Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,9 (1999 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
157
9
471
8
652
7
511
6
161
5
42
4
2
3
3
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788370541637
liczba stron
196
język
polski

Paradyzja to kolonia orbitalna, która od stu lat nie utrzymuje kontaktów z Ziemią. Jej mieszkańcy stworzyli własny, idealny ustrój społeczny. Ziemianie podejrzewają jednak, że władze kolonii naruszają fundamentalne prawa człowieka. Ziemski inspektor wysłany, żeby zbadać na miejscu sytuację, zastaje świat skrajnie różniący się od tego, co głosi oficjalna propaganda. Wszechobecna cenzura i...

Paradyzja to kolonia orbitalna, która od stu lat nie utrzymuje kontaktów z Ziemią. Jej mieszkańcy stworzyli własny, idealny ustrój społeczny. Ziemianie podejrzewają jednak, że władze kolonii naruszają fundamentalne prawa człowieka. Ziemski inspektor wysłany, żeby zbadać na miejscu sytuację, zastaje świat skrajnie różniący się od tego, co głosi oficjalna propaganda. Wszechobecna cenzura i bezlitosny system wymuszania lojalności zmusza obywateli do stosowania wręcz kabaretowych sposobów komunikacji. Ogarnięty paranoją rząd nie chce nawet ujawnić położenia sztucznej planety.

 

pokaż więcej

książek: 139
Maciej Jagaciak | 2012-10-27
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 27 października 2012

Nie jestem jakimś wybitnym znawcą prozy Zajdla, przeczytałem ledwie dwie powieści i opowiadanie, mam jednak z jego twórczością pewien problem. Stawiane przezeń pytania i problemy - często natury społecznej, socjologicznej - są nie dość, że porywające i zmuszające do głębszej refleksji, ale do tego bardzo dobrze opisane.



Z drugiej jednak strony zarówno Paradyzja, jak i Limes Inferior dramatycznie kuleją pod względem rozwiązań fabularnych. Opowiadane przez Zajdla historie - z punktu widzenia bohaterów, wydarzeń - są w zasadzie pretekstowe; mogłoby ich równie dobrze nie być w książce. Dla przykładu - Rihan z Paradyzji jest postacią całkowicie bezbarwną, podobnie jak wszyscy wkoło niego (może poza paradyzjańską dziennikarką). Nie wiemy nic o jego pragnieniach, celach, namiętnościach... dowiadujemy się, że jest półkrwi hindusem - ale czy coś z tego wynika?



Nie tylko brak pełnokrwistych, wyrazistych postaci razi u Zajdla. Zarówno Paradyzja, jak i Limes Inferior kończą się nagle, brutalnie i bez polotu. Puenty obu powieści są bardzo wyświechtane (UFO w jednej, spisek w drugiej), a ich miałkość ostro kontrastuje ze świetnymi pomysłami, na bazie których powstały. Czytając Zajdla miałem poczucie, jakby autor nie miał pomysłu jak zakończyć swoje utwory i szedł po najmniejszej linii oporu, używają pomysłu oklepanego lub pogrywając sobie "deus ex machina".



Wreszcie po trzecie, co szczególnie widać w Paradyzji, Zajdel ucieka przed problemami, które sam czytelnikowi podrzuca. Brakuje tego, co można znaleźć u Lema - żelaznej konsekwencji w dążeniu do znalezienia pełnej odpowiedzi na postawione pytania.



Spójrzmy na Paradyzję - kluczowy temat książki, to pytanie o istotę wolności. Czy jest ona wartością uniwersalną i rozumianą tak samo w każdych warunkach, w każdym miejscu wszechświata? Pytanie to jest nawet sformułowane dość bezpośrednio - Rinah, mówiąc o wolności, definiuje ją "jako świadomość ograniczeń, którym człowiek podlega", a człowiek staje się wolny "gdy nic i nikt nie krępuje jego działań w granicach wyznaczonych przez obiektywne konieczności"; paradyzyjczyk zaś "uzyskuje wolność przez uświadomienie sobie braku możliwości innych, niż ta, której realizacją jest jego świat...", pyta "Cóż to są te obiektywne konieczności? W naszym pojęciu wolność osiąga się przez uświadomienie, że wszystko co nas ogranicza, jest konieczne(...). Wolność to świadomość braku alternatywy(...), to wiara w optymalizację".



Zderzenie tych dwóch definicji wolności jest w Paradyzji tak fascynujące, gdyż - początkowo - dochodzi tu do paradoksu: choć obie z nich są ze sobą sprzeczne, to jednocześnie obie są prawdziwe. Widzimy to doskonale rozumiejąc ograniczenia wynikające z praw wszechświata, jakim podlegają mieszkańcy sztucznej planety.



Zajdel jednak nie stara się zgłębić konsekwencji istnienia takiego paradoksu - Paradyzja okazuje się jedynie wielkim oszustwem; genialnym szwindlem mającym zapewnić posłuszeństwo milionów niewolników grupie kilku władców... Wszystkie rozterki zostają rozwiane, a światem znów rządzi prosty, bipolarny podział na Dobro i Zło.



Wygląda na to, że Zajdla musiał cechować słomiany zapał. Miał genialne pomysły, jednak nie starczało mu cierpliwości na wyciśnięcie z nich wszystkiego co się da; ba! nawet na urealnienie, umocnienie tych pomysłów! Patrząc na przedstawioną genezę Paradyzji widać, że taki bunt, jak ten Cortazara - twórcy szwindlu - nie miałby szans na sukces! Gdyby Tartar (planeta, wokół której orbituje Paradyzja) był tak niezmiernie ważnym źródłem zasobów naturalnych, Ziemianie wraz z pierwszym transportem statków handlowych posłaliby w przestrzeń kolejną grupę kolonistów wraz z potężną flotą wojenną - i skończyłaby się rebelia Cortazara...



Tak czy siak - Zajdla polecać trzeba. Rzadko się już trafiają książki s-f, w których za zasłoną kosmicznych krążowników i dział laserowych kryje się jakaś głębsza myśl...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kryptonim „Liryka”. Bezpieka wobec literatów

Książka dobra, ale mam wrażenie trochę słabsza od pierwszej części cyklu czyli 'Obławy'. Przy opisywaniu poszczególnych postaci brakuje mi szerszego b...

zgłoś błąd zgłoś błąd