Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Między murami

Tłumaczenie: Halina Kralowa
Wydawnictwo: Fundacja Zeszytów Literackich
6,63 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
3
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364648526
liczba stron
184
słowa kluczowe
Włochy, Ferrara
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Abdita

Ferrara lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku. W czasach naznaczonych rozkwitem i upadkiem faszyzmu, bohaterowie opowieści Bassaniego przeżywają swoje zwykłe-niezwykłe historie, które mają w sobie coś niedopowiedzianego i kończą się nieodmiennie znakiem zapytania. Niedopowiedziane są również postaci bohaterów niepoddających się jednoznacznej ocenie, którzy, tragicznie samotni na...

Ferrara lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku. W czasach naznaczonych rozkwitem i upadkiem faszyzmu, bohaterowie opowieści Bassaniego przeżywają swoje zwykłe-niezwykłe historie, które mają w sobie coś niedopowiedzianego i kończą się nieodmiennie znakiem zapytania. Niedopowiedziane są również postaci bohaterów niepoddających się jednoznacznej ocenie, którzy, tragicznie samotni na barwnej scenie zamkniętego murami miasta, powoli tracą swoje nadzieje i złudzenia.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1560

Zagęszczanie rzeczywistości

W Ferrarze pierwszej połowy dwudziestego wieku nie dzieje się nic szczególnego, wydaje się, że wszyscy o mieście zapomnieli, że ostatecznie przegrało walkę o dominację w regionie z nieodległą Bolonią. Jednak to, że do ciasnych uliczek i ciemnych zaułków nie zagląda wielka historia, nie oznacza wcale, iż nie swych wód nie toczą tam dziesiątki małych opowiastek, które w końcu zlewają się w znacznie potężniejszy nurt. Giorgio Bassani w „Między murami” tak kształtuje literacką przestrzeń, aby z tych małych problemów, intymnych szczegółów, drobnicy stanowiącej treść – kto wie, czy nie najważniejszą – każdej ludzkie codzienności stworzyć coś oddziałującego mocniej niż tylko suma prostych elementów; Włoch zagęszczą miejską rzeczywistość.

Doskonale widać to w dwóch pierwszych opowiadaniach: „Lidzie Mantovani” oraz „Spacerze przed kolacją”. Bassani pokazuje w niej ludzi próbujących uformować rodziny w świecie po dekonstrukcji – faszyzm niszczy Włochów, a mimo to wciąż ma w kraju licznych zwolenników. Ludzie chcą tylko chwili wytchnienia i szukają jej za wszelką cenę. Wydaje się, że zarówno Lida, jak i Gemma, bohaterki opowiadań, znajdują je w ramionach poślubionych mężczyzn. I choć nie spotyka ich oczywista krzywda, to widać wyraźnie, że pozostają nieszczęśliwe. Nie jest to wina ich partnerów; ba, oni cierpią tak samo. Codzienny znój wyprał ich życia z radości, a długie poszukiwania celu same zamieniły się w cel – bo na realizowanie rzeczywistych planów już nie wystarczy czasu. W...

W Ferrarze pierwszej połowy dwudziestego wieku nie dzieje się nic szczególnego, wydaje się, że wszyscy o mieście zapomnieli, że ostatecznie przegrało walkę o dominację w regionie z nieodległą Bolonią. Jednak to, że do ciasnych uliczek i ciemnych zaułków nie zagląda wielka historia, nie oznacza wcale, iż nie swych wód nie toczą tam dziesiątki małych opowiastek, które w końcu zlewają się w znacznie potężniejszy nurt. Giorgio Bassani w „Między murami” tak kształtuje literacką przestrzeń, aby z tych małych problemów, intymnych szczegółów, drobnicy stanowiącej treść – kto wie, czy nie najważniejszą – każdej ludzkie codzienności stworzyć coś oddziałującego mocniej niż tylko suma prostych elementów; Włoch zagęszczą miejską rzeczywistość.

Doskonale widać to w dwóch pierwszych opowiadaniach: „Lidzie Mantovani” oraz „Spacerze przed kolacją”. Bassani pokazuje w niej ludzi próbujących uformować rodziny w świecie po dekonstrukcji – faszyzm niszczy Włochów, a mimo to wciąż ma w kraju licznych zwolenników. Ludzie chcą tylko chwili wytchnienia i szukają jej za wszelką cenę. Wydaje się, że zarówno Lida, jak i Gemma, bohaterki opowiadań, znajdują je w ramionach poślubionych mężczyzn. I choć nie spotyka ich oczywista krzywda, to widać wyraźnie, że pozostają nieszczęśliwe. Nie jest to wina ich partnerów; ba, oni cierpią tak samo. Codzienny znój wyprał ich życia z radości, a długie poszukiwania celu same zamieniły się w cel – bo na realizowanie rzeczywistych planów już nie wystarczy czasu. W tych dwóch krótkich opowiadaniach kryzys rodziny przedstawiony jest znacznie dokładniej niż w wydanych niedawno w naszym kraju „Sznurówkach” Starnone – a to przecież powieść.

Kolejne trzy teksty są znacznie mocniej związane z drugą wojną światową. Ich najważniejszym bohaterem jest Geo Josz, jedyny ocalały spośród członek Gminy Żydowskiej, którzy zostali deportowani z Ferrary. Początkowo jego powrót staje się sensacją w mieście, szybko okazuje się jednak, iż jego tragedia nikogo tak naprawdę nie obchodzi. Dla większości okazuje się problemem: przeżył, więc trzeba jego nazwisko wykreślić z pamiątkowej tablicy, a obecność patrzącego spod byka, mrukliwego mężczyzny sprawia, że ludzie czują się nienaturalnie. Wszystko co przypomina o wojnie ma zniknąć – nawet jeśli to żywy człowiek. Tego samego wymaga się od rebeliantki Clelii Trotti: kiedyś była bohaterką, ale gdy jej walka nie jest już potrzebna najwygodniej byłoby ją schować za zamkniętymi drzwiami, gdzie miałaby żyć wspomnieniami.

Proza Giorgio Bassaniego nie jest ani lekka, ani przyjemna. To gęsta, przytłaczająca literatura, w której niemal nie ma radości; jej miejsce zajmują na zmianę powaga i nerwowe podniecenie. Wyłania się z niej obraz skomplikowanej przestrzeni miejskiej, w której nierozerwalnie splecione są losy wszystkich ludzi, nawet tych, którzy nigdy nie spotykają się twarzą w twarz – definiuje ich Ferrara. „Między murami” będzie ucztą dla wszystkich czytelników chcących przyjrzeć się włoskiemu miastu nie z perspektywy turysty, a człowieka związanego z nim nierozerwalnie, na dobre i na złe.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (57)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 731
adb | 2017-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

"Między murami" to zbiór pięciu opowiadań wydanych po raz pierwszy w 1956 r. Ta czasowa (61 lat) i historyczno-polityczna (faszystowskie Włochy) przepaść jest w pierwszej chwili najbardziej uderzająca.
Narracja jest flegmatyczna, bohaterowie i wydarzenia są wprowadzani bardzo powoli, szeroko opisywane są nawet detale, które nie odgrywają większej roli w wydarzeniach, ale doskonale oddają klimat epoki. Ta konstrukcja misternie buduje nastrój oczekiwania, czytelnik spodziewa się wręcz trzęsienia ziemi, a kiedy ono nie nadchodzi zaczyna dostrzegać tragizm zwyczajności. Bassani opowiada historie o ludziach nieszczęśliwych i pogodzonych z losem. Narracja wprowadza wiele planów czasowych i punktów widzenia, więc historie są zamazane i niedopowiedziane. Czytelne są jednak ludzkie emocje: namiętności i lęki.
[...]
Bohaterowie to ludzie zwyczajni, przeżywający zwyczajne życie i w większości przypadków podobne do naszych dramaty. Wyjątkiem jest Geo Josz, jedyny, który ocalał po wywiezieniu...

książek: 479
jolasia | 2017-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Szczęśliwa Ferrara, że ma takiego barda jak Giorgio Bassani. Dzięki niemu to niewielkie miasteczko położone mniej więcej godzinę drogi od Bolonii przeszło do literatury. Nietrudno jednak sobie wyobrazić, że nie wszyscy są tym faktem równie zachwyceni, bowiem Bassani jak w soczewce ogniskuje w prowincjonalnej Ferrarze skomplikowaną historię przedwojennych i wojennych Włoch. Na przykładzie małej, lokalnej społeczności pokazuje rozmaite ludzkie postawy, trudne relacje, konformizm, uleganie dominującej ideologii, podyktowane równie często czystym pragmatyzmem co ideologizmem, a czyni to misternie, po mistrzowsku, na osnowie prywatnych relacji, uczuć, małych spraw, ktore budują życie każdego z bohaterów. Tak ludzka jest ta proza, tak czuła dla opisywanych postaci. Przesycona melancholią, tesknotą za tym, co minęło. I nieuchronną próbą rozliczenia się z, ciemną często, przeszłością. Bardzo podoba mi się taki sposób pisania. No i zdecydowanie więcej można dowiedzieć się o historii Włoch...

książek: 198
emulsja | 2017-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 61
gosiad | 2017-08-10
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2015
książek: 253
panmrl | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lipca 2017
książek: 1560
Zicocu | 2017-06-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 26 czerwca 2017
książek: 534
Michele | 2017-06-09
Przeczytana: 09 czerwca 2017
książek: 4808
Abdita | 2017-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2017
książek: 983
Yael | 2017-11-20
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 4001
Eufrozyna | 2017-10-13
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 47 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd