Czarownica

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 10)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,22 (3169 ocen i 401 opinii) Zobacz oceny
10
229
9
291
8
824
7
996
6
509
5
192
4
58
3
47
2
13
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Haxan
data wydania
ISBN
9788380150799
liczba stron
592
język
polski
dodała
AMisz

Zaginięcie czteroletniej Linnei z gospodarstwa koło Fjällbacki przypomina tragiczne wydarzenie sprzed trzydziestu lat. Z tego samego miejsca zginęła wtedy mała dziewczynka, której ciało zostało wkrótce znalezione w pobliskim leśnym jeziorku. Do morderstwa przyznały się dwie trzynastolatki, potem to odwołały, jednak sąd uznał je za winne, chociaż jako nieletnie nie trafiły do więzienia. Jedna z...

Zaginięcie czteroletniej Linnei z gospodarstwa koło Fjällbacki przypomina tragiczne wydarzenie sprzed trzydziestu lat. Z tego samego miejsca zginęła wtedy mała dziewczynka, której ciało zostało wkrótce znalezione w pobliskim leśnym jeziorku. Do morderstwa przyznały się dwie trzynastolatki, potem to odwołały, jednak sąd uznał je za winne, chociaż jako nieletnie nie trafiły do więzienia. Jedna z nich mieszkała potem spokojnie w Fjällbace. Druga wróciła po latach jako słynna hollywoodzka aktorka, aby zagrać w kręconym tam filmie o aktorce Ingrid Bergman, która często spędzała wakacje w tej okolicy.
Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede zaczynają szukać jakiegoś związku między obiema sprawami, chociaż początkowo sami w niego nie wierzą. Pomaga im Erika Falck, która pracuje nad książką o zbrodni sprzed lat.

 

źródło opisu: https://www.czarnaowca.pl/kryminaly/czarownica,p905097701

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1812
Mika | 2017-12-12
Przeczytana: 10 grudnia 2017

Jeśli lubimy jakiś cykl książek, to zawsze z tą samą niecierpliwością sięgamy po kolejny tom i z sentymentem i czasem wzruszeniem, spotykamy na horyzoncie bohaterów, których w jakimś sensie "odkurzamy".


Zatem, gdy w moje ręce trafiła dziesiąta część cyklu Camilli Lackberg o Fjallbace, ucieszyłam się niezmiernie, choć przyznam szczerze nie spodziewałam się, że autorka całkowicie zaskoczy czymś nowym. Nie od dziś wiadomo, że książki są pisane w pewnym schemacie, który z jednej strony jest znakiem rozpoznawczym, a czasem drażniącym szczególikiem. Mimo tego, z chęcią zabrałam się za czytanie.


Zacznę od tego, że w "Czarownicy" jak i we wszystkich poprzednich książkach, wszystko zaczyna się w przeszłości w tym przypadku mamy rok 1671, gdzie poznajemy Elin matkę Marthy, która po stracie męża zostaje przygarnięta przez swoją siostrę przyrodnią Brittę i jej męża pastora. Nie jest jednak traktowana do końca jak członek rodziny, niemniej jest wdzięczna za pomoc i dach nad głową. Elin znana jest w okolicy z umiejętności leczenia ziołami, w różnych życiowych sytuacjach, za pomocą zaklęć i naparów. Niestety są to również czasy, gdzie kobiety zajmujące się takimi rzeczami, uznawane są za czarownice. W pierwszej chwili wydawać by się mogło, że sprawa w żaden sposób nie łączy się z tragicznymi wydarzeniami w 1985, gdzie ginie mała Stella jak i w 2015, gdzie ten sam los dopada małą Lineę. Policja nie tylko musi zająć sięodnalezieniem zabójcy Nei, ale również wrócić do wydarzeń sprzed 30 lat, ponieważ śmierć obu dziewczynek jest bardzo podobna. Zaczyna się zatem walka z czasem.



Obok wątku kryminalnego, autorka jak zwykle mocno skupia się na wątkach czysto obyczajowych, gdzie dość mocno uczestniczmy w życiu codziennym głównych bohaterów. I to z niemałymi szczegółami, co momentami, zaczyna przyprawiać o zawrót głowy i niejednokrotnie są zwyczajnie niepotrzebnie rozbudowane na kilka rozdziałów. Oprócz tego w tej części dotykany jest problem bardzo aktualny, czyli kwestia uchodźców z Syrii, którzy odgrywają tutaj niemałą rolę, a także jak reaguje na nich szwedzkie społeczeństwo. Jak to zwykle bywa, zawsze są dwa obozy. Ci, którzy pomagają jak i ci, którzy zdecydowanie pokazują, gdzie jest ich miejsce. Autorka przedstawia nam również obraz współczesnej młodzieży, która zwyczajnie w świecie jest okrutna i dość mocno kaleczy tych, którzy idą swoimi drogami. Z tego wszystkiego wychodzi całkiem zgrabna powieść, niemniej jednak zastanawiam się nad jednym i nie wiem, czy tylko ja mam takie odczucie. W książkach Lackberg bardzo często pojawia się motyw zabójstwa dziecka i przez to chwilami czuję się, jakbym jadła odgrzewany kotlet. Nie dość, że schemat zawsze taki sam, to i pomysły bardzo podobne i odnosiłam wrażenie, że już to gdzieś czytałam. Trzeba jednak przyznać, że autorka bardzo wnikliwie przedstawia współczesny świat, bez zbędnego koloryzowania. Tutaj nikt nie jest jednoznaczny. Wszyscy mają swoje wady i zalety. Z pewnością fakt, że dużo uwagi skupia się również na życiu codziennym bohaterów i pokazywaniem, że nawet w książce nie ma ideałów, zdecydowanie nas do nich zbliża. I choć wyżej napisałam, że chwilami ilość tych wątków jest przytłaczająca i niepotrzebna, to odnoszę wrażenie, że książka byłaby bez tego pusta. Może zatem taki urok pisarki? Nie pogardziłabym jednak, gdyby następnym razem spotkało nas coś zaskakującego.


Z pewnością część fanów, podchodzi do książki bezkrytycznie i ja ich rozumiem, bo również lubię wszystkich bohaterów Fjallbacki, jak i historie, które im się przydarzają, ale nie sposób nie zauważyć i minusów.


Tak, czy inaczej jeśli powstanie kolejna część to pewnie znów pomarudzę o schemacie, bez którego te książki nie osiągnęłyby takiego sukcesu.

Recenzja pochodzi z mojego bloga www.bezslowotoku.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sprawa honoru. Dywizjon 303 Kościuszkowski: zapomniani bohaterowie II wojny światowej

Głównie interesuje mnie historia nauki, fizyki i filozofii i takie książki ostatnio wzbogaciły moją biblioteczkę, natomiast po spontanicznym obejrz...

zgłoś błąd zgłoś błąd