Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dwór mgieł i furii

Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 2)
Wydawnictwo: Uroboros
8,97 (1787 ocen i 282 opinie) Zobacz oceny
10
866
9
424
8
276
7
116
6
59
5
22
4
13
3
5
2
2
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Court of Mist and Fury
data wydania
ISBN
9788328021754
liczba stron
768
słowa kluczowe
fae, Sarah.J. Maas
język
polski
dodała
Naddia

Inne wydania

Między światłem a ciemnością Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie. Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z...

Między światłem a ciemnością
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie.
Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. Zresztą zupełnie nie nadaje się do tej roli. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić. Pragnący zapewnić jej bezpieczeńtwo Tamlin próbuje zamknąć Feyrę w złotej klatce. W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina - Rhysand, Książę Dworu Nocy. Zwabioną podstępem Feyrę raz w miesiącu okrywa mrok jego niebezpiecznego królestwa. To pewne, że władca ciemności będzie chciał wykorzystać ją do swoich celów. Chyba że... to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać. Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić?
Gdy nad Prythian i krainę ludzi nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, Feyra musi zdecydować, komu może ufać. Stawką jest życie jej rodziny i losy całego świata. A w magicznym świecie fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/dwor-mgiel-i-fu...(?)

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/dwor-mgiel-i-furii.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 128
Sara Kałecka | 2017-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com

"Miłość potrafi być trucizną."

Czy Dwór Mgieł i furii zadowolił mnie tak samo jak poprzednia część? O nie, ta część była bardziej emocjonująca i wciągająca, działo się trochę mniej, ale za to autorka nadrobiła w wartkiej akcji. Feyra przeszła naprawdę wiele i jej charakter uległ znacznej modyfikacji, przyznam, że podobała mi się ta zmiana, nie jest już dziewczynką, która leci na chwilę luksusu, a potem aby ocalić miłość swojego życia posuwa się do ostateczności. Oczywiście nie mogło zabraknąć najbardziej irytującej postaci... UWAGA., ten tytuł otrzymuje Tamlin. Zdziwieni? Tak, tak ja też się zdziwiłam, ale przyznaję, że w niektórych momentach miałam ochotę go zdzielić łopatą, tak łopatą, bo nie mogłam zdzierżyć jego idiotycznego zachowania. Jego chorobliwa chęć bronienia była strasznie irytująca, a nawet brzydko mówiąc wku***ająca, ponieważ nie wyobrażam sobie jak można kogoś tak osaczać i ograniczać, bo nam się coś wydaje. Dobra, dobra odbiegam od tematu. Skoro mamy najgorszą postać, to wiadomo, że jest też ta najlepsza, tam da ra dam, Rhysand, tak kolejne zaskoczenie. Jak to się mówi "Nie taki diabeł straszny, jakim go malują", choć tu lepszym stwierdzeniem byłoby "Mówią", pozory potrafią mylić i tak było w tym wypadku, ale nie zdradzam nic więcej, aczkolwiek musicie wiedzieć, że trudno się powstrzymać. Druga część okazała się być przepełniona humorem, zwłaszcza, ze strony Rhysa, który nie żałował sobie ironicznych ripost.

"Kiedy leje, strzyka mi w prawym kolanie. Roztrzaskałemje podczas wojny i od tej pory ciągle mnie boli."

Książę Domu Nocy okazał się być idealnym bohaterem do zakochania się, a jego postawa i trochę moje wyobrażenie nie pomaga mi o nim zapomnieć, uważam, że wam też może się to przydarzyć. Tak, Rhys się okazał, to przejdę do tego, że ta część okazała się o wiele lepsza od drugiej, choć zwykle jest tak, że ta pierwsza jest najlepsza, niemniej jednak Dwór Mgieł i Furii zasłużył na tytuł tej lepszej części szybkim rozwojem akcji, a także bardzo ciekawym połączeniem niektórych wątków z poprzednią częścią, przede wszystkim wyjaśniła się masa rzeczy, o których nie mogłam zapomnieć, ale także tych, o których nawet nie pomyślałam. Przyznaję, że domyśliłam się zakończenia, niemniej jednak dalej byłam zaskoczona tym, jak bardzo mi się podobało, ale przejdźmy do konkretów. Lekka i przyjemna w czytaniu, bez zbędnych opisów czy zapożyczeń.
"Kiedy spędzasz tak wiele czasu uwięziony w ciemności,
Lucienie, odkrywasz, że ciemność zaczyna patrzeć na ciebie."


Autorka postawiła na minimalizm, który opłacił się jej w więcej niż stu procentach, bo dodał powieści swoisty klimat. Książka wymaga od czytelnika bieżącego łączenia wątków, a także domyślania się przeróżnych rzeczy umieszczonych w najmniej spodziewanych momentach. Przechodząc powoli do podsumowania, bardzo podoba mi się styl autorki i to, jak dobrze potrafi wykreować świat wraz z bohaterami tak, aby nie znudzić czytelnika, tylko żeby zaczął błagać o więcej. Wysublimowane uniwersum z niebanalnymi postaciami wywindowały powieści Sarah J. Maas na same szczyty, któż o nich choćby nie słyszał? Jeśli choćby raz ten tytuł rzucił się wam w oczy, ale jeszcze po niego nie sięgnęliście to polecam z całego serca.

Chyba całej wieczności nie wystarczy, aby mnie posklejać z powrotem.

Króciutko podsumowując autorka tej części zachwyciła mnie jeszcze bardziej niż w poprzedniej, a do obu podchodziłam z rezerwą, a zobaczcie co to ze mną zrobiło. Trafiłam do kolejnych wielbicieli nie tylko książek, ale także samej autorki. Niezbyt wymagające myślenia, aczkolwiek niezwykle wciągające, dla wymagających czytelników, na pewno się nie zawiedziecie.


Pozdrawiam, Sara❤

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bursztynowa Komnata

Szału nie ma, ale z drugiej strony wstydu też nie. Daję mocne 6/10, fabuła troszkę zbyt długo się ciągnęła, choć były momenty szybszej akcji. Ogólnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd