Prochy Angeli

Cykl: Popiół i żar (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,91 (492 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
108
8
142
7
140
6
30
5
15
4
2
3
0
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Angela's Ashes
data wydania
ISBN
9788373595071
liczba stron
464
język
polski

Wzruszająca, budząca szczery uśmiech wspomnieniowa książka syna irlandzkich imigrantów, uhonorowana w 1997 roku Nagrodą Pulitzera. Lata 30, czasy Wielkiego Kryzysu. Uciekając przed nędzą i brakiem pracy, rodzina McCourtów powraca z Ameryki do Limerick w Irlandii, by w miejscowych slumsach prowadzić walkę o przetrwanie. Taki jest punkt wyjścia fascynującej autobiograficznej historii młodego...

Wzruszająca, budząca szczery uśmiech wspomnieniowa książka syna irlandzkich imigrantów, uhonorowana w 1997 roku Nagrodą Pulitzera. Lata 30, czasy Wielkiego Kryzysu. Uciekając przed nędzą i brakiem pracy, rodzina McCourtów powraca z Ameryki do Limerick w Irlandii, by w miejscowych slumsach prowadzić walkę o przetrwanie. Taki jest punkt wyjścia fascynującej autobiograficznej historii młodego chłopca Franka i jego rodziny – matki Angeli, ojca Malachy'ego, trójki braci i siostry – historii o godności, sile marzeń oraz zbawczej mocy śmiechu.
Pierwsze wyd. polskie ukazało się pod tytułem "Popiół i żar"

 

źródło opisu: .http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1339)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2891
Gosia | 2013-11-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013
Przeczytana: 19 listopada 2013

Tak właściwie jest to autobiografia Franka McCourta opisująca jego dzieciństwo i młodość do 19-tego roku życia w irlandzkim Limerick na przełomie lat 30-tych i 40-tych ubiegłego wieku. Nostalgiczna, trudna podróż wgłąb siebie wspominająca trudne, biedne, głodne i chłodne dzieciństwo, które jest jedną wielką walką o przetrwanie rodziny w biedzie i zachowanie chociaż odrobiny godności. Boleśnie szczera historia rodziny McCourtów, która wzrusza , smuci, przeraża i śmieszy jednocześnie, bo nie brakuje w niej wielu zabawnych sytuacji. Największą zaletą tej powieści jest to, że w ogóle nie nuży. Nie sposób się od niej oderwać. Pamiętam smętne opisy polskiej biedy z nowel lub powieści Prusa, Orzeszkowej czy Konopnickiej. Na czym więc polega magia tej powieści? Chyba na tym, że nie jest zwykłym, monotonnym i nudnym wspomnieniem i opisem. To fantastyczna powieść, która wzrusza i jednocześnie bawi. Jest pełna dziecięcego humoru i nieraz zabawnych anegdotek. Jej urok i wyjątkowość tkwi w...

książek: 677

O rety , rety , jak mawiał kiedyś jeden Gumiś !! ależ to książka !! . Ciągle jeszcze jestem pod wrażeniem i nie dziwię się że Irlandczykom nie bardzo się podobało , to co autor w niej napisał . Ponieważ Frank McCourt niczego w bawełnę nie owija , opowiada wszystko jak było , jak widział to wszystko będąc najpierw dzieckiem , potem nastolatkiem . Jest to świetnie opowiedziana historia potwierdzająca że najlepsze i najciekawsze powieści pisze samo życie , bo to jest historia prawdziwa , historia pewnej irlandzkiej rodziny . A więc po kolei : Tak zwana '' głowa rodziny '' czyli ojciec pijak , ale za to pijak złotousty , który przepija wszystko łącznie z pieniędzmi z przekazu przysłanego z okazji chrztu jednemu z licznych braci Franka , ojciec który wracając pijany z pabu budzi swoje głodne dzieci i każe im przyrzekać , że jak przyjdzie czas wszyscy jak jeden mąż poumierają za Irlandię , ojciec który ma dumę i własne ego większe od wszystkiego innego . W końcu ten ojciec który...

książek: 842
Katarzyna Bartnicka | 2018-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2018

Prochy Angeli to taka powieść, po której trudno jest nie popaść w egzaltację. Cóż może być bardziej przejmującego i wzruszającego niż bieda. Taka bieda, gdzie najbardziej cierpią dzieci. Nie tylko dlatego, że brak pracy uniemożliwia godne życie, ale alkoholizm jednego z rodziców doprowadza do nędzy rodzinę, nawet wówczas gdy trafi się jakaś praca. Ale takich powieści powstało już wiele i każda z nich niosła jakieś przesłanie. Ale Frank McCourt opisał nie tyle losy swojej rodziny, co stworzył historie o zatwardziałym sercu. Rzecz bowiem dzieje się w Irlandii, w kraju w którym dominuje religia katolicka, której głównym przykazaniem jest przykazanie miłości, a płonące serce Chrystusa symbolem miłosierdzia. I tu autor pokazuje wyznawców, którzy mają gęby pełne frazesów, ale kiedy trzeba pomóc, kiedy oczekiwałoby się jakiegoś działa od tych osób, które z definicji powinny zajmować się ubogimi przed tą rodzina zatrzaskiwane są wszystkie możliwe drzwi. sama nędza jest czymś upokarzający,...

książek: 716
ania | 2016-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2016

Mocna i szczera. Wbija w buty.
Czytając taką książkę robi ci się głupio, że układasz kwiatuszki z warzyw, żeby dzieci chciały chociaż skubnąć, że kupujesz sto piećdziesiątą parę butów, bo tak, że wkurzasz się na męża, bo od miesiąca nie ma czasu powiesić półki...
I że tylko czasami poświęcisz ułamek swojej myśli ludziom, którzy żyją w skrajnym ubóstwie, ale 10 razy na dzień powtarzasz swoim dzieciom, że są dzieci, które nie mają jedzenia i zabawek.
I że rzadko kiedy robimy coś w tym temacie...

książek: 756

Dobrze napisana powieść autobiograficzna autora Franka McCourta, o którym przed przeczytaniem książki, nie słyszałam. Jest to pierwsza część cyklu wspomnieniowego zawierającego opisane dzieciństwo autora, czasy szkolne, przyjaźnie, pierwsze prace jakich się podejmował, choroby które przeszedł i borykanie się z problemem biedy który dotknął jego rodzinę. Autor żyje w dobie wielkiego kryzysu, otrzymał surowe katolickie wychowanie. Pomimo tego, że miał ojca pijaka który nieraz potrafił wszystko przepić, Frank nie opowiadał o nim źle. Wspominał chwile kiedy tamten opowiadał mu historyjki o przygodach jednego z bohaterów książek, jak kazał swoim dzieciom złożyć przysięgę że będą w stanie umrzeć za Irlandię, co świadczyło o patriotyzmie jego ojca. Przeszedł ciężkie dzieciństwo, jego rodzina nie miała dobrych warunków życia, ale zawsze był pracowity i chciał do czegoś dojść, co poniekąd się mu udało. Oszczędzał pieniądze na wyjazd z Irlandii do Ameryki za chlebem. Książka ukazuje nie...

książek: 1029
Olinka | 2014-04-10
Przeczytana: 09 kwietnia 2014

Mam to szczęście, że książkę przeczytałam i w oryginale i w przekładzie. Dzięki temu mogę stwierdzić, że Frank McCourt jest świetnym "opowiadaczem" i mimo bólu i biedy, która towarzyszy nam przez cały czas, jego historia dzieciństwa płynie, porywa i nie nudzi. Przekład nie oddaje tej łatwości snucia opowieści, gdzieś to się gubi. Angielski, którym pisze autor jest prosty, nie ma ani grama patosu i ułatwia nam wejście w jego świat.
Mam również to szczęście, że rozmawiałam z Irlandczykami na temat tej książki. Wyrażają się oni ze zdecydowanie mniejszym entuzjazmem o walorach poznawczych Irlandii twierdząc, że obraz, który przedstawił McCourt jest wyolbrzymiony i przerysowany. Dla nich książka jest przygnębiająca i depresyjna, i nawet moje uwagi na temat anegdot i opisanych zabawnych sytuacji niespecjalnie ich przekonują, że w tym całym smutnym świecie również można znaleźć coś zabawnego. Poza tym jestem zaledwie drugą osobą, która wypożyczyła ją z biblioteki :), więc jak widać nie...

książek: 1970
fiNka | 2014-07-09
Przeczytana: 09 lipca 2014

Rewelacyjna autobiograficzna historia Franka i jego rodziny. W latach 30 z powodu braku pracy i biedy wracają z Ameryki do rodzinnego miasta matki Franka w Irlandii.
Ale i tu wcale nie jest lepiej. Ojciec nawet jeśli akurat ma prace to i tak wszystkie pieniądze przepija. Matka nie pracuje, rodzi kolejne dzieci, których nie ma z czego wyżywić. W domu bród, głód, totalna nędza, szczury, pchły i co tam jeszcze potraficie sobie wyobrazic.
Cieżko było oderwać sie od tej ksiazki. Wzrusza, nierzadko tez bawi, sprawia ze człowiek bardziej docenia to co ma i w jakich warunkach żyje.
Na pewno sięgnę po dalsze losy Franka, bo jestem ciekawa jak potoczyło sie jego życie.
Dla wszystkich malkontentów pozycja obowiązkowa.

książek: 1347
Aeona | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2015

Przeczytałam jakiśczas temu,ale nie miałam siły,aby od razu napisać opinię o tej książce,o dzieciństwie bez dzieciństwa,o życiu twardym i zimnym,na jakie nikt nie zasługuje.Rozwaliła mnie emocjonalnie ta książka,tym bardziej,że jest autobiograficzna,więc nie można się pocieszać-ach,to tylko fikcja literacka.
Cały czas zastanawiałam się o jakie prochy chodzi,prochy Angeli...Angela to matka głównego bohatera,dopiero angielski tytuł mnie oświecił,że chodzi o...popiół z kominka,a Angela przecież nieraz się w niego wpatrywała.Wiem,że praca tłumacza jest niełatwa,ale nieraz już zastanawiałam się dlaczego coś zostało przetłumaczone tak,a nie inaczej.
W każdym bądź razie,już nie czepiając się szczegółów,książkę polecam i zachęcam do przeczytania,jest tego warta.Osobiście zapragnęłam pojechać do Irlandii ,bo mimo wszystko,musi to być piekny kraj,a ja mieszkam prawie przez miedzę;).I jak się okazuje,nakręcono też film,nie byłam jednak w stanie go oglądnac jeszcze.Zresztą ja mam takie...

książek: 763

Wybitna książka, a tym bardziej bo to prawdziwa historia. Znajdziemy w niej momenty bardzo wzruszające i smutne ale i takie w których śmiejemy się do łez. Wspaniała historia, która daje nadzieje na lepsze jutro i potwierdza ze marzenia się spełniają bez względu na to jak nasze życie się zacznie i w jakich warunkach się urodzimy. Po przeczytaniu czuje niedosyt i z niecierpliwością czekam na kolejna cześć bo ta historia wciągnęła mnie jak żadna inna. Dla mnie to rewelacyjna książka przy której nikt nie będzie się nudził daje do myślenia. Po jej przeczytaniu docenia się bardziej to co się ma, i miejsce w którym się żyje, nasze problemy bledną a życie nabiera kolorów :) JESTEŚMY SZCZĘŚCIARZAMI ...

książek: 1401
Pani_Wu | 2015-07-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2015

Frank McCourt urodził się w 1930 roku, gdy kryzys ogarnął Stany Zjednoczone. Wcześniej, za tzw. „chlebem”, do Stanów wyemigrowali z Irlandii jego rodzice. W ojczyźnie właśnie skończyła się wojna domowa i państwo po ośmiuset latach uwolniło się od angielskiej dominacji. Zanim Irlandia stała się Zieloną Wyspą o fenomenalnie szybkim wzroście gospodarczym, musiała uporać się z kryzysem, który po wojnie ogarnął kraj.
Tak jak wszędzie, istnieją ludzie bardziej i mniej zaradni. Małemu Frankowi McCourtowi trafili się wyjątkowo nieporadni życiowo rodzice. Dzisiaj określono by ten fakt krótko: rodzina patologiczna z problemem alkoholowym, niewydolna wychowawczo matka, przemoc i brak opieki nad dziećmi. To wystarczyłoby aż nadto, aby rodzinie odebrać dzieci i umieścić domu dziecka. W latach trzydziestych XX wieku obowiązywały inne standardy i dzieci zabierała śmierć z głodu oraz zaniedbania. Z siedmiorga dzieci McCourtów przeżyło tylko czterech chłopców. Trzem swoim braciom, którzy przeżyli...

zobacz kolejne z 1329 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd