Baśnie barda Beedle’a

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Seria: Harry Potter
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,41 (7988 ocen i 666 opinii) Zobacz oceny
10
1 070
9
879
8
1 615
7
2 317
6
1 308
5
557
4
110
3
108
2
14
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Tales of Beedle the Bard
data wydania
ISBN
9788380082977
liczba stron
144
język
polski

„Baśnie barda Beedle’a” to zbiór pełen magii, poruszających opowieści, które wzruszają, bawią, a czasem przerażają i wywołują dreszcz lęku przed śmiercią. Przełożone z run antycznych przez Hermionę Granger i opatrzone obszernym komentarzem Albusa Dumbledore’a, to przepiękne wydanie nadaje nowy blask klasycznym baśniom dla młodych czytelników. Zbiór ze wstępem J.K. Rowling i ilustracjami...

„Baśnie barda Beedle’a” to zbiór pełen magii, poruszających opowieści, które wzruszają, bawią, a czasem przerażają i wywołują dreszcz lęku przed śmiercią. Przełożone z run antycznych przez Hermionę Granger i opatrzone obszernym komentarzem Albusa Dumbledore’a, to przepiękne wydanie nadaje nowy blask klasycznym baśniom dla młodych czytelników. Zbiór ze wstępem J.K. Rowling i ilustracjami znakomitego chorwackiego artysty Tomislava Tomica przestraszy i zachwyci zarówno mugoli, jak i czarodziejów.

Wpływy z niniejszego wydania zostaną przekazane organizacjom charytatywnym wspierającym dzieci i młodzież w trudnej sytuacji życiowej, by zmieniać ich życie na lepsze. 20% wpływów trafi do Comic Relief, a 80% zasili konto Lumos.

Comic Relief jest organizacją charytatywną zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii pod numerem 326568 (Anglia i Walia) i SC039730 (Szkocja). Fundacja Lumos jest zarejestrowana pod numerem 1112575.

 

źródło opisu: www.mediarodzina.pl

źródło okładki: www.mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 327
nieksiazkowy | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane

Recenzja dostępna także na blogu: www.nieksiazkowy.blogspot.com

Książka rzeczywiście składa się z pięciu baśni, jedna z nich opowiada o włochatym sercu czarodzieja, inna o skaczącym kociołku (Ronie Weasley, macham do ciebie), ostatnia zaś dotyczy trzech braci, dobrze znanych wszystkim fanom Pottera. Po każdej części kilka stron zajmuje komentarz Albusa Dumbledore'a, co czyni „Baśnie” bardziej personalnymi i zapewnia czytelnikowi wrażenie, jakby czytał on tę wersję starych opowieści, która trafiła w ręce Złotej Trójcy na kartach powieści. Odczucie to zresztą spotęgowane jest przez dopisek na tytułowej stronie informujący nas, że przekładu dokonała Hermiona Granger. To taki mały smaczek, który wywołał uśmiech na mojej twarzy. Baśniom samym w sobie jednak nie udało się mnie urzec. Nie przeczę, każda z tych historii jest na swój sposób dobra i niesie ze sobą ważny przekaz, poczynając od potrzeby tolerancji, poprzez ukazanie problemu władzy i zachłanności, kończąc na wnioskach dotyczących śmierci, pytanie tylko, czy to wystarcza? Morały są bardziej szczegółowo analizowane w notatkach Dumbledore'a, notatkach wzbogaconych o kilka dodatkowych informacji ze świata czarodziejów. Czy jest to jednak wiedza dotycząca życia w Hogwarcie, jak twierdzi okładka? Mam co do tego wątpliwości. Przyznaję, że pojawia się pewna anegdota dotycząca szkolnego przedstawienia, ale na tym kończy się rola Hogwartu. Garść nowych danych zostaje nam dostarczona, jasne, odnoszą się one jednak do bardziej generalnie pojętego magicznego świata. Dowiadujemy się między innymi, jak owe baśnie ewoluowały na przestrzeni wieków, dlaczego dochodziło w nich do zmian, czy miały jakikolwiek realny wpływ na zachowanie/światopogląd odbiorców. Rowling zadbała też o to, by upewnić czytelnika co do wrodzonej i wielopokoleniowej nienawiści Malfoyów do mugoli:)

Gdybym miała najprościej uzasadnić swoją opinię, to stwierdziłabym, że jestem na „Baśnie” najzwyczajniej za stara. Baśń już z założenia gatunkowego jest opowieścią kierowaną do dziecka, a przynajmniej do młodego czytelnika. Rowling udało się naprawdę genialnie zachować klimat odpowiadający takiej formie. Nie mogę się wypowiedzieć na temat wersji polskiej, ale w angielskiej czuć było składnię charakterystyczną dla starszych form, sama kreacja świata i bohaterów także odpowiadała mojemu wyobrażeniu o opowiastkach na dobranoc dla dzieci. Nie należy bowiem zapominać, że tym właśnie te historie w świecie czarodziejów były, a ja – stety albo niestety – z dobranocek już dawno wyrosłam. Z tego właśnie powodu przedstawione mi baśnie nie przemówiły do mnie tak, jak zrobiłyby to w przypadku młodszego odbiorcy. Nie mogłam pozbyć się myśli, że ktoś próbuje wykładać mi zasady moralne, zwracać uwagę na problemy etyczne, choć to wszystko jest mi już dobrze znane i nie potrzebuję dotyczących tego wykładów. Nie czułam się ani zainteresowana w trakcie lektury, ani szczególnie niecierpliwa, by do niej powrócić. Pomimo niewielkiej objętości czytanie „Baśni” zajęło mi kilka dni (brak czasu dał się we znaki), ale nawet nie ubolewałam zbytnio nad tym stanem rzeczy. Przykrym wydaje mi się jedynie fakt, że ta książka nie zawiera w sobie niczego, co mogłoby w jakiś wyjątkowy sposób zaintrygować czy przyciągnąć uwagę nieco starszego fana. Jestem miłośniczką HP i przyznaję się do tego otwarcie, jednak nawet próby zdystansowania się i przejścia nad kwestią wykraczania poza odpowiednią grupę wiekową spełzły na niczym, bo „Baśnie”, w gruncie rzeczy, niewiele mają do zaoferowania.

Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z serią Rowling, jeśli jesteście choć odrobinę młodsi niż ja lub jeśli wasza miłość do przygód czarodziejów wykracza poza zwykłe zamiłowanie – polecam. Jednak wszystkim tym, którzy liczą na porywające urozmaicenie dobrze znanych nam siedmiu tomów, na garść albo dwie nowych informacji i dobrą zabawę... Nie wiem, czy macie tutaj czego szukać. Chyba że jesteście w stanie zdystansować się na tyle, by czerpać z tego, co „Baśnie” sobą przedstawiają. Ja nie potrafiłam. Nie żałuję lektury, nie. Wiem tylko, że więcej z bardem Beedle'em się już nie spotkamy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mayday

Książka którą czyta się dosłownie jednym tchem. Autor zrezygnował z klasycznego wstępu i prawie od razu wrzuca czytelnika w wir opowiadanej historii,...

zgłoś błąd zgłoś błąd