Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prokurator

Wydawnictwo: Muza
6,58 (822 ocen i 213 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
66
8
135
7
198
6
150
5
102
4
39
3
35
2
15
1
19
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328706309
liczba stron
320
język
polski
dodała
eMM

Trzydziestoletnia, niezwykle atrakcyjna Kinga Błońska jest szczęśliwą kobietą. To znaczy była. Od wielu lat dzieliła życie z tym samym mężczyzną a zawodowo, jako błyskotliwa adwokatka, odnosiła sukcesy na sali sądowej. Teraz jednak fortuna przestała jej sprzyjać: nie dość, że przyłapała męża na zdradzie, to musiała również podjąć się prowadzenia sprawy groźnego bandyty „Szarego”. Co gorsza,...

Trzydziestoletnia, niezwykle atrakcyjna Kinga Błońska jest szczęśliwą kobietą. To znaczy była. Od wielu lat dzieliła życie z tym samym mężczyzną a zawodowo, jako błyskotliwa adwokatka, odnosiła sukcesy na sali sądowej. Teraz jednak fortuna przestała jej sprzyjać: nie dość, że przyłapała męża na zdradzie, to musiała również podjąć się prowadzenia sprawy groźnego bandyty „Szarego”. Co gorsza, „Szary” jest jej przyrodnim bratem, z którym od dawna nie miała – i nie chciała mieć – nic do czynienia.
Wydarzenia ostatnich tygodni postanawia odreagować w dyskotece. Po raz pierwszy w życiu ma ochotę zachować się nieodpowiedzialnie… i udaje się jej to aż za bardzo. Ląduje w mieszkaniu Łukasza, którego dopiero co poznała na parkiecie. Po niesamowitych miłosnych uniesieniach, zaspokojna seksualnie, ale skacowana moralnie, ukradkiem wraca do domu. Zaledwie kilka godzin później przekonuje się, że pech upodobał ją sobie na dobre: "facet na jedną noc" okazuje się prokuratorem prowadzącym sprawę jej przyrodniego brata. Jakby tego było mało, wszystko wskazuje na to, że pozasłużbowe kontakty Kingi i Łukasza nie ograniczą się do jednego gorącego spotkania…

 

źródło opisu: https://muza.com.pl/ksiazki/2729-prokurator-9788328706309.html

źródło okładki: https://muza.com.pl/ksiazki/2729-prokurator-9788328706309.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 895
Malwina | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 03 czerwca 2017

W pierwszej kolejności powódka wskazuje, że...

Ta książka jest genialna.

W dalszej kolejności zaznaczyć należy, iż...

Mróz nie ma monopolu na thrillery prawnicze z polskimi geniuszami palestry w roli głównej - właściwie na thrillery prawnicze sensu largo (autorko wybacz, ale nie unikniesz niestety porównań...).

Na marginesie jedynie strona powodowa wyjaśnia, że...

"Prokurator" to bardzo udany debiut!

Gdy przeczytałam informację, że nakładem Wydawnictwa Akurat w maju ma ukazać się książka traktująca o polskich prawnikach (znów ci adwokaci... radcowie prawni są traktowani w polskich mediach i kulturze baaaaardzo po macoszemu...) wiedziałam, że MUSZĘ ją przeczytać. Dlatego spróbujcie sobie wyobrazić moje zaskoczenie, gdy pewnego dnia otrzymałam paczkę-niespodziankę od wydawnictwa z trzema książkami, a w niej był właśnie "Prokurator". Co uważniejsi czytelnicy mojego bloga (najbliższych i przyjaciół nie wliczam :P) pewnie orientują się, że należę do właśnie opisanej wyżej części społeczności, tylko reprezentującej niebieskie żabociki. Mróz mnie już od jakiegoś czasu męczy (wszelkie błędy i nieścisłości wytykam na bieżąco), a jego "Inwigilacja" (jeszcze o niej tutaj nie pisałam) trąci nieco melodramatycznością, Byłam bardzo ciekawa, kim jest osoba, która "odważa się" być konkurencją dla osoby, która dla wielu czytelników jest wręcz guru, która zagarnęła polski rynek literatury obyczajowo-prawniczej (jeśli mogę to tak nazwać) i która ma kierunkowe wykształcenie...

I albo autorka, ukrywająca się pod pseudonimem Paulina Świst faktycznie jest praktykującą adwokat, albo ktoś zrobił dla niej dobry research.

U Mroza denerwuje mnie przeinaczanie najdrobniejszych pierdół, na które nikt inny właściwie nie zwróci uwagi, a które autor tłumaczy jako fikcję literacką, no ale kurde skoro wiem, że u nas Sąd nie wchodzi przy publiczności na salę rozpraw, to nagle nie piszę, że "Wstać! Sąd idzie!". Tak troszkę, troszeńkę, po cichu liczę na odrobinę rzetelności w tym zakresie. No bo skoro wiem, jak jest, to po co wymyślam inaczej?

I Paulina Świst właśnie to daje swoim czytelnikom.

Oprócz interesującej fabuły, genialnie wyrazistych bohaterów, fenomenalnych dialogów i pikantnych (ale smacznych) scen.

Kingę poznajemy w gliwickim pubie. Jest atrakcyjną 30-latką, która szuka faceta na jedną noc. Bo może, bo ma na to ochotę, bo zdradził ją mąż, bo chce odreagować. Na szczęście, nim zdąży się dwa razy zastanowić, napatacza się Łukasz - kandydat idealny, by osiągnąć zamierzony cel. Rano Kinga chyłkiem (hue hue hue) opuszcza mieszkanie swojego kochanka tylko po to, by wkrótce spotkać go... na sali sądowej - oczywiście po przeciwnej stronie. Kinga jest obrońcą "Szarego", oskarżonego o wiele przestępstw swojego przyrodniego brata, a Łukasz jest w tej samej sprawie oskarżycielem publicznym, znanym w opinii publicznej jako prokurator. I tak właśnie zaczyna się ta historia - pełna napięcia i niedomówień, które każą czytelnikowi jak w transie przewracać kolejne kartki książki.

Historia napisana została z dwóch perspektyw (tak, jak najbardziej lubię) - Kingi i Łukasza. Dzięki temu doskonale wiemy, co dzieje się w głowach tych dwojga i czym kierują się w swoich działaniach. Cięty język i bezbłędne postrzeganie rzeczywistości to zdecydowanie znak rozpoznawczy Pauliny Świst - czasami miałam wrażenie, że autorka czyta moje myśli. To, co sobie pomyślałam o danej sytuacji, za kilka zdań czytałam w książce. Może to prawnicy mają w jakiś specyficzny sposób spaczony mózg - nie wiem! Faktem jest, że styl autorki bardzo przypadł mi do gustu i nie odstraszyły mnie pojawiające się w książce wulgaryzmy, które były tak zajebiście adekwatne do okoliczności, że wręcz nie można było użyć innego określenia. Bo uwaga - w życiu codziennym również używamy wulgaryzmów. Dacie wiarę? To są normalne części mowy, jak zdrobnienia czy inne onomatopeje (piszę to po kilku kieliszkach wina, dlatego wybaczcie mój polot w tym zakresie, tudzież upodlenie, w zależności od tego, jakie macie poczucie humoru... albo w ogóle go nie macie) - a piszę o tym, żeby uprzedzić co bardziej wyczulone osoby na tym punkcie... Tak, tutaj bohaterowie się pieprzą (swoją drogą sceny łóżkowe zostały opisane naprawdę w smaczny sposób, bez cipek i kutasów, lecz jednocześnie ostro i z charakterem), sprawy czasem się pierdolą, a postacie próbują nie mieć na wszystko wyjebane. Słownictwo stosownie do okoliczności, które ja rozumiem i daję za to ogromny plus autorce.

Fabuła "Prokuratora" nie jest przekombinowana, melodramatyczna, przesłodzona, romantyczna. Bohaterowie są wyraziści, logicznie myślący. Język, jakim posługuje się autorka - przystępny i zachęcający do czytania. Książka w ogólnym odbiorze - rewelacyjna.

A pod Łukasza podstawiłam sobie Alexandra Skarsgarda i byłam przeszczęśliwa ;)

Same ochy i achy - no nie umiem znaleźć żadnych minusów "Prokuratora" ;)

Autorko - dziękuję za fantastyczną lekturę i czekam na więcej! Mam nadzieję, ze kiedyś porozmawiamy przy okazji jakichś targów książki czy innych festiwali ;)

A jak jest z Wami - czytaliście "Prokuratora"? Co sądzicie? A może nie czytaliście? Jeśli nie, to mam nadzieję, że chociaż trochę zachęciłam Was do sięgnięcia po tę książkę, bo naprawdę warto ;)

PS Zapomniałabym! Część akcji dzieje się w Turawie, a Turawa jest rzut beretem od Opola, więc to niemalże moje strony! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajny agent

Nie ma szczęścia Conrad do polskich czytelników, ale nie ma również szczęścia do godnej notatki w polskojęzycznej Wikipedii i dlat...

zgłoś błąd zgłoś błąd