Dziewczyna z Summit Lake

Tłumaczenie: Anna Rogulska
Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
6,44 (258 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
12
8
40
7
84
6
53
5
26
4
12
3
10
2
9
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Summit Lake
data wydania
ISBN
9788380751484
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Niektóre miejsca wydają się zbyt piękne, by mogło tam dojść do tragedii. Takie są właśnie okolice jeziora Summit położone w Paśmie Błękitnym Appalachów, gdzie wokół nieskazitelnych wód rozsypane są przytulne domki na szczudłach. Ale właśnie w tej okolicy dwa tygodnie temu brutalnie zamordowano Bekkę Eckersley, córkę wpływowego prawnika, osobę niezwykle pracowitą i ambitną. Mieszkańcy...

Niektóre miejsca wydają się zbyt piękne, by mogło tam dojść do tragedii. Takie są właśnie okolice jeziora Summit położone w Paśmie Błękitnym Appalachów, gdzie wokół nieskazitelnych wód rozsypane są przytulne domki na szczudłach. Ale właśnie w tej okolicy dwa tygodnie temu brutalnie zamordowano Bekkę Eckersley, córkę wpływowego prawnika, osobę niezwykle pracowitą i ambitną. Mieszkańcy pobliskiego miasta, pogrążeni w żalu i niedowierzaniu, zbierają się i snują własne teorie. Policja trwa w osłupieniu.

Początkowo dziennikarka Kelsey Castle zbywa tę historię. Z czasem jednak na jaw wychodzą detale odnośnie wyjątkowego bestialstwa, z jakim je popełniono, i starania, których niektórzy dokładają, by sprawa ucichła. Wszystko wskazuje na coś więcej niż tylko przypadkowe zabójstwo. Castle docieka i drąży na przekór niebezpieczeństwu i ostrzeżeniom, z czasem czując coraz większą więź z martwą dziewczyną. Im więcej dowiaduje się na temat przyjaźni, miłości i sekretów Rebekki, tym bardziej jest przekonana, że prawda na temat tragedii okolic jeziora Summit może pomóc jej w walce z własnymi demonami.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/129

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/129

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1053

Kto zabił Beccę Eckersley?

Jeśli dziewczyna w tytule, to tylko zaginiona albo uśmiercona. Z „Dziewczyną z Summit Lake” nie jest inaczej. Na fali popularności różnych „dziewczyn…” debiutujący Charlie Donlea napisał powieść kryminalną, która wpisuje się w popularny ostatnio literacki trend. Ginie dziewczyna, okoliczności sprawy są niejasne, zaczyna się pełne zaskoczeń i odkryć śledztwo. Ale sam fakt podobieństwa do innych tego typu książek nie oznacza przecież, że „Dziewczyny z Summit Lake” nie warto przeczytać. Wręcz odwrotnie.

W małym górskim miasteczko Summit Lake ginie dziewczyna, Becca Eckersley. Młoda, lubiana, pilna studentka prawa. Zostaje znaleziona w domku swoich rodziców zgwałcona i uduszona. Kto chciałby ją zabić? Kto z mieszkańców miasteczka, w którym wszyscy się znają, mógłby popełnić taką zbrodnię? A może mordercą jest ktoś z przyjaciół Becki z Uniwersytetu George’a Waszyngtona? I czemu policja nie jest w stanie sobie poradzić z rozwiązaniem tej zagadki? Czy ojciec Becki, wysoko postawiony adwokat, próbuje coś zatuszować? Przed czytelnikiem naprawdę wiele pytań, a napięcie dodatkowo buduje dwutorowa narracja. Z jednej strony autor prezentuje nam wydarzenia z życia Becki, cofając się aż do okresu czternastu miesięcy przed jej śmiercią. Z drugiej strony mamy teraźniejszość i śledztwo dziennikarki czasopisma „Events”, Kelsey Castle, która została wysłana przez swoją redakcję, by przyjrzeć się tej wyjątkowej, jak na Summit Lake, sprawie. Dwutorowa narracja to ograny zabieg, ale świetnie...

Jeśli dziewczyna w tytule, to tylko zaginiona albo uśmiercona. Z „Dziewczyną z Summit Lake” nie jest inaczej. Na fali popularności różnych „dziewczyn…” debiutujący Charlie Donlea napisał powieść kryminalną, która wpisuje się w popularny ostatnio literacki trend. Ginie dziewczyna, okoliczności sprawy są niejasne, zaczyna się pełne zaskoczeń i odkryć śledztwo. Ale sam fakt podobieństwa do innych tego typu książek nie oznacza przecież, że „Dziewczyny z Summit Lake” nie warto przeczytać. Wręcz odwrotnie.

W małym górskim miasteczko Summit Lake ginie dziewczyna, Becca Eckersley. Młoda, lubiana, pilna studentka prawa. Zostaje znaleziona w domku swoich rodziców zgwałcona i uduszona. Kto chciałby ją zabić? Kto z mieszkańców miasteczka, w którym wszyscy się znają, mógłby popełnić taką zbrodnię? A może mordercą jest ktoś z przyjaciół Becki z Uniwersytetu George’a Waszyngtona? I czemu policja nie jest w stanie sobie poradzić z rozwiązaniem tej zagadki? Czy ojciec Becki, wysoko postawiony adwokat, próbuje coś zatuszować? Przed czytelnikiem naprawdę wiele pytań, a napięcie dodatkowo buduje dwutorowa narracja. Z jednej strony autor prezentuje nam wydarzenia z życia Becki, cofając się aż do okresu czternastu miesięcy przed jej śmiercią. Z drugiej strony mamy teraźniejszość i śledztwo dziennikarki czasopisma „Events”, Kelsey Castle, która została wysłana przez swoją redakcję, by przyjrzeć się tej wyjątkowej, jak na Summit Lake, sprawie. Dwutorowa narracja to ograny zabieg, ale świetnie napędza on fabułę. Kawałek po kawałku czytelnik odkrywa kolejne tajemnice z życia dziewczyny, a jednocześnie krąg podejrzanych o zabójstwo rozszerza się. Sama Becca to postać niejednoznaczna, co do której można mieć mieszane uczucia. Autor sporo miejsca poświęca jej uczuciom, jak również emocjom innych głównych bohaterów, w tym oczywiście Kelsey. Młoda dziennikarka sama niedawno padła ofiarą brutalnej napaści, a praca nad zagadką śmierci studentki ma być dla niej swego rodzaju terapią i przepracowaniem traumy. Dzięki takim detalom książka nabiera delikatnego rysu psychologicznego. Zaciekawia nie tylko kryminalną intrygą, ale i bohaterami, a to już spory plus.

Czy tak jak pisze wydawca, jest to kryminał, który spodoba się fanom seriali „True Detective” i „Fargo”? Zdecydowanie tak być powinno, choć jego fabuła jest nieporównywalnie mniej skomplikowana niż scenariusze tych dwóch produkcji. Ale „Dziewczyna…” podobnie wciąga i nie pozwala się oderwać od lektury. Zdecydowanie mocniejszą jest ta część, w której poznajemy Beccę, jej relacje z przyjaciółmi i chłopakami. Daje przyjemność samodzielnego szukania odpowiedzi na pytanie: kto zabił?, zwłaszcza, że autor nie stroni od zaskakujących twistów, które wcale tego nie ułatwiają. Natomiast w dziennikarskim śledztwie Kelsey zbyt łatwo wszystko jej przychodzi, co nieco umniejsza jego wiarygodność. Nie jest to więc książka pozbawiona niedociągnięć, ale mimo to nadal jest to dobra książka dla osób szukających czystej rozrywki. Jedna z wielu pozornie podobnych propozycji, a jednak mająca swój własny charakter. Wielbiciele kryminałów nie powinni być rozczarowani.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (981)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 241

Summit Lake to urocze miasteczko, którego głównymi atrakcjami są majestatyczne góry, "poranny" wodospad i wyjątkowo niski poziom przestępczości. Do czasu... Kiedy dochodzi do brutalnego morderstwa w jednym z domów na palach, a ktoś próbuje ukrywać fakty dotyczące zbrodni, do akcji wkracza nieustępliwa dziennikarka.
Niby wszystko jest, jak być powinno, a jednak po przeczytaniu "Dziewczyny z Summit Lake" poczułam się trochę rozczarowana. Książka to typowy "przerzucacz" stron i pochłania się ją w tempie ekspresowym, ale mam wrażenie, że na samym końcu zabrakło autorce pomysłu na zaskakujący finał. Drażniło mnie też nachalne wręcz podrzucanie czytelnikowi kolejnych podejrzanych poprzez akcentowanie pewnego elementu ich wyglądu zewnętrznego. Trochę wiary w inteligencję czytelnika by nie zaszkodziło.

książek: 1075
Ania | 2016-11-27
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 27 listopada 2016

Książka jest przyzwoita w czytaniu, ale fabuła rozłożyła mnie na łopatki.
Nie będę zdradzać treści. Napiszę tylko, że historia jest tak niewiarygodna i naciągana, że ociera się o śmieszność.
Do tego autor zdyskredytował się tym, że za wszelką cenę próbuje wyprowadzić czytelnika w pole, celowo wprowadzając go w błąd. Doczytałam do moment, w którym owy zabieg wyszedł na jaw i miałam dość.
Strata czasu.

książek: 1465
joaśka | 2016-12-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nieudolnie zrealizowany znany schemat typu: bezwolna/nieudolna policja, która musi się wesprzeć pomocą genialnej dziennikarki. Bo przecież wiadomo jest, że gdyby nie przybyła, nie zbadała, nie odkryła to zagadka morderstwa zostałaby nieodkryta. O samym rozwiązaniu też szkoda gadać. Sprawca ukryty przed czytelnikiem przez wiele kartek książki po to, aby objawić się w pełnej krasie na kartkach ostatnich. Autorowi wydawało się, że będzie bardzo sprytny, jak zamilknie na temat Brada, aby potem było wielkie Bum! Zabieg dość niewyszukany, gdyż właśnie nienaturalna była jego nieobecność (choćby we wspomnieniach bohaterów) skoro tworzyli tak bliska sobie grupę osób.
Spełniła się za to pierwsza część obietnicy z okładki: "będziecie przerzucać kartki" :)

książek: 592
marcia | 2017-07-13
Przeczytana: 11 lipca 2017

"Zero podejrzanych. Zero zamieszanych.
Tylko dziewczyna - jednego dnia żywa,
kolejnego już martwa."

Becca to bardzo obiecująca studentka prawa, z dobrego domu, bez większych problemów, a mimo to ktoś ją bardzo brutalnie napadł i zamordował. Niesprawiedliwość losu czy też działanie z premedytacją?

Czy to zwykła napaść rabunkowa?
Czy też ktoś specjalnie chciał skrzywdzić dziewczynę?
Czemu policja nie chce wyjaśnić tej sprawy?
O CO TAK NAPRAWDĘ W TYM CHODZI?

Sławna dziennikarka śledcza z początku nie widzi w tej sprawie nic szczególnego i wyjątkowego, jednak z czasem i pojawianiem się nowych informacji Kelsey coraz bardziej pragnie pociągnąć zagadkę morderstwa dziewczyny do końca. Te dwie młode kobiety łączy podobne doświadczenie i może to dało Kelsey dodatkowego kopa, aby mimo utrudnień i gróźb dalej badać tą historię.

Książka jest naprawdę dobra, ciekawa fabuła, dobrze poprowadzona akcja i co najważniejsze jest mało przewidywalna i jeszcze dodatkowo trzyma w napięciu.
Z wielką...

książek: 523
Karolina Hajdysz | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane, Bibliotekowo

Pełna recenzja wkrótce na blogu - karolinahajdysz.blogspot.com

Świetna okładka, bardzo obiecujący początek, idealne miejsce...wszystko mi się podobało, ale...no właśnie jest jedno ale. Zwroty akcji wcale nie były wstrząsające. Nie był to trzymający w napięciu kryminał. Brakowało mi tej iskry, ale mimo to coś nie pozwalało mi jej odłożyć, dopóki nie doczytam jej do końca. Finał był fajny, to duży plus.
Polecam :-)

książek: 1216
Sabcia100 | 2016-09-19
Przeczytana: 18 września 2016

W Summit Lake brutalnie zamordowano Bekkę Eckersley, wzorową studentkę i córkę wpływowego prawnika. Śledztwo od dwóch tygodni stoi w miejscu, a plotkom nie ma końca. Na miejsce przyjeżdża dziennikarka Kelsey Castle, której szef zlecił zbadanie tej sprawy i napisanie artykułu.

Najśmieszniejsze w tej książce jest to, że niby policja prowadzi śledztwo, ale tak naprawdę NIE ROBI NIC. W dodatku wszystko jest SUPERTAJNE (i to dla policji!), nawet coś tak oczywistego jak raport z sekcji zwłok. Na miejscu zbrodni jest też DNA sprawcy, ale wszystko wskazuje na to, że nawet tych kilka najbliższych osób z otoczenia Bekki nie zostało sprawdzonych pod tym kątem. Śledczy potajemnie zaprasza na miejsce zbrodni dziennikarkę(!), którą po raz pierwszy w życiu widzi na oczy, żeby spojrzała na wszystko świeżym okiem i pomogła mu w tej sprawie. I całe szczęście, bo tylko ona wykonuje tu PODSTAWOWĄ robotę... Jeśli w tym momencie wydaje Wam się, że gorzej być już nie może, to jesteście w błędzie! W tej...

książek: 455
karolina94 | 2016-10-31
Na półkach: Przeczytane

Ta książka jest jak miód na moje stargane serce ostatnimi „super dziełami” polecanymi przez czytelników LC lub użytkowników aplikacji Instagram. Bardzo dobry i spójny kryminał.Co ciekawe jest to debit tego autora a naprawdę udany. Ja osobiście czekam na więcej i kolejna pozycja jego to moje must have w biblioteczce. Wciąga aż ciężko się oderwać, odpowiednia atmosfera i zaskakujące zakończenie to jest to! po więcje zapraszam na mój blog : http://czytanienaprawdeuzaleznia.blogspot.com/2016/10/dziewczyna-z-summit-lake-charlie-donlea.html

książek: 325

http://ruderude-czyta.blogspot.com/2016/09/166-premiera-dziewczyna-z-summit-lake.html
_______________________

Kolejna tytułowa dziewczyna, której ktoś zrobił krzywdę. Wydaje się znajome? Ostatnio aż za bardzo. Niesamowicie estetyczna i elektryzująca okładka zachęciła mnie do sięgnięcia po ten tytuł, zresztą sam opis też wydał mi się obiecujący. Dałam jej szanse, bo czemu miałabym ją skreślić przez poprzednie słabe występy "Dziewczyn...".
Bekka Eckersley wiedzie zwyczajne studenckie życie. Wraz z trójką swoich najlepszych przyjaciół czasami imprezuje, czasami się uczy do zaliczeń – nic szczególnego. W jej życiu zawsze przewijało się wielu mężczyzn, których mamiła swoim kobiecym wdziękiem, z którymi nie wiązała żadnych planów na przyszłość, ale oni wręcz przeciwnie – robili sobie nadzieję. Tak to już jest, że kobieta potrafi traktować mężczyznę jak przyjaciela, w drugą stronę to nie działa. Kiedy zrobiło się tłoczno w jej życiu, zaczęły pojawiać się też komplikacje. Nagle znaleziono...

książek: 368
zaczytanywksiazkach | 2016-09-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Charlie Donlea mieszka ze swoją żoną i dwójką dzieci w Chicago. Część każdego roku spędza ze swoim ojcem, łowiąc ryby na odludziu w Kanadzie, w miejscu, gdzie kończą się drogi, a do jezior można się dostać wyłącznie wodnosamolotem. Te majestatyczne podróże na łono Matki Natury posłużyły jako inspiracja dla jego debiutanckiej powieści.*

W Summit Lake dochodzi do brutalnego morderstwa na Becce Eckersley. Policja nie radzi sobie z tą sprawą, a mieszkańcy tworzą swoje różne dziwne teorie. Dziennikarka Kelsey Castle pisze artykuł do gazety na ten temat. Kto zabił tę dziewczynę?

Jestem zakochany w tej powieści. Przeczytałem ją w kilka godzin, mimo iż ma ona ponad czterysta stron, czyli jest dość obszernym dziełem. Z tego, co się orientuję to pierwsza książka tego autora. Mam nadzieję, że napisze on jeszcze jakąś, ale nie będzie to kontynuowanie tego utworu. Podczas czytania mamy do czynienia z lekkim językiem, akcją, która czasem pędzi na łeb na szyję (zwłaszcza przy kilkudziesięciu...

książek: 1411

To najmniej kryminalny kryminał jaki kiedykolwiek czytałam.
Nie jest to rewelacyjna książka, nie jest ani dobra, nie jest też tragiczna, jest przeciętna. Ale czyta się dobrze, przyjemnie, płynnie. Tak mnie wciągnęło, że nie zauważyłam kiedy skończyłam czytać. Na serio, po prostu usiadłam i czytałam z wielką przyjemnością. Bo byłam ciekawa jak rozwiąże się ta sprawa, byłam ciekawa czy mnie czymś zaskoczy no i dlatego, że jest to dziwny kryminał. Czytałam lepsze kryminały, ale ten jest jakiś inny, wyjątkowy w swoim rodzaju i byłam po prostu ciekawa co dalej. Po skończeniu czuję taką lekką satysfakcje a z drugiej spore rozczarowanie.
Nie nazwę tej książki gniotem, bo nim nie jest, ale może (ale nie musi) zawieść czytelnika. Dobrze się bawiłam, mimo iż liczyłam na jakieś chociaż drobne zaskoczenie.

Pełna opinia na moim blogu: http://wypacykowana.blogspot.com/2017/01/dziewczyna-z-summit-lake-charlie-donlea.html

zobacz kolejne z 971 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Widać, że zaczął się wrzesień. Więcej osób czeka na przystankach, w miastach uniwersyteckich pojawiają się pierwsi studenci, na ulicach w ciągu dnia jest ciszej, chłodniejsze i niższe jest poranne światło. Pierwsze symptomy jesieni widać też w księgarniach: jak co roku o tej porze wydawcy zasypali nas nowościami. Polecamy te pod naszym patronatem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd