Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bad Mommy. Zła mama

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,02 (378 ocen i 100 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
39
8
89
7
123
6
52
5
27
4
14
3
10
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bad Mommy
data wydania
ISBN
9788365836083
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą, wspólnie wychowują kilkuletnią Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się nieodłączną przyjaciółką Jolene. Z czasem zachowanie Fig staje się coraz bardziej niepokojące – dom wypełnia identycznymi rzeczami jak u przyjaciółki, kupuje te same ubrania, a jej Instagram...

Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą, wspólnie wychowują kilkuletnią Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się nieodłączną przyjaciółką Jolene. Z czasem zachowanie Fig staje się coraz bardziej niepokojące – dom wypełnia identycznymi rzeczami jak u przyjaciółki, kupuje te same ubrania, a jej Instagram zawiera zdjęcia Dariusa...

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 245
mama_trojki | 2017-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2017

Wow... Tarryn Fisher wbiła mnie w fotel. Totalnie zawładnęła moim czasem i moimi myślami. A ja... no cóż, zupełnie się tego nie spodziewałam. Myślałam, że będzie to kolejna - wychwalana przez innych - książka, która mnie nie porwie i nie zachwyci. A jednak, stało się inaczej. "Bad mommy" czytało mi się rewelacyjnie!Wręcz nie mogłam się oderwać. Jeśli inne książki tej autorki są równie dobre i tak wciągające - chcę je wszystkie. Tu i teraz :)

Fig nie jest normalna i... doskonale o tym wie. Bardzo wcześnie, bo już w dzieciństwie, zaakceptowała, że zostanie sama, bo nie znalazła nikogo takiego, jak ona. Jej przyjaciółmi były osoby, które tylko ona widziała, a jako dorosła - większość swoich znajomości zawierała przez internet. Fig obserwowała ludzi, a potem chciała tego, czego oni chcieli. Była głodna życia i uwagi. Uważała, że większość ludzi nie zasługuje na to, co ma. A już z pewnością - na to, by mieć dzieci, zwłaszcza kiedy ona ich mieć nie może. Raz jej się prawie udało, ale potem nagle jej dziecko - jej córeczka - zniknęła. Fig tak bardzo pragnie dziecka, że kiedy zupełnym przypadkiem spotyka dziewczynkę, która jest w wieku, w jakim byłaby jej córka - zaczyna wierzyć, że to jej własne, odnalezione dziecko:

"Gdy tylko ją zobaczyłam, obudziłam się z długiego snu [...] Zamknęłam oczy i podziękowałam wszechświatowi za ten dar [...] To była ona. Wiedziałam o tym. Wszystko, czego pragnęłam. Wszystko, na co liczyłam." (s.9-10)

Nagle wszystkie elementy układanki wskoczyły na swoje miejsce. Fig została mamą prawdziwej dziewczynki. Od tej chwili wiedziała, że nic już ich nie rozdzieli. Zaczyna śledzić małą Mercy i jej rodziców. Ustala, gdzie mieszkają i obserwuje ich dom, by poznać zwyczaje rodziny, a następnie... wprowadzić się obok i zaprzyjaźnić z nimi.

Jolene i Darius Avery są szczęśliwym młodym małżeństwem, wspólnie wychowującym kilkuletnią Mercy. Mają swoje grono zaufanych przyjaciół, lecz kiedy Fig wprowadza się do sąsiedniego domu, Jolene chętnie zaprasza ją na herbatkę. Najpierw jedną, potem drugą... aż w końcu nowa sąsiadka staje się stałą bywalczynią ich domu i nieodłącznym elementem życia rodziny. Fig w bardzo krótkim czasie zaskrabia sobie sympatię małej Mercy. Dla Jolene z kolei, staje się kimś w rodzaju powiernicy. Jednak, jak nie trudno się domyślić - jej rady i zainteresowanie, nie są szczere. Dla Fig, Jolene jest złą mamą, która nie tylko nie zasługuje na Mercy, ale i... na Dariusa. Bo przecież, co Fig zrozumie z czasem, on również pisany jest jej.

Darius...no właśnie. Niby jest idealnym mężem i ojcem, ale od początku czujemy, że coś z nim jest nie tak. Jako jeden z pierwszych dostrzega niepokojące zachowanie Fig - jej usilne upodobnianie się do Jolene. Ostrzega nawet swoją żonę, próbuje pokazać prawdziwe oblicze ich sąsiadki, a jednocześnie sam zbyt mocno pozwala jej wniknąć do ich życia.

Książka jest niesamowita. Kiedy wydaje nam się, że coś tam już wiemy i rozumiemy - nagle BUM, okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Mnie osobiście najbardziej zaintrygował Darius. Jak już wcześniej napisałam, przypuszczałam, że coś z nim jest na rzeczy, ale tego... się nie spodziewałam. To, czego się o nim dowiadujemy - zwala z nóg. Serio. Bardzo spodobał mi się też pomysł prowadzenia narracji z trzech różnych punktów widzenia, dzięki czemu na całą historię spoglądamy z szerszej perspektywy. Każdy z narratorów dorzuca swoją cegiełkę, odkrywając to, co pozostali przemilczeli lub zwyczajnie o tym nie wiedzieli.

Tarryn Fisher pokazuje nam świat psychopatów i socjopatów - ludzi nieprzystosowanych do życia. Manipulatorów, egoistycznie skupionych na sobie i swoich potrzebach. To świat obsesji, problemów i urojeń. Świat niebezpieczny i budzący niepokój, a jednocześnie - szalenie wciągający.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
I kochaj mnie

Jedna z moich ulubionych par :D Dominic i Alecia! Jeżeli przebrnęliście przez poprzednie 6 części serii Ze mną w Seattle, ta zdecydowanie przypadnie W...

zgłoś błąd zgłoś błąd