rozwińzwiń

Dwór mgieł i furii

Okładka książki Dwór mgieł i furii Sarah J. Maas
Zwycięzca w plebiscycie 2017
Okładka książki Dwór mgieł i furii
Sarah J. Maas Wydawnictwo: Uroboros Cykl: Dwór cierni i róż (tom 2) romantasy
768 str. 12 godz. 48 min.
Kategoria:
romantasy
Cykl:
Dwór cierni i róż (tom 2)
Tytuł oryginału:
A Court of Mist and Fury
Wydawnictwo:
Uroboros
Data wydania:
2022-06-22
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-05
Data 1. wydania:
2016-05-03
Liczba stron:
768
Czas czytania
12 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383180007
Tłumacz:
Jakub Radzimiński
Tagi:
fantastyka literatura amerykańska magia nastolatka niebezpieczeństwo nienawiść uczucie walka dobra ze złem walka o przetrwanie walka o władzę zemsta
Inne
Średnia ocen

8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
119
8

Na półkach:

Podczas czytania pierwszego tomu czułam głównie zażenowanie swoja osobą. Było to moje pierwsze romantasy, nie podobała mi się totalnie postać Tamlina, był płytki i sztucznie tragiczny. Natomiast drugi tom to kompletnie inna liga. Postać Rhysa jest tak fantastyczna, podoba mi się cały wątek przeznaczenia i wracania do niewytłumaczonych wątków z pierwsego tomu. Przy końcówce prawie dostawałam zawału. Polecam!

Podczas czytania pierwszego tomu czułam głównie zażenowanie swoja osobą. Było to moje pierwsze romantasy, nie podobała mi się totalnie postać Tamlina, był płytki i sztucznie tragiczny. Natomiast drugi tom to kompletnie inna liga. Postać Rhysa jest tak fantastyczna, podoba mi się cały wątek przeznaczenia i wracania do niewytłumaczonych wątków z pierwsego tomu. Przy końcówce...

więcej Pokaż mimo to

avatar
597
114

Na półkach: , , , , ,

Wracamy do świata Prythianu i Freyry, która jako śmiertelniczka ocaliła krainę. Poświęcenie przepłaciła życiem, w ramach wdzięczności otrzymała życie fae, ale i wiele blizn na duszy. Poznajemy ją tu mimo nieśmiertelności od tej słabej strony, od strony osoby, która nie ma woli walki do życia, a koszmary odwiedzają ją każdej nocy. W momencie kiedy najważniejsze osoby powinny przy niej być i pomóc z odnalezieniem siebie, kiedy została pozostawiona samej sobie.

Jak ja w tej części nie mogłam znieść Tamlina, o ile poprzednio wydawał mi się takim przyjemnym kolesiem, tak tu przeszedł zmianę (a może zawsze taki był) w strasznie toksyczną osobę. Dziwie się jej, że szybciej od niego nie uciekła, ale w sumie czego się nie robi dla miłości.

Zaś Rhysanda nie da się nie kochać. Tak jest to taki bad boy ale przy tym z mega poczuciem humoru i widać, że dla kochanej osoby jest w stanie zrobić wszystko. Już w pierwszym tomie widać było, że ta relacja będzie złotem, ale nie spodziewałam się, że aż takim.

Całkowicie pokochałam tą serię i wiem, że to nie jest żadne arcydzieło, ale czy naprawdę każda książka ma taka być? Zawsze wychodziłam z założenia, że książka to nam czytelnikom ma dawać radość, a ta książka sprawiła mi jej bardzo dużo <3

Wracamy do świata Prythianu i Freyry, która jako śmiertelniczka ocaliła krainę. Poświęcenie przepłaciła życiem, w ramach wdzięczności otrzymała życie fae, ale i wiele blizn na duszy. Poznajemy ją tu mimo nieśmiertelności od tej słabej strony, od strony osoby, która nie ma woli walki do życia, a koszmary odwiedzają ją każdej nocy. W momencie kiedy najważniejsze osoby powinny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
186
55

Na półkach: ,

Po roku czasu wróciłam do niej, momentami za bardzo męczące opisy, ale zaczęło się dziać i coś się ruszyło. Teraz przeczytałam ją w ciągu kilku dni. Może wtedy nie był czas na nią. No i nie mój gatunek, jednak Dwory mają w sobie jakąś magię, skoro wzięłam się za fantastykę i chciałam do tego tomu wrócić i czytać dalej.

Po roku czasu wróciłam do niej, momentami za bardzo męczące opisy, ale zaczęło się dziać i coś się ruszyło. Teraz przeczytałam ją w ciągu kilku dni. Może wtedy nie był czas na nią. No i nie mój gatunek, jednak Dwory mają w sobie jakąś magię, skoro wzięłam się za fantastykę i chciałam do tego tomu wrócić i czytać dalej.

Pokaż mimo to

avatar
10
10

Na półkach:

Cóż, jestem już po zakończeniu drugiego tomu. Myślałam, że po długim wstępie wreszcie zacznie się coś dziać, ale niestety muszę z żalem przyznać, że ta książka okazała się dla mnie o wiele gorsza od pierwszego tomu - pod względem fabuły i użytego języka. Spodziewałam się mocnej fantastyki, ale raczej nigdy nie zakwalifikowałabym tego do tego gatunku. To zwykły romans, który okraszony jest tylko złotym, sztucznym papierkiem pod nazwą „fantastyka”.

W świecie Maas już sam świat przedstawiony stanowi dla mnie pewien problem. Nie do końca wiadomo, jak go sobie wyobrazić - autorka niby przedstawia stylizację na dawne epoki, ale gdzieś przewijają się wynalazki znane współcześnie: umywalka, sweter jako element ubioru kobiecego, kran, a nawet numer rachunku bankowego. Samo działanie magii jest dla mnie tutaj nie lada zaskakujące - jeśli tylko bohater ma jakiś problem, od razu znajduje rozwiązanie w postaci jakiegoś nieznanego zaklęcia. Takich zastosowań metod Deus ex machina jest jednak o wiele więcej - chociażby samo podróżowanie do kolejnych dworów. To całe „przeskakiwanie” jest dla mnie nieprzekonywujące. W fantastykach na ogół bohaterowie, aby osiągnąć jakiś cel, przemierzają długie podróże i napotykają na drodze sporo przeszkód. Tutaj takich przeszkód było mało, jak się jakieś pojawiły, to szybko zostały załagodzone.

Za bohaterami nie przepadam. Feyra jest irytująca tym bardziej w tej części, kiedy zyskała różne moce od wszystkich książąt - szybko radzi sobie z przeszkodami, nie pamiętam momentu, aby kiedykolwiek była ranna. Do tego to całe demonizowanie postaci Tamlina, który nagle zmienił całą swoją osobowość z poprzedniej książki... Feyra chciała, aby ją zrozumiał, ale sama za nic nie potrafiła zrozumieć sytuacji z jego strony. Co do Rhysanda - nie przekonuje mnie jego postać. Te jego usprawiedliwienia wcale nie pomagają w wybieleniu tej postaci, wbrew pozorom, tak jak oczekiwała tego pewnie autorka. Rhysand to zwykły bad boy, który dobry okazuje się tylko dla swojej towarzyszki serca - oczywiście narobił wiele złego, ale w rzeczywistości nie chciał nic nikomu zrobić. Piękny, muskularny, z imponującą długością w spodniach; myślę, że mógłby rywalizować z Maryją z „Rozmyślania przemyskiego” w konkursie na najpiękniejsze uzębienie. Jedyną postacią godną pochwały jest Azriel - jedyny niearogancki i spokojny typ, który nie gada ciągle głupot przy stole jak pozostała ekipa. Nie kibicowałam, szczerze mówiąc, żadnej postaci i nie angażowałam się w ich perypetia.

Co do fabuły - oprócz paru momentów w książce nie działo się nic. Fabuła ruszyła trochę do przodu dopiero po 250 stronie, co i tak jest przesadą. Niby wisi niebezpieczeństwo wojny, ale wszystko dzieje się jakoby w tle – postacie prędzej siedzą w zamkniętych pomieszczeniach, rozmawiają i kosztują smakołyki, niż idą ratować świat. Mam jeszcze pewną uwagę do tej całej traumy Feyry - przeżycie czegoś takiego to nie byle co, obawiam się, że bohaterka przez długie miesiące ze strachu nie wyszłaby na zewnątrz zabić kogokolwiek, nawet winnych, lub samej stracić życie. Tymczasem szybko godzi się na Dworze Nocy wykonać różne zadania. Na Dworze Nocy widać także jej większe zainteresowanie bogatymi strojami i wnętrzami. U Tamlina tym gardziła, dlaczego nagle na Dworze Nocy nie ma do tego problemu i ubiera nawet nielubiane przez siebie sukienki?

Jeśli chodzi o zakończenie – zebranie się wszystkich postaci w jednym miejscu skutkowało według mnie klapą, przypomniało mi to trochę gombrowiczowską kupę z „Ferdydurke”. Nagle zaczęły dziać się dziwne rzeczy, Jurian wstał z grobu, pojawił się król bez imienia, dwie stały się nieśmiertelne, a Feyra zaczęła błagać o powrót do Tamlina (scena zaaranżowana zresztą słabo, skoro już sam Lucien patrzył na nią z podejrzeniem kłamstwa). Dziwna książka.

Cóż, jestem już po zakończeniu drugiego tomu. Myślałam, że po długim wstępie wreszcie zacznie się coś dziać, ale niestety muszę z żalem przyznać, że ta książka okazała się dla mnie o wiele gorsza od pierwszego tomu - pod względem fabuły i użytego języka. Spodziewałam się mocnej fantastyki, ale raczej nigdy nie zakwalifikowałabym tego do tego gatunku. To zwykły romans, który...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
24
22

Na półkach:

Kompletnie nie rozumiem zachwytu nad tą książką. Męczyłam ją chyba z trzy tygodnie. Główna bohaterka po wydarzeniach pod Górą wraca z ukochanym do Dworu Wiosny i tam przestaje być szczęśliwa. Do ślubu między Feyrą a Tamlinem nie dochodzi, bo pojawia się Rhys i chce skorzystać ze umowy którą zawali w pierwszym tomie. Z książki dowiadujemy się, że Feyra chodzi w ładnych fatałaszkach w Dworze Nocy i tam je, bo dzięki temu nadbiera na wadze, natomiast w Dworze Wiosny to nosi sukienki, które nosiło się w angielskim XVII w dworze i bardzo mało je... Feyra postanawia odejść od ukochanego dla którego poświęciła życie pod Górą (sic!) a dwa miesiące później Rhys dobiera się do jej majtek. Taka ta nasza bohaterka niestabilna emocjonalnie. Irytujące jest to ze Rhys jej coś sugeruje, a potem w książce powtarza się Feyra sama zadecydowała. Bardzo szybko przestaje być przyjaciółką Luciena który też jej bardzo mocno pod Górą pomagał. A na sam koniec Feyra, robi Tamlina (za którego powtarzam oddała życie pod Górą) w jajo i wraca do Dworu Wiosny jako kochanica Rhysa. Mam poczucie, że autorka w drugiej części nagle stwierdziła że zmieni obiekt zainteresowania Feyry i tak tez zrobiła. Nie jest dla mnie logiczne, że Feyra zmieniła tak szybko obiekt westchnień gdzie była tak bardzo zakochana w Tamlinie. Bardzo było mi szkoda Tamlina, że tak szybko się to potoczyło, bo jakoś w pierwszej części nasza główna bohaterka potrafiła o siebie zawalczyć to w drugiej już kompletnie nie.

Kompletnie nie rozumiem zachwytu nad tą książką. Męczyłam ją chyba z trzy tygodnie. Główna bohaterka po wydarzeniach pod Górą wraca z ukochanym do Dworu Wiosny i tam przestaje być szczęśliwa. Do ślubu między Feyrą a Tamlinem nie dochodzi, bo pojawia się Rhys i chce skorzystać ze umowy którą zawali w pierwszym tomie. Z książki dowiadujemy się, że Feyra chodzi w ładnych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
177
72

Na półkach:

7.5, gdyby świat nie był tak płaski dałabym zdecydowanie wyższą ocenę. Niemniej, SJM robi fantastyczną wiwisekcję przemocowego związku, tego jak trudno się z niego wyleczyć i jak wiele pracy trzeba poświęcić na zaufanie komuś nowemu. Dla mnie dwa 1 tomy ACOTAR są po prostu ekstra wiwisekcją niezdrowych fantazji w książkach i utrzymywania raniących relacji romantycznych i bardzo je za to cenię.

7.5, gdyby świat nie był tak płaski dałabym zdecydowanie wyższą ocenę. Niemniej, SJM robi fantastyczną wiwisekcję przemocowego związku, tego jak trudno się z niego wyleczyć i jak wiele pracy trzeba poświęcić na zaufanie komuś nowemu. Dla mnie dwa 1 tomy ACOTAR są po prostu ekstra wiwisekcją niezdrowych fantazji w książkach i utrzymywania raniących relacji romantycznych i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
165
80

Na półkach: , , ,

Dobra dobra, ja wiem co pomyślicie, ale ja na prawde nie wiem jak to się stało. Do 500 strony to ja szybciej chciałam uderzyć się tą książką i jej nawet nie lubiłam ale zakończenie było... woow. Musze przeczytać następne części. Ale gdyby nie zakończenie to spokojnie dałabym 6/10 myśle

Dobra dobra, ja wiem co pomyślicie, ale ja na prawde nie wiem jak to się stało. Do 500 strony to ja szybciej chciałam uderzyć się tą książką i jej nawet nie lubiłam ale zakończenie było... woow. Musze przeczytać następne części. Ale gdyby nie zakończenie to spokojnie dałabym 6/10 myśle

Pokaż mimo to

avatar
209
16

Na półkach:

Umówmy się, Dwory to nie jest literatura najwyższych lotów. Miejscami może nawet wydawać się lekko głupawa albo nielogiczna. Ale co z tego? Dostarcza tego co najważniejsze- emocji. Od samego początku trzyma w napięciu, a wątek romantyczny to jest po prostu to. Czy jest w ogóle ktoś kto nie jest fanem Rhysa?

Umówmy się, Dwory to nie jest literatura najwyższych lotów. Miejscami może nawet wydawać się lekko głupawa albo nielogiczna. Ale co z tego? Dostarcza tego co najważniejsze- emocji. Od samego początku trzyma w napięciu, a wątek romantyczny to jest po prostu to. Czy jest w ogóle ktoś kto nie jest fanem Rhysa?

Pokaż mimo to

avatar
84
36

Na półkach:

Wciągająca! Kto zna twórczość autorki, pewnie już po zakończeniu pierwszej części się mógł domyśleć, że nastąpi miłosny zwrot akcji w stronę Rhysa i…bałam się tego, bo naprawdę lubię Tamlina! Ale autorka naprawdę bardzo dobrze to uargumentowała.
Poza tym, akcja dobrze poprowadzona, książka naprawdę dała mi dużo radości! Co tu dużo pisać, nie mogę przestać myśleć o tej serii i biorę się za kolejną część!

Wciągająca! Kto zna twórczość autorki, pewnie już po zakończeniu pierwszej części się mógł domyśleć, że nastąpi miłosny zwrot akcji w stronę Rhysa i…bałam się tego, bo naprawdę lubię Tamlina! Ale autorka naprawdę bardzo dobrze to uargumentowała.
Poza tym, akcja dobrze poprowadzona, książka naprawdę dała mi dużo radości! Co tu dużo pisać, nie mogę przestać myśleć o tej serii...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
37
35

Na półkach:

Boże, ale ta część mi namieszała w głowie. Część, w której mamy tak wiele dobra, które okazuje się złem, że ciężko odróżnić jedno od drugiego. Drugi tom Dworów moim zdaniem wypada nawet lepiej niż pierwszy, chociaż i od jednego, i od drugiego ciężko było się oderwać. Życie na Dworach staje się coraz bardziej zagmatwane, więc pozostaje tylko sprawdzić, co wydarzy się dalej ☺️

Boże, ale ta część mi namieszała w głowie. Część, w której mamy tak wiele dobra, które okazuje się złem, że ciężko odróżnić jedno od drugiego. Drugi tom Dworów moim zdaniem wypada nawet lepiej niż pierwszy, chociaż i od jednego, i od drugiego ciężko było się oderwać. Życie na Dworach staje się coraz bardziej zagmatwane, więc pozostaje tylko sprawdzić, co wydarzy się dalej ☺️

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    11 779
  • Chcę przeczytać
    3 417
  • Posiadam
    2 591
  • Ulubione
    1 591
  • Teraz czytam
    239
  • Fantastyka
    226
  • 2018
    201
  • Fantasy
    186
  • 2021
    133
  • Chcę w prezencie
    114

Cytaty

Więcej
Sarah J. Maas Dwór mgieł i furii Zobacz więcej
Sarah J. Maas Dwór mgieł i furii Zobacz więcej
Sarah J. Maas Dwór mgieł i furii Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także