Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pożegnanie z Afryką

Tłumaczenie: Józef Giebułtowicz
Seria: Kolekcja Gazety Wyborczej - XX wiek
Wydawnictwo: Mediasat Poland
6,89 (348 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
34
8
52
7
119
6
64
5
37
4
16
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Afrikanske farm
data wydania
ISBN
8389651564
liczba stron
286
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
jusola

Inne wydania

Powieść autobiograficzna, jedna z najpiękniejszych książek o Afryce, z wyczuciem wydobywająca różnice między kulturą a przyrodą, obalająca obiegowe opinie i mity o prymitywizmie mieszkańców Czarnego Lądu. Dzieje duńskiej baronowej, „siostry Szeherezady”, jak zwykła o sobie mówić autorka, przeniósł na ekran Sidney Pollack. W nagrodzonym siedmioma Oscarami (1986) filmie niezapomniane kreacje...

Powieść autobiograficzna, jedna z najpiękniejszych książek o Afryce, z wyczuciem wydobywająca różnice między kulturą a przyrodą, obalająca obiegowe opinie i mity o prymitywizmie mieszkańców Czarnego Lądu. Dzieje duńskiej baronowej, „siostry Szeherezady”, jak zwykła o sobie mówić autorka, przeniósł na ekran Sidney Pollack. W nagrodzonym siedmioma Oscarami (1986) filmie niezapomniane kreacje stworzyli Meryl Streep i Robert Redford.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 605
schizma | 2010-09-02
Przeczytana: 03 listopada 2009

Pięknie się Karen Blixen pożegnała z Czarnym Lądem. Można jej pozazdrościć przygody. Choć z jej opisu wynika, że prowadzenie plantacji kawy na wysokości, która drzewkom kawowym nie sprzyja, nie jest łatwą sprawą. Musiała być silną kobietą, którą można stawiać za wzór. Silną psychicznie. Musiała stawiać czoła przeciwnościom losu, które niejednego mężczyznę by załamały.

To, co w wielu książkach nudzi, tutaj zaskakuje. Tutaj z przyjemnością czyta się to, co w wielu innych utworach się omija. Opisy przyrody. Zmora uczniów czytających lektury (przychodzi mi tu na myśl "Nad Niemnem" Orzeszkowej...). W "Pożegnaniu z Afryką" opisy natury wciągają. Ja się czułam jakbym razem z narratorką przemierzała góry Ngong i jakbym razem z nią obserwowała lwy.

Naprawdę udana proza. To, co nie przypadło mi do gustu, to nic bezpośrednio związanego ze stylem pisarki, a z samą jej osobą. W końcu książka jest autobiograficzna, więc zakładam, że jej stosunek do Kikujusów, Masajów i innych tubylców był faktycznie taki, jak go opisała. Feudalny. Bardzo mocno, choć może nie do końca wprost, zaznacza swoją wyższość wobec tych ludzi. Ale to może wcale nie kwestia miejsca. Pewnie w Europie wobec swoich służących też by się tak zachowywała. Co nie oznacza, że nie pomagała mieszkańcom swojej farmy. Wręcz przeciwnie.

"Pożegnanie z Afryką" wzbudziło we mnie poważną wątpliwość, która czaiła się od dawna na skraju mojej świadomości, a teraz się skrystalizowała. Skąd w białym człowieku tak silne przekonanie, że wszystko, co on wymyśli, jest dobre dla wszystkich. Na siłę narzucając mieszkańcom Czarnego Lądu swoje prawa i zwyczaje zabrał im cząstkę ich samych. Dlaczego moralność białych ma być lepsza od moralności czarnych? Biały człowiek za bardzo uwierzył, że panuje nad światem.

Lektura dla wszystkich.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

W końcu spotkałam książkę, w której między parą nic się nie psuje, a fabuła tak pochłania, że oderwać się nie można. Zakochałam się po raz kolejny &...

zgłoś błąd zgłoś błąd