Metro 2034

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Metro (tom 2) | Seria: Kolekcja 70 lat Empik
Wydawnictwo: Insignis
6,61 (8423 ocen i 677 opinii) Zobacz oceny
10
386
9
549
8
1 230
7
2 323
6
2 192
5
1 085
4
319
3
249
2
66
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Метро 2034
data wydania
ISBN
9788366071315
język
polski
dodała
norimenai

Rok 2034. W ostatnim schronieniu ludzkości pojawia się znów zagrożenie. Czy rok po starciu z Czarnymi ponownie uda się wygrać walkę o przetrwanie? Moskwa 2034. Od pamiętnych wydarzeń, które początek i finał miały na stacji WOGN, minął niespełna rok. Na drugim krańcu moskiewskiego metra mieszkańcy Sewastopolskiej toczą walkę o przetrwanie z nowymi formami życia, wdzierającymi się z powierzchni...

Rok 2034. W ostatnim schronieniu ludzkości pojawia się znów zagrożenie. Czy rok po starciu z Czarnymi ponownie uda się wygrać walkę o przetrwanie?

Moskwa 2034. Od pamiętnych wydarzeń, które początek i finał miały na stacji WOGN, minął niespełna rok. Na drugim krańcu moskiewskiego metra mieszkańcy Sewastopolskiej toczą walkę o przetrwanie z nowymi formami życia, wdzierającymi się z powierzchni do ostatniej ludzkiej enklawy. Los stacji i jej mieszkańców zależy od dostaw amunicji, a te nagle ustają. Karawany giną bez wieści, urywa się łączność.

Z zadaniem wyjaśnienia zagadki i przywrócenia dostaw wyruszają: młody Ahmed, leciwy, niespełniony kronikarz metra Homer i Hunter, który niegdyś zaginął wśród czarnych, a teraz odnalazł się, choć jego tożsamość budzi wątpliwość... Do wyprawy dołącza Sasza, córka wygnanego naczelnika Awtozawodzkiej.

Kim naprawdę jest Hunter? Czy odwzajemni uczucie, jakim obdarzyła go Sasza? Jaką tajemnicę skrywają mroczne tunele moskiewskiego metra? Czy garstce śmiałków uda się ocalić tych nielicznych, którzy przetrwali zagładę?

Nowe wydanie drugiej części trylogii „Metro” Dmitrija Glukhovsky'ego, podobnie jak pierwszy tom oraz premierowa powieść kończąca cykl, zyskał nową oprawę graficzną autorstwa uznanego ilustratora rosyjskiego Iliji Jackiewicza, twórcy okładek m.in. takich książek jak „Futu.re” (Glukhovsky), „Łzy Diabła” (Magdalena Kozak), „Szczury Wrocławia” (Robert J. Szmidt). Ilustracje zamieszczone w nowych wydaniach świetnie podkreślają postapokaliptyczny klimat powieści.

 

źródło opisu: https://www.empik.com/

źródło okładki: https://www.empik.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (15682)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 931
marcin | 2018-07-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lipca 2018

Pomny doświadczeń z 1 tomu, tym razem przeczytałem "Metro 34" bardzo uważnie, w maksymalnym skupieniu, żeby tym razem nic mi nie umknęło.
"Metro 34" niestety rozczarowuje, zabrakło tego czegoś co było w 1 tomie,klimatu, poczucia zagrożenia, tej specyficznej aury, którą nasączona była 1 część. Wszystko tu jest jakieś takie płaskie, rozmyte,postaci mało konkretne i wyraziste ( może poza Hunterem),momentami wieje nudą. Odnoszę wrażenie jakby sam Dmitry chyba nie bardzo wiedział w którym kierunku jego książka ma podążyć i jak to wszystko zakończyć.
Mimo wszystko "Metro 34" to nadal kawał nieźle napisanej fantastyki, z bardzo celnymi uwagami autora na temat praw rządzących światem i ogólnie ludzkości (o tym kim jesteśmy i kim potrafimy się stać). Polecam mimo że o klasę ustępuje 1 tomowi.

książek: 427
veinylover | 2018-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2018

Czytając tę książkę, a właściwie wysłuchując audiobooka doznałem jaskrawego skojarzenia.
Otóż Czesław Miłosz w „Rodzinnej Europie” (mam nadzieję, że w tej właśnie książce, że się nie pomyliłem, bo czytałem ją niewyobrażalnie dawno, jeszcze podczas studiów, w głębokiej komunie) próbował zilustrować mentalność sowieckiego człowieka i w moją pamięć zapadły dwa przykłady. Zapewne było tego więcej, ale dwa incydenty zapadły w moją pamięć, być może z błędami w detalach, ale tylko w nieistotnych detalach, jeśli już...
W pierwszym przykładzie sowiecki żołnierz podrzyna gardło swojemu najlepszemu przyjacielowi, bo ma poczucie, że powinien to zrobić. Bądź to z pobudek materialnych, czy innych, nieważne. Ważne jest, że robi to z głębokim współczuciem dla swojej ofiary, z oczu płyną mu łzy, ale rżnąć jego gardła nożem nie przestaje. Rżnie i płacze. I naprawdę autentycznie współczuje, a jego sowieckie serce rozdziera wielki żal...
Drugi incydent odbywa się w jakimś bodajże transsyberyjskim...

książek: 184
Bykovsky | 2013-07-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lipca 2013

Pierwsze co pomyślałem po przeczytaniu tej książki to... nareszcie koniec! Momentami zasypiałem, a z braku chęci, czytałem ją dość długo. Wieje nudą na odległość.

Książka ma prawie same minusy - począwszy od nudy, braku konkretnej akcji, kiepskich bohaterów, a kończąc na pseudo-filozoficznym bełkocie autora. Momentami myślałem, że to jakaś bajka dla dzieci. Być może nawet autor stworzył tę książkę z takim zamysłem - jeśli tak, to dobrze mu to wyszło.
A bohaterowie naprawdę byli płytcy, jałowi, bezosobowi. Powtarza się schemat bezsensownej naiwności głównej bohaterki, Saszy, tak jak głównego bohatera z poprzedniej części, Artema. Gdyby ktoś tej dwójce powiedział, że na drugim krańcu metra siedzi i czeka święty Mikołaj, to i tak by tam poszli...

Jedyny plus, to rozwinięcie historii świata przedstawionego w „Metro 2033” - tutaj w końcu można się dowiedzieć, dlaczego ludzie żyją w metrze, jest opisywana (pokrótce, ale dobre i to) wojna nuklearna sprzed dwóch dekad, w końcu są pewne...

książek: 695
Karol | 2018-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 sierpnia 2018

Gdy czytałem tę książkę po raz pierwszy, nie byłem nią specjalnie zachwycony, ale z drugiej strony nie czułem większego rozczarowania lekturą. Niestety, tym razem rozczarowałem się dosyć mocno, co jest szczególnie przykre biorąc pod uwagę fakt że pierwsze kilka rozdziałów naprawdę zachęca do czytania.

W poprzednim tomie "Metra" mieliśmy do czynienia z mało wyrazistym bohaterem, który przedziera się przez intrygujący labirynt podziemnych tuneli, gdzie każda stacja jest w pewien sposób niezwykła. Tym razem odwiedzone stacje można zliczyć na palach jednej ręki(niekoniecznie ludzkiej, jeśli ktoś chciałby się wykłócać), a żadna z nich nie wyróżnia się z tłumu.

Autor postanowił popracować za to nad swoimi bohaterami, cała trójka to dosyć dziwna zbieranina, każdym z nich kieruje co innego, a ich wzajemne relacje są nawet interesujące. A, przynajmniej do czasu, ponieważ Pan Głuchowski skupia się na nich tak bardzo, że z czasem zwyczajnie ich przerysowuje. Postacie z ostatnich stron...

książek: 2289

"Życie miliardów ludzi urwało się jednocześnie. Miliardy myśli pozostało niewypowiedziane, miliardy marzeń - niespełnione, miliardy krzywd - niewybaczone."

Kolejna część trylogii wciąż jest dobra, ale już niestety nie wybitna... Z przykrością stwierdziłam, że coś się po drodze rozmyło i zagubiło... Groza i klimat wprost nie do opisania w pierwszym tomie aż zapierały dech, tutaj pozostały ich tylko resztki.

To nie jest zła powieść, jednak nieporównywalnie gorsza w stosunku do poprzedniej - także jeśli chodzi o bohaterów i relacje między nimi. Zainteresował mnie jedynie Hunter, pozostali, z Saszą na czele, są nijacy, papierowi, wyblakli. Przełknęłam to tylko dlatego, że jako nieuleczalna romantyczka rozczuliłam się wątkiem miłosnym...

Całość wydała mi się też bardzo nierówna - były momenty lepsze, poruszające, inne zaś czytałam zupełnie bez emocji, za to ze sporą dozą znużenia.

Może nie czuję się bardzo zawiedziona tą książką, ale usatysfakcjonowana również nie.

książek: 2054
jamczyk | 2017-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2017

Różni się od poprzedniczki. Są inni bohaterowie, inne problemy, inna droga, inna walka, tylko metro pozostaje niezmienne - wilgotne, mroczne, żywe. Inna historia, która wydarzyła się w tunelach moskiewskiego metra, i w tym, chyba jest cały urok tej powieści.

książek: 268
Marcin | 2011-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2011

Zawiodłem się niesamowicie, całą książkę przeszedłem czekając na akcję.. Która wystąpiła w 2 - 3 rozdziałach. W pierwszej części urzekł mnie niesamowity klimat, otoczenie, atmosfera, napięcie. Tutaj tego nie znalazłem, znalazłem za to niekończące się rozważania Homera niczym 14letniej nastolatki, bezpłciowe, mdłe postacie (wszyscy! Sasza, Artem, Homer, Muzyk.. są tak mdli że aż nieciekawi), nikły procent akcji.. Gdyby nie spora ciekawość, i pewny już utworzony obraz metra, które we mnie wytworzyła część pierwsza, ten tom był by całkowicie nijaki. Wydawać się może, że 2034 zostało stworzone na fali popularności 2033, byle by tylko nabić dalej sprzedaż.

książek: 959
Shimik | 2016-06-19
Na półkach: Przeczytane

Mroczny świat Metra 2034 uważam za ciekawszy niż to było w przypadku Metra 2033. Jeśli już słyszałem opinię o książkach z cyklu metra to zazwyczaj im się podobała bardziej pierwsza część. Po przeczytaniu pierwszej części myślałem, że już nie wrócę do uniwersum Metra, a jednak teraz miałem ochotę wejść ponownie do tych tuneli i przeżyć wraz z bohaterami kolejne niebezpieczne przygody. Najgorsze w tej książce jest to, że wizja jaką przedstawia nam Glukhovsky jest mocno prawdopodobna. Nie chodzi mi o te mutanty, bo jakoś akurat w to wątpię, ale o zagładę ziemi za pomocą bomb nuklearnych. Można ten świat określić tymi słowy: ziemia stworzyła człowieka, człowiek zniszczył ziemię, ziemia zniszczyła człowieka.

książek: 855
nigrum | 2012-07-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadamy
Przeczytana: 19 lipca 2012

"Hen daleko na Linii Sokolniczeskiej, za siedmioma pustymi stacjami, za trzema zburzonymi mostami, za tysiącem tysięcy pokładów kolejowych leży Czarodziejskie podziemne miasto. Miasto jest zaczarowane i zwykli ludzie nie mogą do niego wejść. Mieszkają w nim czarodzieje i tylko oni potrafią wychodzić za bramy miasta i wracać do środka. A pod nim, na powierzchni ziemi , stoi ogromny zamek z wieżami, w których kiedyś mieszkali ci potężni czarodzieje.(...) Kiedy doszło do wielkiej wojny i na ziemie zaczęły spadać rakiety nuklearne, czarodzieje zeszli do swojego grodu i zaczarowali wejście,żeby nie trafili do nich zli ludzie, którzy wywołali wojnę..."

Taką bajkę kiedyś usłyszą nasze dzieci. Może nie identyczną, ale misie zostaną w niej zastąpione żelastwem a kolory szarością i brudem. Znana i kochana zielona planeta zmieni się w popiół i dym. Wizja nieprawdopodobna?
Dmitrij Głuchowski przedstawił nam świat zamknięty w metalowej puszce metra moskiewskiego. Doszczętnie zniszczony przez...

książek: 211
Pinkiman | 2015-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2014

Było mi naprawdę przykro, jak po tak dobrej powieści jaką było "Metro 2033" ten sam autor mógł stworzyć taką historię bez duszy. Do tej pory nie wiem, o czym ta książka miała być, bohaterowie byli nieciekawi, a znikoma ilość akcji sprawiała, że mimo małej objętości książkę czytało się w żółwim tempie. Tylko dla zagorzałych fanów uniwersum.

zobacz kolejne z 15672 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd