Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zła waluta

Cykl: Detektyw Jakub Rau (tom 1) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
5,86 (49 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
1
7
15
6
8
5
11
4
4
3
4
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328037274
liczba stron
256
język
polski

Każdego można kupić. Trzeba tylko znać odpowiednią walutę. Prywatny detektyw Jakub Rau otrzymuje zlecenie oczyszczenia z zarzutu morderstwa Igora Haddada. Sprawa komplikuje się, gdy giną kolejne osoby powiązane z ofiarą, śliczną studentką pielęgniarstwa. Rau odnosi wrażenie, że niektórym w Tarnobrzegu bardzo zależy na tym, by za zbrodnie odpowiadał mający arabskie korzenie Haddad. Prywatny...

Każdego można kupić. Trzeba tylko znać odpowiednią walutę. Prywatny detektyw Jakub Rau otrzymuje zlecenie oczyszczenia z zarzutu morderstwa Igora Haddada. Sprawa komplikuje się, gdy giną kolejne osoby powiązane z ofiarą, śliczną studentką pielęgniarstwa. Rau odnosi wrażenie, że niektórym w Tarnobrzegu bardzo zależy na tym, by za zbrodnie odpowiadał mający arabskie korzenie Haddad. Prywatny detektyw Jakub Rau na co dzień zajmuje się śledzeniem niewiernych małżonków, popijaniem piwa z kubka z podobizną Humphreya Bogarta i wylewaniem żali przed Chandlerem, czarnym kocurem z morderczymi skłonnościami. Co innego można zresztą robić w Tarnobrzegu, w którym – jak mawia zaprzyjaźniony policjant – ludzie chcą mieć przede wszystkim spokój. Ale to nie na temat. Gdy dochodzi do zabójstwa młodej studentki pielęgniarstwa, wieści rozchodzą się błyskawicznie i elektryzują mieszkańców. Zwłaszcza że podejrzany zostaje schwytany na miejscu zbrodni – to chłopak ofiary, z kryminalną przeszłością i z arabskim pochodzeniem. Idealny oskarżony, bo jak mawia zaprzyjaźniony policjant: przymykać swojego jakoś głupio. Tylko matka zatrzymanego wierzy w jego niewinność. Piękna i elegancka Olga zleca prywatnemu detektywowi znalezienie prawdziwego mordercy. Sprawa komplikuje się, gdy giną kolejne osoby powiązane z ofiarą. W mieście, gdzie wszyscy wiedzą o sobie wszystko, prowadzenie śledztwa nie jest łatwe. Mieszkańcy niechętnie dzielą się informacjami, chyba że zostaną wynagrodzeni w odpowiedniej walucie… Dowcipny, błyskotliwy i trzymający w napięciu do ostatniej strony kryminał Eweliny Dydy to prawdziwa gratka dla miłośników stylu noir! Ewelina Dyda – polonistka, pisarka i recenzentka. Ukończyła filologię polską ze specjalizacją krytycznoliteracką. Publikowała w kwartalniku literackim „Wyspa“ i we „Frazie“. Współpracowała z Portalem Kryminalnym, Booklips i Literatkami. Obecnie prowadzi popularny i ceniony blog na temat literatury (poczytajnia.wordpress.com). Mieszka w Tarnobrzegu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.

źródło okładki: Wydawnictwo W.A.B.

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (210)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5333
Mako | 2017-05-02
Przeczytana: 29 kwietnia 2017

Całkiem niezły polski kryminał noir, aczkolwiek przebijało dużo poczucia humoru, bynajmniej nie mrocznego. Podobał mi się styl autorki, inteligentnie pokazujące polską prowincję z jej uprzedzeniami i małomiasteczkowym myśleniem, ale bez niepotrzebnego oceniania i moralizowania. Jest jak jest, dlatego dla wszystkich jest wygodnie, że za morderstwo zostaje zatrzymany chłopak o pochodzeniu arabskim. Przecież Polak "swojej" kobiety by nie zabił.
Początkowo bałam się, jak pisarka poradzi sobie z prowadzeniem narracji z punktu widzenia mężczyzny, ale jak dla mnie wyszło bardzo prawdopodobnie.
Dałabym gwiazdkę więcej, ale intrygę przejrzałam mniej więcej w połowie i zakończenie mnie nie zaskoczyło.
Niemniej jednak polecam, bo czyta się dobrze i szybko, napisane bardzo dobrze, porządnym językiem i widać ogromny potencjał na przyszłość.

książek: 2691
geokuba | 2017-02-12
Przeczytana: 11 lutego 2017

„Zła waluta” to przede wszystkim hołd dla czarnego kryminału. Autorka Ewelina Dyda zna ten temat od podszewki i jak sama przyznaje w posłowiu pasjonuje się klimatami noir. W swojej książce umieściła zatem prywatnego detektywa po przejściach, piękną femme fatale z przeszłością, no i jako równoprawnego bohatera - miasto Tarnobrzeg. Wszyscy główni bohaterowie mają na półkach Chandlera, Macdonalda i Hammeta; Jakub Rau, wspomniany detektyw, ma na przedramieniu wytatuowaną statuetkę sokoła maltańskiego; często wspomina Sama Spade’a; ma kubek z wizerunkiem Humphreya Bogarta, a kot Danuty, od której wynajmuje mieszkanie ma na imię Chandler.
Lecz, co tu dużo kryć, Tarnobrzeg to nie Los Angeles i trudno w takim małym mieście wejść w pełni w rolę twardego detektywa. Co chwila Kuba Rau spotyka znajomych z dzieciństwa, a znajome starsze panie mierzwią mu włosy z radości na spotkanie. Tak więc nie zawsze jest brany poważnie, ale nie bardzo się tym przejmuje i robi swoje. Rozczuliła mnie...

książek: 4528
Pokrecona | 2017-02-20
Przeczytana: 18 lutego 2017

Jest to bardzo dobry debiut autorki. Dowcipny, błyskotliwy i trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony kryminał gatunku noir. Autorka buduje klimatyczną, tajemniczą atmosferę, łączy w związki, mami fałszywymi rozwiązaniami, fascynuje osobowościami i daje możliwość zagłębienia się w fabułę po same uszy.
http://przystanekszczescia.blogspot.com/2017/02/za-waluta-ewelina-dyda.html

książek: 2129

Akcja powieści dzieje się w Tarnobrzegu i jak na powieść noir przystało, autorka dużo miejsca poświęca miastu, specyfice regionu, złożoności problemów społeczno-kulturowych.

Detektyw Jakub Rau, prowadzi swoje śledztwo, co chwila napotykając się na znajomych z dzieciństwa, co nie oszukujmy się, wcale sprawy nie ułatwia. Mieszkańcy, tak naprawdę chcą mieć święty spokój i choć wiedzą o sobie niemal wszystko, nie zamierzają się zbyt łatwo ta wiedzą dzielić. Jednak, jak powtarza detektyw Rau: Każdego można kupić. Trzeba tylko znać odpowiednią walutę.

Polecam.

więcej na : http://kochamciemojezycie.blogspot.com/

książek: 374
BookReader | 2017-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dobry debiut. Ciekawy, dobrze skonstruowany kryminał. Bardzo przyjemny w odbiorze.
Odwołania do klasyki gatunku są bardzo dobrze widoczne, o czym zresztą sama Autorka mówiła.
Książka, która porusza tematy społeczne i kulturowe. W Tarnobrzegu ginie młoda dziewczyna, a podejrzanie pada na człowieka, który jest arabskiego pochodzenia. Śledztwo prowadzi Jakub Rau. Jest on nie tylko głównym bohaterem powieści, lecz także jej narratorem, bowiem cała historia została opowiedziana z perspektywy pierwszej osoby. Przyznam, że chwilkę zajęło mi przyzwyczajenie się do takiej formy narracji. Zdecydowanie wygodniej czyta mi się książki z narratorem w trzeciej osobie. Jednak kiedy już się przyzwyczaiłem było bardzo fajnie.
Sama zagadka kryminalna nie jest jakaś szalenie górnolotna, ale satysfakcjonująca.
Tarnobrzeg jest bardzo klimatyczny. Lokalni pijacy, blokowiska, meliny. Mało przyjemne miejsca, które aż się proszą o to, by coś tam się stało.
Jakub Rau często powtarza powiedzonko "Ale to...

książek: 1424
szelma | 2017-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2017

Zapraszam -> blog-projektksiazka.blogspot.com

Przyznam szczerze, nie wiedziałam czego się spodziewać po ‘kryminale noir’. Znawcą czy krytykiem też nie jestem, James Ellroy i Hening Mankell czekają w kolejce na półce, a z filmów oglądałam tylko ‘Chinatown’, który i tak jest uznawany za ‘nawiązujący’ do kategorii filmów noir. Pierwsze co przyszło mi na myśl to powieść Jakuba Ćwieka ‘Grimm City. Wilk’ w którym ciemność aż osaczała, fabuła wciągała, a Czerwony Kapturek intrygował. Nie byłam zbyt daleka od prawdy ale co nieco też się nauczyłam. Bo jeśli tak wygląda ‘kryminał noir’ w wykonaniu Eweliny Dydy to ja chcę tego więcej.
Jakub Rau tarnobrzeski prywatny detektyw po przejściach, który kilka lat temu wrócił do rodzinnego miasta. Od tego czasu wynajmuje pokój u fryzjerki Danuty i wiedzie spokojne, monotonne życie na jednym z osiedli. Tarnobrzeg nie jest miastem w którym za wiele się dzieje, więc Jakub zarabia na życie głównie śledzeniem niewiernych mężów i żon. Pewnego dnia zdarza...

książek: 830
Agusiek | 2017-03-24
Przeczytana: 12 marca 2017

Zapraszam: http://czytambezszelestnie.blogspot.com/2017/03/za-waluta-eweliny-dydy-recenzja.html

Powieść „Zła waluta” Eweliny Dydy została napisana w klimacie noir, który charakteryzują mocne kontrasty, charakterne postacie, zgrabne połączenie ironii, cynizmu i prostoty. W kinematografii lat 40’ ten schemat się sprawdził, a jak w wypadku współczesnej czarnej powieści? Autorka, w jednym z wywiadów, powiedziała, że tą konwencją puszcza oko do czytelnika.
„Zła waluta” to krótka powieść, liczy około 260 stron, napisana dość swobodnym, potocznym językiem, więc czyta się szybko i sprawnie. Mnie jednak jej lektura zajęła praktycznie dwa miesiące. Często robiłam przerwy, odpoczywałam i kiedy miałam nastrój, to do niej wracałam. Bynajmniej nie było to spowodowane napięciem czy grozą w fabule. Książka jest zwyczajnie nudna.
Fabuła leniwa, spokojna, to, co się zdarza, to dzieje się w swoim małomiasteczkowym tempie i jest pozbawione emocji. Wydarzenia, które powinny wynikać z siebie, tu są...

książek: 668
Daria | 2017-03-31

Po przeczytaniu książki, kiedy wyczytałam, że był to debiut autorki szczerze mówiąc zdziwiłam się. Debiuty bywają różne – ten moim zdaniem był bardzo udany, mimo tego, że do książki nastawiona byłam sceptycznie. Moją niechęć wywołała zapowiedź, że całość utrzymana jest w klimacie „noir”. Przeważnie jeśli mamy do czynienia z takimi zapowiedziami, to po lekturze jesteśmy rozczarowani. Ta książka zaskoczyła mnie na plus!

Akcja dzieje się w Tarnobrzegu, a bohaterem jest prywatny detektyw Jakub Rau. Zagadka z jaką przyjdzie mu się zmierzyć zaczyna się od śmierci młodej dziewczyny. A w zasadzie morderstwa, bo zostaje ona wypchnięta z balkonu. Jako osoba podejrzana aresztowany zostaje chłopak ofiary. A Jakub Rau podejmuje się zbadania sprawy na zlecenie matki chłopca. Oczywiście sprawa, wraz z kolejnymi stronami powieści robi się bardziej skomplikowana. Tematyka na pewno aktualna, podejrzany ma korzenie arabskie także przedstawiony został kalejdoskop odczuć Polaków w stosunku do...

książek: 804
Redaktor_na_Tropie | 2017-02-01
Przeczytana: styczeń 2017

Ewelina Dyda nie męczy. Nie męczy, co nie znaczy, że wsiadła na konia kryminalnej popeliny i galopując na nim, zamierza tak robić karierę. Wręcz przeciwnie. Autorka przygląda się palącym kwestiom społecznym i z lekkością oraz gorzkim poczuciem humoru je opisuje. Jak na przykład wówczas, gdy każe jednemu z drugorzędnych bohaterów myśleć o wyższości „prawdziwego polskiego obiadu” nad „kebabem od brudasów” tudzież postrzeganiu wegetarianizmu jako stylu dobrego dla „pedalskich lewaków” (przy okazji całkiem nieźle eksperymentuje w tym fragmencie z narracją trzecioosobową filtrowaną przez umysł młodego narodowca). Wybrzmiewa to tym komiczniej, gdy zdamy sobie sprawę, że sama autorka mięsożerna nie jest. Co nie znaczy, że podobnymi przemyceniami niesie jedyny słuszny politycznej oświaty kaganek. Nie. Dyda jest ponad to. Nakreśla problem dosadnie, ale wie, że przesadne przemycanie własnych poglądów politycznych w powieści gatunkowej byłoby słabe. Ona po prostu chodzi ulicami swojego...

książek: 3
Marcin161974 | 2017-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2017

Napisałem o książce pani Eweliny Dydy, pt."Zła waluta" w dziale Aktualności ale chciałbym i tutaj dodać kilka słów, no bo i gwiazdki
i więcej osób czyta i w ogóle...
Nie wiem, czy bardzo będę w odstępstwie od pozostałych czytelników
ZŁEJ WALUTY ale sądząc po opiniach już dodanych, moja recenzja nie będzie peanem.
Napisałem o książce pani Dydy "Zła książka" i po wielu przemyśleniach podtrzymuję tę opinię (zainteresowanych odsyłam do mojej recenzji
do działu Aktualności), tutaj tylko dodam, że trzy gwiazdki daję
za opisy konkretnych miejsc Tarnobrzega (lubię tzw. "miejski realizm"
w literaturze, zwłaszcza polskiej)i za wykreowanie dusznego i gorącego klimatu małego miasta i jego ulic.
Dalej także uważam, że postaci ZŁEJ WALUTY są plastikowe i nijakie, snują się po mieście jedna do drugiej jakoś tak bez sensu, składu
i ładu, dialogi są męczące i naprawdę uważam, że ta książka jest napisana na poziomie najwyżej trochę bardziej zdolnego licealisty
w czwartym roku...

zobacz kolejne z 200 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Znak kryminał 300x500
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Literatura to nie prospekt turystyczny. Wywiad z Eweliną Dydą

Na polską scenę kryminopisarską wkracza novum w postaci Eweliny Dydy, 34-letniej drobnej brunetki z wykształceniem krytycznoliterackim, w której głowie wręcz dymi się od wiedzy na temat gatunku przez żadną kobietę w Polsce dotąd nie uprawianego – kryminału noir. Przeczytajcie wywiad z pisarką.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd