Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mroczny zaułek

Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Wydawnictwo: Burda Książki
6,29 (59 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
11
7
15
6
10
5
8
4
4
3
4
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Apple Tree Yard
data wydania
ISBN
9788380531888
liczba stron
350
język
polski
dodała
giovanna

Po części thriller psychologiczny, po części dramat sądowy, "Mroczny zaułek" to mroczna, błyskotliwa i bez wątpienia seksowna powieść autorstwa wielokrotnie nagradzanej pisarki Louise Doughty. Yvonne Carmichael ciężko pracowała, by zrealizować swoje ambicje i marzenia. Zrobiła zawrotną karierę w dziedzinie genetyki, ma piękny dom, udane małżeństwo i dwójkę dorosłych dzieci. Jej ułożone życie...

Po części thriller psychologiczny, po części dramat sądowy, "Mroczny zaułek" to mroczna, błyskotliwa i bez wątpienia seksowna powieść autorstwa wielokrotnie nagradzanej pisarki Louise Doughty.

Yvonne Carmichael ciężko pracowała, by zrealizować swoje ambicje i marzenia. Zrobiła zawrotną karierę w dziedzinie genetyki, ma piękny dom, udane małżeństwo i dwójkę dorosłych dzieci.

Jej ułożone życie wywraca się do góry nogami, gdy pewnego dnia w Pałacu Westminsterskim ulega urokowi nieznajomego, fascynującego mężczyzny. Wybucha między nimi gwałtowny i namiętny romans, kontynuowany w mrocznych zaułkach Londynu, a Yvonne ryzykuje utratę wszystkiego, co miało dla niej jakąkolwiek wartość. Początkowo wierzy, że uda jej się oddzielić sekretny związek od codziennego życia, jednak brutalny akt przemocy, którego ofiarą pada na uniwersyteckim przyjęciu, krzyżuje jej plany i sprawia, że kobieta wpada w wir kłamstw i zbrodni.

Gdy trafi na salę sądową, oskarżona o współudział w morderstwie, będzie musiała odtworzyć historię romansu, który doprowadził do jej zguby, i stawić czoła konsekwencjom swoich impulsywnych decyzji.

"Mroczny zaułek" to nie tylko psychologiczny thriller, lecz także wnikliwa analiza wartości, wedle których żyjemy, oraz podejmowanych przez nas wyborów. Doughty snuje misterną opowieść o zdradzie, zbrodni, seksie i kłamstwach, która będzie trzymać czytelników w napięciu do ostatniej strony.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Angelika książek: 1136

Namiętny romans zakończony sądowym procesem

„Mroczny zaułek” to książka, która przyciągnęła moją uwagę nie tylko intrygującym opisem, ale też bardzo pozytywnymi i głośnymi rekomendacjami. Powieść została określona przez Jojo Moyes mianem naprawdę dobrej, a prawa do niej zostały sprzedane do 26 krajów. W Wielkiej Brytanii czytelnicy nabyli aż ćwierć miliona egzemplarzy! Byłam ciekawa w czym tkwi jej fenomen, dlaczego jest tak popularna i czym wyróżnia się na tle innych thrillerów psychologicznych. Cóż, muszę z przykrością stwierdzić, że mój zapał został szybko ostudzony.

Główną bohaterką powieści jest Yvonne Carmichael, kobieta po pięćdziesiątce, żona i matka dwójki dorosłych już dzieci, a także ceniona pani genetyk. Ciężko pracowała na swoje sukcesy i renomę, dlatego może pozwolić sobie na pracę głównie jako wolny strzelec. Jej życie wygląda na w pełni poukładane i spokojne, jednak pewnego dnia ma miejsce wydarzenie, które wywołuje niemałe zamieszanie w codzienności Yvonne. Kobieta poznaje w Pałacu Westminsterskim tajemniczego mężczyznę i ulega jego urokowi. Wybucha między nimi romans, opierający się przede wszystkim na seksie i to w nietypowych, ryzykownych miejscach. Yvonne przestaje myśleć racjonalnie i daje się porwać namiętności, przez co może bardzo wiele stracić.

Powieść rozpoczyna się prologiem, w którym obserwujemy fragment rozprawy sądowej i dowiadujemy się, że główna bohaterka jest oskarżona o współudział w morderstwie. Kto kogo zabił i jak do tego doszło? Odpowiedź na to pytanie stanowi tak naprawdę trzy...

„Mroczny zaułek” to książka, która przyciągnęła moją uwagę nie tylko intrygującym opisem, ale też bardzo pozytywnymi i głośnymi rekomendacjami. Powieść została określona przez Jojo Moyes mianem naprawdę dobrej, a prawa do niej zostały sprzedane do 26 krajów. W Wielkiej Brytanii czytelnicy nabyli aż ćwierć miliona egzemplarzy! Byłam ciekawa w czym tkwi jej fenomen, dlaczego jest tak popularna i czym wyróżnia się na tle innych thrillerów psychologicznych. Cóż, muszę z przykrością stwierdzić, że mój zapał został szybko ostudzony.

Główną bohaterką powieści jest Yvonne Carmichael, kobieta po pięćdziesiątce, żona i matka dwójki dorosłych już dzieci, a także ceniona pani genetyk. Ciężko pracowała na swoje sukcesy i renomę, dlatego może pozwolić sobie na pracę głównie jako wolny strzelec. Jej życie wygląda na w pełni poukładane i spokojne, jednak pewnego dnia ma miejsce wydarzenie, które wywołuje niemałe zamieszanie w codzienności Yvonne. Kobieta poznaje w Pałacu Westminsterskim tajemniczego mężczyznę i ulega jego urokowi. Wybucha między nimi romans, opierający się przede wszystkim na seksie i to w nietypowych, ryzykownych miejscach. Yvonne przestaje myśleć racjonalnie i daje się porwać namiętności, przez co może bardzo wiele stracić.

Powieść rozpoczyna się prologiem, w którym obserwujemy fragment rozprawy sądowej i dowiadujemy się, że główna bohaterka jest oskarżona o współudział w morderstwie. Kto kogo zabił i jak do tego doszło? Odpowiedź na to pytanie stanowi tak naprawdę trzy czwarte całej książki. Autorka od pierwszego rozdziału stosuje retrospekcję wydarzeń, w której dowiadujemy się o tym, jak rozpoczął się romans Yvonne i w jaki sposób doprowadził on do procesu sądowego. Ten powrót do przeszłości jest o tyle nietypowy, że pierwszoosobowy narrator - Yvonne - zwraca się bezpośrednio do swojego kochanka, tak jakby to jemu opowiadała całą tę historię. Z początku taka forma narracji jest dość męcząca, jednak kiedy już czytelnik się przyzwyczai, stanowi ona ciekawy element powieści i niewątpliwie ma swój urok.

Mam z tą książką problem, bo z jednej strony fabuła jest bardzo ciekawa, tak samo jak nietypowa narracja i sposób przedstawienia wydarzeń w retrospekcji, natomiast wykonanie, czyli sposób pisania Doughty i dłużyzny, opisy miejsc i przeżyć wewnętrznych głównej bohaterki, sprawiają że „Mroczny zaułek” czyta się bardzo wolno i opornie. Brakuje mi tutaj napięcia, konkretnych zwrotów akcji i przede wszystkim dynamiki. Rozumiem, że jest to thriller psychologiczny, więc wymaga zgłębienia przemyśleń i motywacji głównej bohaterki, ale tego jest mimo wszystko za dużo. Autorka często też wplata w fabułę sytuacje zbędne, które nie mają zupełnie wpływu na przebieg głównych wątków i równie dobrze mogłoby ich w tej książce wcale nie być, a cała historia tylko by na tym zyskała.

Końcowy proces sądowy jest za to wynagrodzeniem całej tej monotonii poprzednich trzystu stron. W końcu pojawia się jakieś drobne napięcie, przebieg procesu jest opisany bardzo zgrabnie i interesująco, a sylwetki uczestników przedstawione świetnie. Co więcej, sam finał powieści, dosłownie kilka ostatnich zdań, bardzo mnie zaskoczył. Muszę więc pochwalić autorkę za to, że chociaż na sam koniec się zrehabilitowała i zafundowała mi mały zwrot akcji. Myślę, że gdyby Louise Doughty ograniczyła trochę te przydługie monologi wewnętrzne i oszczędziła czytelnikowi tak szczegółowych opisów pogody czy danego miejsca, „Mroczny zaułek” wiele by na tym zyskał. Pomysł miał potencjał, a koncepcja z retrospekcją i tą swego rodzaju klamrą kompozycyjną, jaką jest proces sądowy, również została obmyślona bardzo dobrze. Szkoda, że ta historia nie została przedstawiona w bardziej przystępny sposób, z większą dynamiką i polotem. Może nie powiem, że żałuję czasu spędzonego z tą książką, ale na pewno czuję się w pewnym stopniu zawiedziona i oszukana tak dobrymi rekomendacjami.

Angelika Paterak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (373)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2639
Przebudzona | 2017-03-20
Przeczytana: 12 marca 2017

APPLE TREE YARD = MROCZNY ZAUŁEK

Oryginalnym tytułem tej powieści jest właśnie - Apple Tree Yard i co w tym niezwykłego? A to, że gdyby TAM i TEGO DNIA dwoje kochanków się nie bzykało, to nie byłoby po co pisać tej książki ;) Bo sielanka bardzo możliwe, że JESZCZE by trwała, póki w końcu i romans jak to romans, by się albo wydał albo skończył za obopólnym porozumieniem stron ;). A tak "niewinny" zaułek stał się "mrocznym" i dwójka kochanków wylądowała na sali sądowej!

Po pierwsze sięgając po tę książkę trzeba mieć świadomość, że jest to THRILLER PSYCHOLOGICZNY i wtedy nikt nie poczuje się oszukany, gdy dostanie REFLEKSJE nad życiem, GDYBANIA, WYWODY głównej bohaterki, bo tak poznajemy JĄ i to co jej się przydarzyło i czymże to zawiniła (lub nie) z owym kochankiem, że wylądowała na sali sądowej.

Pierwsze spotkanie dwójki przyszłych kochanków skojarzyło mi się z SYRENIM ŚPIEWEM - tak ją świdrował wzrokiem, że aż przyzwał do siebie i poszli w tango na bzykanko ;) Czy to był...

książek: 166

"Już nie boję się niebezpiecznych mężczyzn. Boję się tych miłych, zwykłych. Nie boję się włamywaczy czy obcych po zmroku. Boję się mężczyzn, których znam."

"Megabestseller"
"Prawa sprzedane do 26 krajów"
A do tego intrygująca, mroczna okładka...
I na tym koniec. Wiele sobie obiecywałam po "thrillerze" Louise Doughty, a nie przeżyłam podobnego rozczarowania od czasów "Dziewczyny z pociągu". Obie książki mają ze sobą zaskakująco dużo wspólnego - słabą akcję, potworne dłużyzny i wielostronicowe wynurzenia bohaterki, które w końcu zaczęłam kartować, bo nie starczyło mi cierpliwości, żeby się w nie wczytywać. Podsumowując, nieco banalna historia z nieco mniej banalnym zakończeniem. I tyle. Mało, zdecydowanie za mało.

książek: 1062
monweg | 2017-04-01

Mroczny zaułek to thriller psychologiczny, z naciskiem na psychologiczny, który zasłużył sobie na miano megabestsellera. Na pewno część z was się ze mną nie zgodzi, ale tak właśnie uważam. Rzadko mi się zdarza czytać książkę, której akcja snuje się bardzo wolno, wręcz leniwie, a wywołuje takie emocje, że nie można wysiedzieć spokojnie w miejscu. Niepokojąca – to jest słowo, które jako pierwsze przychodzi mi do głowy.

Główną bohaterką i narratorką jest Yvonne Carmichael, pięćdziesięciodwuletnia kobieta, żona, matka, doktor genetyki. Yvonne ma szczęśliwe życie, udane małżeństwo, dwójkę dorosłych dzieci, piękny dom i jest uznanym naukowcem, odcinającym kupony od wcześniejszych osiągnięć. Wszystko diametralnie się zmienia, gdy kobieta poznaje fascynującego mężczyznę w Pałacu Westminsterskim. Chociaż zmienia, to mało powiedziane. Jej życie od tego momentu staje na głowie. Yvonne po wielu latach małżeństwa, zapomniała już jak to jest być hołubioną przez mężczyznę. Szybko ulega...

książek: 304
czytelnik | 2017-02-25
Przeczytana: 24 lutego 2017

Na samym początku chciałabym przestrzec osoby, które zamierzają przeczytać książkę by raczej NIE CZYTAŁY INFORMACJI Z TYLNEJ OKŁADKI albo nawet informacji na LC, gdyż zabierze to im bardzo dużo radości z czytania. Osobiście książkę przeczytałam bez uprzedniego zapoznania się z broszurami i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Wystarczyło hasło thriller psychologiczny i rekomendacja pani Moyes :)

W części pierwszej sprytnie zatytułowanej chromosomami płci „X oraz Y” spotykamy naszą główną bohaterkę, która zarazem pełni rolę narratora (narracja pierwszoosobowa). Ona, lat 52, zamężna, z zawodu genetyk spotyka pewnego pana X- tajemniczego i zagadkowego gentelmana- Pan X, gdyż jego tożsamość poznajemy w ostatniej części. Pomiędzy nimi wybucha romans.

W części drugiej nie mniej zagadkowo nazwanej „A, T, G i C” znajomość pani, pieszczotliwie nazywanej przez męża Timmy (T) i pana X na skutek niefortunnego zdarzenia zaczyna się komplikować. Nierozważne postępowanie naszej pani narrator...

książek: 104
Bols | 2017-03-14
Na półkach: Przeczytane

Zawzięłam się i przeczytałam, wychodząc z założenia, że nie będę oceniać książki "niedoczytanej". Mogę więc z czystym sercem ocenić. Jedynie opis procesu sądowego przykuwa choć trochę uwagę i ratuje powieść. Autorka chyba chciała szokować odważnymi scenami erotycznymi, ale stały się one zbyt częste i niepotrzebne, nie wnoszą nic do fabuły poza mglistym skojarzeniem z Grejem. Narracja epistolarna początkowo wydaje się dość nowatorska, ale na dłuższą metę trochę drażni. Rozumiem ogólny przekaz - wszystkie pozornie niezwiązane ze sobą decyzje mogą mieć większy wpływ niż nam się wydaje, związki są skomplikowane, romans romansowi nierówny, należy zrozumieć doświadczenia danej osoby zanim ocenimy ją po jej czynach. Autorka ukazuje nam życie wewnętrzne bohaterki bardzo wnikliwie, pozwala nam ją zrozumieć, ale w połowie czytania zaczęłam się pytać - po co? Ogólnie zdarzenia w innej książce zajmujące mniej więcej rozdział, góra dwa, tu zostały rozwleczone na całą powieść.

książek: 460
slowo_daje | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książkę czyta się dobrze, ale wiedząc, jak wielki sukces odniosła ona zagranicą, czuję się nią leciutko rozczarowana. Część dziejąca się w sądzie, ponoć literacki majstersztyk, jak to obiecywał jeden z blurbów, również poniżej oczekiwań. Niestety...

książek: 91
achaau | 2017-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2017

31/2017

" Wiem, do czego zmierza, ona wie, że ja wiem.
- Małymi bocznymi uliczkami..- milknie znowu- Zaułkami..
I to jest właśnie ten moment. To jest ten moment, w którym wszystko się wali. Ja to wiem i ty, na ławie oskarżonych, też to wiesz, bo skrywasz twarz w dłoniach. Oboje wiemy,że za chwilę stracimy wszystko. Nasze małżeństwa są skończone, podobnie jak nasze kariery. Ja stracę syna i córkę, a co więcej na szali leży nasza wolność. Wszystko na co pracowaliśmy, wszystko, co próbowaliśmy chronić. To wszystko za chwilę legnie w gruzach. (...)

- Zna pani, prawda..- ciągnie adwokatka swoim satynowym głosem- mały zaułek zwany Apple Tree Yard (...)

Zamknęłam lis, tytułując plik VATquery3. Potem ukryłam go w folderze o nazwie LettAcc. Przez chwilę przyglądałam się sobie samej podczas wykonywania tej sztuczki- jak wtedy, gdy w kaplicy ponownie nakładałam szminkę. (...)

Ile razy w życiu człowiek może poczuć natychmiastowy pociąg do kogoś, kogo widzi po raz pierwszy ? Gdy spojrzenia...

książek: 748
Magdalena | 2017-03-24

Dziś dla odmiany od literatury obyczajowej, która dominuje niewątpliwie w moich recenzjach mam dla Was thriller psychologiczny "Mroczny zaułek" Louise Doughty od Burda Książki.

Jak sugeruje nam okładka, książka została okrzyknięta mianem mega bestsellera, a prawa do niej sprzedane do 26 krajów. Jej lekturę poleca nawet Jojo Moyes słowami "Naprawdę, naprawdę dobra".

Choć w moich recenzjach dominują historie obyczajowe lubię sięgnąć również po dobry kryminał czy też thriller. Jednak po takich pozycjach spodziewam się dreszczyk emocji, niepewności i zaskoczenia. I tu na tej płaszczyźnie niestety "Mroczny zaułek" trochę mnie zawiódł. Pierwsze 200 stron ciągnie się i dłuży niesamowicie, a wprowadzenie scen erotycznych czasami daje nam wrażenie jak gdybyśmy pomylili gatunki i mieli do czynienia z erotykiem.

Niewątpliwie jednak sam przekaz książki uzmysławia nam, że wszystkie decyzje, które podejmujemy w naszym życiu mają swoje konsekwencje i nie pozostają bez echa. Mocna strona...

książek: 145
Cantata | 2017-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2017

Jak by ktoś kazał mi zrecenzować tę książkę po pierwszych 200 stronach to miałabym wielki problem. Zaczęła się rewelacyjnie, potem tempo zwolniło aż do przysłowiowego żółwiego. I w pewnym momencie trafia piorun. Pisarka dostaje skrzydeł, akcja nabiera tempa i kolorów. Zupełnie jak by w połowie książki zmienił się autor. Na sam koniec dostałam niesamowitą powieść od której
nie sposób było się oderwać.

Pełna recenzja na blogu, zapraszam do obserwowania :)
http://czytankanadobranoc.blogspot.ie/2017/04/mroczny-zauek-louise-doughy.html

książek: 222
Arlettt | 2017-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2017

Uff... skończyłam czytać, a czytało się dość trudno, narracja pierwszoosobowa, ciągłe retrospekcje, mało dialogów ale warto, bo to świetny thriller psychologiczny. Polecam.

zobacz kolejne z 363 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W tym tygodniu mamy urozmaicony wybór książek. Wśród nowości wydawniczych pod patronatem lubimyczytać.pl znajdziecie m.in. thriller psychologiczny (po części będący dramatem sądowym), kryminały ze złudzeniami i przemilczeniami w tle, literaturę faktu, dwie spokojne powieści składające się na jeden kameralny tom, powieść młodzieżową i książkę dla dzieci o bibliotekarzach. Sprawdźcie ich tytuły!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd