Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świt Czarnego Słońca

Cykl: Trylogia Zimnego Ognia (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,3 (240 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
36
8
46
7
69
6
36
5
17
4
6
3
2
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374800914
liczba stron
504
język
polski

Trylogia zimnego ognia Tom 1 Na dalekiej północy budzi się pradawne zło. Demoniczni wysłannicy Władcy Ciemności przybywaja do krain zamieszkałych przez ludzi, niosąc śmierć i przerażenie. Nadchodzi czas mroku, czas wojny, czas bohaterów... Przeciw hordom ciemności staje czworo ludzi: kapłan, adeptka, praktykant i czarodziej. Przeznaczenie zmusza ich do podjęcia wspólnej walki. Wyruszają na...

Trylogia zimnego ognia Tom 1
Na dalekiej północy budzi się pradawne zło. Demoniczni wysłannicy Władcy Ciemności przybywaja do krain zamieszkałych przez ludzi, niosąc śmierć i przerażenie. Nadchodzi czas mroku, czas wojny, czas bohaterów... Przeciw hordom ciemności staje czworo ludzi: kapłan, adeptka, praktykant i czarodziej. Przeznaczenie zmusza ich do podjęcia wspólnej walki. Wyruszają na wyprawę, aby stawić czoło przekraczającemu ich najsmielsze wyobrażenia złu i stoczyć bitwę, w której stawką będzie nie tylko ich życie, lecz los całej ludzkości... Okładka: miękka, Rok wydania: 2008,

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (711)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1552
Aleksandra | 2013-11-01
Na półkach: Przeczytane

Zacznę od omówienia świata. Autorka bardzo umiejętnie łączy ze sobą typową fantasy z sci-fi. Z jednej strony akcja dzieje się na obcej planecie i bohaterowie stawiają czoła jej wytworom. Z drugiej strony jednak, już kilka pokoleń na tej planecie spędzili i nauczyli się jakoś, lepiej lub gorzej na niej funkcjonować, mniej więcej podobnie jak my w czasie późnego średniowiecza. Choć w porównaniu do wytworów techniki, jakimi dysponowali ich przodkowie po przybyciu na Ernę są daleko w tyle. Świat przedstawiony przez Friedman jest wielowymiarowy i doskonale wyważony. Można czytać tę książkę wiele razy i za każdym dojrzeć kolejną warstwę – czy teologiczną, czy ewolucyjną czy, wreszcie, prawdziwie społeczną. Autorka rzuca ludzi na pastwę planety, która wymyka się wszelkim naukowym badaniom, bo wyniki doświadczeń zależą od tego, czego spodziewa się badacz. Moc planety jest jednocześnie narzędziem nowych jej mieszkańców i ich największym wrogiem, używając jako broni ich własnych lęków....

książek: 59
Mangacarta | 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane, Fantasy

Niezwykły mariaż fantasy i sc-fiction podany w wyśmienitym sosie teologii.

Dobrze zarysowane i oryginalne postaci, chociaż po przeczytaniu wydają się lekko odrealnione, tak jakby sama autorka nie do końca się z nimi zżyła popełniając to dzieło ;)

Fabuła ciekawa, lekko przewidywalna i raczej statyczna. Nie spotkamy tu wiele porywających, podnoszących ciśnienie scen akcji. Po prostu autorka bazuje raczej na budowaniu odpowiedniego nastroju (przyznam, że po mistrzowsku) a nie na dynamizmie przekazu.

Polecam, warto :)

książek: 895

Miałam już do czynienia z książkami tej autorki (Trylogia Magistrów, o której poszczególnych tomach pisałam na blogu), byłam „przygotowana” na to co zastanę na kartach tej książki.
I dałam się zaskoczyć.

Akcja książki toczy się na Ernie, planecie, którą zasiedlili ludzie w ramach podróży kosmicznych.
Aby móc korzystać z mocy planety i nagiąć ją choć trochę do swoich celów, musieli poświęcić wszystkie zdobycze techniki, żyjąc jak w 17 wieku na ziemi.
Erną rządzi fae – moc, która daje potęgę magii, ale również niszczy i zabija. I nie da się jej kontrolować, ani ujarzmić – jedynie w ograniczony sposób korzystać z jej zasobów.
Kilka wydarzeń sprawia, że czwórka różnych ludzi, kapłan wiary w jedynego boga - Damien (wiara „przywieziona” z ziemi), adeptka magii -Cianni , która została ograbiona ze swoich zdolności, jej przyjaciel i asystent - zen oraz upadły Prorok - Gerard, który zaprzedał się mocy fae mroku – wyruszają na pełną niebezpieczeństw wyprawę, aby odzyskać moc adeptki...

książek: 8
Dawid Ziółkowski | 2016-04-23
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Absolutne mistrzostwo (mam na myśli całą "Trylogię Zimnego Ognia"), chociaż, co ciekawe, początkowo, po przeczytaniu pierwszych pięćdziesięciu stron tej książki odstawiłem ją na półkę :).

Pewnie nigdy bym już jej nie doczytał do końca, gdyby nie przypadek i pojawienie się u mnie kuzyna. Kuzyn ów, będący na czytelniczym głodzie, koniecznie chciał pożyczyć coś fajnego do poczytania, a najlepiej, żeby to "coś" było z gatunku fantasy. I mimo mojego szczerego odradzania, jego wzrok zatrzymał się właśnie na "Świcie Czarnego Słońca".

Po kilku miesiącach, gdy zwracał mi książkę i z dzikiem uśmiechem zapytał "Masz drugą część? Koniecznie musisz mi pożyczyć!" wiedziałem, że będę musiał zweryfikować nieco swoją opinię. I, dzięki Bogu, przemogłem się. Wam też radzę przemóc się, gdyby ktoś utknął na pierwszych stu stronach. Akcja rozwija się powoli, dodatkowo może się wydawać, że autorka powiela stare wzorce, ale nic bardziej mylnego! Pod koniec pierwszego tomu fabuła nabiera ogromnej...

książek: 573
EmaxDomina | 2014-10-22
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: październik 2014

Smakowity kąsek - kto lubi Tolkiena, kto oglądał z zapartym tchem 'Ósmego, obcego pasażera Nostromo" przeczyta tę książkę i kolejne dwa tomy z przyjemnością. Fakt, że domyślamy się bez trudu skąd autorka czerpała wzorce nie zmniejsza przyjemności czytania. Świat Erny - planety, na której toczy się akcja jest przedziwny - mieszają się tam światy demonów, religii, czarów, ludzi i siły która to wszystko kontroluje. Żądna z postaci nie ma łatwego, przewidywalnego charakteru. Nie ma w tej książce prostych historii, o których się potem mówi "od początku wiedziałem, że to się tak skończy". I już dawno nie czytałam książki z tego gatunku, której autor, poza dostarczenie czytelnikowi czystej rozrywki, pokusiłby się o pytania filozoficzne. Celia Friedman pyta nas o to, co by zostało z naszego człowieczeństwa, naszych ideologii, moralności, systemu wartości i religii, gdyby przyszło nam żyć w zupełnie innym świecie - jaką cenę gotowi byśmy byli zapłacić za przystosowanie?

książek: 92
Andrzej Mikita | 2014-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Książka raczej zaliczona niż doświadczona. Bohater Damien Vryce jest strasznie papierowy, motywy działania bardzo niespójne. Z uczucia dla kobiety pozbawionej magicznych umiejętności, porywa się na wyprawę w nieznane. Tylko, że w całej powieści brakuje solidnego wstępu, który pozwoli na zrozumienie mechanizmów działania. Co do świata opisanego przez autorkę. Opis rumaka dosiadanego przez bohatera - trójnogie zwierzę. Przez połowę książki zastanawiałem się, jak taki koń się porusza? Opisy postaci, darujmy sobie. Miejsca robią lepsze wrażenia, są przekonywujące i ciekawe. Psychologia bohaterów: płaska, może ze względu na postać wielebnego Vryce’a - tak beznadziejnego bohatera dawno nie spotkałem. Jego „dreszcze” są cykliczne, czy to wskutek miłosnych wzniesień, niestworzonych historii, czy wreszcie zimna.
Najbardziej bolesne jest to, że cykl liczy sobie jeszcze dwa, równie przepastne tomy.

książek: 191
Anusia | 2010-08-03
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2010

Super wciąga

książek: 94
hemulen | 2015-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2015

Wciągająca fabuła, interesująca koncepcja świata i bohaterów.

Pierwszy raz Trylogię Zimnego Ognia czytałam będąc nastolatką i sięgając po nią kolejny raz obawiałam się, że może mnie zawieść. Okazało się jednak, że ten typ fantasy wciąż mi odpowiada i chociaż niektóre fragmenty uznaję dziś za nieco infantylne, to generalnie powieść była przyjemna.

Pewnym mankamentem serii jest język. Bardzo często dialogi napisane są zbyt potocznie i nie przystają do historii. Problemem może być tłumaczenie - nie czytałam w oryginale więc nie wiem. Moja ocena byłaby zapewne wyższa gdyby język był bardziej staranny.

Co do fabuły, akcja I i II części toczy się wartko. Nie jest to literatura na poziomie J.R.R. Tolkiena czy G.R.R. Martina, a raczej "coś na ząb". Czasem potrzebna jest literatura ciekawa acz nie zobowiązująca i taką jest trylogia C.S. Friedman.

Duży plus za koncepcję "fae" - lubię gdy magia jest częścią natury i nie wystarczy machać różdżką, by wyczarować żabę.

książek: 913
innuendo | 2011-03-06
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Cała akcja i bohaterzy są tak ładnie opisani, że książka mnie wciągnęła już od pierwszego rozdziału. Akcja nie jest nudna, owszem ma swoje słabe kawałki, lecz zdecydowanie trudno jest oderwać się od lektury. i zachęciła do przeczytania dalszych części . z czystym sumieniem polecam

książek: 641
Harashiken | 2011-08-23

Recenzja dotyczy całej trylogii:
http://harashiken.blogspot.com/2011/08/trylogia-zimnego-ognia.html

zobacz kolejne z 701 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd