Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smażone zielone pomidory

Tłumaczenie: Alona Biała
Seria: Kameleon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,13 (3356 ocen i 268 opinii) Zobacz oceny
10
218
9
477
8
615
7
1 121
6
437
5
314
4
54
3
79
2
17
1
24
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fried Green Tomatoes at the Whistle Stop Cafe
data wydania
ISBN
8371502583
liczba stron
338
język
polski

Inne wydania

Rozczulająca i wzruszająca, tryskająca humorem i dramatyczna opowieść o zwykłych ludziach. Kiedy siwowłosa Cleowa Threadgoode opowiada historię swego życia kobiecie, która pogrążyła się w smudze cienia wieku średniego, przenosi się myślami do Alabany lat trzydziestych. We wspomnieniach wraca kawiarnia Whistle Stop, która ma dla swych gości dobrą pieczeń, mocną kawę, namiętności, uczucia,...

Rozczulająca i wzruszająca, tryskająca humorem i dramatyczna opowieść o zwykłych ludziach. Kiedy siwowłosa Cleowa Threadgoode opowiada historię swego życia kobiecie, która pogrążyła się w smudze cienia wieku średniego, przenosi się myślami do Alabany lat trzydziestych. We wspomnieniach wraca kawiarnia Whistle Stop, która ma dla swych gości dobrą pieczeń, mocną kawę, namiętności, uczucia, śmiech, a nawet... zbrodnię.

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 1997

źródło okładki: Zysk i S-ka, 1997

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9354)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5776
teri | 2013-10-09
Na półkach: 2013, Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 października 2013

Madra,ciepla i napawajaca optymizmem,chociaz nie brakuje w niej momentow dramatycznych.Opowiesc Ninny Threadgoode jest tak sympatyczna,ze nie sposob nie usmiechac sie,czytajac ja.Ciezkie czasy,Alabama,lata 20-30(mlodosc Ninny),rasizm Wielki kryzys...a i tak byly to wedlug niej,dobre czasy.Powiesc,ktorej nie sposob zapomniec i nie docenic.Polecam wiec wszystkim goraco!!!Bellissimi ricordi di certa Ninny,comuovente....
Specjalne podziekowania dla Edi_Edi!

książek: 332
Aurland | 2016-04-23
Na półkach: Przeczytane

Garść wspomnień, prosto napisanych. Luźne epizody - małe miasteczko w Alabamie. Bez nadmiernej egzaltacji, bez ubarwień. Jest za to klimat. Bardzo wiarygodnie - i tym ujmuje najbardziej. Sceny, jak Evelyn walczy sama ze sobą, z otyłością wmówioną i stratą sensu w życiu - niewymuszone, dotykające sedna. Proste i mocne - jak ta z łobuzem przed sklepem. Uśmiech i cios. Takie życie. Wielkie rzeczy zdarzają się rzadko. Codzienność jest zawsze.
Świetny pomysł z mieszaną chronologią. Widać jak płynie czas. Można go w dłoniach potrzymać, jakoś sobie to przemijanie oswoić. Fantastyczna postać Idgie - moja kolejna literacka miłość. Gdzież mi się one wszystkie pomieszczą. Wreszcie - wspomnienia. To, co zostaje. A jak piękne. Jak to "odchodzę" lekko się opowiada. Słuchajmy starych ludzi.

książek: 388
asica0 | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Lekka, miła i przyjemna :) Muszę przyznać, że początkowo myślałam, że będę mieć problem w połapaniu się w opisach, datach i osobach przez dość chaotyczne wpisy. Jednak wrażenie to nie trwało długo i żadnego problemu z "wkręceniem" się w fabułę nie było. Już po niewielkiej dawce książki chce się więcej i więcej o rodzinie Threadgoode. Ochoczo przerzucałam ze strony na stronę.
Było to moje pierwsze zetknięcie z twórczością autorki i podejrzewam, że nie ostatnie chociaż ten rodzaj literatury nie jest moim ulubionym to jestem przyjemnie zaskoczona tym sympatycznym i optymistycznym czytadłem. Nastraja pozytywnie na świat i daje wiarę ludzi! Czytając "Smażone zielone pomidory" można się wyciszyć, ale i zgłodnieć.
Tygodnik Dot Weems bywa zabawnym przerywnikiem, zwłaszcza jeśli chodzi o anegdoty o "drugiej połowie" ;)
Polecam.
Świetna na plażę jak i przy herbatce pod kocykiem :)

książek: 5833
allison | 2011-04-18
Przeczytana: 2009 rok

To pierwsza przeczytana przeze mnie powieść Fannie Flagg - od tej książki zaczęła się moja fascynacja twórczością autorki.
Inteligentny humor, ponadczasowa mądrość, niepowtarzalna atmosfera amerykańskiego Południa - to jest to, co w literaturze amerykańskiej bardzo cenię.
Poza tym, a może nawet PRZEDE WSZYSTKIM - to dla mnie jedna z najpiękniejszych powieści o przyjaźni.

książek: 715

O mamunciu!
Mam serio napisać czym dla mnie była ta książka?
Mimo tych wszystkich pozytywnych opini, jakie o niej mogłam tu na portalu przeczytać, mi kojarzyła się ona ze zbiorem wszelkich "sensacji" i zwyczajnych plot o innych we wsi. Nie wciągnęła mnie w ogóle, męczyłam ją, wynudziłam się i jedynie przed porzuceniem całkowićie tej lektury powstrzymał mnie fakt, iż jednak dostrzegłam, iż jest to przede wszystkim opowieść o wielkiej, prawdziwej przyjaźni. I chyba te wątki właśnie nadały tej książce sens.
Jednak ogólnie, jak to się mówi, to była zupełnie nie moja bajka.

PS. Acha, jako że uwielbiam gotować, to plusem są jeszcze przepisy na końcu. Może jakiś wypróbuję, choćby ten na te sławetne tytułowe smażone zielone pomidory.

książek: 681
Tathagatha | 2015-04-21
Przeczytana: 18 kwietnia 2015

'Smażone zielone pomidory' to opowieść głównie o kobietach. O przyjaźni, prozie życia, miłości, życiowych rozterkach i wreszcie o poczuciu własnej wartości. Choć nie brakuje w niej trudnych i smutnych tematów jest to ciepła, sympatyczna i bardzo optymistyczna książka.

Evelyn Crouch jest dojrzałą kobietą, a jednak bardzo zagubioną. Niepewna siebie, nieszczęśliwa kura domowa mimo wielu inicjatyw nie potrafi odnaleźć swojego miejsca na świecie. Podczas odwiedzin teściowej w domu spokojnej starości poznaje staruszkę Ninny.
Ninny - cudowna, gadatliwa istotka zaczyna wspominać swoje życie.
Przenosimy się do lat trzydziestych do małego miasteczka Whistle Stop w Alabamie. I tak zaczyna się magia.
Akcja dzieje się dwutorowo, a chronologia wydarzeń zostaje zaburzona. Na początku miałam obawy bo wydawało mi się chaotycznie, ale z czasem przestało mi to przeszkadzać.

Ogromnym plusem tej powieści jest jej pozytywny wydźwięk i humorystyczny ton. Niejednokrotnie byłam rozbawiona, szczególnie...

książek: 653
Katarzyna Bartnicka | 2016-03-10
Na półkach: Ebook, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 marca 2016

I cóż mogę powiedzieć? To książka dobra na wszystko, a na jesienna chandrę czy wiosenne przesilenie zwłaszcza. Napisana w sposób zabawny i inteligentny i optymistyczny. Taką właśnie postacią jest główna bohaterka, która spotykając w domu spokojnej starości panią Evelyn snuje opowieść ze swojego życia, o wydarzeniach jakie miały miejsce z górą czterdzieści lat przed tym, gdy te dwie kobiety spotkały się. Chociaż los nie oszczędzał pani Threadgoode nie stała się osoba zgorzkniałą, a wręcz przeciwnie pomimo przeciwności cały czas patrzyła na życie z nadzieją i ufnością. Opowieści te przeplatane się wycinkami z "Tygodnika Dot Weems", która to nie tylko streszcza wydarzenia w Whistle STop, ale nie szczędzi w nich ironicznych komentarzy.
Przyjaciele pani Threadgoode mają jedną ważną cechę. Nigdy nie odwracają się od drugiego człowieka i pomagają, bo ludzie ci pomocy tej potrzebują i to właśnie o tym jest ta książka. Nie dość, że dobrze się czyta, to i niesie ze sobą pewne wartosci,...

książek: 874
lacerta | 2016-01-28
Przeczytana: 27 stycznia 2016

Smażone zielone pomidory w kawiarni Whistle Stop Cafe - opis na okładce zapowiadał miłe chwilę w tej małej kawiarni prowadzonej przez dwie przyjaciółki. Wyobrażałam sobie, że właśnie ta kawiarnia stanie się centrum wydarzeń i głównym miejscem akcji. Niestety tak nie było, być może stąd wzięło się moje rozczarowanie. Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tą powieść i dostałam kompletnie coś innego.

Książka jest strasznie chaotyczna. Co chwilę przenosimy się w inny czas i inne miejsce, akcja nie jest spójna i nie jest opowiadana chronologicznie. Nie mogłam ogarnąć tego chaosu, nie mogłam od razu rozróżnić postaci. Za mało mi było opisu miejsc i bohaterów. Do tego Evelyn była dla mnie postacią lekko niezrównoważoną psychicznie i emocjonalnie - zwłaszcza po fragmencie z Towandą.

Dla mnie jednym dość dużym plusem i fajnym akcentem były przepisy na końcu książki. W całą opowieść nie potrafiłam się zagłębić, a w połowie zaczęła mnie porządnie nudzić.

książek: 504
zuzix | 2010-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2010

O taaak! Idealna książka do czytania w parku, albo na długi samotny wieczór. Niby taka zwyczajna, ale ma w sobie to coś. Na czas czytania całkowicie przeniosłam się do kawiarni w Whislte Shop. Od bohaterów "Smażonych zielonych pomidorów" możemy się wiele nauczyć, a autorka między zabawnymi i wzruszającymi historiami z ich życia, potrafiła przemycić tak poważne tematy jak rasizm, prawa kobiet, przemoc w związku itp. Jeszcze raz wielkie dzięki green_tea za polecenie mi jej w dyskusji: http://lubimyczytac.pl/dyskusja/69/426/nasze-rekomendacje#p7044
Sama również polecam innym!

książek: 188
Bianka | 2015-06-17
Przeczytana: 1999 rok

Tę książkę czytałam ze dwa razy. Pierwszy raz, kiedy na półkach w księgarniach pojawiło się to właśnie zielone wydanie. W 1999 r. Archaik ;D Ale do dziś pamiętam mój zachwyt! wprost zachłysnęłam się tą książką! Po raz pierwszy czytałam wtedy taką powieść, poruszającą tak wiele ważnych spraw, że nie sposób o wszystkim opowiedzieć, ani wszystkiego spamiętać. Powieść toczy się dwutorowo i na dobrą sprawę nie powinna być zbyt wesoła, bo tu i teraz mamy smutne życie Evelyn, zmagającej się z kryzysem wieku średniego, samotnej u boku swojego męża, sfrustrowanej monotonią swojego życia. Ale nawet komuś takiemu zdarza się czasem trafić całkiem niespodziewanie na coś wspaniałego :D Podczas wizyt w domu spokojnej starości, Evelyn poznaje uroczą staruszkę, której opowieści zmienią całkowicie jej nastawienie do życia. Magia zaczyna się, kiedy nobliwa pani Threadgoode opowiada Evelyn o swoim życiu i o pewnej niezwykłej dziewczynie. Ta historia przenosi nas do Alabamy lat trzydziestych, do...

zobacz kolejne z 9344 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wiosenne fiksum-dyrdum

Wiosna nie sprzyja pracy. Wiosna jest wrogiem koncentracji i systematyczności, szczególnie zaś jej pierwsze akordy. Trudno się skupić na obowiązkach, trudno pisać i robić cokolwiek, gdy za oknem przyroda radośnie oznajmia swój triumfalny powrót. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd