłoś błąd zgłoś błąd