Piosenki o dziewczynie

Okładka książki Piosenki o dziewczynie autora Chris Russell, 9788372296054
Okładka książki Piosenki o dziewczynie
Chris Russell Wydawnictwo: Feeria Young Cykl: Piosenki o dziewczynie (tom 1) literatura młodzieżowa
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Piosenki o dziewczynie (tom 1)
Tytuł oryginału:
Songs About a Girl
Data wydania:
2017-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2016-07-28
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788372296054
Tłumacz:
Kamil Maksymiuk-Salamański
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Piosenki o dziewczynie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Piosenki o dziewczynie



książek na półce przeczytane 707 napisanych opinii 271

Oceny książki Piosenki o dziewczynie

Średnia ocen
7,0 / 10
285 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Piosenki o dziewczynie

avatar
139
31

Na półkach:

OMG potrzebowałam takiej ksiazki. Wiele ciekawych i nieoczywistych wątków, zaskakujące zwroty akcji, nie mogłam sie od niej oderwać. Polecam serdecznie wszystkim fanom ksiazek w stylu Johna Greena

OMG potrzebowałam takiej ksiazki. Wiele ciekawych i nieoczywistych wątków, zaskakujące zwroty akcji, nie mogłam sie od niej oderwać. Polecam serdecznie wszystkim fanom ksiazek w stylu Johna Greena

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
340
316

Na półkach: ,

Przyjemna i szybko się ją czyta jednak zabrakło mi w niej tego czegoś. Szkoda że nie ma polskiej kontynuacji.

Przyjemna i szybko się ją czyta jednak zabrakło mi w niej tego czegoś. Szkoda że nie ma polskiej kontynuacji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
452
326

Na półkach:

„Piosenki o dziewczynie” długo czkała na swoją kolej. Właściwe to dość przeciętna książka dla nastolatków, jakich wiele. Z jednej strony mamy zwyczajną (choć wszyscy twierdzą, że wyjątkowa) dziewczynę, Charlie wychowywaną przez ojca, z drugiej – znany na całym świecie boys band i jego przystojny członkowie. Z jakiegoś powodu (bo niby robi takie niezwykłe zdjęcia) jeden z chłopaków, Olly prosi Charlie, żeby robiła im zdjęcia na backstage podczas koncertu. W ten oto sposób Charlie zostaje wkręcona w życie wielkich gwiazd. Z początku autorowi udało się potrzymać mnie w niepewności, którego z chłopaków Charlie obdarzy uczuciem, czy sympatycznego i odpowiedzialnego Olly’ego czy tajemniczego Gabierla. Jak łatwo się domyśleć, dziewczyna wybiera tego bardziej mrocznego. Sprawy się komplikują, gdy cała szkoła, a właściwie cały świat dowiaduje się, że Charlie i Gabriela coś łączy, a na dziewczynę wylewa się fala hejtu. Niestety książka nie zrobiła na mnie efektu wow, obawiam się, że na długo nie pozostanie w mojej pamięci. Jednak udało się autorowi zaciekawić mnie miejscami. Przede wszystkim dość typowy aczkolwiek wzbudzający dużo emocji problem hejtu w szkole, zdziwiło mnie tylko, że Aimiee – prześladowczyni Charlie, zaskakująco zmieniła swoje zachowanie. Ciekawy był motyw przyjaciółki, która okazała się mocno wplątana w niezbyt przyjemną aferę wokół Charlie. No i przede wszystkim tajemnica piosenek zapisanych w zeszycie mamy Charlie, których tekst pokrywa się z piosenkami napisanymi przez Gabriela… Gdy pojawiło się rozwiązanie zagadki, poczułam się zawiedziona, było ono dość błahe, ale końcówka książki odkryła nowe tajemnice i sprawiła, że bardzo bym chciała się dowiedzieć zakończenia. Niestety – w Polsce nie pojawiły się kolejne tomy tej historii, co nie powiem nieco mnie wkurzyło. Co do stylu autora, to nie mam tu tez szału, jest on dość prosty, brakuje mi w nim emocji. Nawet nie jestem pewna czy polubiłam Charlie i resztę bohaterów. Mamy dość surowo opowiedziana historię, ale brakuje uczuć. Czemu Charlie jest taka wyjątkowa, że wszyscy (oprócz Amiee) ją lubią, dlaczego Gabriel się w niej zakochuje, albo właściwie dlaczego ona w nim? W ogóle nie poczułam tej chemii. Trudno mi stwierdzić, czy ją polecam, zwłaszcza, że jak wspomniałam, nie ma w Polsce kolejnych części.

„Piosenki o dziewczynie” długo czkała na swoją kolej. Właściwe to dość przeciętna książka dla nastolatków, jakich wiele. Z jednej strony mamy zwyczajną (choć wszyscy twierdzą, że wyjątkowa) dziewczynę, Charlie wychowywaną przez ojca, z drugiej – znany na całym świecie boys band i jego przystojny członkowie. Z jakiegoś powodu (bo niby robi takie niezwykłe zdjęcia) jeden z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

705 użytkowników ma tytuł Piosenki o dziewczynie na półkach głównych
  • 379
  • 316
  • 10
171 użytkowników ma tytuł Piosenki o dziewczynie na półkach dodatkowych
  • 107
  • 23
  • 13
  • 11
  • 6
  • 6
  • 5

Inne książki autora

Chris Russell
Chris Russell
When I was thirteen, my best friend and I went to a Bon Jovi concert at Wembley Stadium. We thought it looked like fun, so we started our own band - a band that, ten years later, would become The Lightyears. Since then, we've been lucky enough to tour all over the world, from Cape Town to South Korea, playing at Glastonbury Festival and O2 Arena and supporting members of legendary rock bands such as Queen, Journey and The Who. And though we never made it anywhere near as big as Bon Jovi, we did get to play Wembley Stadium, four times, to crowds of over 45,000 people. Music aside, writing was my first love. In 2014, I published a novel called MOCKSTARS, which was inspired by my tour diaries for The Lightyears. Shortly afterwards, following a three-month stint ghostwriting for a One Direction fan club, I came up with the idea of a YA novel that combined an intense teenage romance with the electrifying universe of a chart-topping boyband. That idea became the trilogy SONGS ABOUT A GIRL, which was signed up by Hodder Children's in 2015, and has sold in multiple territories worldwide. Book One is available now from all major bookstores.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chłopak z innej bajki Kasie West
Chłopak z innej bajki
Kasie West
"𝓤𝓬𝔃𝓾𝓬𝓲𝓪, 𝓸 𝓬𝔃𝔂𝓶 𝓶𝓸𝔃̇𝓮 𝓼𝓲𝓮̨ 𝓴𝓲𝓮𝓭𝔂𝓼́ 𝓹𝓻𝔃𝓮𝓴𝓸𝓷𝓪𝓼𝔃, 𝓶𝓸𝓳𝓪 𝓭𝓻𝓸𝓰𝓪 𝓬𝓸́𝓻𝓮𝓬𝔃𝓴𝓸, 𝓶𝓸𝓰𝓪̨ 𝓫𝔂𝓬́ 𝓷𝓪𝓳𝓴𝓸𝓼𝔃𝓽𝓸𝔀𝓷𝓲𝓮𝓳𝓼𝔃𝓪̨ 𝓻𝔃𝓮𝓬𝔃𝓪̨ 𝓷𝓪 𝓽𝔂𝓶 𝓼́𝔀𝓲𝓮𝓬𝓲𝓮". ✧ Proszę Państwa, oto Kasie West, którą UWIELBIAM. Jeśli zapytacie mnie, kto jest moją ulubioną autorką młodzieżówek, bez zawahania się powiem, że Kasie ❤️ To nie znaczy jednak, że każda z jej książek skradła moje serce. Ta miłość spotkała na swej drodze już kilka małych wybojów… ale “Chłopak z innej bajki” nie jest jednym z nich. To moim skromnym zdaniem absolutnie idealna młodzieżówka. Bawiłam się przecudownie. Były motylki, śmiech i łzy wzruszenia 😍 ✧ Caymen cały swój czas dzieli pomiędzy szkołę i pracę w sklepie z porcelanowymi lalkami, który prowadzi z mamą. Jej wybitną i nie tak tajną bronią jest sarkazm. Ma proste i dość nudne życie. Aż do sklepu nie wchodzi on. Xander. Chłopak, który być może ma sporo zalet, ale ma też jedną wadę - jest bogaty. Co dla Caymen, która z mamą ledwo wiąże koniec z końcem oznacza, że cóż, po pierwsze, jest z innej bajki. A po drugie, dziewczyna ma uraz do bogaczy. Wszystko przez jej ojca, który uciekł, gdy dowiedział się o ciąży. ✧ Pomimo tego, że dla niej ta relacja początkowo ma znamiona czegoś bardzo zakazanego, szybko się zaprzyjaźniają. On ma odziedziczyć sieć hoteli, ona sklep. Oboje jednak chcą od życia czegoś innego. Xander dostrzega między nimi więcej podobieństw. Wpada na pomysł “Dni Kariery” - próbują różnych zawodów, by odkryć, co do nich pasuje. ✧ Bohaterowie są tak dobrze wykreowani! Są jacyś, mają swoje wady, wątpliwości, problemy. Łatwo można poczuć z nimi więź, to, że są nam bliscy. Rozumiemy ich. Choć trochę już minęło od czasów, kiedy byłam nastolatką, rozterki i niepewności Caymen były mi bardzo znajome (być może dlatego, że mentalnie wciąż się nią czuję xD). ✧ Jedyny drobny minus to słabe rozwinięcie wątku rodziny Caymen. Ogółem oceniam ten wątek na duży plus, ale przydałoby się trochę więcej wyjaśnień. Zabrakło na przykład epilogu, by ładnie to podsumować. "𝓩𝓪𝓼𝓽𝓪𝓷𝓪𝔀𝓲𝓪𝓶 𝓼𝓲𝓮̨, 𝓳𝓪𝓴 𝓽𝓸 𝓳𝓮𝓼𝓽, 𝔃̇𝓮 𝓳𝓮𝓭𝓷𝓲 𝓬𝓱𝔂𝓫𝓪 𝓸𝓭 𝓾𝓻𝓸𝓭𝔃𝓮𝓷𝓲𝓪 𝔀𝓲𝓮𝓭𝔃𝓪̨, 𝓬𝓸 𝓬𝓱𝓬𝓪̨ 𝔃𝓻𝓸𝓫𝓲𝓬́ 𝔃 𝔃̇𝔂𝓬𝓲𝓮𝓶, 𝓲𝓷𝓷𝓲 𝓷𝓪𝓽𝓸𝓶𝓲𝓪𝓼𝓽 - 𝓪 𝓹𝓻𝔃𝓮𝓭𝓮 𝔀𝓼𝔃𝔂𝓼𝓽𝓴𝓲𝓶 𝓳𝓪 - 𝓷𝓲𝓮 𝓶𝓪𝓳𝓪̨ 𝔃𝓲𝓮𝓵𝓸𝓷𝓮𝓰𝓸 𝓹𝓸𝓳𝓮̨𝓬𝓲𝓪".
ksiazkolubpospolity - awatar ksiazkolubpospolity
ocenił na102 lata temu
Początek wszystkiego Robyn Schneider
Początek wszystkiego
Robyn Schneider
Na każdego czai się jego osobista tragedia. Kim chcemy być w jej konsekwencji? W jaki sposób damy się jej ukształtować? Każde życie (…) ma tę jedną chwilę, kiedy staje się wyjątkowe – chwilę, po której wydarzy się wszystko, co naprawdę ma znaczenie – pisze autorka, na kartach dość prostej powieści, ukazującej dwa odmienne podejścia do Świata, który łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania (E. Hemingway). Musimy zacząć od uświadomienia sobie faktu, iż „Wszystko umiera zbyt prędko. Powiedz, co ty zamierzasz zrobić. Ze swoim życiem, dzikim i cennym?” (M. Oliver). Mamy (jakiś) wpływ na to, jak ukształtują nas osobiste tragedie, wymieranie w nas ludzi, wydarzeń i myśli. Co z tym zrobić Możesz wrzeszczeć jak barbarzyńca nad dachami świata… Albo wytrzymać kolejne pociski zawistnego losu… Albo wypłynąć z bezpiecznej przystani… Albo wyruszyć na poszukiwanie nowego świata... Albo się zbuntować, gdy światło się mroczy. Na kartach powieści poznajemy dwoje bohaterów, ukazujących dwie odmienne postawy: » Ezra jest popularnym gościem, kumplującym się z elitą, imponującym wszystkim. W wyniku wypadku samochodowego traci możliwość regularnego treningu, co wyolbrzymia do rangi utraty swojego statusu i wartości. Poszukuje siebie – nowego siebie. » Cassidy jest członkinią koła debatanckiego, przyjezdną z innego college’u. Wkracza w życie nowej szkoły, wprowadzając swoje porządki i inspirując kolejnych bohaterów. Poszukuje sposobu, żeby poradzić sobie ze śmiercią swojego brata – jej osobistą tragedią. Ezra i Cassidy poznają się i zaprzyjaźniają. Odtąd wiele zaczyna się w nich zmieniać. Ezra daje Cassidy poczucie bezpieczeństwa, odskocznię od jej tragedii, wprowadza do jej życia nową jakość. Cassidy staje się dla Ezry punktem zaczepienia w poszukiwaniu uznania swojego nowego siebie, nowego statusu, ale przede wszystkim jest dla niego ogromną inspiracją - użyczyła iskry albo mocniej roznieciła ogień, ale płomień był mój. Ezra zauważa, jak wiele traci w swoim życiu, pozostając w sferze powierzchowności, nie schodząc nigdzie głębiej. Cassidy kształtuje w nim od zera głębię egzystencji: nie jestem pewien, czy byłbym w stanie określić ten konkretny moment, kiedy zaszła we mnie nieodwracalna zmiana. Teraz myślę nawet, że to był nie moment, tylko proces. Nie byłem już (…) złotym chłopcem, może jakiś czas wcześniej przestałem nim być, ale im więcej godzin spędzałem z Cassidy, tym mniej mi to przeszkadzało. Cassidy, choć twierdzi, że jest smutną, samotną frajerką, która za dużo się uczy, odpycha od siebie ludzi i chowa się w swoim nawiedzonym domu, zyskuje przyjaźń Ezry, który cieszy się nią, nie żywiąc wobec niej żadnych oczekiwań. Buduje sobie jej wyobrażenie, którego podtrzymywanie z kolei ją uzależnia; choć jednocześnie pozostaje wobec niej zupełnie szczery i ufny - bez wzajemności. Zakochują się w sobie – Cassidy dla Ezry jest taka piękna, że ledwie mogłem to wytrzymać – nie dziwne, skoro była tak swobodna i pełna naturalnego wdzięku, że to aż bolało. Ezra dla Cassidy, uważającej miłość za największą ze wszystkich możliwych katastrof, staje się nową nadzieją na wyzwolenie od przygnębiających, osobistych przekonań o konieczności wiecznego znoszenia konsekwencji niemożliwej do zapomnienia tragedii. Losy obojga bohaterów splatają się wokół dwóch tragedii, którym muszą stawić czoła – śmierci brata Cassidy (w której uczestniczy Ezra),ale też śmierci psa Ezry, którą obserwują oboje na własne oczy. Wydarzenia, które mają potencjał, by ich złączyć, stają się ścianą pomiędzy nimi. Wznosi ją w zasadzie jedynie Cassidy. Ezra widzi to tak, że każdy ma swoją tragedię (…) – zauważa nawet pozytywnie, że inaczej (…) nie poznałbym Ciebie. Chce naprawić każdy bałagan, bo strasznie tęskni; dostrzega, że Cassidy za nim też. Wie, że nie chcą i nie powinni się rozstawać – że to nieumiejętność otwartości na wspólne przeżywanie swoich tragedii, zamyka oboje. Cassidy więzi się kurczowo w swoim wewnętrznym więzieniu - wraca do swojego panoptykonu, z którego nigdy tak naprawdę nie uciekła (…) To była największa porażka wszystkiego, czym sama była: więzieniem, które sama sobie zbudowała, bo nie potrafiła okazać jakiejkolwiek niedoskonałości. Więc płynęła przez życie, jak duch, wiecznie próbując uciec – nie przed innymi, ale przed samą sobą. Była skazana na więzienie cudzych oczekiwań, bo za bardzo się bała – albo nie chciała – zmienić naszych niedoskonałych wyobrażeń na jej temat. Odpycha Ezrę, bo to łatwiejsze niż szczerość. Ucieka od konieczności spojrzenia w oczy i wyznania. Jednocześnie, nie ma już dokąd uciec, bo w całym swoim otoczeniu widzi tylko własną tragedię. Bohaterowie siedzą w bolesnym sillage prawdy (…) w tym wspólnym smutku, w tej kolektywnej żałości, oboje zadając sobie to samo pytanie bez odpowiedzi: „Co jeszcze można było zrobić?” Cassidy rozstaje się z Ezrą, nie mogąc już znieść tego, jak bardzo stał się on dla niej tożsamy z jej osobistą życiową tragedią. Chce, żeby ją znienawidził. Twierdzi, że przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli (…) Ale koniec końców to my decydujemy, jak inni mają nas widzieć. A ja wolałabym zostać źle zapamiętana, niż akurat Ciebie unieszczęśliwić. Ezra cierpi, zawieszony między błaganiem o zaufanie; tęsknotą za związkiem, który szedł gładko naprzód; potrzebą prawdy, na której można zbudować nowy początek i podstawę jej szczęścia. To wszystko zostaje jednak odrzucone przez zamkniętą w swoim wewnętrznym więzieniu Cassidy, niezdolną (jeszcze?) do przezwyciężenia swojej tragedii. Powieść stawia bardzo zasadne pytanie o to, co czeka nas w przyszłości, kiedy już poradzimy sobie z naszymi osobistymi tragediami i udowodnimy, że ostatecznie można je przetrwać. Będzie to nowy start, który egzystowanie zamienia w życie? Czy raczej kolejna ucieczka w lochy swojego panoptykonu?
Miłosz Kozikowski - awatar Miłosz Kozikowski
ocenił na71 rok temu
Coś o tobie i coś o mnie Julie Buxbaum
Coś o tobie i coś o mnie
Julie Buxbaum
Jassie Holmes, glowna bohaterka, to inteligentna, oczytana nastolatka, ktorej swiat nagle staje do gory nogami. Jej ojciec zeni sie ponownie, z bogata, dystyngowana kobieta z wyzszych sfer i Jessi przeprowadza sie na drugi koniec kraju, zaczyna nauke w prestizowym liceum, do ktorego jej styl bycia nijak pasuje. Jessi czuje, ze odstaje od reszty, ciagle jest ofiara kpin i wyzwisk. Sprawy nie polepsza fakt, ze jej relacje z ojcem psuja sie, macoche ledwo zna, a jej przyszywany brat to totalny palant. Jessi teskni za dawnym zyciem, przyjaciolmi, przezywa smierc mamy. W krytycznym momencie pojawia sie On, tajemniczy Ktos, wirtualny Przyjaciel, ktory wyciaga ku niej pomocna reke, wprowadza w zwariowany swiat szkoly. Bohaterowie zasypuja sie mailowa korespondencja, niezobowiazujace rozmowy szybko przeradzaja sie w przyjazn, a kolezenstwo w platoniczne uczucie. Tajemniczy ktos, wie o Jessi wszystko, kim jest, jak wyglada, jak sie zachowuje. Jessi o nowym przyjacielu nie wie nic, mimo tego szybko obdarza go sympatia. Jessi z czasem znajduje sojusznikow, zaprzyjaznia sie z kilkoma osobami, i ma nadzieje ze szosty zmysl podpowie jej tozsamosc wirtualnego ukochanego. Ale, przed nia daleka, wyboista droga, wiele smiesznych peryperii i wylanych lez. Czy Jessi odnajdzie sie w nowym swiecie posh? Czy zaprzyjazni sie z przyszywanym bratem i macocha? Czy uda jej sie pojednac z ojcem? I w koncu, czy odkryje tozsamosc "Ktos Nikt"? Siegnijcie po ksiazke, przekonacie sie. Mimo, ze jest schematyczna, przemyca wiele wartosci.
Andzik1988 - awatar Andzik1988
ocenił na62 lata temu
Jak pokochać freaka Rebekah Crane
Jak pokochać freaka
Rebekah Crane
Do książki „Jak pokochać freaka” autorstwa Rebekah Crane podchodziłam dosyć sceptycznie – jest to literatura młodzieżowa, a młodzieżą już nie jestem. Miło się jednakże zaskoczyłam, bo okazało się że książka mi się spodobała. Powieść ta opowiada o letnim obozie dla młodych ludzi z problemami. Obóz jest miejscem gdzie nastolatkowie z problemami zderzają się z innymi osobami z podobnymi rozterkami. Z czasem dowiadujemy się po kolei co przyczyniło się do ich nieprzyjemnych objawów, bo jak się okazuje – wszystkie ich zachowania mają swoje podłoże. Hannah cierpi na depresję, Grover ma lęki przed zostaniem schizofrenikiem jak jego ojciec, Bek jest mitomanem, a Cassie i Dori mają zaburzenia odżywiania. Wśród nich jest również główna bohaterka o imieniu Zander, której problem jest inny – niekontrolowanie wyrywa sobie włosy na głowie. Czemu? Zachęcam do przeczytania żeby się dowiedzieć 😊 Powieść czyta się bardzo przyjemnie i lekko, osobiście wciągnęłam całą w ciągu jednego dnia. Bohaterów się lubi, wydają się sympatyczni mimo swych, często niecodziennych, zachowań. Jako czytelnik kibicowałam im i życzyłam jak najlepiej. Książka jest natomiast dosyć przewidywalna i schematyczna. Czuć też momentami, że tytuł kierowany jest głównie do młodzieży. Podsumowując uważam, że dzieło Rebekah Crane czyta się naprawdę przyjemnie. Książka ciekawi, jest przyjaźnie napisana. Nie ma w niej natomiast wielkiego zaskoczenia, historia jest dosyć prosta, miejscami możnaby rzec naiwna. Mimo to uważam, że dla przyjemności, bez większych oczekiwań, można ją przeczytać 😊
Mago - awatar Mago
ocenił na62 lata temu
Drugie bicie serca Tamsyn Murray
Drugie bicie serca
Tamsyn Murray
Ciągłe przebywanie w szpitalu to żadne życie jednak tak wygląda szara rzeczywistość Jonnego. Od długiego czasu czeka na nowe serce które z jego grupa krwi i wiekiem bardzo ciężko zdobyć. Tak naprawdę jego życie jest tylko w szpitalu.To tutaj ma przyjaciół z którymi wiele przeszedł. Niektórym udaje się wyjść, a niektórzy jak on spędzają w szpitalu większość życia. Jednak w końcu nastaje ten wymarzony i wyczekany dzień, kiedy udaje się znaleźć dawce. Mimo radości, że w końcu się udało, chłopak wiele myśli kim była osoba, która zginęła, a on może dzięki niej dalej żyć. Wie, że nie dowie się nic o dawcy bo to tajne informacje ale próbuje znaleźć rodzinę tej osoby na własną rękę. W ten oto sposób poznaje Niamh. Niamh i Leo to bliźniaki, którzy jak to rodzeństwo często się ze sobą spierają. Ciągła rywalizacja między nimi dla zabawy niestety doprowadza do tragedii, która zabiera Leo. Dziewczyna obwinia siebie, że dała się sprowokować do wyścigu. Gdyby nie to nic by się nie stało. Lekarzom udaje się namówić rodzinę aby syn mógł uratować innych poprzez pobranie narządów. Trudna decyzja ale wiedzieli czego chciał ich syn. Niamh bardzo to wszystko przeżywa szczególnie. Gdy jakiś nieznajomy pisze do niej w sprawie Leo jest wściekła, że ktoś chce wykorzystywać jego śmierć do jakichś celów. Jednak daje się namówić na spotkanie z chłopakiem bo jest ciekawa co ma do powiedzenia. Smutna historia, która już na pierwszych stronach powoduje łzy. Historia, która wciąga i napisana jest w ciekawy sposób, który powoduje, że szybko się czyta. Okładka zdecydowanie dopasowana do całego sedna historii. Wiele emocji, które nie nadają się dla zbyt wrażliwych bo ja musiałam ją kilka razy przerywać by dojść do siebie. Wielkim plusem są dość spore litery jak na książkę tego formatu przez co rozdziały potrafią być mega krótkie ale ilość stron jest zdecydowanie mało odczuwalna. Oczywiście wszystko podzielone jest na perspektywę Niamh i Jonnego. Fajnie wyszczególnione są wiadomości, które później między sobą wymieniają czy kilka listów, które się pojawiają. Od razu widać, że to coś innego. Podsumowując ogromnie polecam bo jest to pozycja, która powinna zostaw w waszych sercach na dłużej.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Piosenki o dziewczynie

Więcej
Chris Russell Piosenki o dziewczynie Zobacz więcej
Chris Russell Piosenki o dziewczynie Zobacz więcej
Chris Russell Piosenki o dziewczynie Zobacz więcej
Więcej