Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Letters to the Lost

Wydawnictwo: Bloomsbury Publishing
8,8 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781408883525
liczba stron
393
język
angielski
dodał
DominikaH

Juliet Young has always written letters to her mother, a world-traveling photojournalist. Even after her mother’s death, she leaves letters at her grave. It’s the only way Juliet can cope. Declan Murphy isn’t the sort of guy you want to cross. In the midst of his court-ordered community service at the local cemetery, he’s trying to escape the demons of his past. When Declan reads a...

Juliet Young has always written letters to her mother, a world-traveling photojournalist. Even after her mother’s death, she leaves letters at her grave. It’s the only way Juliet can cope.

Declan Murphy isn’t the sort of guy you want to cross. In the midst of his court-ordered community service at the local cemetery, he’s trying to escape the demons of his past.

When Declan reads a haunting letter left beside a grave, he can't resist writing back. Soon, he’s opening up to a perfect stranger, and their connection is immediate. But neither of them knows that they're not actually strangers. When real life at school interferes with their secret life of letters, Juliet and Declan discover truths that might tear them apart. This emotional, compulsively-readable romance will sweep everyone off their feet.

 

źródło opisu: https://www.goodreads.com/book/show/33857632-letters-to-the-lost

źródło okładki: https://www.goodreads.com/book/show/33857632-letters-to-the-lost

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (82)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 884
mclena | 2017-10-14
Przeczytana: 13 października 2017

"We're all united by grief, and somehow divided by the same thing."

Uwielbiam tego typu historie, które wnoszą sobą nieco więcej niz miałką miłość opartą na wzajemnym pociągu między bohaterami, gdzie akcja bardzo szybko przechodzi za słów do czynów i to na tych czynach oparta jest głównie atrakcyjność powieści.
"Letters to the lost" to dowód na to, że między dwojgiem ludzi nie musi dojść nawet do pocałunku (pomijam zakończenie), a i tak powstanie przepiękna historia o miłości.
Książki napisane właśnie w tym stylu wybiorę przed każdą inną przesiąkniętą scenami erotycznymi, i płytkimi dialogami. Nie mogłm sie od niej oderwać, a to własnie tego teraz potrzebowałam i szczerze dziękuję mojej Książkowej Koleżance za polecenie jej - strzał w dziesiątkę moja droga!

książek: 3674
WampirkaJustynka | 2017-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2017

Tę książkę postanowiłam przeczytać w ciemno. Tak właściwie to nie miałam nic ciekawego do czytania i jakoś się trafiło na tę książkę. Nie miałam bladego pojęcie o czym jest (opis sugerował jakiś dramat). Teraz jestem świeżo po lekturze i śmiało mogę napisać: TA KSIĄŻKA JEST REWELACYJNA (mimo dramatów). Jedna z niewielu książek, w których polubiłam wszystkich bohaterów. Choć przyznaję w pierwszych rozdziałach trochę wkurzyło mnie to, że Juliet wkurzyła się na Declana za dopisek na liście. Jednak szybko mi przeszło i dalej było z sympatią lepiej. Przyznam też, że na nerwy działał mi Alan. Na szczęście odkuł się i nie okazał się takim dupkiem za jakiego go miałam. Za to ujemne punktu dostała ode mnie matka Juliet (kto czytał ten wie). W trakcie czytania podejrzewałam coś takiego z jej matką ale miałam nadzieję, że się mylę. Koniec końców książka jak dla mnie dobrze się kończy i cieszę się, że ją przeczytałam. Naprawdę przyjemnie spędziłam czas z Declanem, Juliet i z innymi bohaterami.

książek: 482
Zakładka | 2017-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2017

Książka zapowiadała się dobrze. Ciekawy opis, nie obiecujący zbyt wiele, jednak dający nadzieję na ciekawą historię. W dodatku przecudna okładka! Chyba głownie to ona mnie skłoniła do przeczytania tej historii.

Główny motyw był dla mnie początkowo ciekawy. Może nie aż tak ogromnie, ale na tyle by być ciekawą jak się rozwinie. Lecz nie było to uczucie w stylu: muszę to koniecznie poznać! Zatem powoli, zabrałam się za czytanie książki. I w zasadzie pierwszym aspektem, jaki mi się nasuwa, jest tempo jakie w niej istnieje. Otóż, jest ono raczej wahadłowe, jeśli mogę się tak wyrazić. Raz szybsze, raz wolniejsze, czasem lekko nudzące, czasem mniej, czasem bardzo interesujące wątki. Z kolei całościowo tworzyło to troszkę chaos. Bo przez to, raz miałam ochotę czytać, a raz wolałam włączyć Youtube i pooglądać jakieś głupawe filmiki. Nie dziwne, że przez to moje zainteresowanie książką stopniowo malało. Na szczęście taki stan to tylko jakaś 1/3 książki. Dalej jest już tylko lepiej. Kolejne...

książek: 587
Paulina Balcerzak | 2017-11-28
Przeczytana: 06 listopada 2017

Mama Juliet była fotografem wojennym. Robiła zdjęcia prawdzie i nie bała się jej ukazywać światu. Podróżowała po państwach wojennym i pokazywała biedotę, nędzę i spustoszenie jakie niesie walka. Teraz jej już nie ma. Pozostały po niej tylko zdjęcia. Juliet słabo radzi sobie z tą stratą. Nadal podtrzymuje ich tradycję i piszę do niej listy. Opisuje każdy dzień i zwierza się, jak ciężko jej wytrzymać każdy dzień. Jeden z listów czyta Declan, który musi na cmentarzu odpracować prace społeczne. Spontanicznie postanawia odpisać na list, ponieważ bardzo go poruszył. I tak wszystko zaczęło się od listu...


Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale czasami gdy zobaczę jakąś książkę, przeczytam opis to czuję, że ta pozycja może zmienić moje życie i stać się jedną z najważniejszych. Takie właśnie odczucia miałam względem tej pozycji. I powiem Wam, że nie przypuszczałam, że aż tak bardzo na mnie wpłynie.

"Każde słowo jest wypełnione cierpieniem. Bo tylko cierpienie może skłonić kogoś do...

książek: 112
Aurelia | 2017-12-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Polecane, 2017
Przeczytana: 09 grudnia 2017

"Listy do utraconej" to książka, która zapada w pamięć. Nie jest to typowa młodzieżówka, która bombarduje nas wątkiem miłosnym ze wszystkich stron. Na pierwszy plan wychodzą ludzkie uczucia, cierpienie czy rozpacz. Jest to powieść o stracie, zagubieniu, walce z codziennością oraz szukaniu własnej życiowej ścieżki.
Książka może i jest skierowana do młodzieży, ale jej prostota i przesłanie przekonają nawet starszych czytelników.
Goooorrrąco polecam :)

książek: 400
CzytanieNaszymZyciem | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Listy do utraconej" to powieść o życiowych problemach, z którymi czasami jesteśmy zmuszeni walczyć zbyt wcześnie... Głównymi bohaterami jest para siedemnastolatków, którzy oboje zostali skrzywdzeni przez los. W pewnym momencie życia ich drogi się krzyżują. Co z tego wyniknie?

Brigid Kemmerer miała przede wszystkim świetny pomysł na fabułę. Wykreowana przez nią bohaterka, Juliet, nie może poradzić sobie ze śmiercią matki. Codziennie przychodzi na jej grób i zostawia listy adresowane do zmarłej. W tym samym czasie Declan zostaje zauważony przez kilka osób, które doceniają jego literackie zdolności. Życie tych dwojga bardzo się zmienia, a przełomowym momentem jest powstanie relacji między nimi. Bałam się, że "Listy do utraconej" mogą okazać się jednowątkową płaczliwą opowieścią o byle czym albo że autorka wyolbrzymi wątek romantyczny. Na szczęście Brigid Kemmerer znakomicie sobie poradziła! Wykreowała barwnych bohaterów, stworzyła skomplikowaną fabularnie opowieść i przekazała te...

książek: 351
DominikaH | 2017-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2017

Pierwsze strony książki zapowiadały udaną lekturę, ale myślę sobie "Dominika nie miej wygórowanych wymagań, w końcu to zwykłe czytadło dla nastolatków", ale im dłużej czytałam tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że to trafiony wybór. Nic nie poradzę na to, że Declan i Juliet mnie urzekli. Wszystko w tej historii miało sens i po prostu nie żałuję ani minuty poświęconej tej książce.

książek: 1098
LaylaA | 2017-12-15
Przeczytana: 14 grudnia 2017

" Mogę chyba się przed nim trochę otworzyć, zwłaszcza że obdarzył mnie zaufaniem, nie domagając się niczego w zamian. "


Jak sobie tak teraz myślę, to spodziewałam się czegoś całkowicie po tej powieści, ale nie myślcie sobie, że jestem w jakiś sposób zawiedziona, wręcz przeciwnie, cieszę się, że autorka zaserwowała mi coś całkowicie innego. Jest to książka, która myślę zaskoczyła wiele osób i jeszcze wiele zaskoczy. Od momentu w którym książka „Listy do utraconej” została wydana jest o niej bardzo głośno, czemu się w sumie nie dziwię po tym jak ją już zdążyłam przeczytać.

Przypadek czy przeznaczenie? Ten list mógł przecież znaleźć każdy… Declan Murphy to „typ spod ciemnej gwiazdy“. W szkole boją się go nawet nauczyciele. Zbuntowany siedemnastolatek odbywa na cmentarzu obowiązkową pracę na cele społeczne. Pewnego dnia na jednym z grobów znajduje list. Zaintrygowany czyta go i postanawia odpowiedzieć. Gdy Juliet Young odkrywa, że ktoś naruszył jej prywatność i przeczytał list do...

książek: 214
freckledfox | 2017-11-14
Przeczytana: 14 listopada 2017

Bardzo chciałabym przyznać tej książce więcej gwiazdek, ale niestety wiele traci przez główną bohaterkę, która jest niesamowicie niedojrzała i irytująca (bo jak można zastanawiać się nad tym czy należy przeprosić kogoś za to, że uderzyło się go drzwiami od samochodu?) Podobnie jak jej przyjaciółka. A szkoda, bo ta pozycja porusza bardzo ważne tematy o których nie mówi się zbyt często, a nawet wcale. No i Declan i Rev są naprawdę wspaniali, pokochałam ich całym sercem. Chociażby dla nich powinno się przeczytać "Listy do utraconej".

książek: 445
redgirl_books | 2017-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Juliet jest wrażliwą nastolatką, która nie potrafi pogodzić się ze śmiercią swojej mamy. Dlatego od wielu miesięcy zostawia na jej grobie listy, bo to jedyny sposób, by ukoić swój ból i uporać się ze stratą.

Delcan to zbuntowany nastolatek z nie najlepszą reputacją. Uczniowie się go boją, ale i on nie stara się z nimi zaprzyjaźnić. Chłopak w ramach kary odbywa na cmentarzu prace społeczne. Podczas porządków, na jednym z grobów znajduje list. Jest zaintrygowany słowami pełnymi cierpienia. Nie zastanawiając się dłużej pod tekstem autora dopisuje własną wiadomość. Kiedy Juliet odkrywa, że ktoś naruszył jej prywatność jest wściekła i postanawia odpisać nieznajomemu. Tak rozpoczyna się ich wspólna korespondencja. Cmentarna Dziewczyna i Mrok z czasem stają się dla siebie coraz bliżsi. Jednak ich przyjaźń zostanie wkrótce wystawiona na ciężką próbę.

Co kieruje naszym życiem? Przeznaczenie czy przypadek? Czy można odpowiadać za decyzje innych ludzi?
Juliet i Declan - obydwoje stracili...

zobacz kolejne z 72 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd