Czasami kłamię

Tłumaczenie: Agnieszka Walulik
Wydawnictwo: W.A.B.
7,33 (1594 ocen i 353 opinie) Zobacz oceny
10
108
9
176
8
420
7
496
6
273
5
87
4
20
3
12
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sometimes I Lie
data wydania
ISBN
9788328047570
liczba stron
400
język
polski
dodała
ewagu

Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o Amber Reynolds. Pierwsza: jej mąż już jej nie kocha. Amber jest w śpiączce (rzecz druga), w którą zapadła po wypadku samochodowym. Jej ciało jest nieruchome, ale umysł pracuje na najwyższych obrotach, starając się odtworzyć minione dni i tygodnie. Siniaki i obrażenia na jej ciele wskazują, że nie był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lecz celowe...

Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o Amber Reynolds. Pierwsza: jej mąż już jej nie kocha.
Amber jest w śpiączce (rzecz druga), w którą zapadła po wypadku samochodowym. Jej ciało jest nieruchome, ale umysł pracuje na najwyższych obrotach, starając się odtworzyć minione dni i tygodnie. Siniaki i obrażenia na jej ciele wskazują, że nie był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lecz celowe działanie. Głównym podejrzanym jest jej mąż. Ale w tej opowieści nic nie jest proste, bo (rzecz trzecia) Amber czasami kłamie.

 

źródło opisu: https://merlin.pl/czasami-klamie-alice-feeney/7692756/

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 500

Sen nie sen

Nazywam się Amber Reynolds. Są trzy rzeczy, które powinniście o mnie wiedzieć:
Jestem w śpiączce.
Mój mąż już mnie nie kocha.
Czasami kłamię.

Takim wyznaniem raczy nas na samym wstępie bohaterka powieści Alice Feeney i - bądźmy szczerzy - raczej nie jest to rzecz jaką człowiek spodziewa się usłyszeć na samym początku znajomości. No chyba że jest psychoterapeutą. A zważywszy na to, że nim nie jestem, to aż się zapowietrzyłam z wrażenia, gdyż była to oczywista zapowiedź nieźle zawikłanej historii. Bo jak uwierzyć w słowa kobiety, która już na początku zaznacza, że „czasami kłamie”? To „czasami” to rzecz bardzo względna, zwłaszcza że nie wiadomo na jaką skalę bohaterka kłamie. Ale po kolei.

W Boże Narodzenie Amber Reynolds, trzydziestopięcioletnia prezenterka radiowa, trafia do jednego z londyńskich szpitali. Zapadła w śpiączkę, a poza obrażeniami typowymi dla ofiar wypadku samochodowego lekarze znajdują na jej ciele siniaki i potłuczenia wskazujące na doznaną przemoc fizyczną. Uwięziona w nieruchomym ciele, ale w pełni świadoma, kobieta za wszelką cenę próbuje przypomnieć sobie wydarzenia z ostatnich kilku godzin, lecz jej pamięć jest pełna luk, a koszmarne sny mieszające się z mglistą rzeczywistością utrudniają poskładanie kolejnych elementów układanki w logiczną całość. Odkrycie prawdy utrudnia jeszcze jedna rzecz, a mianowicie fakt, że Amber czasami kłamie.

Obecnie bardzo popularnym zabiegiem wśród początkujących pisarzy jest komponowanie powieści metodą retrospekcji –...

Nazywam się Amber Reynolds. Są trzy rzeczy, które powinniście o mnie wiedzieć:
Jestem w śpiączce.
Mój mąż już mnie nie kocha.
Czasami kłamię.

Takim wyznaniem raczy nas na samym wstępie bohaterka powieści Alice Feeney i - bądźmy szczerzy - raczej nie jest to rzecz jaką człowiek spodziewa się usłyszeć na samym początku znajomości. No chyba że jest psychoterapeutą. A zważywszy na to, że nim nie jestem, to aż się zapowietrzyłam z wrażenia, gdyż była to oczywista zapowiedź nieźle zawikłanej historii. Bo jak uwierzyć w słowa kobiety, która już na początku zaznacza, że „czasami kłamie”? To „czasami” to rzecz bardzo względna, zwłaszcza że nie wiadomo na jaką skalę bohaterka kłamie. Ale po kolei.

W Boże Narodzenie Amber Reynolds, trzydziestopięcioletnia prezenterka radiowa, trafia do jednego z londyńskich szpitali. Zapadła w śpiączkę, a poza obrażeniami typowymi dla ofiar wypadku samochodowego lekarze znajdują na jej ciele siniaki i potłuczenia wskazujące na doznaną przemoc fizyczną. Uwięziona w nieruchomym ciele, ale w pełni świadoma, kobieta za wszelką cenę próbuje przypomnieć sobie wydarzenia z ostatnich kilku godzin, lecz jej pamięć jest pełna luk, a koszmarne sny mieszające się z mglistą rzeczywistością utrudniają poskładanie kolejnych elementów układanki w logiczną całość. Odkrycie prawdy utrudnia jeszcze jedna rzecz, a mianowicie fakt, że Amber czasami kłamie.

Obecnie bardzo popularnym zabiegiem wśród początkujących pisarzy jest komponowanie powieści metodą retrospekcji – skorzystały z tego chociażby Paula Hawkins, Gilly Macmillan czy Louise Jensen. Alice Feeney również bazuje na tej metodzie, jednak ona poszła o krok dalej i wplotła jeszcze formę dziennika. Całość daje bardzo interesujący efekt i sprawia, że jeszcze trudniej połapać się w tej i tak dość już zagmatwanej historii. Losy Amber, jej siostry Claire i męża Paula są odkrywane stopniowo, równomiernie z postępami jakie robi sama Amber w czasie próby zrekonstruowania wydarzeń. Niejednokrotnie ulegają one zmianie, gdyż pamięć płata jej figle i w końcu sama już nie wie, co jest jawą, a co jedynie wytworem jej wyobraźni. Co jest prawdą, a co kłamstwem? Zdezorientowana zaczyna kwestionować wszystko, co stawia przed nią jej własny umysł, ciągnąc za sobą czytelnika niczym kamień.

Śpiączka. To musi być przerażające doznanie, być więźniem własnego ciała, nad którym nie ma się żadnej kontroli. Jak to jest być w pełni świadomym, ale nie móc się poruszyć? Mieć świadomość, że ciało nie chce cię słuchać i bez względu na Twoje wysiłki nie drgnie ani jeden mięsień? Alice Feeney poświęciła dość sporo uwagi stanowi psychicznemu bohaterki, nie zagłębiając się w fachowe szczegóły. W tym wypadku uważam to za plus, gdyż przekonałam się, że ta tematyka to dość grząski grunt dla mało doświadczonych pisarzy.

„Czasami kłamię” to książka, którą można przeczytać wiele razy, a i tak za każdym razem odkryje się coś nowego. Ta historia po prostu nie ma jednej wiarygodnej wersji wydarzeń. Ja na przykład nadal nie jestem pewna, co się tak naprawdę wydarzyło i za jakiś czas ponownie sięgnę po tą intrygującą opowieść chociażby po to, żeby spojrzeć na nią w nowym świetle i skupić się na z pozoru nic nieznaczących szczegółach.  

Natalia Neisser

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3818)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 792
reptar | 2018-01-03
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki

Opowieść wyślizgująca się jak namydlona ryba. Uważnie skonstruowana, misternie tkana. Myślę, że większość – o ile nie każdy – z jej czytelników tu czy ówdzie uśmiechnie się z uznaniem, jak to potrafiono go zwieść.

W tych okolicznościach przyrody na zupełnie zbędne wyszły te cętki, które miały opowieści przydawać napięcia, takie w stylu zobaczyła drzwi i nie wiedziała, czy da radę do nich dotrzeć, zanim... Bez tej thrillpańszczyzny, choć trzeba przyznać, że odrabianej bez jakiegoś szczególnego zaangażowania, byłoby i tak znakomicie.

Pomysł, by oprzeć fabułę na odwracaniu kota ogonem, okazał się też skądinąd taryfą ulgową dla autorki. Chytry trick, pozazdrościć. Jeśli coś wydaje ci się naciągane, nie stwierdzisz, czy to w wiarygodność wydarzeń uderza, czy nie. Wiarygodność wszak została skasowana z katedry. Bo gdyby nie to, to przyczepiłbym się choćby do ducha założenia, że poza oświetlonym ogródkiem nikt dwu do dwóch nie doda. Pierwszemu lepszemu detektywowi z serialu, gdyby...

książek: 978
nadzieja1925 | 2017-10-09
Przeczytana: 08 października 2017

"Zawsze będziemy jak dwa ziarna groszku z jednego strączka."

Niepokojąca, groźna, lecz dryfująca w ramionach normalności.

"Czy ktoś w ogóle mówi prawdę?"

Cóż... w tej książce na pewno nie.
Pomimo tego, że poznajemy Amber już jako mężatkę, podłoże historii zawarte będzie w pamiętniku 10-letniej dziewczynki. To ona doprowadziła do obrazu, jaki teraz nam się ukazuje.
Szpital? Śpiączka? Zdradzający mąż? Zazdrosny ex? Zmartwiona siostra?

"Jestem niebezpieczna..."

Jako prezenterka radiowa Amber Reynolds musi czasem zagrać niebezpieczną kartą, aby pozbyć się swojej odwiecznej rywalki w pracy. Jednakże niedozwolone triki zdarzają jej się również off the record...

"A dlaczego taka jestem?"

Na to pytanie będzie mogła wam odpowiedzieć sama bohaterka już od 25.10.2017, dlatego zachęcam do zakupy.


Muszę szczerze przyznać, że było to najlepsze pierwsze książkowe wrażenie! Doręczona paczka podpisana "Uwaga, otwierać ostrożnie.", a każda kolejna warstwa książki obwinięta bibułką,...

książek: 1009
Stokrotka | 2018-10-19
Przeczytana: 18 października 2018

Z ciekawości, przed napisaniem opinii zerknęłam na oceny czytelników. Niektóre pokrywają się z moją, inne są o kilka oczek niższe. Niektórych ta powieść znużyła – mnie zachwyciła. Ogromnym plusem jest niejednoznaczna, zaskakująca i intrygująca fabuła. Niby coś już wiesz, poukładałaś sobie elementy układanki, ale zostaje ci w ręku jeden niepasujący, który rujnuje cały obrazek i trzeba zaczynać wszystko od początku. Tak właśnie jest z tą historią. Nic tu nie jest oczywiste ani czarno-białe. To jedna z tych książek, którą odkłada się z żalem, gdy wzywają obowiązki.
Główna bohaterka Amber potrafi zaskoczyć i mocno namieszać. Jej zachowanie niepokoi już w pierwszych rozdziałach – nerwica natręctw, sztuczność w zachowaniu, nakładanie masek - a to przecież tylko początek …
Do zalet zaliczę także styl Alice Feeney. Podobały mi się jej trafne spostrzeżenia dotyczące ludzkich zachowań, niebanalne porównania i opisy wyglądu bohaterów. Powieść „Czasami kłamię” to taki literacki odpowiednik...

książek: 843
Nina | 2018-01-15
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 15 stycznia 2018

"Nazywam się Amber Reynolds. Są trzy rzeczy, które powinniście o mnie wiedzieć:
Jestem w śpiączce.
Mój mąż już mnie nie kocha.
Czasami kłamię."
Zaintrygował Was wstęp? Mnie również. Bardzo. Zaczęłam więc czytać i tak jakoś cholernie mi nie szło. Nie chciało zaiskrzyć, nic a nic. I znowu się zastanawiałam - czy to ja mam problem? Może powinnam przestać czytać na jakiś czas? Może za dużo czytam i dlatego ciężko mnie czymś zaskoczyć? To wszystko już było, to wszystko już gdzieś czytałam. I tak było prawie do końca. Ostatnie 10-20% książki to był ten moment, kiedy przez nudę zaczęła przebijać się iskierka zainteresowania, z tej iskierki powstał pożar i do tej pory tak naprawdę nie wiem, co w tej książce było prawdą. Bardzo intrygujące zakończenie, każdy je sobie pewnie zinterpretuje po swojemu. Powiem Wam tyle - to, co wydawałoby się prostą historią wcale proste nie jest. Kto jest kim w tej historii? Ja już sama nie wiem :)

książek: 247

Czasami się nudziłam...
Czasami kartowałam...
Czasami zastanawiałam się, jakim cudem przeciętna książka z jednym świetnym, o tak, naprawdę znakomitym zwrotem akcji i dziesiątkami stron, z których wiało nudą, została okrzyknięta światowym bestsellerem. Dział marketingu musiał się napocić.
Pomijam fakt, że fabuła była naciągana, a motywacje bohaterów mocno wątpliwe. Może po prostu trudno jest w interesujący sposób opisać stan śpiączki? Bohaterka leży i duma, a czytelnik czyta i się złości, bo o wiele ciekawsze są wstawki z pamiętnika i skoki w przeszłość.
Historia mnie nie przekonała, ale rozumiem, dlaczego innym mogła się podobać.

książek: 182
zaczytanapatka | 2017-10-15
Przeczytana: 15 października 2017

"Nazywam się Amber Reynolds. Mam trzydzieści pięć lat. Moim mężem jest Paul.Powtarzam sobie w głowie te trzy fakty, trzymam się ich kurczowo, jakby mogły mnie ocalić, lecz mimo to pamiętam, że czegoś w tej historii brakuje, ktoś wyrwał ostatnie kartki. Gdy już uzupełniam w miarę możliwości wspomnienia, na powrót je zagrzebuję, aż cichną w mojej głowie na tyle, bym znowu mogła myśleć, czuć, próbować doszukać się w tym jakiegoś sensu. Jedno wspomnienie odmawia jednak posłuszeństwa, uparcie próbuje wydostać się na powierzchnię, ale nie chcę dać mu wiary."

Amber Reynolds jest prezenterką radiową. W święta Bożego Narodzenia w niewyjaśnionych okolicznościach odniosła poważne obrażenia w wypadku. Teraz znajduje się w stanie śpiączki i choć fizycznie jest przykuta do łóżka to jej umysł pracuje na najwyższych obrotach. A ma nad czym pracować, ponieważ Amber nie pamięta ani chwili tego co się stało. Ze wszystkich sił próbuje przypomnieć sobie, co stało się tamtego dnia. Amber nie wie już co...

książek: 324
mikakeMonika | 2018-01-02
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 stycznia 2018

Do połknięcia na raz.
Tak zaskakująca, że w pewnym momencie czułam się jak ktoś zmuszony do myślenia nie tą półkulą, którą myśli zazwyczaj :)
Dobra. Bardzo dobra. Polecam.

książek: 705
Karol | 2018-10-22
Na półkach: Ebook, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 października 2018

Podchodziłem do tej lektury dosyć ostrożnie. Zawsze tak mam z książkami które są dosyć mocno promowane na kolejny wielki hit przez wszystkich krytyków. Głównie z tego powodu sięgnąłem po nią dopiero prawie rok po premierze, ale może to i dobrze.

Po odjęciu całej machiny promocyjnej i wyzerowaniu oczekiwań zza zasłony wyłania się całkiem niezła lektura przy której spędziłem kilka miłych godzin. Wydaje mi się jednak że gdybym bardziej sugerował się reklamą mógłbym się trochę rozczarować, ale tylko trochę.

Czytałem tę książkę na trzy razy i wydaje mi się że idealnie trafiałem na momenty przełomowe które swego rodzaju dzieliły całość na trzy części. Początek jest całkiem intrygujący, autorka powoli wprowadza nas w historię Amber, rzuca kilka wskazówek i stara się utrzymać czytelnika przy lekturze. Środkowa część wydała mi się dosyć miałka, chociaż może mieć to związek z brakiem kilku istotnych informacji. Historia naprawdę nabiera tempa w ostatniej tercji gdzie mamy do czynienia z...

książek: 1181
Izabela Pycio | 2017-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 października 2017

"Ludzie uważają, że dobro i zło to przeciwieństwa, ale są w błędzie - to tylko lustrzane odbicia widoczne w potłuczonym szkle."

Thriller bazujący na frapującej osnowie fabularnej. Powstaje wrażenie, że nawet gdyby bardzo chciało się, to nie można by było zmieścić w nim więcej intryg, zwrotów akcji i zaskakujących elementów. W każdym rozdziale znakomicie przygotowane niespodzianki dla czytelnika, elektryzujące impulsy do snucia ciekawych domysłów, zachęty do dokonywania w błyskawicznym tempie trafnych interpretacji zachowań głównej bohaterki, a wobec mnóstwa szybko zmieniających się czynników wcale nie jest to proste i klarowne. Kreatywne pobudzanie wyobraźni. Silne odbieranie emocji postaci. Brak wytchnienia w przyjemnym procesie pochłaniania zdumiewających przekazów. Powieść sympatycznie wciąga, choć wiele zatrważających mrocznych tajemnic, dewastujących psychikę sekretów i odwołań do bolesnej przeszłości.

I właśnie taka naprzemienność dobrych i złych zjawisk, niejednoznaczność...

książek: 1872
korcia | 2018-01-07
Przeczytana: 27 grudnia 2017

„Czasami kłamię” to jedna z lepszych książek, jakie miałam okazję czytać w tym roku, dlatego aż trudno uwierzyć, że mówimy tu o debiucie literackim Alice Feeney. Świetnie skonstruowana fabuła w połączeniu z żywymi i pełnymi sprzeczności postaciami sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem. Akcja mknie, wielokrotnie zaskakuje czytelnika, uświadamia mu, że wszystkie jego wcześniejsze obserwacje są błędne. „Czasami kłamię” zabiera nas w mglistą rzeczywistość, z której stopniowo wyłaniają się jakieś elementy, ale są one na tyle niejednoznaczne, że czytelnik długo ma duży problem z wyciągnięciem sensownych wniosków, a nawet gdy w końcu mu się to udaje, to autorka szybko jakimś drobiazgiem burzy ten obraz…

http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2017/12/alice-feeney-czasami-kamie.html

zobacz kolejne z 3808 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Październik powoli zbliża się do końca, ale lista naszych patronatów jest długa i ciekawa. W tym tygodniu polecamy między innymi wstrząsający thriller polityczny, intymną opowieść o rozliczaniu się z przeszłością oraz mroczny i wciągający kryminał. Sprawdźcie sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd