adb 
slowooslowach.blox.pl/html
Absolwentka UJ filologii polskiej i bibliotekoznawstwa.
status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę, ostatnio widziany 2 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
adb
2018-10-18 21:16:11
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
adb
2018-10-18 21:15:38
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
adb
2018-10-18 20:44:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników" trudno nazwać reportażem, jako że Piotr Trybalski nie był uczestnikiem wyprawy w Karakorum. Paradoksalnie może to lepiej dla książki i czytelnika, bo ogromną zaletą tej książki jest dystans do tematu, prezentacja różnych punktów widzenia, rys historyczny i stylistyczna różnorodność, w tym świetne wywiady.
[...]
Trybalskiemu nie pozostało nic...
"Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników" trudno nazwać reportażem, jako że Piotr Trybalski nie był uczestnikiem wyprawy w Karakorum. Paradoksalnie może to lepiej dla książki i czytelnika, bo ogromną zaletą tej książki jest dystans do tematu, prezentacja różnych punktów widzenia, rys historyczny i stylistyczna różnorodność, w tym świetne wywiady.
[...]
Trybalskiemu nie pozostało nic innego niż śledzenie oficjalnych komunikatów, obserwacja medialnych poczynań zespołu, bo wydarzenia tak naprawdę nabrały tempa dopiero, gdy czworo uczestników wyprawy na K2 podjęło akcję ratunkową na Nanga Parbat. Autor poświęca tej akcji sporo miejsca, co nie dziwi, bo to jedyny sukces tej wyprawy, przy okazji poruszając kwestię honoru i solidarności w górach. Złożony z różnych, subiektywnych wypowiedzi komentarz składa się na ciekawy i złożony obraz ludzi gór.

Przy okazji czytelnik dostaje też kawałek historii polskiego alpinizmu, rozważania dotyczące roli mediów i pracy zespołowej, zderzonej z prywatnymi ambicjami wspinaczy. Niestety wnioski nie napawają optymizmem- górują ambicje i pragnienie sławy, a media, żerujące na tragediach jeszcze dolewają oliwy do ognia. Może warto przeczytać książkę Piotra Trybalskiego nie jak reportaż "z nieobytej wyprawy Himalaje", a raczej jak diagnozę. Materiałów zebrał autor tak wiele (historycznych i wywiadów), że jego 600 stronicową ksiązkę należy traktować poważnie.

"Wszystko za K2" czyta się bardzo dobrze (choć przy tej pogodzie bardziej kuszą szlaki w górach, niż książka) i równe dobrze ogląda - zdjęcia są świetnie dobrane. Przy lekturze może uda się zrozumieć, co tak ludzi w góry pcha, że ryzykują nawet, że nigdy nie wrócą. Jak Tomasz Mackiewicz, któremu Piotr Trybalski dedykował tę książkę.

Opinia też tu: http://slowooslowach.blox.pl/2018/10/Wszystko-za-K2-Ostatni-atak-lodowych-wojownikow.html

pokaż więcej

 
adb
2018-10-14 20:30:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
adb
2018-10-14 20:25:43
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
adb
2018-10-14 20:15:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

"Przebłysk. Dookoła świata, dookoła siebie" to trzecia po "Świadku" i "Duchach Jeremiego" książka Roberta Rienta i Rient znowu zaskakuje. "Przebłysk" to dziennik podróży, ale i zapis podróży w głąb siebie, walki z umysłem i jego nawykami. Nie jest to więc książka typowo podróżnicza, choć zmieniają się kontynenty, kraje i pejzaże. Dominującym motywem jest obserwacja: krajobrazu, ludzi i co... "Przebłysk. Dookoła świata, dookoła siebie" to trzecia po "Świadku" i "Duchach Jeremiego" książka Roberta Rienta i Rient znowu zaskakuje. "Przebłysk" to dziennik podróży, ale i zapis podróży w głąb siebie, walki z umysłem i jego nawykami. Nie jest to więc książka typowo podróżnicza, choć zmieniają się kontynenty, kraje i pejzaże. Dominującym motywem jest obserwacja: krajobrazu, ludzi i co najważniejsze siebie.
[...] "miejsca mocy", które miały być ucieczką od codzienności i kluczem do odnalezienia prawdziwej tożsamości. Ruch i bezruch, obserwacja, rejestracja wrażeń, czy w końcu ceremonia Ayahuasca to tylko metody zagłębiania się w siebie i szukania tytułowego "przebłysku" - momentu zrozumienia, objawienia.

Opis podróży w wydaniu Rienta jest jak powiastka filozoficzna, odwołująca się subtelnie do filozofii buddyjskiej i jej poszukiwania wolności i oświecenia, ze świadomością bycia częścią uniwersum. Bliska klimatom wschodu jest także narracja, jako rejestracja wrażeń, skojarzeń i wspomnień, z zaskakującymi przypisami do tekstu, sporządzonymi przez samego autora. Nieodparcie nasuwa się tu myśl: pokaż mi swoją bibliotekę, a powiem ci, kim jesteś. Rient pokazuje nie tylko swoje książki, ale i swoje przeżycia, lęki, rozterki i poszukiwania. Droga jest metodą i pretekstem.

Książka edytorsko piękna. Wspaniałe zdjęcia autora, dobry papier (i ten zapach) i piękny layout Piotra Gidlewskiego.

Opinia też tu: http://slowooslowach.blox.pl/2018/10/Przeblsk-Dookola-swiata-dookola-siebie-Robert.html

pokaż więcej

 
adb
2018-10-10 21:57:53
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Poza serią
 
adb
2018-10-10 21:56:23
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
adb
2018-10-10 21:40:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
adb
2018-10-10 21:18:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Po ośmiu latach od wydania poprzedniej książki jest w końcu najnowsza książka Daniela Odiji "Przezroczyste głowy". I? Rozczarowanie. Osiem lat to wystarczająco dużo czasu, by coś mogło się zmienić., by człowiek mógł dojrzeć, albo przynajmniej dorosnąć. Niestety, najnowsza książka to ciągle ta sama książka: świat jest chory, ludzie bezradni i pozbawieni nadziei, człowiek w zasadzie nie ma... Po ośmiu latach od wydania poprzedniej książki jest w końcu najnowsza książka Daniela Odiji "Przezroczyste głowy". I? Rozczarowanie. Osiem lat to wystarczająco dużo czasu, by coś mogło się zmienić., by człowiek mógł dojrzeć, albo przynajmniej dorosnąć. Niestety, najnowsza książka to ciągle ta sama książka: świat jest chory, ludzie bezradni i pozbawieni nadziei, człowiek w zasadzie nie ma wpływu na swój los, o wszystkim decyduje przypadek.

Najnowszy tom to zbieranina monologów, ułożonych w formę niby poematów, które w zasadzie nie są ani prozą, ani wierszem, krótkich i szybko ulatujących z głowy - nie tylko przezroczystej. Bohaterowie - narratorzy są różni, przekrój wiekowy jest zdumiewający, przy tym ani najmłodsi (praktycznie niemowlęta), ani najstarsi nie wypadają tu wiarygodnie. Wszystkie historie łączy pojawiająca się gdzieś w tle śmierć, ale opowiastki są zbyt banalne, zbyt błahe, więc jest "tragizm" - groteskowy. Zwyczajność u Odiji jest nudna, miałka, pozbawiona treści i wartości.

Do tego wszystko podlane sosem udziwnionej formy, zupełnie nie przystającej do treści i bohaterów. Ograna metafizyka i pseudo-poezja śmieszą i żenują, ale na pewno nie zachwycają.
Zalety? Bodaj jedna- bezpośredniość wyznania chwilami przebija się przez poetyzmy autora i choć z rzadka to jednak bywa nieźle.

Opinia też tu: http://slowooslowach.blox.pl/2018/10/Przezroczyste-glowy-Daniel-Odija.html

pokaż więcej

 
adb
2018-09-30 21:39:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

20 lutego 1862 r. zmarł na tyfus 12-letni syn prezydenta Abrahama Lincolna. Akcja nagrodzonej w 2017 r. Man Booker Prize powieści George'a Saundersa rozgrywa się już po pogrzebie chłopca, w ciągu jednaj nocy 25 lutego na cmentarzu na Dębowym Wzgórzu.

Bardo to w buddyzmie stan przejściowy pomiędzy śmiercią a kolejnymi narodzinami. Dębowe Wzgórze zasiedlają właśnie takie istoty, posiadające...
20 lutego 1862 r. zmarł na tyfus 12-letni syn prezydenta Abrahama Lincolna. Akcja nagrodzonej w 2017 r. Man Booker Prize powieści George'a Saundersa rozgrywa się już po pogrzebie chłopca, w ciągu jednaj nocy 25 lutego na cmentarzu na Dębowym Wzgórzu.

Bardo to w buddyzmie stan przejściowy pomiędzy śmiercią a kolejnymi narodzinami. Dębowe Wzgórze zasiedlają właśnie takie istoty, posiadające własne ciało, zdolne do życia zmysłowego i intelektualnego, jednak w przeciwieństwie do teorii buddyjskiej uwięzione w obrębie cmentarza. [...] Kiedy nocą 25 lutego na cmentarz powraca Abraham Lincoln otacza go taki właśnie rój duchów, komentujących, opowiadających własne historie, złaknionych zrozumienia i usiłujących wpływać na czyny żywych. Ta rozpisana na głosy historia właściwie przypomina dramat, ze świetnym chwytem: patos i tragizm wypowiedzi raz po raz przełamywany jest, jak u Szekspira, humorem, wynikającym z języka bohaterów. Każda z postaci mówi zresztą inaczej, część z liryzmem, część z patosem, trafiają się archaizmy, zdumiewające zwroty, błędy i wulgaryzmy. Wszystko tu jest, bo to odbicie realnego świata. Są więc i podziały [...]
echa Wojny Secesyjnej w przytaczanych fragmentach tekstów historycznych, biografii, listów, czasem jak przyznał autor przez niego samego tworzonych na potrzeby książki. Sprzeczne relacje świadków i fałszywe dokumenty to doskonałe podsumowanie mitu "prawdy historycznej" [...]

Tak więc pierwsza powieść Saundersa jest kompilacją postaci historycznych i fikcyjnych, zawsze jednak subiektywnych w swoich osądach i w rzeczywistości niezdolnych do porozumienia[...] Ta "osobność" to właśnie czyściec, a jedynym wyzwoleniem z niego jest posłuchanie innych i prawda, jeśli zdoła się ją dojrzeć/usłyszeć, a nie wszyscy chcą usłyszeć prawdę z ust Williego Lincolna.

"Lincoln w Bardo" to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, ale zaskakująca swoją nowatorską formą powieści bez narratora, niemal dramatyczną konstrukcją i połączeniem horroru, burleski, fantasy i powieści historycznej. Jednak już po pierwszym szoku wywołanym zderzeniem z zaskakującą formą do głosu dochodzą treści. A najistotniejszymi treściami są dla Saundersa empatia i współczucie. Owocują odrzuceniem egocentryzmu, poznaniem prawdy (czasem innej niż ta własna) i zjednoczeniem w działaniu. A to już daje wolność.

Cała opinia tu: http://slowooslowach.blox.pl/2018/09/Lincoln-w-Bardo-George-Saunders.html

pokaż więcej

 
adb
2018-09-28 15:13:32
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Poza serią
 
adb
2018-09-27 21:50:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Silva rerum" to saga opowiadająca o historii kraju, używając do tego dziejów jednej rodziny. Dzieje rodu Narwojszów, które w I tomie obejmują lata 1659-1667, w tomie II są kontynuowane o obejmują okres od 1707 do 170 roku. Na polskie tłumaczenie tomu III musimy jeszcze poczekać.

W obu tomach akcja rozgrywa się w Wilnie i siedzibie szlacheckiego rodu w Milkontach. Wilno to miasto...
"Silva rerum" to saga opowiadająca o historii kraju, używając do tego dziejów jednej rodziny. Dzieje rodu Narwojszów, które w I tomie obejmują lata 1659-1667, w tomie II są kontynuowane o obejmują okres od 1707 do 170 roku. Na polskie tłumaczenie tomu III musimy jeszcze poczekać.

W obu tomach akcja rozgrywa się w Wilnie i siedzibie szlacheckiego rodu w Milkontach. Wilno to miasto wielokulturowe [...] Miasto zawsze opisywane jest z perspektywy jego mieszkańców: szlachty, studentów, uczonych, rzemieślników i rzezimieszków, dzięki czemu jest to obraz żywy, a nie statyczne opisy ulic i kamienic. Bohaterowie są rozmaici[...] Główne dylematy dotyczą spraw tak istotnych jak miłość, wolność, uczciwość i honor, by nie powiedzieć wręcz, że bohaterowie muszą deklarować czy opowiadają się po stronie dobra czy zła.

Sagę rodziny Najworszów rozpoczyna opowieść o głowie rodu- Janie Macieju, jego żonie Elżbiecie i ich dzieciach, bliźniętach - Urszuli i Kazimierzu oraz towarzyszącym im stale Jonelisie. Dzięki oddaniu głosu różnym bohaterom akcja toczy się w prowincjonalnych, ukrytych wśród litewskich lasów Milkontach, w Wilnie, w klasztorze klarysek, do którego wstąpi Urszula i w środowisku wileńskich żaków. [...] Sabaliauskaite doskonale uchwyciła skomplikowane międzyludzkie relacje, ale też emocje bohaterów i proces dorastania obojga młodych ludzi.
[...]
W obu częściach "Silva rerum" przeważa żywioł kobiecy. Wprawdzie jest on równoważony obecnością Jana Macieja i Kazimierza Narwojszów, Jana Kirdeja Bironta i Jana Żołnierza, ale to kobiece głosy ciekawsze. W II tomie do głosu dochodzą już niemal wyłącznie kobiety: Urszula, już jako osoba wiekowa i doświadczona przez los i żona Jana Izydora (syna Kazimierza)- Anna Katarzyna z Kotowiczów Narwojszowa, dla których mężczyźni są niemalże tłem, nie zawsze zresztą malowniczym. Kobiety stworzone przez autorkę są impulsywne, bywają gwałtowne, kiedy są targane emocjami, ale zawsze są szczere względem siebie i są niezwykle silne. Potrafią przetrwać mimo przeciwności losu, wojen i życiowych rozczarowań, mało tego, mają niebagatelny wpływ na losy rodziny i otaczających je mężczyzn. Szczególne miejsce zajmuje Urszula
[...]
Sabaliauskaite ma szczególny dar opowiadania. Wydarzenia życia poszczególnych bohaterów splatają się z historią kraju, którą autorka dyskretnie przemyca, odmalowując też przy okazji panoramę społeczną XVII i XVIII wiecznej Litwy.
[...]
"Silva rerum" to wielowymiarowa powieść i pozwala na różnorodne jej odczytania. Można ją czytać jak sagę, powieść przygodową, powieść obyczajową, społeczną i polityczną. Wszystkie te elementy splatają się i są zajmujące. Nie męczy też, o dziwo, zdumiewający język książki- iście barokowy.[...]

Sabaliauskaite nie boi się wyzwań, ani formalnych, ani fabularnych. Znowu zakończenie tomu zapowiada niezwykle interesujący ciąg dalszy. Trzeba zatem cierpliwie poczekać na polskie tłumaczenie ostatniego tomu trylogii, choć przyznam, że o tę cierpliwość trudno, kiedy opowieść o losach Anny Katarzyny kończy się w takim miejscu....

Cała opinia o obu tomach tu: http://slowooslowach.blox.pl/2018/09/Siva-Rerum-Silva-Rerum-II-Kristina-Sabaliauskaite.html

pokaż więcej

 
adb
2018-09-24 20:10:39
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
adb
2018-09-24 19:47:58
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
908 250 14977
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (298)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd