Czas zmierzchu

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Wydawnictwo: Insignis
6,77 (1079 ocen i 163 opinie) Zobacz oceny
10
52
9
84
8
201
7
288
6
270
5
107
4
37
3
28
2
9
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Сумерки времени
data wydania
ISBN
9788365743169
liczba stron
400
język
polski
dodał
L_Settembrini

"Gdyż nieszczęście świata w tym, że chory jest Bóg jego, stąd i świat choruje. W gorączce jest Pan i jego dzieło gorączkuje. Umiera Bóg i stworzony przez niego świat umiera. Lecz nie jest jeszcze za późno..." Zawodowy tłumacz otrzymuje zlecenie przekładu hiszpańskiego dziennika wyprawy, która w XVI wieku z polecenia franciszkanina Diega de Landy wyruszyła po święte księgi Majów. Im bardziej...

"Gdyż nieszczęście świata w tym, że chory jest Bóg jego, stąd i świat choruje. W gorączce jest Pan i jego dzieło gorączkuje. Umiera Bóg i stworzony przez niego świat umiera. Lecz nie jest jeszcze za późno..."

Zawodowy tłumacz otrzymuje zlecenie przekładu hiszpańskiego dziennika wyprawy, która w XVI wieku z polecenia franciszkanina Diega de Landy wyruszyła po święte księgi Majów. Im bardziej tłumacz ulega fascynacji księgą, tym śmielej tajemnicze bóstwa Majów przenikają do współczesnej Moskwy.

Duszna atmosfera tropikalnej selwy zadomawia się w arbackich zaułkach… Tymczasem z nagłówków gazet, z wiadomości radiowych i telewizyjnych napływają niepokojące doniesienia o kolejnych kataklizmach. Zniszczenia są ogromne, a ofiar – tysiące. Co łączy wierzenia Majów z naszym, zdawałoby się, postreligijnym postrzeganiem rzeczywistości? Czy jest jakiś związek między współczesnymi wydarzeniami a wyprawą opisaną na kartach tajemniczego dziennika? Związek ten zdaje się dostrzegać tylko jeden człowiek.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 450
wasilka | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lipca 2017

Dmitry Glukhovsky to marka sama w sobie. Pisarz, którego zna każdy, kto choć trochę interesuje się literaturą postapokaliptyczną czy powieściami z gatunku fantasy. Jego universum stworzone w ramach książek Metro 2033, Metro 2034 i Metro 2035 zdobyło wielu wielbicieli. Powieści, gry komputerowe, kolejne projekty autorów z różnych stron świata to już dzisiaj kultowe wręcz przedsięwzięcia, które zdobywają wciąż nowych fanów. Dmitry Glukhovsky napisał również niezwykłą powieść o przyszłości "FUTU.RE", którą w 2015 roku skłonił mnie do przemyśleń na temat życia w świecie pozbawionym emocji i zaniepokoił wizją Homo Ultimus. Gdy dowiedziałam się, że wydawnictwo Insignis postanowiło wznowić powieść Dmitry Glukhovsky'ego, pt. "Czas zmierzchu", nie miałam wątpliwości, że będzie to moja kolejna lektura na najbliższe letnie wieczory.

Czy warto było poznać wizję świata zawartą w "Czasie zmierzchu"? W moim przekonaniu - tak, aczkolwiek zdecydowanie bardziej podobała mi się wspomniana wcześniej "FUTU.RE".

Historia rozpoczyna się od zlecenia, które otrzymuje młody rosyjski tłumacz Dmitrij Aleksiejewicz w jednym z biur tłumaczeń, w moskiewskim Arbacie. Tajemniczy dokument pochodzący z XVI stulecia stopniowo, wraz z dokonywanym tłumaczeniem z języka hiszpańskiego, ujawnia przed autorem przekładu niezwykły przekaz, który ponadto zaczyna zacierać granice między przeszłością a teraźniejszością. Wydarzenia powiązane z dziennikiem wyprawy Diega de Landy po święte księgi starożytnych Majów zaczynają przenikać do życia współczesnych mieszkańców Moskwy. Niektórzy ludzie z otoczenia tłumacza giną w niejasnych okolicznościach, on sam czuje się coraz bardziej zagrożony. Próbuje odnaleźć swój azyl za drzwiami mieszkania w zabytkowej kamienicy, z dala od technologicznych dobrodziejstw współczesnej cywilizacji. Jednak historia opowiedziana w tajemniczym rękopisie coraz bezwzględniej wkracza w jego życie, oplata go niczym liany z tropikalnego lasu, powoduje obsesję. Tłumacz nie jest w stanie wyzwolić się z uroku jaki wywarł na nim tekst nieznanego autora, za wszelką cenę pragnie poznać prawdę i nie bacząc na żadne przeszkody stara się zdobyć kolejne karty dziennika wyprawy hiszpańskiego zakonnika.
Początkowo historia przedstawiona przez Glukhovsky'ego mocno angażuje i zaciekawia, atmosfera oczekiwanie na kolejne rozdziały przekazane do tłumaczenia trzyma w napięciu. Ponadto wyczuwa się aurę zbliżającego się niebezpieczeństwa, co podtrzymują medialne doniesienia odczytywane w prasie czy wysłuchane w radioodbiorniku przez tłumacza. Informacje o kolejnych kataklizmach, mających miejsce w różnych rejonach świata, świadczą o tym, że można spodziewać się spektakularnej apokalipsy. Autor postanowił jednak postawić na nieco inną stronę postrzegania rzeczywistości. Stąd zakończenie powieści, które z pewnością jest niekonwencjonalne, a zarazem może rozczarować tych, którzy spodziewają się apokaliptycznej przygody.
"Czas zmierzchu" to powieść fantastyczna z elementami horroru, po trosze filozoficzna, odnosząca się do wydarzeń historycznych związanych z kulturą Majów. Jednocześnie zawiera oryginalne spojrzenie na naszą współczesną rzeczywistość i kondycję społeczeństw w postreligijnym świecie zachodnim.
Zaletą powieści jest odpowiedni poziom budowania klimatu i napięcia. Oba elementy występują zarówno w części narracji poświęconej egzystencji rosyjskiego tłumacza, jak i w dzienniku podróży do kraju Majów, który został spreparowany w bardzo oryginalny sposób. Do tego należy dodać ilustracje, które wykonał znany rysownik Anton Greczko. Wszystko to sprzyja lekturze, daje poczucie grozy i tajemnicy.
Zapewne część czytelników będzie utożsamiać się z głównym bohaterem powieści, który jako przedstawiciel tych, którzy przedkładają literaturę nad komputer i telewizję, jawi się jako romantyczny przedstawiciel dawnego świata. Przyznam, że należę do tej grupy, stąd młody tłumacz zaskarbił sobie moją sympatię, z przyjemnością uczestniczyłam w jego codzienności, w której z pietyzmem traktował pamięć o swojej babci, odnosząc się z dużą delikatnością do reliktów minionej epoki. Używając zabytkowej maszyny do pisania, parząc kawę lub herbatę w zgodzie z rodzinnym rytuałem, jawi się jako przedstawiciel gatunku, który już przeminął, ale wzbudza sympatię.
"Czas zmierzchu" to powieść zmagająca się z wizją kryzysu i końca Starego Świata. Demon stojący przed drzwiami mieszkania bohatera może być utożsamiany z zagrożeniami, które niesie współczesna polityka. A może jest uosobieniem historii, tej którą Glukhovsky określa tu mianem mitologicznej gorgony:

"Historia to gorgona Meduza; pod jej uważnym spojrzeniem wszystko obumiera i kamienieje".

Powieść "Czas zmierzchu" imponuje swą różnorodnością, zachęca do wielu interpretacji i zastanowienia się nad kwestią przemijania. Moim zdaniem książka warta przeczytania, choć z pewnością przeznaczona dla dojrzałego odbiorcy wymagającej literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W cieniu tamtych dni

Główną bohaterkę książki Emilię poznajemy w dwóch odsłonach. Jako wiekową już babcię Krzysztofa, który sprzątając na strychu i porządkując pamiątki, p...

zgłoś błąd zgłoś błąd