Człowiek tygrys

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,18 (89 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
11
8
20
7
36
6
12
5
5
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lelaki Harimau
data wydania
ISBN
9788308063910
liczba stron
192
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Mariolka

Powieść z literackim pazurem! Po książce „Piękno to bolesna rana” – opowieści o kobietach, ofiarach męskiego pożądania – w ręce polskich czytelników trafia wreszcie najsłynniejsza powieść Eki Kurniawana. To właśnie „Człowiek tygrys” zapewnił Indonezyjczykowi nominację do Nagrody Bookera oraz zwycięstwo w plebiscycie na książkę roku „Financial Times”. Wszystko zaczyna się od morderstwa, które...

Powieść z literackim pazurem! Po książce „Piękno to bolesna rana” – opowieści o kobietach, ofiarach męskiego pożądania – w ręce polskich czytelników trafia wreszcie najsłynniejsza powieść Eki Kurniawana. To właśnie „Człowiek tygrys” zapewnił Indonezyjczykowi nominację do Nagrody Bookera oraz zwycięstwo w plebiscycie na książkę roku „Financial Times”.

Wszystko zaczyna się od morderstwa, które wstrząsa życiem małego miasteczka, położonego na indonezyjskim wybrzeżu. Oto Margio, młody mężczyzna o raczej nieposzlakowanej opinii, zabija znacznie starszego lokalnego artystę. Robi to w wyjątkowo niespotykany sposób – zaciskając zęby na szyi ofiary. Nic nie jest jednak takie, jak mogłoby się wydawać. Margio nosi w sobie bowiem pewną tajemnicę…

Magiczna i brutalna zarazem. Traktująca onirycznie o najprzyziemniejszych namiętnościach. Powieść, którą Kurniawan mocno zaznacza swoją obecność na międzynarodowej scenie literackiej.

„Pisarstwo Kurniawana stawia go w jednym szeregu z największymi nazwiskami literatury”.
– The Guardian

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4584/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4584/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1628

O ludziach, nie o tygrysach

Przyznam się Państwu do pewnej dewiacji, którą kiedyś – gdy zdałem sobie sprawę, że cierpię z jej powodu – uważałem za pojedyncze potknięcie, lecz ta okazała się raczej hłaskowskim pomyleniem kroku trapiącym człowieka całe życie: bardzo lubię literaturę zaczynającą się od finału. Żyję sobie i czytam w szczęściu całkowitej niewrażliwości na spoilery, więc poznanie fabularnego zakończenia na samym początku daje mi pewien komfort – mogę spokojnie podziwiać precyzyjny proces cyzelowania kolejnych „małych” rozwiązań w drodze do rozwiązania ostatecznego. W ostatnim czasie czytałem sporo tekstów zbudowanych wokół tej prostej inwersji i wszystkie okazały się co najmniej solidne: „Nie mówcie, że nie mamy niczego” Madeleine Thien, „Grace i Grace” Margaret Atwood, „Poliglotyczni kochankowie” Liny Wolff czy „Umami” Lai Jufresy to całkiem zgrabne towarzystwo.

Przywołuję te tytuły i całą kategorię tak stworzonych powieści z tego względu, oczywiście, że „Człowiek tygrys” dołącza do reprezentacji. Eka Kurniawan zaczyna od morderstwa, w którym pierwszoplanowych, typowych dla kryminału zagadek jest niewiele: wiadomo kto zabił, kogo zabił, kiedy zabił i jak to się stało. Pozostaje jeszcze jedno pytanie: o motyw. Indonezyjczyk natychmiast jednak odziera to określenie z kontekstu zbrodni, a że natura nie znosi próżni, musi wystarać się o następny. I tutaj na scenę wkraczają wszelkie zagadnienia typowe dla powieści psychologicznej i formacyjnej, rozważania nad tym, co kształtuje człowieka i jak...

Przyznam się Państwu do pewnej dewiacji, którą kiedyś – gdy zdałem sobie sprawę, że cierpię z jej powodu – uważałem za pojedyncze potknięcie, lecz ta okazała się raczej hłaskowskim pomyleniem kroku trapiącym człowieka całe życie: bardzo lubię literaturę zaczynającą się od finału. Żyję sobie i czytam w szczęściu całkowitej niewrażliwości na spoilery, więc poznanie fabularnego zakończenia na samym początku daje mi pewien komfort – mogę spokojnie podziwiać precyzyjny proces cyzelowania kolejnych „małych” rozwiązań w drodze do rozwiązania ostatecznego. W ostatnim czasie czytałem sporo tekstów zbudowanych wokół tej prostej inwersji i wszystkie okazały się co najmniej solidne: „Nie mówcie, że nie mamy niczego” Madeleine Thien, „Grace i Grace” Margaret Atwood, „Poliglotyczni kochankowie” Liny Wolff czy „Umami” Lai Jufresy to całkiem zgrabne towarzystwo.

Przywołuję te tytuły i całą kategorię tak stworzonych powieści z tego względu, oczywiście, że „Człowiek tygrys” dołącza do reprezentacji. Eka Kurniawan zaczyna od morderstwa, w którym pierwszoplanowych, typowych dla kryminału zagadek jest niewiele: wiadomo kto zabił, kogo zabił, kiedy zabił i jak to się stało. Pozostaje jeszcze jedno pytanie: o motyw. Indonezyjczyk natychmiast jednak odziera to określenie z kontekstu zbrodni, a że natura nie znosi próżni, musi wystarać się o następny. I tutaj na scenę wkraczają wszelkie zagadnienia typowe dla powieści psychologicznej i formacyjnej, rozważania nad tym, co kształtuje człowieka i jak okoliczności wpływają na jego decyzje. Kurniawan rozpoczyna od kryminału, można się na to określenie zgodzić (choć konwencji tej ukręca łeb jednym krótkim ruchem, czyniąc zabójstwo tyleż okrutnym, co groteskowym), ale rozszerza zakres jego problematyki tak bardzo, iż ten w „Człowieku tygrysie” jest tylko odległym echem; motyl nie przypomina poczwarki.

Wiadomo już czym powieść Kurniawana nie jest (oraz, przy okazji, skąd się wywodzi, ale na potrzeby najbliższych kilku zdań należy udać niewiedzę, to wskazane), warto więc zastanowić się nad tym, cóż, czym jest. A do tego krytyka literacka używa często aparatu badawczego prostego w założeniach, a trudniejszego nieco w zastosowaniu: poszukiwania przodków. Na pierwszy plan wybijają się bez wątpienia realiści magiczni z Garcią Márquezem na czele – gdyby anonimowy naukowiec ogłosił, że odnalazł niepodpisany tekst, w którym noszący w sobie tygrysa chłopiec przegryza gardło współziomkowi, można by spokojnie założyć, że Kolumbijczyk maczał w nim swe palce. W kontekście „Człowieka tygrysa” przywołuje się także nazwisko Murakamiego, lecz ja w tym wypadku wstrzymałbym nieco galopujące konie, bo Japończyka i Indonezyjczyka dzieli różnica fundamentalna: tam, gdzie ten pierwszy oswaja nadnaturalne spokojem i dystansem (które odreagowuje niekiedy, niestety, nadmiernym gadulstwem), drugi stawia na podejście liryczne. Dużo w tej powieści nieokreśloności objawiającej się raczej w sferze uczuć niż znaczeń, dużo kopania w mrokach ludzkiej duszy, dużo psychologicznego napięcia.

Te tropy prowadzą natomiast do nieco innych poprzedników: XIX-wiecznych realistów. Teza ta wydaje się na początku absurdalna, bo gdzie chłopiec z tygrysem w środku, a gdzie Dostojewski? Nie trzeba jednak wyjątkowo zagłębiać się w lekturę, aby stwierdzić, że tytułowy drapieżnik, choć manifestuje się fizycznie, jest przede wszystkim symbolem, a problematyka powieści obraca się wokół tematów, nazwijmy to, klasycznych. Na pierwszym planie oczywiście nieszczęśliwa miłość, zaraz za nią kontrast biedy i bogactwa, miks młodzieńczego buntu oraz rozczarowania dorosłością, w końcu intryga o tyle wpisująca się w tradycję greckiej tragedii, że nie da się w żaden sposób uniknąć jej skutków i ostatecznie cierpią wszyscy. Nominacje do Bookera 2016 – natywnego dla Thien za „Nie mówcie, że nie mamy niczego” oraz międzynarodowego dla Kurniawana za „Człowieka tygrysa” właśnie – świadczą o tym, iż literatura zbudowana na fundamentach kładzionych przez setki lat, mimo podkopów czynionych przez dwudziestowieczną awangardę, wciąż trzyma się mocno.

„Człowiek tygrys” to bardzo dobra powieść, w której przyjemność odnajdą wszyscy czytelnicy cały czas zaczytujący się w starych mistrzach. Eka Kuriawan dołączył do grona współczesnych kontynuatorów ich wielkiego dzieła: rozkładania ludzkich namiętności na części pierwsze. Niech nie dadzą Państwo zwieść się egzotycznym szatom, w jakie ubiera swoją opowieść Indonezyjczyk: to dokładnie ta sama historia, którą przed niemal dwustu laty snuli wielcy Rosjanie, Niemcy, Francuzi czy Brytyjczycy. Dziś robią to także pisarze afrykańscy, amerykańscy i azjatyccy – i dobrze, bo wiele spośród ich dzieł to prawdziwe majstersztyki.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (339)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 704
Na półkach: Przeczytane

Bałem się przeczytać tę książkę. Kraje Azji Południowo-Wschodniej mają to do siebie, że co jakiś czas wydają dzieła kulturalne z silnym akcentem orientalnym. Osadzają je w swoich magicznych, baśniowych i religijnych formach, będąc przy tym trudne do odczytania dla przeciętnego Europejczyka. Przeczuwałem, że z prozą Kurniawana, może być jak z filmami Apichatponga Weerasethakula, przepełnionymi powolną poetyką i metaforami bez rozwiązania. Po lekturze „Człowieka tygrysa” mogę jednak śmiało powiedzieć, że pomyliłem się.

Początkiem książki jest jednocześnie jej punkt kulminacyjny – zagadkowe zabójstwo Anwara Sadata, lokalnego artysty i fordansera. Grozę budzi nie tylko morderstwo, ale także sposób w jakim go dokonano - rozszarpano zębami gardło. Choć początkowo poszlaki wskazują na atak dzikiego zwierzęcia, do zbrodni przyznaje się Margio, miejscowy młodzieniec. To byłby właściwy moment, aby opisać konsekwencje zdarzenia, podjąć się próby ukazania zemsty lub srogiego karania...

książek: 893
adb | 2018-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Najpierw poznajemy finał historii, a później w serii retrospekcji ciąg wydarzeń, który do finału doprowadził. I mimo że zakończenie poznajemy na początku, tę wstrząsającą historię czyta się z zapartym tchem.

Indonezyjski pisarz Eka Kurniawan jest mistrzem narracji. Łączy tragizm z liryzmem, realizm z oniryzmem, a pozornie nieistotne zachowania bohaterów celnie oddają emocje [...]
Temat przemocy nie należy do lekkich. Łatwo go natomiast przegadać i strywializować. Kurniawan jednak mistrzowsko go pokazał. Dzieje indonezyjskiej rodziny: rodziców i dwójki dzieci, mimo lokalnego kolorytu (religii, potraw, egzotycznych dla nas zwyczajów czy choćby nazw kwiatów) są uniwersalną historią i niestety ciągle aktualną. Narracja nie epatuje brutalnymi scenami, choć pokazywane są bez ogródek. Równie jasne są konsekwencje przemocy. Zaskakuje więc finał, który poznajemy już w pierwszej odsłonie i który pojmujemy dopiero w zakończeniu powieści.

"Człowiek tygrys" znalazł się w finale...

książek: 1974
Ola | 2018-06-13
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ulubione, Mam, Polecone
Przeczytana: 13 czerwca 2018

Nie przypominam sobie, żebym czytała wcześniej jakiegokolwiek indonezyjskiego autora, więc jak dostałam w prezencie taką niespodziankę, nie mogłam jej odłożyć do czekania w kolejce, tylko szybko wzięłam się za czytanie. W pierwszej kolejności przyciągnęła mnie szata graficzna. Czerwona okładka, żółty grzbiet i całość jakaś taka energetyczna, a jednocześnie harmonijna. Zresztą Wydawnictwo Literackie zwykle wydaje książki bardzo ładnie. Z opisu na okładce wywnioskowałam, że może to być coś a'la kryminał, tyle że z wątkiem społecznym. Już od pierwszych stron było wiadomo kto i kogo zabił, ale nie przeszkadzało to w lekturze, bo to zupełnie nie o to szło. Zbrodnia była tylko punktem wyjścia, początkiem rozważań. I dalej było już pięknie. Autor w magiczny sposób opisał naturę ludzką, związki i możliwe skutki podejmowanych decyzji. Relacje rodzinne, szczęście i jego brak, rodzinę jako całość i bycie w niej każdego jej członka osobno, emocje nimi targające, lęki i miłość. I bestię w...

książek: 2313
Renax | 2018-07-12
Przeczytana: 11 lipca 2018

Bo prawdę napisał Tołstoj, że każda rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób...

Nie miałam okazji czytać pierwszej książki autora 'Piękno to bolesna rana', ale już drugą książkę tego indonezyjskiego autora postanowiłam przeczytać. Ukazała się na początku tego roku w Wydawnictwie Literackim. Zachęca jej 'cienkość', 192 strony, a jednocześnie zapowiadana głębia tematu. Ale o czym konkretnie miała ta książka być, tego nie wiedziałam. Na szczęście Joasia mi ją pożyczyła, więc mogłam ją przeczytać. Dzięki, Asiu.
Czy jest to powieść? No to nad tym należy się zastanowić. Powieść to utwór wielowątkowy. Jeśli jest tylko jeden wątek, to jest to opowiadanie. Raczej z opowiadaniem mamy tutaj do czynienia.
Całość jest podzielona na 5 części, z których każda stanowi doskonale napisaną opowieść na jeden i ten sam temat. Miałam wrażenie, że odkrywam ileś prawd na temat rodziny Koguta.Miałam też wrażenie, że to bardzo nieszczęśliwa rodzina.
A zaczyna się od plotek dwóch facetów na temat...

książek: 2423
jatymyoni | 2018-03-17
Przeczytana: marzec 2018

Indonezja , kraj daleki z tak różną kulturą, tradycjami,dla mnie fascynujący. Lubię czytać książki autorów z dalekich krajów.
Początkowe makabryczne morderstwo, jakby to zwierz zrobił , a nie człowiek, jest pretekstem do pokazania społeczności z małej biednej mieściny gdzieś w Indonezji. W miasteczku, gdzie rytm dnia wyznaczają nawoływania do modlitwy, młodzi mężczyźni wyruszają za pracą, gdzieś daleko, a dziewczęta marzą wyłącznie o dobrym mężu (to rodziny kojarzą małżeństwa). W miasteczku, gdzie przed ślubem nawet nie wolno pocałować się, a po ślubie kobieta zdana jest na łaskę i niełaskę męża. Historie dwóch rodzin związanych ze zbrodnią są opowiedziane przez poszczególnych członków tych rodzin. Czasami te historie są oniryczne i mistyczne. Poznajemy ich marzenia, oczekiwania i zderzenie z rzeczywistością, z którą starają sobie radzić.Dochodzimy w ten sposób do zbrodni i jej motywów.
Kurniawana pisze zjawiskowo. Książka jest wstrząsająca, czasami gorzka, a czasami pełna...

książek: 276
zetbasia | 2018-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2018

Niewielkie miasteczko w Indonezji, okrutna zbrodnia.Zabójcą jest młody chłopak, lubiany przez wszystkich. Dlaczego zabił? Tego dowiadujemy się powoli z zapętlających się w czasie retrospekcji. Historia pełna magii, ale i okrutnie realna, jest miłość i nienawiść, przemoc w rodzinie, bieda z której nie można się wydostać. Uwiodła mnie ta książka. Słusznie nominowana do Międzynarodowej Nagrody Bookera 2016.

książek: 676
malseir_79 | 2018-03-12
Na półkach: Przeczytane

Świetnie napisana, wielowarstwowa, baśniowa opowieść od której ciężko się oderwać.
Autor znakomicie steruje czytelnikiem rozpoczynając historię mocnym, niesamowicie sugestywnym aktem-bestialskim mordem dokonanym przez młodego, dobrego chłopaka na poważanym choć rozpustnym sąsiedzie.Następnie kompletnie odwraca od tego wątku uwagę, skupiając się na retrospekcji i opisie życiowych perypetii obu rodzin- chłopaka i ofiary. Warstwa po warstwie poznajemy nie tylko wydarzenia, które doprowadziły do zbrodni, ale przede wszystkim przypatrujemy się głębszym problemom tj.: przemoc względem kobiet, ubóstwo, problemy małżeńskie, zdrada..
Istotnym walorem tej opowieści, szokującej przemocą i cichym na nią przyzwoleniem jest element baśniowości w postaci indonezyjskiego mitu o białych tygrysach poślubianych przez mężczyzn i zamieszkujących w ich ciałach.. Niesłychanie szkoda, że tego motywu, i jemu podobnych, jest tutaj tak mało.. :/
Bardzo dobry styl i forma zamknięte w niewielkiej ilościowo...

książek: 670
Kasia Kulik | 2018-01-30
Przeczytana: 21 stycznia 2018

„Człowiek tygrys” nie jest tak porywającą powieścią jak „Piękno to bolesna rana”, nie wciąga tak bardzo od pierwszych stron, a akcja toczy się raczej leniwie, po kolei odkrywając nam kolejne fakty i wydarzenia, będącymi dla oczu czytelnika tak przykrymi, jak zrywane kolejno warstwy ostrej cebuli. Kurniawian uwodzi stylem, opowieścią i niebanalnym pomysłem na zakończenie. Niewątpliwie czaruje w tej powieści iście indonezyjski element – coś z pogranicza świata realistycznego i baśni – tygrys mieszkający we wnętrzu człowieka. Świat tej książki jest z jednej jak najbardziej realny, czego dowodzą wydarzenia, których świadkiem jest Margio, z drugiej zaś niewątpliwie jest oniryzmem. To książka pełna kontrastów – przedstawia świat pełen namiętności, ale zubożały pod względem miłości. Jest piękna i brutalna. Magiczna i realistyczna. Niezwykła, a zarazem przecież mówiąca o codziennych wydarzeniach.
Nie wątpliwie Kurniawian stał się jednym z autorów, którzy potrafią tak bardzo mnie zachwycić,...

książek: 1845

Nie wiem, czy sięgnęłabym po Człowieka tygrysa gdybym nie znała innej książki Kurniawana. Piękno to bolesna rana to pozycja tak cudowna, że chociaż minął rok od momentu, gdy ją czytałam, do tej pory pamiętam większość wydarzeń i dalej jestem zdania, że warto po nią sięgnąć. Nie mogłam więc sobie odpuścić i nie przeczytać książki, która została nominowana do nagrody Bookera 2016. Pierwsze, co mocno mnie zdziwiło, to objętość. Nie zwróciłam uwagę na ilość stron podczas przeglądania zapowiedzi i poczułam się rozczarowana. Oczekiwałam kolejnej cegiełki, która zostanie mi w pamięci na długo. Człowiek tygrys to cieniutka, pięknie wydana, historia na jeden wieczór.

Miasteczkiem, gdzie większość ludzi się zna, wstrząsa wiadomość o brutalnym morderstwie popełnionym przez dwudziestoletniego chłopca, który do tej pory był spokojną i powszechnie lubianą osobą. Margio pozbawił życia miejscowego artystę w tak niezwykły i niesmaczny sposób, że wszyscy próbują doszukać się tutaj jakiegoś motywu....

książek: 157
Panna_Jagodzianna | 2018-03-07
Na półkach: 2018, Beletrystyka, Przeczytane

Bardzo dobrze, siadaj. Dostateczny plus.
Ten stary szkolny żarcik idealnie oddaje moją ocenę dla najnowszej powieści Eki Kurniawan. Niby dobrze, poprawnie, ale poprzez przyjemność przebija się niedosyt. Nie o ilość stron chodzi, choć w porównaniu do "Piękno to bolesna rana" ta wypada skromniutko, ale o ubogie emocje towarzyszące lekturze.
Wydawałoby się, że oszczędnie opowiadana niby baśń dla dorosłych, pozbawiona literackich ozdobników, idealnie pasuje do prostoty samych bohaterów. Do opisu nędzy, straconych złudzeń i perspektyw, do prymitywnych emocji, które towarzyszą życiu pełnym boleści. Do rodziny obdartej z miłości i szacunku. Wreszcie, do wskazania wszystkich tropów, jakie doprowadziły do morderstwa. Wszystko ma w sobie zalążek olbrzymiego ładunku emocjonalnego, ale słowa nie bardzo z tym potrafiły poradzić. Szkoda, bo jest to historia ciekawa, zwłaszcza próba odniesienia do ludowych wierzeń, prymitywnych związków z dziką naturą i odkrywania zwierzęcej natury w samym...

zobacz kolejne z 329 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Man Booker International Prize 2016 – nominacje

Ogłoszona została lista książek nominowanych do prestiżowej nagrody Man Booker International Prize 2016. Obejmuje trzynaście tytułów – powieści autorów z całego świata, uznane przez jurorów za najlepsze spośród wydanych po raz pierwszy w języku angielskim w 2015 roku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd