Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Wiedźmikołaj

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 20)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,58 (3882 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
334
9
712
8
883
7
1 257
6
417
5
219
4
27
3
30
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hogfather
data wydania
ISBN
9788376482910
liczba stron
312
słowa kluczowe
fantasy, humor, parodia, Świat Dysku
język
polski

Zapadła noc przed Nocą Strzeżenia Wiedźm. I jest zbyt spokojnie. Jest też śnieg, latają rudziki i gile, stoją ubrane drzewka, ale daje się wyraźnie zauważyć brak grubego osobnika, który przynosi zabawki... Susan musi go odnaleźć przed świtem. Inaczej nie wzejdzie słońce. Niestety, do pomocy ma tylko kruka z apetytem na gałki oczne, Śmierć Szczurów i o boga kaca. Co gorsza, ktoś wsuwa się...

Zapadła noc przed Nocą Strzeżenia Wiedźm.
I jest zbyt spokojnie.
Jest też śnieg, latają rudziki i gile, stoją ubrane drzewka, ale daje się wyraźnie zauważyć brak grubego osobnika, który przynosi zabawki...
Susan musi go odnaleźć przed świtem. Inaczej nie wzejdzie słońce. Niestety, do pomocy ma tylko kruka z apetytem na gałki oczne, Śmierć Szczurów i o boga kaca. Co gorsza, ktoś wsuwa się jednak przez komin. Tym razem niesie worek zamiast kosy, ale jest w nim coś nieprzyjemnie znajomego...
HO. HO. HO.
To prawda, co mówią: "Lepiej uważaj...".

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7195)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 538
Marzena | 2018-03-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 marca 2018

Mam niebywałe szczęście w wyborze kolejnych tomów Świata Dysku, bo nie trzymam się chronologii zupełnie, a "Wiedźmikołaj" jest moim piątym. 
Jest kolejną genialną częścią, częścią, która zasługuje na najwyższą ocenę, naprawdę! Całkiem niedawno usłyszałam o sobie, że staję się Nową Wyznawczynią Kultu Pratchetta i niech mnie!, jeśli to nie jest prawda, i powiem wam, że jest mi z tym bardzo, ale to bardzo dobrze! A na samą myśl, że dopiero teraz odkrywam stworzony przez niego Świat rumieniec wstydu wypełza mi na policzki...
Ale do rzeczy - Śmierć, jak sam o sobie mówi jest ANTROPOMORFICZNĄ PERSONIFIKACJĄ, a mówi zawsze dużymi literami, tym razem postanawia przejąć rolę Wiedźmikołaja i uwierzcie mi, że jest w tym totalnie rozbrajający!
Dlaczego to robi? Co się dzieje z prawdziwym? Czy uda się go odnaleźć? Jaką rolę odgrywa w tym wszystkim Susan, wnuczka Śmierci? Dlaczego Wróżka Zębuszka zniknęła? Wiecie, że jest bóg wina, a kojarzycie może O boga kaca?
I tym razem jest nieprzeciętnie...

książek: 682
SeVIIen | 2016-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

„A TERAZ POZOSTAJE TYLKO JEDNO, OSTATNIE PYTANIE […] BYLIŚCIE GRZECZNI… CZY NIE?”

Terry Pratchett przeniósł mnie do innego świata. Magicznego. Ponownie mu się to udało. Muszę przyznać, że „Wiedźmikołaj” jest świetną pozycją dla każdego, komu natura nie poskąpiła wyobraźni. Teraz też mogę śmiało stwierdzić, że książki z serii „Świat Dysku” są doskonała odskocznią od złych myśli i można je czytać zawsze, kiedy ma się ochotę na coś kompletnie i wręcz beznadziejnie magicznego, co wydobędzie ukryte dziecko w duszy każdego z nas. Poza tym… Lektura idealna na ochłodzenie. Za oknem prawie plus 30, a na kartach książki zbliżamy się wraz z bohaterami do ich odpowiednika naszych Świąt Bożego Narodzenia, czyli Strzeżenia Wiedźm.

Co jednak było w tej książce najciekawsze… Bohaterowie. A zwłaszcza jeden z nich. Nie będę tutaj za bardzo oryginalna i zagorzali fani Świata Dysku mogą łatwo domyślić się, że chodzi mi o Śmierć, który tym razem wcielił się w rolę Wiedźmikołaja. Uwielbiam wręcz...

książek: 2026
Ola | 2018-11-24
Przeczytana: 24 listopada 2018

I jak ja bym przetrwała jesień i zimę bez Pratchetta??? Chyba by się nie udało... Dawno już nie czytałam nic ze Świata Dysku i trochę się stęskniłam. Za humorem, błyskotliwością, celnością spostrzeżeń, za tym, jak Pratchett poprawia mi humor i daruje mi dystans do życia. Co prawda duże stężenie pratchetyzmu we krwi nie działa na mnie dobrze, trochę jak szczepionka, zaczynam się wtedy uodparniać na to, co w tej literaturze jest najwartościowsze, czasami dochodzi nawet do mdłości, bo co za dużo, to niezdrowo. Jednak kiedy aplikuję sobie Dysk w zrównoważonych dawkach moje poczucie szczęścia rośnie, a stres znacznie się obniża. Nie ma lepszego lekarstwa na pluchowaty nastrój i za krótkie dni :)

książek: 957
moribound | 2014-11-29
Na półkach: Przeczytane, 2014, E-book
Przeczytana: 28 listopada 2014

Właśnie wkroczyłam do Świata Dysku, może nietypowo bo trochę od środka, ale nie żałuję. Do pełni szczęścia po przeczytaniu „Wiedźmikołaja” brakuje mi tylko śniegu za oknem. Od pierwszej strony zakochałam się w stylu i poczuciu humoru autora. Książkę mogę podsumować krótko, na kolejnych kartkach z iście dziecięca fantazją absurd i abstrakcja bawią się w berka a całość doprawiona jest dużą dawką ironii. Już nie mogę się doczekać następnego spotkania z magami Niewidocznego Uniwersytetu i ich szalonymi pomysłami, kolejnej porcji przepychanek słownych pomiędzy Śmiercią a zgorzkniałym Albertem no i oczywiście świeżej dawki wyśmienitych przypisów.

Jednak "Wiedźmikołaj" to nie tylko humor i dobra zabawa utrzymana w świątecznym nastroju. Książka ma drugie dno i jest intrygującą satyrą obrazu współczesnych Świąt Bożego Narodzenia i ich komercyjnego charakteru. W tej kwestii na pierwszy plan wysuwa się genialna Śmierć ze swoimi refleksjami na temat rozdawania prezentów i całkowitym...

książek: 211
Pinkiman | 2015-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 grudnia 2015

Kolejne spotkanie z Prachettem zaliczam do tych zdecydowanie bardziej udanych :) Wiedźmikołaj jest wyjątkowy. A jest to spowodowane tym, że cała historia mocno emanuje świątecznym klimatem. Od samego początku czuć, że będzie to świetna książka, a rozwój powieści tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu. Może nie każdy wątek mi się spodobał (magowie przed nocą strzeżenia wiedźm), ale ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne. Polecam do przeczytania w szczególności w okresie świątecznym :)

książek: 1462
Arek | 2014-05-18
Przeczytana: 18 maja 2014

Moim skromnym zdaniem, w 20-tym tomie Świata Dysku, Terry Pratchett nie popisał się zbyt dobrą formą. Początek wprawdzie ciekawy, ale czym dalej tym bardziej się nudziłem. W końcu doczytałem do 1/4 tomu. Nie podobały mi się chwile przemyśleń które, (może i celne) ale nużyły. Akcja też niezbyt wciągała, nie było zbyt śmiesznie, ogólnie nie tego się spodziewałem. Szczególnie że to dyskowe święta (noc strzyrzenia wiedźm).

Moja ocena to 6/10

książek: 5196
Wkp | 2017-11-02

ŚMIERĆ ROZDAJE PREZENTY

Wielkimi krokami zbliżają się już święta Bożego Narodzenia. Jeśli jeszcze nie zauważyliście, rzut oka na półki w supermarketach przekona Was o tym z całą swoją kolorową, przesłodzoną mocą. W takim okresie wzrasta także zainteresowanie filmami i książkami związanymi z Gwiazdką, a obok tych typowych, ciepłych opowieści dla całej rodziny, które tak doskonale wszyscy znamy, znaleźć można także kilka mniej typowych dzieł. Weźmy takiego Wiedźmikołaja Terry’egoPratchetta. Satyrę stawiającą pytanie: co by było gdyby Mikołaja zastąpiła Śmierć?

W różnych częściach naszego świata mamy różnych Mikołajów. Tego historycznego, tego popkulturowego, Dziadka Mroza… Wymieniać można by długo. Także Świat Dysku ma swojego przedstawiciela tego zawodu – Wiedźmikołaja. Niestety tym razem coś jest z nim nie tak. Co dokładnie? Kiedy zbliża się płaskodyskowa wersja Bożego Narodzenia, zwana tutaj świętem Strzeżenia Wiedźm, rubaszny grubasek znika. Kto teraz będzie wkładał prezenty...

książek: 1359
Sylwka | 2018-12-06
Na półkach: Przeczytane, Czytnik
Przeczytana: 30 listopada 2018

W ostatnich miesiącach postanowiłam zrobić mały odpoczynek od Świata Dysku i Terry Pratchetta. Wszystko przez to, iż w następny „w kolejce do czytania” objawił się Wiedźmikołaj. Aura wrześniowa jakoś nie sprzyjała bliższej znajomości z tym jegomościem. ;) Odczekał więc grzecznie na swoje pięć minut i gdy tylko zrobiło się troszkę chłodniej, a za oknami spadł pierwszy śnieg (dosłownie), przyszedł w końcu jego czas… ;) :D

Noc przed Strzyżeniem Wiedźm.
Gość przynoszący zabawki gdzieś się zawieruszył. Śmierć od razu rusza na ratunek i postanawia przejąć rolę Wiedźmikołaja. Porzuca swą kosę na rzecz worka wypchanego po brzegi zabawkami.

Susan, która stara się żyć normalnie i nie mieszać w sprawy dziadka, niestety ponownie musi wkroczyć do akcji. Ze Śmierciem Szczurów, krukiem i bogiem kaca wyrusza na poszukiwanie brzuchatego jegomościa, który powinien przynosić zabawki. Musi zdążyć przed świtem. Inaczej nie wzejdzie słońce.

Czy byliście grzeczni? :D
Śmierć w każdym wydaniu jest...

książek: 0
| 2014-11-19
Przeczytana: listopad 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Wiedźmikołaj" był moją pierwszą książką z dyskowej serii. Nie czytałam Dysku po kolei, ale nie żałuję, że najpierw sięgnęłam po tę część, gdyż jest ona chyba najlepszą do tego, by zacząć. I mówię całkiem serio.

Jak można nie pokochać od pierwszego wejrzenia niezastąpionych magów Niewidocznego Uniwersytetu, których największym problemem jest to, czy zjedzą strzeżeniowiedźmową wieczerzę na czas i czy Gnom Kurzajka rzeczywiście istnieje? Jak można nie polubić Śmierci, antropomorficznej personifikacji, który wdziewa szaty dyskowego mikołaja i rozwozi prezenty, by wiara nie zanikła? I jak - na koniec - można nie polubić nie do końca zrównoważonego skrytobójcy o wdzięcznym nazwisku Herbatka, którego umysł jest jak strzaskane lustro i który obmyślił swego czasu plan na zabicie nie tylko Wiedźmikołąja, ale i Śmierci czy Piaskowego Dziadka? To się nazywa mieszanka! A wszystko okraszone genialnym humorem, wprost wylewającym się z kartek książki, trafnymi porównaniami, złośliwymi...

książek: 332
Merida | 2013-04-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zdarzyło się tak, że to moja pierwsza książka Pratchetta. I zdarzyło się, że przeczytałam ją w Wigilię :) Nie mogę ubrać dostatecznie w słowa świątecznego klimatu, w jaki "Wiedźmikołaj" mnie wtedy wprawił, a już przecież myślałam, że straciłam ducha Świąt, niczym Ebenezer Scrooge.

Na początku powiem wam, drodzy czytelnicy, że Pratchett to geniusz. Stanowczo mój ulubiony pisarz, mam do niego tyle szacunku, co miłości. I cieszę się, że tak radośnie udało mi się wkroczyć w jego świat, wraz z brzękiem dzwoneczków u sań i wesołego HO HO HO.

Świat Dysku wykreowany przez pana autora to filozofia przecięta bardzo trafnym humorem. I w tej książce nie brak ciekawych przemyśleń ubranych w kostium żonglera. Bardzo oryginalne spojrzenie na Święta Bożego Narodzenia, bardzo ciekawe postacie (Pan Herbatka! Oh, jak go kocham!) i genialny styl Pracza to wielkie zalety, które cisnę wam teraz w twarz, jako wyzwanie - przeczytajcie i to zaraz. ;)

zobacz kolejne z 7185 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Gdzie powinieneś spędzić Gwiazdkę? [QUIZ]

Zastanawialiście się kiedyś, w jakiej książce chcielibyście spędzić Gwiazdkę, wśród jakich bohaterów czulibyście się najlepiej? Czy byłyby to tradycyjne Święta Bożego Narodzenia z rodziną Borejko z Jeżycjady, Gwiazdka z Harrym Potterem w Hogwarcie, czy może Święto Strzeżenie Wiedźm z Wiedźmikołajem, a może po prostu błogi zimowy sen w dolinie Muminków? Rozwiążcie nasz test i sprawdźcie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd