Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,37 (428 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
50
8
131
7
132
6
63
5
13
4
7
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063361
liczba stron
232
język
polski

Nowa książka Doroty Masłowskiej z ilustracjami Macieja Chorążego „Pasożytniczą rakowatą naroślą na wyższej kulturze” nazywał Dwight Macdonald kulturę masową w 1962. Ponad pół wieku później możemy śmiało powiedzieć, że narośl ta nie tylko rozkwitła najdzikszymi kolorami, ale też całkowicie zdominowała nasze życie codzienne, środki przekazu, język potoczny i masową wyobraźnię. Seriale i...

Nowa książka Doroty Masłowskiej z ilustracjami Macieja Chorążego

„Pasożytniczą rakowatą naroślą na wyższej kulturze” nazywał Dwight Macdonald kulturę masową w 1962. Ponad pół wieku później możemy śmiało powiedzieć, że narośl ta nie tylko rozkwitła najdzikszymi kolorami, ale też całkowicie zdominowała nasze życie codzienne, środki przekazu, język potoczny i masową wyobraźnię.


Seriale i paraseriale, szkoły podrywu i tanie loty, Kuchenne Rewolucje, Azja Express i Przyślij przepis to zjawiska, które wpływają na nasze życie, nawet kiedy odsuwamy się od nich ze znużeniem i niesmakiem. I zazwyczaj mówią o naszym świecie dużo więcej, niż zamierzają.


W książce Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu, kompilującej teksty z lat 2014-2016 Dorota Masłowska w niepodrabialnym stylu przetrząsa lumpeks kultury współczesnej, wyciągając z niego zjawiska niekoniecznie chwalebne i atrakcyjne, ale nieodmiennie barwne i wielomówne.


„Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu to zupełnie nowy cykl, kierowany do ludzi takich jak my, nadwrażliwych, zdziwaczałych, emocjonalnie pokiereszowanych humanistów. Do tych, którzy na przekór modom, prądom, falom, pływom i horoskopom lubują się w nielubianym, interesują nieinteresującym”. Dorota Masłowska


„Pisana przez Dorotę Masłowską błyskotliwa i diabelsko śmieszna analiza współczesnej kultury – tworzona z niezwykłą precyzją i zarazem kompletnie odjechana. To książka, po przeczytaniu której zrobicie się mądrzejsi”. Zofia Król, redaktorka naczelna magazynu dwutygodnik.com

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4278/J...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4278/J...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 276
WojciechZmudzinskiSJ | 2017-06-08
Przeczytana: 06 czerwca 2017

Życie jest tylko stelażem dla reklamy, mentalnym koczowaniem, gdzie jedynym oknem na świat, jedynym rozmówcą i krewnym jest telewizor produkujący nam wspólnych znajomych. Przedmioty o ujemnej wartości, które może kiedyś przydadzą się, dzisiaj formują hałdy przerzucane z miejsca na miejsce, z domu na ulicę, z ulicy do domu. Trwa wielkie święto niczego.

Dorota Masłowska w zbiorze felietonów „Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu” opowiada o tym, czym żyje ona i wiele wrażliwych kobiet jej pokolenia: seriale, przepisy kulinarne, kupowanie i gadanie, rytualne jedzenie, leżenie na sofie, czytanie. Jest już po trzydziestce a nie przestaje dziwić się światem oraz obserwować z ukrycia ludzi o twarzach, których Bóg nie mógł stworzyć, albo „kiedyś stworzył ale tam potem jakby coś zaszło”, jakby popsuły się, jakby ktoś je rozgniótł, a potem nigdy już nie złożył do kupy.

By uciec przed wszechobecnym kiczem, definiowanym przez Milana Kunderę jako „świat bez gówna”, wplata co jakiś czas kilka rynsztokowych słów okraszając nimi refleksję nad tym, co się wydarza, zdziera lakier z „brudnych zakamarków rzeczywistości”. Życie wkręcone w wyżymaczkę Disco Polo oraz zaczadzone Maleńczukiem i wódką marki Wódka okazuje się być wszechobecne. Autorka felietonów różni się jednak czymś od podglądanych przez siebie osób. Nie tylko je jedzenie, klnie klnąc i ogląda seriale, ale jeszcze pisze i trzeba przyznać, że ciekawie pisze. Pisze z pasją o nudzie, która w obserwowanym przez nią świecie leje się strumieniami, no i przede wszystkim kanałami telewizyjnymi.

Wszystko jest na jej głowie, na głowie są uchodźcy, na głowie bombardowania, nowotwory, głód i susza. Choć o żadnym z tych kataklizmów nie pisze, przyznaje, że jest temu wszystkiemu winna. Zajmuje się głównie tym, co zdezelowane i zalegające na sklepowych ladach, błyszczące i udające rzeczywistość. Wychodzi z domu, by przekonać się, że niczego nie da się już kontrolować, że nie warto. Jedyne co pozostaje, to pośmiać się z głupoty innych i cieszyć się sobą, bo nawet własna głupota wychodzi nam czasem na dobre.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiedźmin. Szpony i kły

Na początku przyczepię się do okładki. Dumnie prezentuje ona Pana Andrzeja, co mnie początkowo zmyliło. Dopiero po przeczytaniu opisu wychodzi na jaw,...

zgłoś błąd zgłoś błąd